Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze

Opinie o T&S Group

Pracowałeś w firmie T&S Group i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
aga - 2014-11-18 16:13:18 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalam dla tej firmy w HOLANDI przez 6miesiecy potem byla redukcja dali mnie do innej i tam zostalam bo moj pracodawca powiedzial ze jest ze mnie zadowolony w tej chwili pracuje w mojej firme tylko kilka osob ale sa momenty ze jest nas ok 20 wszystko zalezy od popytu na pracownikow w danym momencie wiadomo okres zimowy nie jest idealny ale jak ktos sie zaczepi to mozna jakos przeczekac a w sezonie to i w sobote takze nie ma tragedii ja wyjechalam troche po omacku ale jakos dalam rade i jestem z tego dumna no moze brakuje mi tylko rodziny i tych swiat bo jest tak ze nieraz trzeba zostac ale to pytanie juz mi zadal moj przelozony no wiadomo nieraz ciezko ale wole zostac i pojechac po mowym roku bo niestety ale to zwieksza szanse
zdjecie uzytkownika
aga - 2014-11-18 16:27:49 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
hello opine juz dodalam pracuje mam prace nie narzekam tylko jedno mnie trapi co sie stanie w 2064 bo juz nie wiem czy mam szukac innej firmy!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
m - 2014-11-24 02:34:24 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
T&Sjest godzina 02:05 właśnie wróciłam szybciej jak pojechałam .Ludzie którzy zajmują się tą firmą zupełnie są bez serca szczególnie ci na miejscu DROOMGAARD kiedy już ich zdobycz dojechała,aroganckie ,wólgarne zupełnie nie pomocne osobie która przyjechała. Niczego od nich się nie dowiecie nie wspomnę o tak zwanych opiekunach to zupełnie jest porażka dzwoniąc np. do P. Eweliny nie odbiera tel a kiedy bywa szanownie na miejscu pytając dlaczego, odpowiada krzycząc iż Jej się chce rzygać na te telefony Co do numeru SOFI będąc 3 tygodnie nie dostałam go i na pytanie kiedy dostanę była odpowiedz lekceważąca nie wiem ,z ubezpieczeniem jest dokładnie tak samo ,te dokumenty powinny być załatwiane od ręki kłamią że są kolejki owszem trzeba zgłosić daną osobę dzień wcześniej ale jest to potem załatwione z dnia na dzień. Warunki mieszkaniowe brud smród i ubóstwo ,brak kluczu do bud z dykty co wiąże się z kradzieżami za co oni nie ponoszą odpowiedzialności .Pojechałam pełna nadziei że będzie praca tymczasem praca to loteria poślą ze dwa dni w tygodniu po to by mieć opłaconą tę budę z dykty. Gwałty ,kradzieże ,napady z nożami nieuniknione ,to był mój najgorszy choć krótki okres życia .Nie powiedziane że inne biura są takie same bo np BIURO HOLAND ma dużo pozytywnych opinii o czym dowiedziałam się po fakcie .OSTATECZNIE Z CAŁEGO SERCA PRZESTRZEGAM PRZED TYM BIUREM
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2014-11-26 13:49:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tamaraim - 2014-11-18 15:18:52]:
Internauta tamaraim zamieścił naprawdę poruszający wpis. Warto go przeczytać uważnie, bo mówi wiele o pracy za granicą. Potwierdza się, że choć taki wyjazd niesie za sobą pewne niewygody, daje często nadzieję na nowy, lepszy start. Trzeba tylko nie poddać się przy pierwszej przeszkodzie. Miło słyszeć, że ktoś z naszego personelu okazał się tak bardzo pomocny. Rzeczywiście, komunikacja i zaangażowanie powinno cechować wszystkich pracowników - tu musimy bardziej się postarać, by podobnych pozytywnych głosów było więcej. Uwagę do postu mamy tylko jedną - Polska jest specyficznym, trudnym do zrozumienia krajem, ale... da się ją lubić! Serdecznie dziękujemy za opinię, pozdrawiamy pana, żonę i Waszą pociechę:)
zdjecie uzytkownika
Brak - 2014-11-28 09:26:07 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pierwszy wyjazd do Holandii i juz natrafiłem na złodzieji. Kordynatorki nie odpowiadaja na e-maile ani nie odbieraja telefonów. O miejscu pobytu nie wspomne bo to co sie dzieje na Droomgaardzie to ludzkie pojecie prze chodzi. Nitk nie jest w stanie ci pomoc po prostu maja wszystko i wszystkich w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Mam nadzieje, ze ktos w koncu wezmie sie za T&S i przestana oszukiwac ludzi!
