Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o T&S Group

Pracowałeś w firmie T&S Group i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
MATI - 2015-01-03 11:41:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
DZIEKUJEMY PANI SABRINO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
Ogar!!!! - 2015-01-05 17:50:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Pracuje nie mam nic do powiedzenia warunki sa jakie sa nikt mnie nie zabil nie dzgna nozem moze dalatego ze nie cpam nie pije i zalezy mi na tym zeby zarobic zawiedzinym gratuluje trawa za 50 euro na tydzien piwa minimum za 30 euro a jedzenie po co wracaja do Polski i mowia tam nie da sie zarobic ja nie mam nic i takich jest mnostwo !!!!!!!!!!!!!!!!Ja pracuje oszczedzam odkladam i nie narzekam pozdrawiam wszystkich niespelnionych bo jak wroca to samo beda robic w Polsce !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
KK - 2015-01-06 14:39:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [gandalf - 2014-12-27 00:11:56]:
w optymistycznej wersji pracując dla tens zarobisz na rękę 800 do 1000 euro, w realnej wersji 600-700 euro, ale wiele osób balansują na granicy 450-500 euro na miesiąc, co w Holandii oznacza ni mnie ni więcej jak wegetację. W mojej opini praca dla nich to strata czasu i tyle, lepiej poszukać innego biura które jest tańsze jeśli chodzi o oplaty: mieszkanie, dowóz do pracy i ubezpieczenie - a wybór na rynku jest spory. Ja przenosząc sie z tens do innego biura, przy tej samej stawce godzinowej dostawałem na dzien dobry prawie 400 euro więcej na miesiąc
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:49:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
W 2014 byłem pracownikiem T&S przez kilka miesięcy. I żałuje czasu który zmarnowałem w tej nastawionej tylko na wyzysk firmie. Jeżeli chcesz się zdecydować na pracę w tej firmie proszę przeczytaj to co napisałem zanim podejmiesz decyzje. Starałem się pisać krótko ale temat jest tak rozległy, że nie do końca mi wyszło . Wszystkie uwagi są wynikiem moich osobistych doświadczeń oraz doświadczeń innych osób z którymi rozmawiałem i dalej utrzymuje kontakt. Wszystko co opisuje ma potwierdzenie w faktach i mimo, że różni ludzie mają różne przygody z T&Sem, prawie każdy z pracowników potwierdzi większość tego co opisuje a i pewnie doda coś ciekawszego od siebie.

Ale po kolei, czym tak naprawdę jest T&S

Co do złapania pracy w T&S - nie ma z tym żadnego problemu. Wystarczą jakiekolwiek podstawy holenderskiego albo angielskiego, nie potrzeba świadectwa o nie karalności, co odbija się później na ludziach z którymi pracujesz. Jak już odezwie się ktoś z firmy, trzeba wyjechać w najbliższym możliwym terminie , w ciągu 2 dni albo w 24 h bo praca już czeka i mogą znaleźć kogoś na twoje miejsce!! I po przyjeździe okazuje się, że siedzicie na domku przez 4 dni bo jednak pracy nie ma ! Tak wygląda polityka T&S – pościągać jak najwięcej ludzi a dopiero na miejscu martwić się czy będą mieli prace. Poza tym jest konflikt miedzy biurem w Opolu a biurem w Waalwijku i panie wzajemnie robią sobie złośliwości kosztem pracowników.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:52:18 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
Zakwaterowanie. Opisze tylko ośrodek na którym byłem a który jest najgorszy i największy, co do innych też nie jest za dobrze.
Mieszkałem na Droomgardzie i jest to jeden wielki koszmar. Domki są brudne, zatęchłe z niedziałającymi palnikami, ogrzewaniem w jednym pomieszczeniu i pleśnią w prawie każdym miejscu. O ile dobrze trafisz, bo są i takie w których podłoga potrafi zapaść się w łazience. Na Youtube są filmy z domków które dają niejakie pojęcie o tym jak to wygląda, ale nie są wstanie oddać całego odoru i wszechobecnej wilgoci. Istnieją dwa rodzaje domków F – 4 osobowe i w miarę nowe ( około 20 lat ) i 2 osobowe D ( co prawda kiedyś mieszkało w nich 6 osób ale T&S został zmuszony zmniejszenie tego stanu ). Dromgard jest podzielony i odgrodzony drutem kolczastym, na dwie strony holenderską i „polską”. Po holenderskiej mieszkają też Polacy, ale z lepszych biur i pracownicy administracyjni T&S – Camp managerzy. Na „polską” stronę trafiają przyczepy, które na holenderskiej nie nadają się już do mieszkania. Na ośrodku jest pralnia, oczywiście płatna -3,5 euro za żeton na jedno pranie, sprawdzają się też litewskie monety które można kupić od różnych osób albo na lewo od Camp menagera , wtedy kosztują od 1,5 do 2,5 w zależności od ich ilości. Jest ich tak dużo że nawet kupując legalnie dostaniecie zamiast żetonu monetę. Internetu nie ma. Niby można dostać kartę sim z bezpłatnym Internetem ( tj. tylko 5 euro tygodniowo ) ale nawet Camp menager to odradza bo rzadko komu działa. Co jakiś, czas w niedziele o 7 rano głośno dobija się do drzwi policja i przeszukuje twój cały domek sprawdza twój dowód osobisty itd. Po przeszukaniu dostajesz opaskę na rękę żeby było widać, że jesteś już sprawdzonym bydłem. Trochę częściej domki kontrolują camp managerzy.
