brak logo

CCONE

Opole

Opinie o CCONE

xxx 2015-08-26 12:06:30
Świetni ludzie, luźna atmosfera - przede wszystkim. Bardzo podobał mi się sposób prowadzenia firmy, która stawia na rozwój każdego z osobna, przepracowałam w niej ponad pół roku. Elastyczne godziny pracy, grafik, który jest układany z tygodnia na tydzień. Przychodziłam, bo chciałam, z uśmiechem na twarzy, a nie dlatego, że musiałam, polecam!
1
Patryk Nossek 2016-01-07 19:37:03
Napisałem o pracy jako były menager o błędnym pierwszy wrażeniu itp, ludzie często oceniają poprzez pierwsze wrażenie albo poprzez opinie na takich portalach ja ten, ja tego nie zrobiłem bo nigdy nie czytałem opinie o CCONE przed przyjściem tam, dlatego pracowałem tam tak długo i gdyby nie pewne rzeczy związane ze mna to znając życie pracowałbym tam jeszcze hohoho bo takie atmosfery to nie znajdziecie nigdzie to wam gwarantuje!

Na samym początku dodam, że zaden ze mnie Mickiewicz czy inny tam pisarz, wieć może być trochę błędów stylistycznych o ortograficzne bym się nie martwił Paulinka K. Mnie ich oduczyła ( dobra wróciłem jak jakieś będą to jednak przepraszam xD) ale dobra do rzeczy, zaczne od tego kim jestem jak się nazywam i czym zajmowałem się w firmie Ccone przez prawie 2 lata. Nazywam się Patryk Nossek byłem na początku konsultantem aby po 4 miesiącach stać się menagerem, pamietam dokładnie swój pierwszy dzień gdy przyszedłem przed szkoleniem xD to nie żart obecny wtedy HR zadzwonił po mnie, że potrzebuje kogoś na 3 dni do jakiegoś tam projektu związanego z księgowościa mówie no dobra idę. Pamietam jak do Paulinki K. Mówiłem proszę Pani ( Paulinka do głowny trener w Ccone ) podzwoniłem te 3 dni, wróciłem w poniedziałek na szkolenie z Playa, słucham tego wszystkiego o premiach itp mówie no spoko nawet się podjarałem bo każdy kto mnie zna dobrze wie, że mi się gęba nie zamyka, ale dobra dalej szkolenie się skończyło byłem na poranna zmianne ( sam nie wiem do dzisiaj dlaczego ) 8:20 był to start pracy oczywiście jako nowy pracownik byłem 7:50, żeby się przypadkiem nie spóźnić moim menagerem był Krzysztof S. Był to fajne słowo po jednym dniu mojej pracy sam zrezygnował z pracy, ale dobra nie ważne w ten pierwszy dzień pamietam sprzedałem tablet sam w sumie nie widziałem co mam powiedzieć temu klientowi więc wykorzystywałem wszystko co mi przekazała Paulinka na szkoleniu, no udało się mówie kurde ale to fajne jarałem się jak małe dziecko, na drugi dzień przychodzę słusze smutna nowine o Krzysiu i dostaje informacje od Patryka Kawali ( jednego z właścieli ), że zostaje naszym menagerem przejmuje cały zespół mówie no spoko. Patryk okazał się nie tylko zajebistym menagerem ale i kolegą, zawsze można było do niego przyjść pogadac o wszystkim naprawdę o wszystkim o dziewczynach imprezach itp. Pamiętam nawet jedna imprezę na która się odbyła u mnie w domu była to integracja menagera ze zespołem w ten wieczór go pokochałem i wiedziałem, że będę z nim szedł jak w ogień nie ważne co powie!!!! ( do dzisiaj jestem w stanie to zrobić !) ale dobra pracowaliśmy sobie było ekstra wtedy jeszcze specialnie się nie przejmowałem co się dzieje w firmie przychodziłem sobie podpisywalem sobie tam 2-3 umowy i szedłem do domciu zero odpowiedzialności. W pewnym momencie zauważyłem, ze zacząłem zostawać dłuzej w pracy o 30 minut o godzine o 2 godziny i uwaga nikt mnie o to jakoś specialnie nie prosił, pamietam jak raz przyszedłem nawet do firmy o 19 tylko dlatego, że miałem umowionego klienta, wydaje mi się że właśnie ten wieczór zmienił moje myślenie gdy widziałem jak