zdjecie uzytkownika
tobi - 2014-11-28 15:52:20 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Interesuje mnie fakt jak pozyskac prace w T&S Group, jak to wyglądało w Waszym przypadku? Ja osobiście słyszałem, iż Firma jest godna polecenia wiec planuje złożyc swoja kandydaturę. Jak wyglada umowa i czy jest zawierana na okres próbny czy odrazu jakos w miare konkretnie? Proszę o informacje, abym mógł miec jakis obraz wstępny.
zdjecie uzytkownika
kamil - 2014-12-01 15:06:37 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
jak ktos lubi byc walonym w dupe do zaprzaszam,proponuje poczytac glebiej na temat T&S np.czemu maja dozywotni zakaz dprowadzenia działalnosci w skandynawi kto ciemny nie jest ten odmowi .
zdjecie uzytkownika
lol - 2014-12-01 15:16:01 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tobi - 2014-11-28 15:52:20]:
racja panie to co sie dzieje na dromgardzie to poezja,dilerow i met gdzie kupisz gorzale wiecej niz mieszkancow,a ostatnio kogos znowu potraktowali nożem ,a 3 lata temu zabili kogos jak to mozliwe ze to istnieje,paranoja i układy
zdjecie uzytkownika
pablos - 2014-12-08 08:05:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [T&S Group - 2014-11-03 11:45:33]:
Zabawna ta odpowiedz hm..pracownika managera*(dawniej sprzataczki) bez obrazy dla zawodu. Pokazuje tylko strukture awansu w tns group. Jestescie nierzetelna firma nie przestrzegacie holenderskiego prawa, tak samo jak wyrzucili was ze Skandynawi tak wyrzuca was z Niderlandow. Ja maly kamyczek do tego przykladam
zdjecie uzytkownika
marek - 2014-12-08 15:05:05 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
hej napiszcie coś o tej ofercie:
Pakowanie gotowych
mrożonych produktów
warto?
zdjecie uzytkownika
T&S Group - 2014-12-09 14:03:38 [pracodawca] odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [tobi - 2014-11-28 15:52:20]:
Jak wygląda umowa? Krótkie wyjaśnienie: w biurze w Polsce podpisywana jest umowa przedwstępna. Do niej dołączamy inne dokumenty (Welcome book - gdzie znajdziecie wszystkie potrzebne kontakty, oraz regulamin). Ustalamy metodę transportu i sposób zakwaterowania. Umowę faktyczną podpisujecie już w Holandii. Będzie ona sporządzona w 3 językach: polskim, angielskim i holenderskim.
Kiedy skończy się umowa na dane stanowisko, często można ją przedłuzyć. Jeśli jednak holenderski pracodawca nie daje takiej możliwości (bo np. skończyła się jakaś praca sezonowa), nie trzeba od razu wracać do Polski. Możecie zostać z nami dłużej, wtedy przypiszemy Wam stanowisko “skoczka”. Będziecie pracować tam, gdzie jest zapotrzebowanie. W razie pytań dzwońcie do naszego biura w Opolu lub Bytowie:)
zdjecie uzytkownika
polak - 2014-12-09 18:48:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [tamaraim - 2014-11-18 15:18:52]:
szkoda Mi ciebie polaczku
zdjecie uzytkownika
origi - 2014-12-12 20:24:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [T&S Group - 2014-12-09 14:03:38]:
jeśli chodzi o warunki na jakich współpracuje się z T&S Group i o których wyżej ktoś z firmy pisał to perspektywa takiej pracy jest dość ciekawa. Po za tym fajnie , że po zakończeniu jednej pracy można liczyć na zatrudnienie w innej branży. Czy długo trzeba czekać pomiędzy takim przerzuceniem z jednej roboty do drugiej?