Generalnie domki są z solidnego kartonu i ogrzewane tylko w jednym pomieszczeniu, dobrą wentylacje zapewniają szpary pod oknami i dziury w ścianach. W lato jest niewyobrażalnie gorąco a w zimie piecyk odpala się na full, włącza wszystkie palniki i zostawia wszystkie drzwi otwarte. Niewiele to pomaga. Zima to zresztą okres w którym dochodzi do największej ilości pożarów w ośrodku, pewnie dlatego prawie w każdym domku brakuje gaśnicy. Wszystkie informacje które podaje T&S, że mieli sygnały o warunkach mieszkaniowych i że te się zmieniły są kłamstwem. Wszystkie zmiany są kosmetyczne a i tak wymuszone przez władze gminy Loon op Zand.
Camp manager – jak prawie wszyscy pracownicy T&S, jest arogancki, chamski i nie potrafi ci w niczym pomóc. Jesteś dla niego bydłem którym trzeba się niestety czasem zając. Takie określenie zresztą słyszałem od niego. Po przyjeździe daje tylko klucze do domku i miej więcej wskazuje kierunek. Tyle. Problemy z sąsiadami? Brak prądu i ciepłej wody? Brak kluczy do domku? To wszystko tylko twój problem. Wszystkie usterki są naprawiane sporadycznie i kilkutygodniowym opóźnieniem o ile w ogóle. Za to co jakiś czas camp managerzy robią kontrole domku by sprawdzić czy przypadkiem nie masz narkotyków, na wierzchu albo w szawce z bielizną. Ewentualnie co cennego masz – ale to już moje insynuacje, bo dowodów nie mam a i złodzieje nie potrzebują dodatkowej pomocy bo przed biurem kempingu stoi teblica z twoim imieniem i nazwiskiem, nr domku i godzinami pracy!!!
Sąsiedzi na Dromgardzie – trafiają się normalni mili ludzie ale to niestety rzadkość . Brak świadectwa o niekaralności sprawia że nawet jak na „Polaczków za granicą” Droomgard to „wyjątkowe” miejsce. Narkotyki, kradzieże, prostytucja, pobicia, gwałty – wszystko tu jest! . Przesadzam? Pod koniec listopada w niedziele, w środku dnia, na ulicy, przy świadkach skatowano chłopaka, później tego samego dnia inny chłopak został kilka razy dźgnięty nożem. Dla znających holenderski - http://112kaatsheuvel.nl/2014/11/ruzie-draait-uit-op-steekpartij-op-camping-de-droomgaard-in-kaatsheuvel-een-gewonde/
Wystarczy porozmawiać z jakimkolwiek Holendrem z Kaatsheuvel ( miejscowość najbliżej Droomgardu )a wspomni o tym i powie jeszcze o taksówkarzu zabitym przez polaków dwa lata temu. Standardem jest, zabieranie ze sobą do pracy wszystkich cennych rzeczy bo zamki w drzwiach nie są wymieniane a ludzie nie oddają kluczy do domków. Jak masz pecha i trawi się sąsiad, fan głośnej muzyki o 3 nad ranem, to możesz to polubić albo … w zasadzie nie masz innej możliwości, chyba że chcesz się z nim szarpać.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:53:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
Transport – Transportem zajmuje się oddzielna firma Intertour. By uniknąć podatku w Holandii wszystkie samochody tej firmy jeżdżą na polskich blachach. Nie są to nowe samochody, wszystkie mają wyjeżdżone dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy kilometrów i to widać. Kierowcy Interturu, swoją drogą zatrudnieni na czarno, są raczej mili poza kilkoma całkowitymi chamami. Jednak jacy by nie byli faktem jest że potrafią się spóźnić godzinę, przyjechać o godzinie w której koniczysk prace i poczekać najwyżej 5 min, „bo im się spieszy” ,a później odjechać. Nie ważne że 5 min to za mało na zejście z linii, przebranie się i dojście za samochodu.
Koszt transportu – 4,3 euro dziennie niezależnie od ilości kilometrów do przejechania. Ale nie jest to tak prosto liczone. Po pierwsze jeżeli spóźnisz się na busa, niezależnie od powód, i trzeba podstawić nowy płacisz dodatkowo 70 centów( nie jestem pewien dokładnej stawki ) za każdy przejechany kilometr. Przy firmach położonych dalej oznacza to że przejazd może kosztować cię więcej niż dzień albo dwa pracy !Dalej, jeżeli w jakiś dzień tygodnia skorzystasz z busa a przez resztę tygodnia będziesz dojeżdżać prywatnie i tak zapłacisz za cały tydzień transportu, tj. zamiast 4,30 zapłacisz 21,50 euro. To jest do odkręcenia, trzeba dzwonić, pisać i błagać a możliwe, że w następnym rozliczeniu odzyskasz pieniądze, albo w jeszcze następnym.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:54:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
Zarobki i warunki pracy– najważniejsza jak by nie patrzeć sprawa. Możesz mieć duże szczęście i trafić na firmę w której będziesz stale pracował. Szczęście jak na T&S. Oczywiście są osoby które bardzo sobie chwalą zarobki i prace, jednak jest ich tak niewiele, że to wyjątki potwierdzające regułę. A regułą jest, że zarabiasz podle. W biurze w Opolu powiedzieli, że będziesz pracował minimum 35h tygodniowo? To kłamstwo, w tygodniu przepracujesz 2 dni – tyle żeby wystarczyło na opłacenie domku, ubezpieczenia i transportu. W Opolu mówią że jedziesz do firmy zajmującej się logistyką, owocami, kosmetykami? Kłamstwo, dopiero na miejscu planista zastanawia się gdzie cię wysłać. W rozmowie w Polsce zaznaczasz że potrzebujesz urlopu w określonych dniach, np. przyjeżdżasz w listopadzie i chcesz pojechać do domu na święta. Niema problemu, dopóki nie przyjedziesz na miejsce i usłyszysz, że nie ma żadnego urlopu albo wylatujesz. Generalnie rozmowa biurem w Polsce a tym na miejscu to dwie różne bajki. Oczywiście w Waalwajku z nikim nie porozmawiasz, tu będą tylko wydawać ci polecenia.
