Mniejsze śląskie miasteczka, takie jak Ruda Śląska, pełne są galerii handlowych oraz sporych supermarketów, podlegających pod zakaz handlu w niedzielę, mający sukcesywnie ograniczać ruch w sklepach w czasie weekendów. To jednak nie jedyny stały punkt w krajobrazie tych miasteczek – równie często można znaleźć sieci franczyzowych sklepów „Żabka”, które ewidentnie tego zakazu się nie boją. Dlaczego?
Ustawa posiada pewne ustępstwa
Jak w każdej ustawie, również tutaj można znaleźć kilka punktów, przez które prywatni sklepikarze będą mogli się prześlizgnąć ze swoimi towarami. Ustawa dopuszcza bowiem, aby osoby fizyczne, prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, w niedziele pracowali we własnych sklepach, samodzielnie oraz na własny rachunek. Jeśli brać pod uwagę pozamykane większe sklepy, można jednocześnie spodziewać się sporego zainteresowania każdym dostępnym, otwartym sklepem w okolicy.
Żabka może skorzystać z ustępstwa w ustawie
Dla franczyzobiorców jest to doskonała informacja. Oznacza to bowiem, że ponad 4700 punktów Żabki oraz Freshmarketu zlokalizowanych w Polsce, a więc również te w Rudzie Śląskiej, będą mogły bez żadnego skrępowania wciąż oferować swoje produkty. Oczywiście ustawa będzie jak najbardziej przestrzegana, o czym wspomina Biuro Prasowe Żabka Polska. Nie zmienia to jednak faktu, że właściciele sklepików zacierają ręce z uciechy. Pytaniem pozostanie oczywiście, jak ten zakaz wpłynie na ilość zatrudnianych w tych sklepach osób.
Praca w Żabce – czy to się opłaca?
Praca w Żabce raczej nie stanowi synonimu sukcesu zawodowego, choć ogólne warunki zatrudnienia w tej materii na pewno ulegają poprawie – coraz częściej pracuje się na podstawie umowy o pracę, a umowy cywilnoprawne niemal nie są już spotykane.
Niemniej, pensja pracownika Żabki rzadko kiedy wykracza ponad próg ustawowej pensji minimalnej, która wynosi w 2024 roku 4 300 złotych brutto miesięcznie.
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_90792520_niewyra%C5%BAne-przej%C5%9Bcie-w-supermarkecie.html