zdjecie uzytkownika
moja opinia - 2014-12-19 18:24:00 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [origi - 2014-12-12 20:24:50]:
W firmach jest mobbing, nepotyzm i mnóstwo głupich zarozumiałych zawistnych ludzi którzy w pracy robią mnóstwo zamieszania nie umieją niczego, oprócz czasem języka bo, są dopiero co po szkole, a (usunięte przez administratora)się we wszystko. W Polsce nawet w Biedronce by długo nie popracowali przy kasie:)Tacy ludzie wszystkim wszystkiego zazdroszczą, niszczą innych prace obgadują kłamią jak już dostana cudze stanowisko pracy to nie idą do pracy, bo im się nie chce bo jest ciężko albo się okazuje że nic nie umieją oprócz gadania.
zdjecie uzytkownika
gandalf - 2014-12-27 00:11:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (2)
W firmach moze i jest, ale czy to chodzi o T&S group, czy ta powyższa opinia dotyczy ogólnej sytuacji na rynku pracy, bo nie bardzo zrozumiałem szczerze powiedziawszy. Warto tutaj próbować się zrekrutować, czy oni potrafią dobrze zapłacić? Byłbym bardzo wdzięczny za napisanie orientacyjnej pensji, jaka jest tu do zgarnięcia.
zdjecie uzytkownika
MATI - 2015-01-03 11:41:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
DZIEKUJEMY PANI SABRINO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
Ogar!!!! - 2015-01-05 17:50:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Pracuje nie mam nic do powiedzenia warunki sa jakie sa nikt mnie nie zabil nie dzgna nozem moze dalatego ze nie cpam nie pije i zalezy mi na tym zeby zarobic zawiedzinym gratuluje trawa za 50 euro na tydzien piwa minimum za 30 euro a jedzenie po co wracaja do Polski i mowia tam nie da sie zarobic ja nie mam nic i takich jest mnostwo !!!!!!!!!!!!!!!!Ja pracuje oszczedzam odkladam i nie narzekam pozdrawiam wszystkich niespelnionych bo jak wroca to samo beda robic w Polsce !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
KK - 2015-01-06 14:39:14 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [gandalf - 2014-12-27 00:11:56]:
w optymistycznej wersji pracując dla tens zarobisz na rękę 800 do 1000 euro, w realnej wersji 600-700 euro, ale wiele osób balansują na granicy 450-500 euro na miesiąc, co w Holandii oznacza ni mnie ni więcej jak wegetację. W mojej opini praca dla nich to strata czasu i tyle, lepiej poszukać innego biura które jest tańsze jeśli chodzi o oplaty: mieszkanie, dowóz do pracy i ubezpieczenie - a wybór na rynku jest spory. Ja przenosząc sie z tens do innego biura, przy tej samej stawce godzinowej dostawałem na dzien dobry prawie 400 euro więcej na miesiąc
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:49:28 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
W 2014 byłem pracownikiem T&S przez kilka miesięcy. I żałuje czasu który zmarnowałem w tej nastawionej tylko na wyzysk firmie. Jeżeli chcesz się zdecydować na pracę w tej firmie proszę przeczytaj to co napisałem zanim podejmiesz decyzje. Starałem się pisać krótko ale temat jest tak rozległy, że nie do końca mi wyszło . Wszystkie uwagi są wynikiem moich osobistych doświadczeń oraz doświadczeń innych osób z którymi rozmawiałem i dalej utrzymuje kontakt. Wszystko co opisuje ma potwierdzenie w faktach i mimo, że różni ludzie mają różne przygody z T&Sem, prawie każdy z pracowników potwierdzi większość tego co opisuje a i pewnie doda coś ciekawszego od siebie.