Zarabiasz minimum 8,57 brutto na godzinę – jeżeli masz ukończone 23 lata. Stawki mogą być większe w różnych zakładach, np. o 50 centów większe z powodu temperatury, cz z tytułu uprawnień na wózki. Jaka jest stawka w konkretnej firmie nie wiadomo, na to pytanie nie jest w stanie odpowiedzieć żadna opiekunka. W rozliczeniu miesięcznym też tego nie widać bo podawana jest średnia stawka – ale co składa się na tą średnią i w jaki sposób jest liczone nie da się sprawdzić. Opłaty tygodniowe to – 92,5 mieszkanie, 20,50 ubezpieczenie, około 21,50 za transport. Co tydzień dostajesz zaliczkę postaci 3 euro za każdą przepracowaną godzine, a co 4 tygodnie wyrównanie. Koszty za te 4 tygodnie jak łatwo policzyć to – 538 euro, to podstawa bo dochodzą jeszcze – pranie -3,50 każde, Internet 5 tygodniowo, kaucje za badge i ubrania robocze, kary za nadmierne zużycie energii elektrycznej czy gazu albo 120 euro za posprzątanie domku jeżeli camp menager uzna że masz syf w domku ( tzn. jeżeli ty masz syf bo pleść i inne grzyby to nie ich problem ). Pracując wieczorami i w weekendy otrzymuje się stawkę równą 125% albo 150% ale jaką i gdzie i od kiedy jest to liczone pozostaje niewiadomą. Opłaty za domek są pobierane z godzin nadliczbowych, to bardzo niejasny system, którego nikt ze znanych mi osób nie był w stanie zrozumieć ( a opiekunka obraziła się za samo pytanie ). Wygląda to tak, przepracuje jakąś nockę czy weekend w miesiącu a te godziny nadliczbowe zostaną zamienione na normalne godziny, różnica pójdzie na koszty mieszkaniowe – ładnie brzmi w teorii ale w praktyce nie jesteś w stanie stwierdzić czy ktoś cię tutaj nie okradł, albo raczej jak bardzo.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:55:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
W teorii wygląda to tak – rozliczenie co 4 tygodnie, 8,57 x 160h (bardzo, ale to bardzo optymistyczne założenie w tej firmie ) minus 538 euro kosztów podstawowych. Wychodzi – 833 euro na ręke za miesiąc, z czego 120 będziesz dostawać co tydzień w formie zaliczek a wyrównanie po 4 tygodniach będzie wynosić 350 euro. To wszystko hiper optymistyczne założenie. Standardem bowiem są wyrównania ujemne ! po 4 tygodnia okazuje się że jesteś winny T&S 120 euro! To największy minusowy Solaris jaki widziałem na własne oczy ale nie największy o jakim słyszałem.
Do tego dochodzi wypłacany raz na kwartał dodatek urlopowy – 8% od przepracowanej godziny. Niby fajnie ale to standard we wszystkich biurach podobnie jak standardem w innych biurach jest dodatek wakacyjny którego w T&S nie ma. A to robi ogromną różnice, bo dzięki temu biorąc urlop możecie dostawać przez ten czas normalną wypłatę, w T&S każdy urlop jest bezpłatny.
Standardem są też „pomyłki” T&S – nagminnie „zapominają” o nie pobieraniu opłat od osób które wyprowadziły się z ośrodków albo które nie korzystają już z transportu itp. Itd. Pieniądze są do odzyskania, ale po nerwowych telefonach mailach i smsach do opiekunek, ale oczywiście w następnym rozliczeniu. To że w ten sposób zostajesz bez środków do życia nie jest problemem T&S, a te drobne kwoty w przeliczeniu na pracownika robią się ciekawie duże jeżeli pomnożyć je przez ilość pracowników. I nawet jak część osób odzysk te pieniądze to zdążą już przynieść jakiś zysk choćby tylko dlatego że będą na koncie. W praktyce trzeba się liczyć z tym, że na rękę będziecie otrzymywać, łącznie z zaliczkami – 500-600 euro miesięcznie.
