Zawód pielęgniarki to praca o dużej odpowiedzialności, ale też z wieloma wyzwaniami. Pomimo podwyżek oferowanych w publicznej służbie zdrowia, wiele młodych pielęgniarek rezygnuje z tego zawodu lub wybiera inne formy zatrudnienia. W Polsce braki kadrowe w tym zawodzie się pogłębiają, a przyczyn tego zjawiska jest wiele. Jakie problemy stoją za malejącym zainteresowaniem tą profesją?
Braki w zawodzie pielęgniarek
W Polsce istnieje poważny problem z niedoborem pielęgniarek. Struktura wiekowa tej grupy zawodowej wskazuje, że najwięcej pielęgniarek to osoby w wieku 50-60 lat, a najmniej w przedziałach 20-30 oraz 30-40 lat. To oznacza, że nie ma wystarczającej liczby młodych pracowników, którzy mogliby zastąpić starsze pokolenie pielęgniarek. Wiele doświadczonych pielęgniarek nadal pracuje, mimo że nabyły uprawnienia emerytalne, co tylko podkreśla skalę problemu z napływem nowych kadr.
Młode pielęgniarki wyjeżdżają mimo podwyżek
Podwyżki oferowane w publicznej służbie zdrowia, choć atrakcyjne, nie są wystarczającym motywatorem dla młodych pielęgniarek. Wiele z nich po studiach decyduje się na zmianę kierunku kariery, zamiast kontynuować edukację w zawodzie pielęgniarki.
W rozmowach z przedstawicielami środowiska pielęgniarskiego wielokrotnie padają przykłady osób, które wybierają pracę za granicą lub w sektorze prywatnym, gdzie przy mniejszym wysiłku można zarobić podobne lub lepsze wynagrodzenie. Przychodnie prywatne i kliniki medycyny estetycznej stają się coraz bardziej atrakcyjną opcją. Lepsze zarobki i warunki można uzyskać pracując w innych krajach UE np. jako opiekunki osób starszych.
Nieadekwatne zarobki do obowiązków w pracy pielęgniarki
Mimo oferowanych podwyżek, praca pielęgniarki w publicznych szpitalach pozostaje niezwykle wymagająca i odpowiedzialna. Alicja Miszkiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, podkreśla, że młode osoby często nie wytrzymują presji i wysiłku, z jakim wiąże się ten zawód.
Praca na oddziałach wymaga od pielęgniarek nie tylko opieki nad pacjentami, ale także wykonywania zadań, które wykraczają poza ustalone normy. W wielu szpitalach liczba pielęgniarek na oddziałach jest niewystarczająca, a obowiązki, które muszą wykonywać, znacząco przekraczają standardy określone w przepisach.
Przykładem jest sytuacja na oddziałach onkologicznych, gdzie liczba pacjentów, którymi pielęgniarki muszą się opiekować, jest często dwukrotnie wyższa niż wskazuje na to norma. Mimo tego, brak jest przepisów, które umożliwiałyby zwiększenie liczby personelu, co przekłada się na większe obciążenie pracą. Często o takich problemach sygnalizują w Internecie w bazach opinii o pracodawcach.
Dlaczego podwyżki nie wystarczą?
Choć na pierwszy rzut oka podwyżki mogą wydawać się atrakcyjne, to w kontekście trudnych warunków pracy, jakie panują w publicznej służbie zdrowia, stają się niewystarczające. Młode pielęgniarki widzą, że istnieją inne zawody i branże, które oferują porównywalne wynagrodzenie, ale przy znacznie mniejszym wysiłku fizycznym i psychicznym. Dlatego coraz częściej decydują się na zmianę zawodu lub emigrację, co jeszcze bardziej pogłębia problem braku kadry w Polsce.
Pielęgniarki potrzebują nie tylko godziwego wynagrodzenia, ale także lepszych warunków pracy, odpowiedniego wsparcia kadrowego i systemowego rozwiązywania problemów związanych z nadmiernym obciążeniem pracą. Bez tych zmian, trudno będzie zatrzymać młodych pracowników w zawodzie.