Ale po kolei, czym tak naprawdę jest T&S

Co do złapania pracy w T&S - nie ma z tym żadnego problemu. Wystarczą jakiekolwiek podstawy holenderskiego albo angielskiego, nie potrzeba świadectwa o nie karalności, co odbija się później na ludziach z którymi pracujesz. Jak już odezwie się ktoś z firmy, trzeba wyjechać w najbliższym możliwym terminie , w ciągu 2 dni albo w 24 h bo praca już czeka i mogą znaleźć kogoś na twoje miejsce!! I po przyjeździe okazuje się, że siedzicie na domku przez 4 dni bo jednak pracy nie ma ! Tak wygląda polityka T&S – pościągać jak najwięcej ludzi a dopiero na miejscu martwić się czy będą mieli prace. Poza tym jest konflikt miedzy biurem w Opolu a biurem w Waalwijku i panie wzajemnie robią sobie złośliwości kosztem pracowników.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:52:18 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Zakwaterowanie. Opisze tylko ośrodek na którym byłem a który jest najgorszy i największy, co do innych też nie jest za dobrze.
Mieszkałem na Droomgardzie i jest to jeden wielki koszmar. Domki są brudne, zatęchłe z niedziałającymi palnikami, ogrzewaniem w jednym pomieszczeniu i pleśnią w prawie każdym miejscu. O ile dobrze trafisz, bo są i takie w których podłoga potrafi zapaść się w łazience. Na Youtube są filmy z domków które dają niejakie pojęcie o tym jak to wygląda, ale nie są wstanie oddać całego odoru i wszechobecnej wilgoci. Istnieją dwa rodzaje domków F – 4 osobowe i w miarę nowe ( około 20 lat ) i 2 osobowe D ( co prawda kiedyś mieszkało w nich 6 osób ale T&S został zmuszony zmniejszenie tego stanu ). Dromgard jest podzielony i odgrodzony drutem kolczastym, na dwie strony holenderską i „polską”. Po holenderskiej mieszkają też Polacy, ale z lepszych biur i pracownicy administracyjni T&S – Camp managerzy. Na „polską” stronę trafiają przyczepy, które na holenderskiej nie nadają się już do mieszkania. Na ośrodku jest pralnia, oczywiście płatna -3,5 euro za żeton na jedno pranie, sprawdzają się też litewskie monety które można kupić od różnych osób albo na lewo od Camp menagera , wtedy kosztują od 1,5 do 2,5 w zależności od ich ilości. Jest ich tak dużo że nawet kupując legalnie dostaniecie zamiast żetonu monetę. Internetu nie ma. Niby można dostać kartę sim z bezpłatnym Internetem ( tj. tylko 5 euro tygodniowo ) ale nawet Camp menager to odradza bo rzadko komu działa. Co jakiś, czas w niedziele o 7 rano głośno dobija się do drzwi policja i przeszukuje twój cały domek sprawdza twój dowód osobisty itd. Po przeszukaniu dostajesz opaskę na rękę żeby było widać, że jesteś już sprawdzonym bydłem. Trochę częściej domki kontrolują camp managerzy.
Generalnie domki są z solidnego kartonu i ogrzewane tylko w jednym pomieszczeniu, dobrą wentylacje zapewniają szpary pod oknami i dziury w ścianach. W lato jest niewyobrażalnie gorąco a w zimie piecyk odpala się na full, włącza wszystkie palniki i zostawia wszystkie drzwi otwarte. Niewiele to pomaga. Zima to zresztą okres w którym dochodzi do największej ilości pożarów w ośrodku, pewnie dlatego prawie w każdym domku brakuje gaśnicy. Wszystkie informacje które podaje T&S, że mieli sygnały o warunkach mieszkaniowych i że te się zmieniły są kłamstwem. Wszystkie zmiany są kosmetyczne a i tak wymuszone przez władze gminy Loon op Zand.