A sama praca? Różnie, ale wszyscy pracownicy T&S mają swoją opinie i niezależnie od firmy będziesz traktowany inaczej niż pracownicy kontraktowi czy pracownicy innych biur. Nie ma czegoś takiego jak szkolenie wstępne, nie ma osób które powiedzą ci co i jak dokładnie masz robić, kiedy są przerwy, w jaki sposób trzeba rejestrować godziny pracy – w każdej inaczej np. godzinówki w jednej odcisk palca w drugiej a gdzieindziej plakietka i wpis na liście. Wszystkiego trzeba dowiadywać się samemu od innych pracowników. Wielu pracowników ma już tego dosyć i stoisz jak dziecko we mgle bo nawet nie wiesz kogo masz spytać co robić. Więc będziesz przerzucany z jednej firmy do drugiej, bo się nie sprawdzasz po 8h pracy!
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
A teraz o samym T&S. Po pierwsze ludzie, ogólnie arogancja i niekompetencja, wszędzie spychologia. Kluczem do zrozumienia tej firmy jest fakt że mówiąc o tobie pracownik myślą – bydło. Do kogokolwiek zadzwonisz w jakiejkolwiek sprawie schemat rozmowy jest ten sam - Zadajesz pytanie, odpowiedź – To nie moja sprawa, ja się tym nie zajmuje, proszę dzwonić do opiekunki, proszę dzwonić do planingu, proszę dzwonić do camp managera, dlaczego dzwonisz do mnie z takimi pierdołami , a jak ci się nie podoba możesz wracać do polski! W przypadku opiekunek masz oczywiście szczęście jeżeli któraś odbierze telefon. Wizyta w biurze w Waalwijku też nic nie da bo pani sekretarka powie że wszystkie problemy proszę zgłaszać opiekunce. Jeżeli sama opiekunka jest problemem to trudno!
Dużo mnie kosztuje by pisząc o tych ludziach nie używać brzydkich wyrazów bo naprawdę na to zasługują. Co więcej są niesamowicie wręcz mściwi i wykorzystują władze nad tobą. Podpadniesz opiekunce – nie dostaniesz stałej pracy, będą cie przerzucać między sortowaniem śmieci a składaniem kanapek gdzie do firmy masz 2,5h bezpłatnego transportu w jedną stronę ( poza 4,30 dziennie ) tak długo aż sam nie zrezygnujesz z pracy. Nie będziesz przytakiwał na wszystko co powie Cam manager – dostaniesz najgorszy domek a na współlokatora znanego alkoholika.
Wszystkie problemy niezależnie od przyczyn są rozwiązywane kosztem pracownik. Jak się nie podoba wracaj do Polski. I mogą tak robić bo jak pisałem jesteś dla nich bydłem, jak sprawiasz problemy to zaraz znajdzie się ktoś na twoje miejsce. I znajdzie się bo zawsze jest więcej osób niż pracy. Polityka T&S na tym polega by mieć duża bazę łatwych do zastąpienia osób. Ilość osób przetaczających się przez to biuro jest ogromna, zawsze znajdzie się ktoś naiwny.
Najbardziej żal mi jest studentów przyjeżdżających tu żeby przez wakacje dorobić. Te wszystkie dziewczyny które płaczą bo po 2 miesiącach pracy zarobiły 60 euro, akurat tyle żeby zapłacić na busa do Polski. T&S nie jest dla studentów.
Jeżeli jednak ktoś zdecyduje się na prace w T&S powinien zapomnieć o asertywności i z pokorą przyjmować jałmużnę którą ta firma wypłaca. Albo naprawdę przyłożyć się do wazeliniarstwa bo to jest to co ci podli i nieuczciwi ludzie lubią. Jak się poszczęści można nawet zostać „pupilkiem” opiekunki i wtedy jesteś nie do ruszenia. Jak to wygląda opowie prawie każdy kierowca który był opiekunem jakiegoś ośrodka i zrezygnował bo była tam osoba albo osoby z problemem narkotykowym, alkoholowym albo zwyczajnie kradnące, jednak nie można z nimi nic zrobić bo pani C albo E mówi, że nie można. Bo nie.
zdjecie uzytkownika
KK - 2015-01-12 01:13:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52]:
świetnie napisane, naprawdę każdy kto planuje wyjazd z nimi powinien to nie przeczytać a nauczyć się tego na pamieć. Mogę się tylko do jednego przyczepić, taksówkarz nie został zabity 2 lata temu a 4,5 roku temu http://www.omroepbrabant.nl/?news/172625852/15+jaar+cel+voor+taximoord+Kaatsheuvel,+een+verdachte+vrijuit.aspx
przeraza mnie jedna rzecz od co najmniej 2010 w tej firmie zupełnie nic na lepsze się nie zmieniło.....
zdjecie uzytkownika
AAAA - 2015-01-30 14:26:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Słuchajcie !