Patryk który siedział od 8 rano codzienie do 21 walczył aby firma hulała, powiedziałem sobie w duszy nie zostawie go!!! Wtedy zacząłem się interesować co się dzieje nie tylko na mojej zmianie ale i na drugiej zmianie popołudniowej. Coś tam słyszałem, że tę zmianne prowadzi Karolina, wiedziałem, że jest właścielka i żona Karolina również właściela, można powiedziać, że w tamtym okresie cała trójka wzieła wszyskto na swoje barki walczyli jak lwy Karol w Częstochowie, Karolina w Opolu na popołudnie ( miała pół roczne dziecko!!! i wyjechała na 2 miesiące jak ktoś mi powie, ze to nie jest poświęcenie to jest albo głupi albo... głupi ) i Patryk który miał zmianne w której ja pracowałem. Ale trochę o Karolinie i pierwszych wrażeniach jak ją pierwszy raz zobaczyłem mówie takie klasyczne jak Johny Bravo " o mamo" mówie piękna kobieta, pamietam pierwsze chłodne spojrzenia, widziałem ta ostrość na samym początku nawet można powiedzieć, ze trochę się jej bałem ( dobra bardzo się jej bałem) ale okej mówie trzeba to brać na klate, przecież jestem u Patryka robie wynik to jest gites, dobra przyszedł czas na AC ( czyli zostaje wybierany Menager oraz Trener tak wielkim skrócie jak ktoś chce się dowiedzieć więcej wujek google pomoże) oprócz mnie w AC brało 4 albo 5 osób już dokladnie nie pamietam. Dobra przeszedłem AC dostaje info, że od dzisiaj będę po skrzydłami Karoliny pierwsza myśli o kur... dobra dasz rade nossek mówiłem sobie w głowie, pamietam swoje początki potrafiłem spieprzyć nawet najprostrze zadania, noo poprostu wszystko nie było rzeczy któa wtedy robiłem dobrze, w Karolinie to czasem się tak gotowało, że mysłałem iż mnie zabije ale widziałem jej mine i walke " NIE ZROBIE Z NIEGO MENAGERA!!!" i to zrobiła... tak przynajmniej mi się wydaje.. pracowałem ciężko nie dawałem sobie taryfy ulgowej ze studenta który nie schodził z bani przez
Patryk Nossek 2016-01-07 19:57:16
JEszcze musze dopisać jedna mega ważna osobę której śmiech mam do dzisiaj w głowie Wercia Ciebie tez kocham <3 :D
Patryk Nossek 2016-01-07 20:42:07
3 dni w tygodniu był to wyczyn uwieżcie mi. Moje życie zaczęło się zmieniać słowa które zawsze powtarzała Karolina jedyna pewna rzeczą są zmiany ( nigdy ich nie zapomne ) Walczyłem mocno Karolina mimo, że czesto nie miała do mnie siły zaufała mi za co bardzo jej dziękuje! Okres Sukcesoringu trwał prawie 3 miesiące nauczyłem się tyle co w innych firmach nauczyli by mnie przez 3 lata albo w cale.. i nie mówie tego, żeby dogryść innym firma ( wiem co mówie teraz pracuje w Corpo i widze jak to wygląda jeżeli sam się nie nauczysz to nikt Ci nie pomoże, no chyba że sam zapytasz) w CCONE było innaczej nie trzeba było prosić o pomoc ta pomoc przychodziła sama czy to ze stony Karoliny, Patryka, Paulinki czy też Karola, Przechodzimy więc do Karola, pierwsza myśli jaka mi się z nim kojarzy zawsze ładnie ubrany schludny, elegancki i... pies cziko, taki nie odzowny element Karola, mega ostry na pierwszy rzut oka ojj.. pierwsze starcie z Karolem 1 vs 1 w sali było dla mnie straszne.. naprawde był ogień, Karol oczekiwał ludzi który będą zapi... a ja tak naprawdę mimo, ze chciałem zapierdalać to nie wiedziałem jak pamietam jak dał mi zadanie zaplanuj swój dzień myśle kurde jak mam to zrobić, pamietam satysfakcje jak to zrobiłem pierwszy raz tzn ułożyłem Plan i go zrealizowałem mega uczucie polecam! Dobra dalej myśle sobie na cholere Karol każe mi czytać te książki ta... nie dowiedziałbym się nigdy gdyby nie przeczytał! Też mega uczucie zmienia pogląd na świat! Ps Polecam zaglądnąć na jego facebooka


