Mówiąc o mobbingu myślimy o przemocy, która ma miejsce w pracy, zatem dotyczy osób dorosłych. Teoretycznie, kiedy nam w pracy nie jest dobrze – możemy ją zmienić. Niestety, często nie jest to takie proste.
Trudności ze zmianą pracy jako czynnik osłabiający reakcję na mobbing
Rynek pracy znów stał się rynkiem pracodawcy, co oznacza, że szukanie pracy jest procesem długotrwałym i może zająć od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Na jedno stanowisko zgłasza się kilkuset chętnych, a to znacznie osłabia pozycję i kandydatów i pracujących.
Sytuacja osób mieszkających w miejscach, gdzie jest dużo firm jest znacznie lepsza niż na terenach wiejskich czy małych miast, gdzie pracodawców jest tylko kilku, a dodatkowo często cała rodzina jest zatrudniona u jednego pracodawcy.
Gdy w takiej firmie zdarzają się patologie, zmiana pracy jest ogromnie trudna. Kwestie potencjalnego dojazdu (czasu i kosztów) dodatkowo komplikują sprawę.
Psychologiczne pułapki w mobbingu
Na to nakładają się czynniki psychologiczne: często, gdy osoba doświadczająca mobbingu słyszy od mobbera niesprawiedliwe, krytyczne uwagi, to w pierwszym odruchu – wierzy w nie, racjonalizuje myśląc na przykład: „skoro jest moim przełożonym, ma większe kwalifikacje, więc pewnie ma rację. Skoro nikt nie protestuje, to znaczy że mówi prawdę”.
„Ofiara” mobbingu po takich atakach postanawia starać się jeszcze bardziej, myśląc, że dzięki temu uniknie kolejnej krytyki. Niestety, taka postawa tylko „nakręca” mobbera.
W mediach dużo się mówi teraz o syndromie oszustki/oszusta – czyli niedowierzaniu we własne siły i kompetencję, kompleksach. Słowa mobbera jakby aktywują takie myśli i osoba doświadczająca mobbingu nie wie, że jest mobbingowana – ona myśli, że została zdemaskowana, że faktycznie jest tyle innych osób, które mogą tą pracę zrobić lepiej. Spełnia się wtedy najgorszy koszmar, którego boją się osoby z syndromem oszusta – ktoś potwierdza te lęki i obawy: „jestem niewystarczający”.
Skutki mobbingu i potrzeba reakcji
Takie osoby, nie tylko same się zwalniają, one nie tylko zmieniają prace – one zmieniają zawód albo długo nie wracają na rynek pracy.
Przerwijmy te mechanizmy mobbingu, bo to zjawisko jest niezwykle toksyczne nie tylko dla osoby doświadczającej go ale dla wszystkich świadków, zespołu i firmy.
Reagujmy, gdy widzimy zachowania przemocowe – powiedzenie: „Nie mówmy tak do siebie” albo „skupmy się na zadaniach a nie na dogryzaniu sobie” może odwróć dynamikę sytuacji i przerwać niszczące schematy. Wszyscy mamy w tym interes.
Komentarze
Janet
W urzędach, w których rządzą politycy z jakiejś opcji politycznej, wystarczy mieć niezależne poglądy, aby być mobbingowanym, gdyż wtedy jest się postrzeganym jako taka osoba, która będzie działać na niekorzyść danej partii władzy, więc pracę mogą mieć tylko ci, którzy jawnie popierają daną partię lub są jej członkami. Wszędzie są upolitycznione struktury, a przy tym układy i układziki i to zwłaszcza dotyczy małych środowisk, a obrona przed tym jest prawie żadna, gdyż nawet sądy w takich małych środowiskach nie są bezstronne i apolityczne. Dla ludzi, którzy nie mają szans
w małym środowisku na zmianę pracy, której zdobycie w latach 2000 graniczyło z cudem, doświadczenia mobbingu są niszczącym doświadczeniem, a nawet dramatem. W takich środowiskach liczą się nepotyczne układy i grupy interesów, więc pojedynczy pracownik nie ma żadnych szans na obronę swoich praw, a nawet może być zastraszony i ośmieszony. Takie są realia doświadczania mobbingu w pracy, w małomiasteczkowych środowiskach.