Czy ktoś pamięta jeszcze sierpniowy protest pielęgniarek i położnych? Media milczą, ale walka o służbę zdrowia trwa nadal. I nie chodzi tutaj już tylko o podwyżki, ale o przetrwanie…

Obietnica obietnic

Jak zapewnił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, rozporządzenie w sprawie wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych będzie utrzymane w mocy. Podczas spotkania z pielęgniarkami zapowiedział podjęcie działań w celu poprawy ich warunków pracy i wynagrodzeń. Co ciekawe, w listopadzie na antenie Polskiego Radia przyznał, że może pojawić się problem ze znalezieniem pieniędzy na obiecane podwyżki. Przypomnijmy, we wrześniu NFZ, resort zdrowia, Naczelna Rada Pielęgniarek i OZZPiP podpisały porozumienie, zgodnie z którym wynagrodzenie pielęgniarek i położnych (zatrudnionych u świadczeniodawców posiadających umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej) wzrosną w ciągu 4 lat o 400 zł. Nowy minister w jednym z wywiadów stwierdził, że nie można zapewnić lepszej opieki medycznej bez większych nakładów finansowych. Niestety, pieniędzy na ratowanie wspomnianej grupy zawodowej brakuje już teraz i nie zapowiada się, żeby znalazły się one w najbliższej przyszłości.

Zdrowie na barykadach

Chociaż główne media o tym milczą, walka personelu medycznego o lepsze pieniądze i warunki pracy nie zakończyła się wraz z sierpniowym protestem pod Sejmem. W listopadzie rozpoczął się protest pracowników w szpitalu powiatowym w Chrzanowie. Chcą lepszej płacy (800 + 700 zł), reorganizacji pracy oraz uporządkowania sposobu zatrudniania pracowników. W listopadzie doszło też do protestu pracowników medycznych w Olkuszu. W ciechanowskim szpitalu udało się zapobiec strajkowi i skończyło się tylko na protestach. W rybnickim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 doszło nawet do strajku głodowego pielęgniarek. Finalnie zamiast upragnionej podwyżki, mają otrzymać 10 % dodatek do wynagrodzenia podstawowego. W szpitalu w Piszu w listopadzie pielęgniarki na kilka godzin odeszły od łóżek – podwyżka nie była częścią pensji zasadniczej. Pielęgniarki z Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie złożyły zawiadomienie do prokukratury, gdyż dyrekcja szpitala nie wywiązała się z finansowych zobowiązań strajkowych. Rośnie też niezadowolenie personelu medycznego w Krośnie, Kostrzynie i Świebodzinie. Przypomnijmy, że pielęgniarki w niektórych szpitalach pozostają w tzw. „sporach zbiorowych od wielu lat”. Protest pod sejmem był tylko zwieńczeniem wieloletnich sporów służby zdrowia z rządem, zaniedbań i braku odpowiednich reform (artykuł).

Pacjent zapłaci?

„Pieniądze Zembali”, jak mówi się o ustalonych podwyżkach, okazują się bardzo niepewne. Były minister zdrowia Marek Balicki stwierdził, że plan podwyżek został przygotowany fatalnie i narusza konstytucyjne zasady równości. Pielęgniarka może też stracić podwyżkę w przypadku zmiany miejsca pracy. Co gorsza, może po prostu na podwyżki zabraknąć funduszy, tym bardziej w perspektywie czteroletniej. Wciąż nie wiadomo ile środków zostanie w przyszłym roku przeznaczone na podwyżki – o podziale środków finansowych w konkretnych placówkach będą decydować dyrekcje szpitali. Już teraz niektóre szpitale mają problem z podniesieniem wynagrodzeń, więc wbrew ustaleniom wypłacają je w formie niepewnych dodatków lub nagród. Aldona Rogala, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i położnych przy UCK, w jednym z wywiadów wyjaśnia, że zanim szpitale otrzymają fundusze z NFZ, muszą wyłożyć je same. Nie są pewne, czy zostanie im to zwrócone. Skąd jednak wziąć prawie półtora miliarda złotych? W przyszłym roku będą musiały nastąpić przesunięcia w rozdysponowanym już budżecie, ale NFZ twierdzi że takie zmiany nie zostaną dokonane. Istnieje więc ryzyko, że szpitale na podwyżki przeznaczą kwoty przeznaczone na realizację świadczeń zdrowotnych. To jednak jest niezgodne z prawem. Niezależnie od wyniku tej batalii, finalnie i tak najwięcej straci pacjent.

Jeśli jednak nie straszna Ci batalia z rządem, a pielęgniarstwo to Twój wymarzony zawód, oferty pracy pracy dla pielęgniarek znajdziesz

na stronie GoWork.pl. Ogłoszenia, które znajdują się na portalu, możesz filtrować pod kątem interesujących Cię kryteriów. Do wyboru są m.in. rodzaj umowy, tryb pracy i wymiar etatu. Poza tym, na portalu znajdziesz opinie o ogłaszajacych się pracodawcach. Piszą je byli i obecni pracownicy oraz osoby, które odbyły rozmowy rekrutacyjne. Dzięki nim możesz dowiedzieć się więcej na temat firmy, do której zamierzasz aplikować. Możesz również zapisać się do newslettera. Gdy pojawi się nowa oferta z Twojego regionu dostaniesz powiadomienie drogą mailową.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_130937427_young-redhead-nurse-looking-far-away-with-hand-to-look-something-over-pink-background.html