To co napisałem są to moje pierwsze wrażenia na temat ludzi z którym pracowałem przez prawie 2 lata, później przyszedł czas kiedy trafiliśmy na inny projekt którego się mega bałem okazało się, ze był spoko miałem spoko ludzi ( pozdrawiam was ludzie jak to czytacie ) tak naprawdę ciśnienie troche spadło i poznałem Karola, Karoline oraz Patryka z zupełnie innej strony, okazali się to ludzie ( mówie w sumie o państwu Froń) który jak się kocha to na zabój pierwsze wyjście z kadra, pierwsze żarciki na urodziny, wyjazd grudniowy który zasponsorowali na których było tyle atrakcji, że nie było czasu na nie nawet.. Wiecie mogłbym godzinnami pisać o ludziach których tam poznałem Beate która uwielbiam, Marcina N. Który wygladał jak informatyk a okazał się mega ziomkiem i jak czasem coś powiedział to mnie brzuch bolał ze śmiechu, Kamila dzięki któremu w sumie pracowałem tak długo xD Krzysia, Daniela, Mateusza Ł, Beata K. I wielu wielu innych Kochałem was wszystkich i kochać będę nadal! Najbardziej chce podziękować właśnie Karolinie, Karolowi i Patrykowi, Karolinie za to, ze ze mna tyle wytrzymała na sukcesoringu czasem sie zastanawiam dlaczego ty mnie poprostu nie nie wyrzuciłaś przez okno... Byłaś mega szefowa, można było z Toba pogadać doradziłaś, pomogłaś nie żrażałaś się niczym! JEDNO WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!!!! Karol człowiek wilka i ognia, cieszę się, że spotkałem Cie na mojej drodzę wiem, że jest mi teraz dużo łatwiej w życiu widzę wiele innych aspektów niż widziałem oczy mi się otworzyłły na wiele spraw! DZIĘKUJE ZA TO ŻE BYŁEŚ ! I MAM NADZIEJĘ, ŻE KIEDYŚ KTOŚ POWIE JEDZIESZ ZE MNA NA SZKOLENIE? A NA KOGO? NA FRONIA i będę mógł mu powiedziać to jest mój były szef który mnie wszystkiego nauczył! I Mój głowny przełożony który dał mi tyle szans, że nie wiem czy ma tyle włosów na głowie, kiedy inni mówili on tego nie zrobi on mówił spokojnie ja go ogarne! I wiecie co? Zawsze to robił, byłeś nie tylko moim szefem ale osoba której ufałem bez granicznie! Ja sobie myśle o "szamła" to do teraz mi się gęba cieszy ( Ci co mają wiedzieć to wiedzą ) nię będę więcej o Tobie pisał bo dobrze wiesz, że jesteś wielki!!!!!!!!! i Chciałem jeszcze podziękować jednej osobie Paulinka K. TOBIE NAPISZE TYLKO TAK DZI-Ę-K-U-J-E BĄDZ TAK SAMO POZYTYWNA JAK BYŁAŚ


A teraz pytanie dlaczego odszedłem z pracy, nie dlatego, że było mi tam źle ale jak ktoś doszedł do tego momentu i pamieta cytat Karoliny " Jedyna rzecza w życiu są zmianny " to była moja zmianna a te 2 lata to były najpiękniejsze lata w moim życiu i gdybym mógł przeżyć te 2 lata od nowa z ta energia która mialem zrobiłbym to bez wachania!!! POLECAM KAŻDEMU TĄ PRACĘ KTO CHCE SIĘ ROZWIJAĆ I NIE BOI SIĘ WYZWAŃ!!!