Pielęgniarka – zawód pełen wyzwań i satysfakcji
Praca pielęgniarki jest jednym z najbardziej wymagających, ale i satysfakcjonujących zawodów. Pielęgniarki pełnią kluczową rolę w systemie opieki zdrowotnej, zapewniając pacjentom nie tylko pomoc medyczną, ale także wsparcie emocjonalne i psychiczne. Ich zadania obejmują szeroki wachlarz działań, od monitorowania stanu zdrowia pacjentów po udzielanie pierwszej pomocy i współpracę z lekarzami w ramach planu leczenia. Choć zawód ten wiąże się z dużą odpowiedzialnością, to jednocześnie daje ogromną satysfakcję z pomocy innym.
Jakie wyzwania czekają pielęgniarki w pracy?
Choć praca pielęgniarki jest niezwykle wartościowa, wiąże się z wieloma wyzwaniami, takimi jak długie godziny pracy, stresujące sytuacje oraz duża odpowiedzialność za zdrowie pacjentów. Pracownicy w tym zawodzie często muszą zmagać się z wypaleniem zawodowym, szczególnie w przypadku pracy w intensywnej opiece lub w czasie kryzysów zdrowotnych, jak pandemia. Dlatego tak ważne jest, aby pielęgniarki miały wsparcie w postaci szkoleń, odpoczynku oraz odpowiednich warunków pracy, aby mogły efektywnie pełnić swoje obowiązki.
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_25777764_kobieta-piel%C4%99gniarki-przygotowanie-pacjenta-przed-przeniesieniem-m%C4%99%C5%BCczyzna-go-na-wyci%C4%85gu.html














Komentarze
ooo
3200zl? Chciałabym….. U mnie w szpitalu płacą 1200zł mniej.
anakonda87
Ale brutto czy netto?
olla
2000 zl na rękę. Czasem więcej a czesciej mniej… I brak poszanowania
gosia
uwaqżam że ludzie z misją są szkodliwi , są winni poniżającemu traktowaniu zawodu, źle wpływają na jego przyszłość.
jest to opinia 50 letniej pielęgniarki pracującej 12 lat na sor i oiom. dlaczego pielęgniarka ma mieć misję a lekarz chodzi z rękami w kieszeni i ma pretensje do pielęgniarek że znowu musi przyjść do pacjenta.
to są miedzy innymi sytuacje gorzkie i działające destrukcyjnie na osobowość ( ” pomaganie męczy”- polecam lekturę)
m
Nie polecam zawodu! Dziewczyny, nie iddzcie na pielęgniarstwo a te , które mają jeszcze siły i są młode- walczcie o siebie i zmieniajcie zawód. Z jakim znajomym nie rozmawiam, to każdy ma podobną lub lepszą wypłatę, czy to po studiach czy bez. Święta i noce w domu. Dajcie spokój. To się po prostu zwyczajnie nie opłaca. Odpwiedzialnosc duza, wymagania duże, pacjenci roszczeniowi, zyjecie dla grafiku, nic nie mozna zaplanować. A pensja taka jak lidlu, rossmanie czy jakbyscie pracowaly w byle jakim biurze czy korpo na najnizszym stanowisku do 15tej, wiec – nie warto. Ciągle znoszenie upokorzeń, człowiek po kilku latach nieprzespanych nocy ma prblemy hormonalne, wahania nastroju i czuje sie jak na wiecznym kacu. Po nocce a jest ich kilka w tygodniu conajmniej, człowiek się czuje jakby wypaił paczke fajek i popił kilkoma piwami- ile tak da się ciągnąć? Nie idzie tego odespać. Dajcie spokoj, nie za takie pieniądze. I tak, rozumiem, że niektorzy maja misje.. Ja tez miałam. Ale w takim wypadku lepiej po normalnej pracy isc jako wolontariusz do szpitala czy schroniska dla zwierząt , na prawdę. Albo zostac lekarzem, stomatologiem, farmaceutą, ale nie siostrunią od najnizszych posług. Staniecie się rozgoryczone i wiecznie zmęczone, a święta wiecznie spędzone na dyzurach, bez rodziny. No chyba ze ktos tak lubi i chce się poswiecac- w innym wypadku polecam wybrac cos innego i cieszyc się zyciem.