Omijać szerokim łukiem jeżeli chcesz być szanowany i doceniony.
Najniższa stawka, zero premii, zero nagród i zero realnego docenienia pracownika. Za to wymagania z kosmosu, wyśrubowane normy i obowiązków dokładanych bez końca.
Pracownik ma robić coraz więcej za te same marne pieniądze. Kamery, ciągła kontrola i atmosfera, jakby każdy pracownik był podejrzany o nicnierobienie. Zaufania i szacunku do człowieka trudno tutaj szukać.
Najbardziej irytujące jest jednak to, że im wyżej w strukturze firmy, tym lepiej można na niej wyjść, a zwykły pracownik, który wykonuje codziennie najcięższą i najbardziej wymagającą pracę, dostaje z tego wszystkiego najmniej. Kierownictwo i osoby na wyższych stanowiskach mają swoje warunki, stawkę taką że dla nas to tylko marzenie, szeregowy pracownik ma przede wszystkim kolejne obowiązki i wymagania najlepiej gdyby pracował za darmo lub jeszcze dopłacał im za to że może pracować.
Prezes , zamiast zadbać o ludzi, którzy wykonują całą tę pracę, regularnie dorzuca kolejne zadania i wymagania, a bez tych wszystkich ludzi nie stać byłoby go na takie życie, którego my możemy pozazdrościć nie martwi się czy będzie miał jak opłacić rachunki, czy starczy Mu na lekarza o nic się nie martwi a tym bardziej nie oszczędza. Mówią że im więcej się ma tym się jest bardziej chytrym jest to prawda bo on taki jest dodatkowo brać współczucia, szacunku do drugiej osoby jesteś dla niego totalnym zerem, śmieciem. A Jego lista obowiązków dla zwykłych pracowników się nie kończy, natomiast lista rzeczy, za które można dostać dodatkowe pieniądze, właściwie nie istnieje.
Pensja minimalna, wymagania maksymalne.
Obowiązków coraz więcej, pieniędzy bez zmian.
Premii brak, nagród brak, szacunku brak, współczucia brak.
Firma powinna pamiętać, że bez zwykłych pracowników nie byłoby komu wykonywać tej całej pracy i to dzięki im mają tyle pieniędzy. Jeśli wymaga się coraz więcej, to wypadałoby również zacząć odpowiednio wynagradzać i szanować ludzi. Bo trudno oczekiwać zaangażowania, kiedy pracownik widzi, że na jego wysiłku inni potrafią zarabiać znacznie lepiej za nic nie robienie tylko rozkazy a jemu pozostają tylko kolejne normy, zadania i presja oraz ciągle pretensje o wszystko. Cud że ta firma jeszcze nie upadła. Ale poczekajmy karma nie gubi adresu dotrze i do każdego z nich zwłaszcza do prezesa W i ich wszystkich po kolei schodek po schodku!!!!