PS KOCHAM WAS!!
fajniebylo 2016-06-09 01:00:52
Pracowałam jakiś okres, praca nie należy do najłatwiejszych, "klienci to idioci", standardowo jak na słuchawce. Kto pracował kiedykolwiek w ten sposób ten wie. Ja pracowałam w obu CC w Opolu, najpierw w CCIG, potem CCONE. Najważniejszą opinią niech będzie to że najprawdopodobniej wroce do CCOne na wakacje o ile będą chcieli. Dlaczego?
1) Zespół. W konkurencji byłam w kilku zespołach, w ccone byłam w jednym zespole: Krzyśka S. (Jeżeli czytasz to szykuj wolne miejsce) który razem z trenerem (Daniel, niestety ponoć już nie pracuje) stworzyli mega miejsce do pracy. Przyznaje, zarabiałam mniej niż w CCIG, ale Panowie robili różnicę, z uśmiechem się szło do pracy, co więcej człowiek zostawał sam od siebie po godzinach i to nie z powodu deszczu:) Mając takie, nie inne doświadczenia z poprzedniej firmy z managerami przeżyłam szok. Manager szanujący cię, mający wiedzę, którą z chęcią przekazuje, przeprowadzający super zebrania motywujące (czasami opieprz też był, czasami ostry, ale w sumie zawsze uzasadniony). Co więcej, specjalnie przychodzi wcześniej do pracy żeby z Tobą posiedzieć bo Ci gorzej idzie. Gdy trzeba pomoże, gdy trzeba opieprzy. Niemożliwe prawda? A jednak. CCIG ucz się.
2) Wiedza, szkolenia, rozwój. Ciągle i naokrągło (czasami się zastanawiałam skąd oni biorą w sobie tyle energii). Manager, trener, nawet właściciel firmy przyjezdzal specjalnie robic szkolenia sprzedazowe. Do kogo się nie podeszło każdy słuzył radą, jak ktoś chciał miał możliwość bardzo dużo się nauczyć. Nie tylko sprzedaży, ale samego rozwoju osobistego. Bardzo na plus
3)To nie korpo, jak już kogoś zwolnią to za brak wyniku gdy ma się wiedzę żeby podpisywać, nie bo ktoś ma takie widzimisię.

Minusy: szkolenie nie jest płatne, no i troche mniej się zarabia niż w ccig. Przynajmniej za moich czasów tak było.