Camp manager – jak prawie wszyscy pracownicy T&S, jest arogancki, chamski i nie potrafi ci w niczym pomóc. Jesteś dla niego bydłem którym trzeba się niestety czasem zając. Takie określenie zresztą słyszałem od niego. Po przyjeździe daje tylko klucze do domku i miej więcej wskazuje kierunek. Tyle. Problemy z sąsiadami? Brak prądu i ciepłej wody? Brak kluczy do domku? To wszystko tylko twój problem. Wszystkie usterki są naprawiane sporadycznie i kilkutygodniowym opóźnieniem o ile w ogóle. Za to co jakiś czas camp managerzy robią kontrole domku by sprawdzić czy przypadkiem nie masz narkotyków, na wierzchu albo w szawce z bielizną. Ewentualnie co cennego masz – ale to już moje insynuacje, bo dowodów nie mam a i złodzieje nie potrzebują dodatkowej pomocy bo przed biurem kempingu stoi teblica z twoim imieniem i nazwiskiem, nr domku i godzinami pracy!!!
Sąsiedzi na Dromgardzie – trafiają się normalni mili ludzie ale to niestety rzadkość . Brak świadectwa o niekaralności sprawia że nawet jak na „Polaczków za granicą” Droomgard to „wyjątkowe” miejsce. Narkotyki, kradzieże, prostytucja, pobicia, gwałty – wszystko tu jest! . Przesadzam? Pod koniec listopada w niedziele, w środku dnia, na ulicy, przy świadkach skatowano chłopaka, później tego samego dnia inny chłopak został kilka razy dźgnięty nożem. Dla znających holenderski - http://112kaatsheuvel.nl/2014/11/ruzie-draait-uit-op-steekpartij-op-camping-de-droomgaard-in-kaatsheuvel-een-gewonde/
Wystarczy porozmawiać z jakimkolwiek Holendrem z Kaatsheuvel ( miejscowość najbliżej Droomgardu )a wspomni o tym i powie jeszcze o taksówkarzu zabitym przez polaków dwa lata temu. Standardem jest, zabieranie ze sobą do pracy wszystkich cennych rzeczy bo zamki w drzwiach nie są wymieniane a ludzie nie oddają kluczy do domków. Jak masz pecha i trawi się sąsiad, fan głośnej muzyki o 3 nad ranem, to możesz to polubić albo … w zasadzie nie masz innej możliwości, chyba że chcesz się z nim szarpać.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:53:27 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Transport – Transportem zajmuje się oddzielna firma Intertour. By uniknąć podatku w Holandii wszystkie samochody tej firmy jeżdżą na polskich blachach. Nie są to nowe samochody, wszystkie mają wyjeżdżone dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy kilometrów i to widać. Kierowcy Interturu, swoją drogą zatrudnieni na czarno, są raczej mili poza kilkoma całkowitymi chamami. Jednak jacy by nie byli faktem jest że potrafią się spóźnić godzinę, przyjechać o godzinie w której koniczysk prace i poczekać najwyżej 5 min, „bo im się spieszy” ,a później odjechać. Nie ważne że 5 min to za mało na zejście z linii, przebranie się i dojście za samochodu.
