Podkarpacie jest jednym z najpiękniejszych regionów w Polsce, oferującym liczne atrakcje turystyczne. Przyjeżdża tu co roku coraz więcej osób z kraju i zza granicy, dlatego pojawiają się nowe obiekty hotelowe i gastronomiczne, które mogą ich obsłużyć. Problem w tym, że w sezonie letnim w takich miejscach może zabraknąć rąk do pracy.

Oferty pracy na każdym rogu ulicy

W Rzeszowie i w okolicach chętnie zatrudniani są pracownicy do pracy w lokalach gastronomicznych. Poszukuje się kucharzy, pomocy kuchennych czy kelnerów i barmanów. Oferty pracy w Rzeszowie jeszcze przed wakacjami będą najpewniej pojawiały się regularnie w takich miejscach. Pracodawcy mówią, że szukają pracowników od zaraz i płacą 13 zł za godzinę. Chętnych nie ma, a ogłoszenia wiszą na szybach lokalów, są publikowane w prasie i w serwisach ogłoszeniowych w internecie.

Za taką stawkę godzinową niewielu chce się pracować. Istnieje poważny problem z zatrudnianiem nowych pracowników, nie tylko sezonowych, ale i stałych, w branży hotelarskiej i gastronomicznej. Podzielają go także gospodarstwa agroturystyczne, które w Bieszczadach w czasie całego sezonu letniego są wręcz oblegane.

Dlaczego nie ma rąk do pracy?

Dziwi fakt, że pracodawcy mają ogromne kłopoty z zatrudnianiem pracowników na stanowiska niewymagające od nich zbyt dużych kwalifikacji czy doświadczenia zawodowego. Zwłaszcza że bezrobocie rejestrowane na Podkarpaciu w lutym 2017 roku osiągnęło poziom 11,8 proc. To znacznie wyżej niż średnia dla całego kraju.

Wydaje się, że bezrobotni nie chcą pracować za stawkę 13 zł za godzinę, choć jest to zgodne z zapisami ustawy o minimalnym wynagrodzeniu godzinowym. Pracodawcy uciekają się do nawiązywania bezpośredniego kontaktu z potencjalnymi pracodawcami. Właściciele pensjonatów chodzą po miastach i wsiach w swoim sąsiedztwie, namawiając ludzi na podjęcia pracy.

Wiele kobiet wymawia się od zatrudnienia tym, że wolą brać zasiłki oraz 500 plus na każde dziecko w rodzinie niż pracować. Łatwiej zwerbować do pracy osoby młode, bezdzietne, na przykład studentów. Są oni zatrudniani głównie na stanowiskach kelnerek i kelnerów, barmanów czy pomocy kuchennych. Największy deficyt profesji występuje w przypadku kucharzy, a restauratorzy mówią, że w dzisiejszych czasach dobry kucharz to skarb, o którego trzeba dbać. Sami pracownicy o takich kwalifikacjach zaczynają się coraz bardziej cenić, dlatego pracodawcy muszą im płacić coraz więcej.