Dostałam propozycję pracy od T&S w fabryce części samochodowych gdzieś w mieście BEST pod Eindhoven. Zakwaterowanie - różnie. Ale najlepsze jest to, że praca od już, teraz, już wyjeżdzać. Nie podano mi nazwy firmy do której mam jechać, bo oni mogą podać dopiero wtedy, kiedy się na tą pracę zdecyduje. Czy ktoś od nich tam pracował ? Bardzo proszę o opinie !
zdjecie uzytkownika
moja opinia - 2015-02-01 18:09:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Nie zastanawia Ciebie dlaczego nie chcą Tobie podać nazwy firmy do której masz jechać? Best to chyba jedna z ich najlepszych lokalizacji :)

Za sto lat o pracownikach polskich agencji będą mówić w Holandii tak jak o murzynach z plantacji bawełny w Wirginii z 1790 roku dziś się mówi. Agencje pracy Polskiej są nowoczesnymi naganiaczami niewolników do pracy Zagranicą. "Nawet jak nie ma dla ciebie pracy to i tak zarabiają na tobie potrącając rożne koszty i licząc 250-350 euro za łóżko w pokoiku, gdzie śpi dwóch do czterech tak samo zmęczonych najemników." Oni chcą najbardziej ludzi niezaradnych takich, który nawet nie mają samochodu, bo za transport też przepłacisz ponad 80 euro za miesiąc.Oni robią wszystko by "pracownik" ciągle nie mógł się usamodzielnić tak postępują z wszystkimi "pracownikami". Z firmami holenderskimi, też mają układy by ciągle zwalniać ludzi i przysyłać nowych, by czasem ktoś nie dostał kontraktu, a oni nie stracili jednego stanowiska pracy i zysku który mają, za każdego niewolnika.Za to że ciebie przyjmą też dostają pieniądze z UE tak jak i firma holenderska mimo że jedni i drudzy z góry wiedzą ze was oszukają bo długo nie popracujecie i niewiele zarobicie:)przez przepłacone koszty utrzymania i zaniżone wynagrodzenie.
Wszystkie stare opinie na tej stronie są nadal aktualne wiec jeśli szukasz odpowiedzi poczytaj to co już pisano parę lat temu nic się tu nie zmieniło.
zdjecie uzytkownika
otoja - 2015-02-03 23:37:43 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tobi - 2014-11-28 15:52:20]:
Bardzo konkretnie. Na jeden tydzień.
zdjecie uzytkownika
proste sprawy - 2015-02-03 23:48:00 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [agufs123 - 2013-04-26 14:16:26]:
Nie trzeba wcale pracowac po 12 godzin w tygodniu zeby zarobic 1400 netto. Ja pracuje 5 dni w tygodniu i zarabiam 1600 netto. Och i ach nie znam holenderskiego. Do tego dochodzi wakacyjne i urlopowe. O urlopowym to w t&s nikt chyba nie slyszal.
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2015-02-05 11:59:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [moja opinia - 2015-02-01 18:09:28]:
„Nie zastanawia Ciebie dlaczego nie chcą Tobie podać nazwy firmy do której masz jechać?” - nie ma się co zastanawiać, bo sprawa jest prosta:) Nie podajemy nazwy firmy z obawy przed konkurencją. Znajdywanie firm, które zatrudnią polskich pracowników to nasz wysiłek i praca. Jesteśmy biurem pośrednictwa, a nie informacją, z której ktoś inny łatwo mogłaby zrobić użytek. Jak widzicie nie ma co tutaj doszukiwać się spisku, jesteśmy po prostu ostrożni.
Jeśli chodzi o „zawyżone koszty utrzymania” to niestety ceny holenderskie do najniższych nie należą. Zapytajcie znajomych mieszkających na Zachodzie. W Anglii np. wynajęcie maleńkiego pokoju 50 km od Londynu to wydatek rzędu 100 funtów tygodniowo. Nikogo jednak nie pozbawiamy wyboru. Można umówić się z kolegami/koleżankami i wspólne poszukać czegoś na własną rękę, by rozłożyć koszty. Podobnie jest z transportem. Często zdarza się także, że z miejsca zakwaterowania do pracy jest kilka-kilkanaście kilometrów. T&S udostępnia w takim wypadku rowery (do zobaczenia w galerii na naszej stronie www.tnsgroup.pl), które niedawno zakupione już na Was czekają :) Pozdrwiamy, zespół T&S Polska.
zdjecie uzytkownika
KK - 2015-02-06 10:24:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [T&S Group - 2015-02-05 11:59:25]:
pracując przez normalne biuro można tyle bez problemu zarobić, jeśli pracujesz przez T&S to zapomnij o takich zarobkach, maksymalnie 60% tej kwoty
zdjecie uzytkownika
królowa jest tylko jedna - 2015-02-19 15:58:55 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
witam.pracowałam w t&s na przełomie 2013/14 ,rekrutacja szybka i rzetelna ,tego samego dnia po rozmowie kwalif.juz wieczorem mialam 1 zmiane w pracy ,i w sumie przez cale 4 mies nigdy nie narzekałam na jej brak,wrecz przeciwnie czasm brakowalo mi dnia wolnego,ale ogolnie chwalilam sobie ,mozliwosc zdobyca doswiadczenia w roznych firmach i zawodach ze wzgledu na np stanowisko skoczka lub zapotrzebownie rynku to duzy plus,domki fajne czyste w moim akurat prawie jak w domu :) fantastyczni ludzie,pomocni camp managerzy ,opiekunki,ktorzy zawsze odbieraja telefon i słuza zetelna porada,nie moge tez narzekac bo jak sie rozchorowalam tez nie bylo problemu bym kilka dni wylezala w luzku i nikt mnie z tego powodu z pracy nie wyzucil,jedny minus to zarobki ktore mogly by byc wieksze no ale w porównaniu z pl to i tak duzo lepiej :) a narzekaja tylko pijacy ,narkomani i ludzie ktorzy mysla ze za lezenie i pyskowanie otrzymaja zaplate 1000eur. kto chce pracowac ten zarobi w t&s a co do wakacyjnego itp nie wiem jak wy ale ja przed wyjazem otrzymalam je i nie bylo problemuzadnego.wiadomo ze wiele tez zalezy od opiekunki nasz akurat p.barbara to wspaniala osoba :)nie mialam tez problemu gdy uprzedzilam zgodnie z umowa 4 tyg.wczesniej ze musze z przyczyn osobistych zjechac do pl na 2 mies,co prawda dostalam urlop bez platy i nie uprzedzialm ze na razie nie wracam po 2 mies dostalam grafik :) do pracy heh nioesamowita jest ta firma i naprawde w porównaniu z innymi biurami w hol.w których pracowalam T&S jest jedna z uczciwszych i solidniejszych i moge z czystym sumieniem polecic ja kazdemu.warto zaryzykowac i udac sie tam do pracy .