Koszt transportu – 4,3 euro dziennie niezależnie od ilości kilometrów do przejechania. Ale nie jest to tak prosto liczone. Po pierwsze jeżeli spóźnisz się na busa, niezależnie od powód, i trzeba podstawić nowy płacisz dodatkowo 70 centów( nie jestem pewien dokładnej stawki ) za każdy przejechany kilometr. Przy firmach położonych dalej oznacza to że przejazd może kosztować cię więcej niż dzień albo dwa pracy !Dalej, jeżeli w jakiś dzień tygodnia skorzystasz z busa a przez resztę tygodnia będziesz dojeżdżać prywatnie i tak zapłacisz za cały tydzień transportu, tj. zamiast 4,30 zapłacisz 21,50 euro. To jest do odkręcenia, trzeba dzwonić, pisać i błagać a możliwe, że w następnym rozliczeniu odzyskasz pieniądze, albo w jeszcze następnym.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:54:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Zarobki i warunki pracy– najważniejsza jak by nie patrzeć sprawa. Możesz mieć duże szczęście i trafić na firmę w której będziesz stale pracował. Szczęście jak na T&S. Oczywiście są osoby które bardzo sobie chwalą zarobki i prace, jednak jest ich tak niewiele, że to wyjątki potwierdzające regułę. A regułą jest, że zarabiasz podle. W biurze w Opolu powiedzieli, że będziesz pracował minimum 35h tygodniowo? To kłamstwo, w tygodniu przepracujesz 2 dni – tyle żeby wystarczyło na opłacenie domku, ubezpieczenia i transportu. W Opolu mówią że jedziesz do firmy zajmującej się logistyką, owocami, kosmetykami? Kłamstwo, dopiero na miejscu planista zastanawia się gdzie cię wysłać. W rozmowie w Polsce zaznaczasz że potrzebujesz urlopu w określonych dniach, np. przyjeżdżasz w listopadzie i chcesz pojechać do domu na święta. Niema problemu, dopóki nie przyjedziesz na miejsce i usłyszysz, że nie ma żadnego urlopu albo wylatujesz. Generalnie rozmowa biurem w Polsce a tym na miejscu to dwie różne bajki. Oczywiście w Waalwajku z nikim nie porozmawiasz, tu będą tylko wydawać ci polecenia.
Zarabiasz minimum 8,57 brutto na godzinę – jeżeli masz ukończone 23 lata. Stawki mogą być większe w różnych zakładach, np. o 50 centów większe z powodu temperatury, cz z tytułu uprawnień na wózki. Jaka jest stawka w konkretnej firmie nie wiadomo, na to pytanie nie jest w stanie odpowiedzieć żadna opiekunka. W rozliczeniu miesięcznym też tego nie widać bo podawana jest średnia stawka – ale co składa się na tą średnią i w jaki sposób jest liczone nie da się sprawdzić. Opłaty tygodniowe to – 92,5 mieszkanie, 20,50 ubezpieczenie, około 21,50 za transport. Co tydzień dostajesz zaliczkę postaci 3 euro za każdą przepracowaną godzine, a co 4 tygodnie wyrównanie. Koszty za te 4 tygodnie jak łatwo policzyć to – 538 euro, to podstawa bo dochodzą jeszcze – pranie -3,50 każde, Internet 5 tygodniowo, kaucje za badge i ubrania robocze, kary za nadmierne zużycie energii elektrycznej czy gazu albo 120 euro za posprzątanie domku jeżeli camp menager uzna że masz syf w domku ( tzn. jeżeli ty masz syf bo pleść i inne grzyby to nie ich problem ). Pracując wieczorami i w weekendy otrzymuje się stawkę równą 125% albo 150% ale jaką i gdzie i od kiedy jest to liczone pozostaje niewiadomą. Opłaty za domek są pobierane z godzin nadliczbowych, to bardzo niejasny system, którego nikt ze znanych mi osób nie był w stanie zrozumieć ( a opiekunka obraziła się za samo pytanie ). Wygląda to tak, przepracuje jakąś nockę czy weekend w miesiącu a te godziny nadliczbowe zostaną zamienione na normalne godziny, różnica pójdzie na koszty mieszkaniowe – ładnie brzmi w teorii ale w praktyce nie jesteś w stanie stwierdzić czy ktoś cię tutaj nie okradł, albo raczej jak bardzo.