Wiadomo, praca to praca, ale jeżeli ktoś szuka fajnej pracy dla studenta polecam. Mi się podobało, a jak się komuś nie spodoba to zawsze może zrezygnować.
fajniebylo 2016-06-09 01:03:46
A no i cudowny piesek właścicieli<3
bylam i sie zmylam 2016-10-20 22:13:28
Jeżeli wchodzisz tu żeby poczytać opinie o firmie i dowiedzieć się czy warto tam pracować to odpowiedź brzmi - nie warto. Wynagrodzenie przedstawiane na rozmowie kwalifikacyjnej jest nieosiagalne, elastycznego grafiku nie ma, ludzie przychodza pracuja tydzien i albo sami odchodza albo siedza bez wyniku i maksymalnie popracuja miesiac i zostaja zwolnieni. Nikt ci nie pomoze, musisz sam martwic sie jak osiagnac cel a wszystkie szkolenia sa bezplatne. Dwa razy w tygodniu masz warsztaty ktore oczywiscie trwaja godzine i sa za darmo. Nie ma coachingow i pomocy ze strony menedzerki. Ta firma to porażka co zreszta widac po ilosci osob ktore tam pracuja. Kazdy tylko mysli zeby cos znalezc lepszego i stamtad uciec. Nie polecam pracy tam
3
El Dorado 2016-10-24 21:41:34
.
Jeśli chcecie być traktowani jak ludzie o bardzo przeciętnej inteligencji przyjdźcie na Plac Wolności nr 6 do Contact Center One.
Wprowadzą Was w błąd na rozmowie kwalifikacyjnej.
Przedstawią do podpisania umowę będącą stekiem sprzeczności. Jeśli to zauważycie dostaniecie następną, ale… po sześciu dniach.
Będziecie obiektem najbardziej prymitywnych chwytów psychologicznych.
Po tygodniu będziecie wiedzieli, że nie jesteście w stanie wykonać tzw. planu w następnym tygodniu, ponieważ nikt wam nie pomaga. Macie sobie wysłuchiwać teorii i mówić do mikrofonu, a następnie dowiecie się, jakie popełniacie błędy.
Będziecie motywowani sankcjami negatywnymi.
Zapomnijcie o asertywności. Nie mówcie głośno, co myślicie o miejscu pracy. Przejawy braku akceptacji zasad ustalonych przez „władzę” są tępione.
Policzcie ile zarobicie realnie przez pierwszy miesiąc pracy i zastanówcie się czy warto wchodzić po to na trzecie piętro.
Jeżeli jesteście osobami o dużej kulturze osobistej i chcecie poznać najbardziej niegustowne wulgaryzmy ojczystego języka słuchajcie uważnie wypowiedzi menedżerki podczas prowadzenia przez nią obowiązkowych zebrań.
4
telemarketer 2016-10-26 14:59:13
Zgadzam sie z wszystkim powyzej i potwierdzam ze tak jest. Trzeba zmienic menedzerke to moze wtedy firma sie podniesie. Bylam tam miesiac i ucieklam. To call center to jedna wielka pomylka.
Zniesmaczona 2016-10-28 11:25:16
Wolałam spokojnie szukać normalnej pracy niż wysłuchiwać żałosnych przechwałek , wrzaskliwych pisków menegerki i ciągłego grożenia mi zwolnieniem.
W połowie października przyjęto i przeszkolono siedem osób, a wśród nich kilka z doświadczeniem na podobnych stanowiskach pracy. Gdzie one teraz są? Odchodzili kolejno od pierwszego tygodnia pracy. I co? Kolejny nabór? Niedobrze to świadczy o firmie. To „toksyczne” środowisko. Zdecydowanie nie polecam podejmowania tam pracy.
zawiedziona 2016-11-02 20:52:36
Firma sama działa na swoją niekorzyść. Odchodziły osoby, które chciały pracować tylko wystarczyło poświęcić im trochę czasu, niestety menedżerka jest bardzo zajętą osobą i nie znalazła wolnej chwili, żeby usiąść z nowymi osobami, posłuchać jak rozmawiają. A ile można pracować bez wyniku? 2 tygodnie - pierwszy ochronny, drugi "normalny" i kto ma chęć i siły może popracuje jeszcze w 3 tygodniu tzw naprawczym. Jeżeli go nie przejdzie to i tak wyleci. A jak ma go przejść bez jakiejkolwiek pomocy? Słyszałam tekst menegerki do nowej osoby "musisz się sam nauczyć, pochodz po salonach i zobacz telefony, poczytaj bo to taka branża"...Ręcę opadają...wiec praca wygląda tak: 3 dni bezpłatnego szkolenia, dzień na odsłuchu, tydzien ochrony gdzie klepiesz jedno i to samo wg skryptu i nawet nie wiesz co robisz dobrze a co zle, widzisz ze nic ci nie wychodzi, wyniku nie ma, dostajesz ochrzan za niski czas polaczen, chodzisz na obowiazkowe bezplatne godzinne warsztaty w trakcie pracy ktore de fakto nic nie wnosza, dochodzisz do wniosku ze nic tu nie zarobisz i piszesz wypowiedzenie. Nie bede wspominac o zebraniach z menegerka ktore sa co 2h po conajmniej pol godziny. Jak one wygladaja osoba przede mna juz napisala
1
Zostaw swoją opinię o CCONE - Opole
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie CCONE