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2015-02-25 12:41:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [królowa jest tylko jedna - 2015-02-19 15:58:55]:
Zwykle na tym forum odpowiadamy na różne zarzuty/nieścisłości więc z dużą przyjemnością skomentujemy tak miły dla nas wpis:) Bardzo optymistyczne spojrzenie doprawione szczyptą szczęścia, bo rzeczywiście niekiedy może np. brakować kilku godzin pracy w tygodniu. Trochę losowości w pracy tymczasowej jest, ale jeśli się jest na to przygotowanym, wyjazd powinien być udany. Zupełnie jak ten opisany przez Panią. Zastanawiamy się teraz czy nie powysyłać Pani komentarza do opiekunów/managerów z prośbą by się go trzymali:) Kierunek jest widać dobry. Serdecznie pozdrowienia!
zdjecie uzytkownika
komentarz - 2015-02-25 21:17:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52]:
Wielu pracowników po przeczytaniu wpisu od"królowa jest tylko jedna" zapewne rozśmieszyła jej opinia, bo wiedzą, ile kłamstw i fałszu oraz ciemnoty jest w jej wypowiedzi.
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2015-02-26 11:16:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52]:
Z góry dziękujemy za wyrażoną opinię, choć bardzo krytyczną i dotyczącą również niezależnych od nas usług.
Z uwagi jednak na fakt, że pewne poruszane kwestie w znacznej mierze mijają sie z prawda, chcielibyśmy odnieść się do tych zarzutów:
Kwestia rekrutacji. Nieprawdą jest, że podstawa języka wystarczy, aby wyjechać Testy z języka prowadzone są dość szczegółowo, tak aby spełniły wymogi ofert. Do tego doświadczenie wynikające CV oraz analiza profilu kandydata ma wiodące znaczenie. Świadectwa o niekaralności nie są wymogiem każdego pracodawcy, więc prosimy o nie wówczas kiedy są potrzebne. Nie znaczy to jednak, że kandydat bez świadectwa o niekaralności jest kandydatem gorszym. Wielu bowiem posiada wykroczenia za choćby niezapłacony mandat. Nie przekłada się to również na to, jak dana osoba zachowuje się później podczas pobytu w Holandii. W odróżnieniu jednak od większości agencji nie dyskryminujemy kandydatów ze względu na wiek lub płeć.
Charakter pracy. O szczegółach każdorazowej oferty kandydat zapoznawany jest jeszcze przed wyjazdem z Polski. Każda obecna oferta pracy na rynku holenderskim jest oferta zawsze łączoną ze stanowiskiem popularnie zwanym „flex”. Oznacza to konieczność elastyczności kandydata w podejściu do pracy To też warunek, na który kandydat musi wyrazić zgodę żeby spełnić warunki oferty. Zresztą w umowie przedwstępnej istnieje taki zapis:

3. W celu uniknięcia wątpliwości Agencja informacyjnie podaje do wiadomości Kandydata, że:
a. zatrudnienie przez Pracodawcę ma na celu udostępnianie Kandydata stronie trzeciej, tj. jednemu z holenderskich pracodawców użytkowników, który będzie wyznaczał Kandydatowi zadania i kontrolował wykonywanie tych zadań oraz nadzorował wykonywanie pracy przez Kandydata,
b. jako holenderski pracownik tymczasowy – zatrudniony przez Pracodawcę, a świadczący pracę dla jednego z zagranicznych pracodawców użytkowników – Kandydat będzie wykonywał swoją pracę w zależności od zmieniających się zleceń i rzeczywistego zapotrzebowania na pracę wykonywaną przez pracowników tymczasowych, w tym przez Kandydata,
c. konkretny i faktyczny wymiar czasu pracy świadczonej przez Kandydata jako holenderskiego pracownika tymczasowego będzie uzależniony od ilości, przedmiotu i częstotliwości zleceń otrzymywanych przez Pracodawcę od współpracujących z Nim zagranicznych pracodawców użytkowników, przy czym występują sytuacje, iż zlecenia już otrzymane przez Pracodawcę są następnie ograniczane lub odwoływane bądź modyfikowane przez zagranicznych pracodawców użytkowników; w przypadku występowania nieznacznej ilości godzin pracy możliwej do wykonywania przez Kandydata, Pracodawca dołoży należytych starań dla zapewnienia Kandydatowi możliwości pracy na stanowisku pracownika produkcji oraz usług pokrewnych u jednego ze współpracujących z Pracodawcą pracodawców użytkowników.