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:55:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
W teorii wygląda to tak – rozliczenie co 4 tygodnie, 8,57 x 160h (bardzo, ale to bardzo optymistyczne założenie w tej firmie ) minus 538 euro kosztów podstawowych. Wychodzi – 833 euro na ręke za miesiąc, z czego 120 będziesz dostawać co tydzień w formie zaliczek a wyrównanie po 4 tygodniach będzie wynosić 350 euro. To wszystko hiper optymistyczne założenie. Standardem bowiem są wyrównania ujemne ! po 4 tygodnia okazuje się że jesteś winny T&S 120 euro! To największy minusowy Solaris jaki widziałem na własne oczy ale nie największy o jakim słyszałem.
Do tego dochodzi wypłacany raz na kwartał dodatek urlopowy – 8% od przepracowanej godziny. Niby fajnie ale to standard we wszystkich biurach podobnie jak standardem w innych biurach jest dodatek wakacyjny którego w T&S nie ma. A to robi ogromną różnice, bo dzięki temu biorąc urlop możecie dostawać przez ten czas normalną wypłatę, w T&S każdy urlop jest bezpłatny.
Standardem są też „pomyłki” T&S – nagminnie „zapominają” o nie pobieraniu opłat od osób które wyprowadziły się z ośrodków albo które nie korzystają już z transportu itp. Itd. Pieniądze są do odzyskania, ale po nerwowych telefonach mailach i smsach do opiekunek, ale oczywiście w następnym rozliczeniu. To że w ten sposób zostajesz bez środków do życia nie jest problemem T&S, a te drobne kwoty w przeliczeniu na pracownika robią się ciekawie duże jeżeli pomnożyć je przez ilość pracowników. I nawet jak część osób odzysk te pieniądze to zdążą już przynieść jakiś zysk choćby tylko dlatego że będą na koncie. W praktyce trzeba się liczyć z tym, że na rękę będziecie otrzymywać, łącznie z zaliczkami – 500-600 euro miesięcznie.
A sama praca? Różnie, ale wszyscy pracownicy T&S mają swoją opinie i niezależnie od firmy będziesz traktowany inaczej niż pracownicy kontraktowi czy pracownicy innych biur. Nie ma czegoś takiego jak szkolenie wstępne, nie ma osób które powiedzą ci co i jak dokładnie masz robić, kiedy są przerwy, w jaki sposób trzeba rejestrować godziny pracy – w każdej inaczej np. godzinówki w jednej odcisk palca w drugiej a gdzieindziej plakietka i wpis na liście. Wszystkiego trzeba dowiadywać się samemu od innych pracowników. Wielu pracowników ma już tego dosyć i stoisz jak dziecko we mgle bo nawet nie wiesz kogo masz spytać co robić. Więc będziesz przerzucany z jednej firmy do drugiej, bo się nie sprawdzasz po 8h pracy!
Rozmowa Kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji: moja rozmowa byla przeprowadzona bardzo profesjonalnie chociaz stresowal mnie ale tylko troche test jezykowy ale tak naprawde nie bylo tak zle dalam rade i jestem z tego dumna z doswiadczenia jakiego tu nabylam wiem ze wiem ze osoby szukajace pracy powinny wykazywac wielka chec akceptacji w nowym srodowisku bo jest ono bardzo odlegle od tego ktore mamy w polsce i tu nie trzeba kogos zabic zeby osiagnac cel ale tak normalnie byc przyjaznym i to baaaaaaaardzo pomaga !!!!!!!!!!!!!
