Pracowałam kiedyś dla innych firm, a w ECB jestem od 2 lat.Opiszę to, co dla mnie, jako handlowca przy wyborze firmy było i jest ważne
Plusy ECB
-współpraca z PGE (moim zdaniem najlepszego sprzedawcy-najlepsze warunki umowy, zapisy w dokumentach, rzetelność, podejście do klienta)
-cenniki dobre i nie zmieniają się co 2 tygodnie, co w niektórych firmach tworzy wiele problemów. Można zostawić ofertę klientowi i spokojnie podpisać z nim umowę za jakiś czas, bez obaw, że za chwilę nowy cennik może mi na to nie pozwolić (to zasługa PGE oczywiście)
-prowizja w ecb zależna od stażu i umiejętności, ale z pewnością najlepsze warunki, jakie znalazłam kiedy szukałam
-prowizja wypłacana prawie w 100 % (kiedyś było równo 100 %)w miesiąc po podpisaniu umowy, a u innych potrafią rozdzielać na raty i lata. Dlatego nie rozumiem wpisu, że jak zrezygnuje się z pracy, to się nie dostanie ani złotówki. To jest system prowizyjny. Podpisana umowa- wypłata prowizji. Tylko w firmach, które rozdzielają wypłatę prowizji na miesiące, albo lata jest obawa, a raczej pewność, że później nic nie wypłacą. Tutaj można przez miesiąc odczekać do wypłaty prowizji, a dopiero później podziękować za pracę:)
-umowy spisywane na mój osobisty numer w PGE używany w numerze umowy, więc gwarancja wypłacania prowizji, które zawsze są wypłacane w terminie przez ecb, a jak byłam kiedyś w wielkiej potrzebie to i dostałam zaliczkowo
-zatrudnienie- tak jak wszędzie indziej, ze wskazaniem na własną działalność, ale można też na umowę zlecenie, trzeba sobie samemu przekalkulować, co się bardziej opłaca. Ja mam małą umowę zlecenie w innej firmie, a w tej drugą, od której płacę już mniejsze składki. Jeśli ktoś szuka etatu,ze stałą wypłatą, z autem itp., to z pewnością nie w energii, a w dzisiejszych czasach raczej prawie nigdzie dla handlowca.
-normy- są naprawdę niewysokie, ja czasami normę kwartalną potrafię zrobić 1 umową, a jak się przez jakiś czas nie wyrabia, to dają plan naprawczy, można mieć poczucie spokoju
-atmosfera dobra, ludzie na poziomie, przyjaźni, na luzie, nie ma stresowania, mobbingu, jak w niektórych firmach
-nie ma miejsca w tej firmie dla kombinatorów, oszustów, dzięki czemu mogę spokojnie iść w teren i nie spotkać pokrzywdzonego klienta przez moja firmę (zresztą przeważnie powtarza się w tym kontekście jedna, znana wszystkim)
-BO-wsparcie- pod telefonem i mailowo, zawsze pomocne. W nawiązaniu do czyjejś wypowiedzi-Owszem, też czasami słyszę, że wszystko jest w instrukcji i powinnam przeczytać, ale pomoc otrzymuję. Z drugiej strony wiem, że to im zabiera czas, więc mają rację, ale wiadomo- szybciej jest sięgnąć po telefon i się spytać
To teraz o minusach:
-szkolenie 2-3 dniowe prowadzi PGE i jeśli ktoś jest nowy w branży, to rzeczywiście współczuję- zbyt krótkie, żeby wszystko załapać. Dla kogoś, kto już zna temat-idealna sytuacja. ECB chyba później doszkala, ale nie wiem, jak to wygląda. Początkującemu proponuję poczytać najpierw samemu, albo poprosić firmę o jakieś materiały szkoleniowe, podczepić się może na pierwszy okres pod kogoś, kto poprowadzi za rączkę. Przyznaję, znam firmę, która szkolenia przeprowadza lepiej, ale pracować dla niej nie chcę. Coś za coś. Poza tym szkoleniowcy, ludzie prowadzący w terenie kosztują, więc pomniejszają wówczas prowizję
-dokumentacja, wytyczne, procedury, formalności-wszystko co dotyczy sporządzania umów i ich procesowania, trzymania się każdego szczegółu bez wyjątku i najmniejszego nagięcia- to jest minusem pracy w PGE (a nie ecb) dla handlowca, ale pewnie plusem dla klienta.
-zmiany wytycznych wrzucane często na maila, w crm aktualizowane są co prawda wszystkie dokumenty od razu, ale niestety nie są aktualizowane instrukcje
-trudny rynek, ale jaki teraz nie jest trudny?:)
Jeśli chodzi o wpis "Zawiedzionego", to jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i nawet nie rozumiem o co mu chodziło, wiec trudno mi się do tego odnieść, ale poziom tej wypowiedzi wskazuje też na poziom tego człowieka.
Zgadzam się z innym wpisem- uczciwe podejście do handlowca w ecb, a pracowałam w różnych branżach i w różnych firmach, więc potrafię to docenić.
Nie wiem tylko, czy mi się nie dostanie za zbyt szczegółowy wpis, ale sama kiedyś szukałam opinii w sieci szukając pracy i niestety rzadko kiedy trafiałam na merytoryczną i uczciwą. Szefie, jakby co, to nie ja:)