Tym samym ani pracownicy biura w Polsce , ani pracownicy biura w Holandii bez względu na zarzucaną w komentarzu sympatię, czy tez jej brak, nepotyzm czy znajomości nie mają wpływu na ilość przepracowanych przez Państwa godzin lub rodzaju wykonywanej pracy. Pracownik jest bowiem wysyłany do konkretnego pracodawcy a nie opiekunki. Często zdarza się, że pracując miesiąc kandydat trafia pod opiekę 4 opiekunek gdyż jest planowany do tego zakładu, do którego pasuje jego profil, poziom znajomości języka i dyspozycyjność.
Również czas pracy to kwestia leżąca już po stronie pracodawcy holenderskiego. Informujemy o tym w umowie przedwstępnej. Natomiast pracownicy w Opolu nie zapewniają o minimalnych 35 godzinach, a o PRZECIĘTNEJ liczbie 35 h tygodniowo, która wynika z informacji uzyskanych przez stronę holenderską. By nie być gołosłownymi, przytaczamy zapis z umowy:
- przewidywany tygodniowy czas pracy wynosi przeciętnie 15-40 godzin, co nie wyklucza pracy w godzinach nadliczbowych, jednak wymiar czasu pracy lub świadczonych usług oraz ich początkowy i końcowy termin będzie uzależniony od potrzeb pracodawcy użytkownika (klienta Pracodawcy), któremu Pracodawca udostępni Kandydata;

„Spychologia i niekompetencje” pracowników. Każda z osób ma określony zakres obowiązków i chyba ciężko się dziwić, że opiekunka która ma pod sobą 200-300 osób nie zna odpowiedzi na pytania dotyczące zakwaterowania, transportu, rozliczeń finansowych i wszelkich możliwych kwestii. Panie pracujące na stanowisku opiekunek są również tylko ludźmi i nie są w stanie ogarnąć wszelkich problemów z którymi każdy pracownik do nich dzwoni, a zdarzają się skargi na kolor butów ochronnych, na zbyt wczesne lub późne godziny pracy, na konieczność pracy w nadgodzinach, na konieczność pracy w weekendy oraz wiele innych.
Dla przypomnienia transport oraz zakwaterowanie jest usługą wykonywaną zewnętrznie i żaden z pracowników nie ma wpływu na jego jakość, cenę oraz rzetelność.
Kwestia ponoszonych kosztów zakwaterowania i transportu jest również uw
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2015-02-26 11:17:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52]:
Kwestia ponoszonych kosztów zakwaterowania i transportu jest również uwzględniona w umowie przedwstępnej więc kandydaci znają je jeszcze przed wyjazdem z PL.
Zmianie ulegają jedynie stawki wiekowe, które rosną 2 razy do roku i są ogólnie znane i upowszechniane, a w momencie podpisywania umów wymienione w dokumencie.
Sama kwestia zakwaterowania to sprawa indywidualna kandydata. Każdy bowiem może załatwić sprawę na własną rękę. My jedynie proponujemy skorzystanie z usług współpracującej z nami firmy.
Ośrodek Droomgaard również do niej należy, gdyż spełnia wymagania certyfikatu Flex home. Fakt, że jest podzielony na stronę polską i holenderską to nie jest kwestia gustu, a tego że jest to również ośrodek wypoczynkowy dla holendrów oraz podróżnych. Zapewne istnieje możliwość wynajmu „domku campingowego” po drugiej stronie, do czego zachęcamy. Również to, jak wygląda codzienna dbałość o miejsce zamieszkania oraz kwestia zachowań ludzkich, są kwestiami na które nie mamy wpływu. Warto dodać, że mieszkają tam osoby nie tylko z agencji T&S i nie tylko Polacy.
Ponadto mając na uwadze wcześniejsze komentarze dołożyliśmy wszelkich starań aby firma z nami współpracująca miała w ofercie więcej lokalizacji. Dlatego dysponujemy również zakwaterowaniem w hotelach, domkach jednorodzinnych oraz motelach robotniczych. Decyzja o skorzystaniu z tego typu zakwaterowania należy jednak do Państwa.
Ta sama sytuacja odnosi się do transportu. Jest on organizowany przez zewnętrzną firmę i do Państwa należy wybór czy z niej skorzysta czy nie.

Działając jako Agencja Pośrednictwa Pracy staramy się zapewniać jedynie znalezienie miejsca pracy. Pozostałe kwestie pozostawiamy kandydatom.
Kwestie finansowe i rozliczeń można zawsze załatwić za pomocą reklamacji lub osobistej rozmowy z holenderskim księgowym. Wystarczy podjechać do biura i umówić się na spotkanie. Każda reklamacja jest rozpatrywana i na każdą udzielana jest odpowiedź.
Wreszcie ostatnia kwestia. Umowy podpisywane są na krotki okres czasu z możliwością przedłużenia. Jeśli Pan/Pani był tak bardzo zdegustowany sytuacją, dlaczego nie została wniesiona reklamacja lub nie nastąpiło wcześniejsze wypowiedzenie umowy? Może już dużo wcześniej wątpliwości zostałyby rozwiązane. Prosimy o złożenie pisemnej reklamacji w biurze w Opolu. Postaramy się dołożyć wszelkich starań, aby niezgodności zostały wyjaśnione.