Pytania: imie i nazwisko no jak to mnie zaskoczylo !!!!!
zdjecie uzytkownika
tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A teraz o samym T&S. Po pierwsze ludzie, ogólnie arogancja i niekompetencja, wszędzie spychologia. Kluczem do zrozumienia tej firmy jest fakt że mówiąc o tobie pracownik myślą – bydło. Do kogokolwiek zadzwonisz w jakiejkolwiek sprawie schemat rozmowy jest ten sam - Zadajesz pytanie, odpowiedź – To nie moja sprawa, ja się tym nie zajmuje, proszę dzwonić do opiekunki, proszę dzwonić do planingu, proszę dzwonić do camp managera, dlaczego dzwonisz do mnie z takimi pierdołami , a jak ci się nie podoba możesz wracać do polski! W przypadku opiekunek masz oczywiście szczęście jeżeli któraś odbierze telefon. Wizyta w biurze w Waalwijku też nic nie da bo pani sekretarka powie że wszystkie problemy proszę zgłaszać opiekunce. Jeżeli sama opiekunka jest problemem to trudno!
Dużo mnie kosztuje by pisząc o tych ludziach nie używać brzydkich wyrazów bo naprawdę na to zasługują. Co więcej są niesamowicie wręcz mściwi i wykorzystują władze nad tobą. Podpadniesz opiekunce – nie dostaniesz stałej pracy, będą cie przerzucać między sortowaniem śmieci a składaniem kanapek gdzie do firmy masz 2,5h bezpłatnego transportu w jedną stronę ( poza 4,30 dziennie ) tak długo aż sam nie zrezygnujesz z pracy. Nie będziesz przytakiwał na wszystko co powie Cam manager – dostaniesz najgorszy domek a na współlokatora znanego alkoholika.
Wszystkie problemy niezależnie od przyczyn są rozwiązywane kosztem pracownik. Jak się nie podoba wracaj do Polski. I mogą tak robić bo jak pisałem jesteś dla nich bydłem, jak sprawiasz problemy to zaraz znajdzie się ktoś na twoje miejsce. I znajdzie się bo zawsze jest więcej osób niż pracy. Polityka T&S na tym polega by mieć duża bazę łatwych do zastąpienia osób. Ilość osób przetaczających się przez to biuro jest ogromna, zawsze znajdzie się ktoś naiwny.
Najbardziej żal mi jest studentów przyjeżdżających tu żeby przez wakacje dorobić. Te wszystkie dziewczyny które płaczą bo po 2 miesiącach pracy zarobiły 60 euro, akurat tyle żeby zapłacić na busa do Polski. T&S nie jest dla studentów.
Jeżeli jednak ktoś zdecyduje się na prace w T&S powinien zapomnieć o asertywności i z pokorą przyjmować jałmużnę którą ta firma wypłaca. Albo naprawdę przyłożyć się do wazeliniarstwa bo to jest to co ci podli i nieuczciwi ludzie lubią. Jak się poszczęści można nawet zostać „pupilkiem” opiekunki i wtedy jesteś nie do ruszenia. Jak to wygląda opowie prawie każdy kierowca który był opiekunem jakiegoś ośrodka i zrezygnował bo była tam osoba albo osoby z problemem narkotykowym, alkoholowym albo zwyczajnie kradnące, jednak nie można z nimi nic zrobić bo pani C albo E mówi, że nie można. Bo nie.
zdjecie uzytkownika
KK - 2015-01-12 01:13:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Odpowiedź na: [tnsvictim - 2015-01-09 16:55:52]:
świetnie napisane, naprawdę każdy kto planuje wyjazd z nimi powinien to nie przeczytać a nauczyć się tego na pamieć. Mogę się tylko do jednego przyczepić, taksówkarz nie został zabity 2 lata temu a 4,5 roku temu http://www.omroepbrabant.nl/?news/172625852/15+jaar+cel+voor+taximoord+Kaatsheuvel,+een+verdachte+vrijuit.aspx
przeraza mnie jedna rzecz od co najmniej 2010 w tej firmie zupełnie nic na lepsze się nie zmieniło.....
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group
Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy T&S Group?
Zadaj pytanie
x