Według najnowszych danych Głównego Urzędu statystycznego liczba ludności w Polsce zmniejsza się – pod koniec 2022 roku wyniosła ona 37766 tys., a więc o ponad 141 tys. mniej w porównaniu z końcem 2021 roku. Według tych szacunków na każde 10 tys. ludności ubyło 37 osób.

Kryzys demograficzny w Polsce

Spadek liczby ludności

Jak wskazano w dokumencie „Sytuacja demograficzna Polski do 2022 r.” autorstwa GUS, pandemia bardzo istotnie wpłynęła na zjawiska demograficzne w latach 2020 i 2021. Wynikiem tej sytuacji kryzysowej było pogłębienie niekorzystnych trendów, które pojawiały się na przestrzeni ostatnich 10 lat w Polsce. Liczba ludności zmniejsza się już od 2012 roku (tylko w 2017 roku zaobserwowano delikatny wzrost o niecały 1 tys.). Dużą rolę w zmianach dotyczących liczby ludności odgrywa ujemny przyrost naturalny, który utrzymuje się od 2013 roku.

Perspektywy na przyszłe lata

Niestety perspektyw na polepszenie sytuacji w najbliższym czasie raczej nie widać. W publikacji GUS „Prognoza ludności na lata 2023–2060” podjęto się analizy kwestii demograficznych w późniejszych latach. Brano tu pod uwagę scenariusze dotyczące współczynnika dzietności, trwania życia i salda emigracji w wersji najniższej, średniej oraz najwyższej.

Niestety każda z wersji przewiduje systematyczny spadek liczby ludności Polski, jednak tempo tego zjawiska będzie różne. Do 2060 roku liczba ludności Polski w scenariuszu wysokim spadnie do 34,8 mln, a w niskim aż do 26,7 mln. W tej najmniej optymistycznej wersji w porównaniu do 2022 roku ubytek wyniósłby od 8 do 29%.

W latach 2023-2060 prognozuje się duży spadek liczby ludności w wieku 0-17 lat. Jeśli chodzi o scenariusz wysoki, tendencja ta ma się utrzymać do 2039 roku. Później prawdopodobnie nastąpi odwrócenie trendu. W tej sytuacji w latach 2023-2039 liczba dzieci i młodzieży zmniejszy się o ponad 872 tys. osób.

Co może polepszyć sytuację z dzietnością?

Jak widać, obecne świadczenia nie wystarczą, by zachęcić Polaków do podjęcia decyzji o rodzicielstwie. Jest wiele obszarów, które musiałyby być zmienione, aby dzietność uległa zwiększeniu. Przyszli rodzice muszą zyskać m.in. poczucie stabilności zatrudnienia, a przede wszystkim mieć łatwiejszy dostęp do infrastruktury socjalnej w formie żłobków i przedszkoli. Obecnie jest to słabo rozwinięty system, ponieważ takich placówek jest wciąż za mało lub nie oferują one formy opieki, która umożliwiałaby dogodny powrót rodziców do pracy.

Konsekwencje kryzysu demograficznego w Polsce

Teoretycznie konsekwencji zmniejszającej się liczby ludności nie widać na co dzień, jednak ma to ogromne znaczenie w przyszłości. Mniejsza ludność to mniejsze dochody państwa. Ucierpi na tym też rynek pracy, ponieważ pojawi się wiele stanowisk, na których będzie brakować pracowników. To z kolei rodzi potrzebę zatrudniania obcokrajowców i imigrantów. Mniej dzieci uczęszczających do placówek edukacyjnych doprowadzić może do likwidacji szkół. W dłuższej perspektywie problem pojawi się w systemie emerytalnym – na świadczenia dla dużej grupy emerytów będzie pracować zbyt mało osób, co może rodzić problemy z ich wysokością, a nawet samymi wypłatami.