Raz jeszcze dziękujemy z opinię. Wczytujemy się w Państwa komentarze i są one dla nas cenną wskazówką, jak usprawniać nasze usługi. Serdeczne pozdrowienia, zespół T&S
zdjecie uzytkownika
emett - 2015-02-28 17:55:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Byłby to jakiś problem gdybyście napisali jakie to sa koszta, jeśli chodzi o zakwaterowanie oraz transport na miejsce, jak i dojazdy od zakwaterowania do pracy? Chciałbym możliwie uniknąć wszelkich możliwych ukrytych kosztów, konkurencja pisze takie rzeczy otwarcie, a tutaj widze jakąś tajemnicę, podejrzane.
zdjecie uzytkownika
byly pracownik - 2015-02-28 22:22:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
pracowałem w T&S(trauma i stres) na przełomie 2013/2014 co moge powiedziec hmm:jesli chodzi o Dromgard bardzo ciekawe miejsce,ciekawi ludzie,fety tam wiecej niz sniegu w zime,kradną,balety do rana człowiek sie nie wyśpi,warunki do mieszkania(ja płaciłem 92,50 za tyg. gdyby nie moja sytuacja to pod wiadukt bym poszedł ale zima-wiosna to chłodno,jesli chodzi o prace to miałem stałą nie powiem powyżej 40h na tydzien,ale co z tego jak T&s przycina na wszystki za dużo by pisać.Nie polecam w HJU [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nic wiecej,ale jak już ktos sie zdecyduje na T&S to radze uwazac na kampmenago łukaszka frajera(jego zastepca Kacper wraz z kolegami okradał domki,swiadzczy to tylko o tym ze w T&S nie da sie zarobic)
POWODZENIA
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: firma zadbala nawet o dowiezienie mnie do walwijk na ta rozmowe :) przyszla mila mloda osobka przekazala mi dokumenty w obu jezykach nl i pl ,zadala mi kilka standardowych pytan po angielsku na ktore odpowiedzialam ,potem musialam powiedziec pare słów o sobie po angielsku i po krzyku :) podpisalam dokumenty a wieczorem szlam juz do pracy :)
Pytania: standardowy opis siebie ,nie standardowe jakie mam hobby i mialam je opisac w kilku słowach oczywiscie po angielsku ,
zdjecie uzytkownika
Marcin - 2015-03-01 21:03:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam mam takie pytanie na czym polega praca tak zwanego skoczka ?
zdjecie uzytkownika
moja opinia - 2015-03-02 00:02:51 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
wypowiedz T&S:
"Nie znaczy to jednak, że kandydat bez świadectwa o niekaralności jest kandydatem gorszym. Wielu bowiem posiada wykroczenia za choćby niezapłacony mandat. Nie przekłada się to również na to, jak dana osoba zachowuje się później podczas pobytu w Holandii"

Za jeden mandat, choćby nie zapłacony nie dostaje się wpisu do rejestru sądowego:)Policja, przez komornika, może sama z konta, zabrać pieniądze należne za mandat.

Jednak jak ktoś, notorycznie łamie prawo choćby i drogowe, a potem nie płaci mandatów, to znaczy, że jest coś z nim nie tak. I wtedy dostaje taka osoba wpis do rejestru sądowego.
Mandaty, dostaje się za, narażanie innych użytkowników drogi na nie bezpieczeństwo śmierć lub nawet trwałe kalectwo. Tak samo jest w sytuacji jak, ktoś prowadzi samochód pijany i Policja odbiera takiemu prawo jazdy.

Jak taka osoba tego"prostych spraw" nie rozumie to dostaje wpis do rejestru sądowego, że jest karana.

Osoby, które były karane są uciążliwe dla innych ludzi (pracowników), takie są fakty, również w pracy.
Osoby, karane są to osoby stwarzające zagrożenie dla innych po to są rejestry. Ale w T&S tego nie rozumieją. Sami natomiast nie chcą nawet przyjmować swoich pracowników w swojej siedzibie w Holandii tak się o siebie obawiają.

Dlatego, że T&S Group przyjmuje "ludzi" patologie po wyrokach sądowych jest tak na ich lokalizacja, że dochodzi do cytat:
t&svictim "Pod koniec listopada w niedziele, w środku dnia, na ulicy, przy świadkach skatowano chłopaka, później tego samego dnia inny chłopak został kilka razy dźgnięty nożem. Dla znających holenderski
http://112kaatsheuvel.nl/2014/11/ruzie-draait-uit-op-steekpartij-op-camping-de-droomgaard-in-kaatsheuvel-een-gewonde/
Wystarczy porozmawiać z jakimkolwiek Holendrem z Kaatsheuvel ( miejscowość najbliżej Droomgardu )a wspomni o tym i powie jeszcze o taksówkarzu zabitym przez polaków dwa lata temu. Standardem jest, zabieranie ze sobą do pracy wszystkich cennych rzeczy, bo zamki w drzwiach nie są wymieniane, a ludzie nie oddają kluczy do domków."
Dodam, że na wielu lokalizacjach dochodzi do kradzieży nie tylko na domkach kempingowych oraz do nękania pracowników przez patologie po wyrokach w pracy.
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy T&S Group?
Zadaj pytanie