brak logo

Bell

Józefów

Opinie o Bell

xxx 2017-05-21 23:41
Pomysł ze skoczkiem poroniony.Po pierwsze 12 osób przypada na jednego skoczka ile osób dostanie urlop w okresie letnim? 6 ,7? Reszczie wciska się urlopy w listopadzie styczniu.Nigdy nie możesz wziąść urlopu wtedy kiedy chcesz to po co mi ten urlop wogóle się pytam? Przekazywanie samochodu głupota totalna jakieś cyrki to są poprostu.Jak mam iść na urlop to szczerze odechciewa mi się ze względu na robienie inwentaryzacji i dojazd np.200 km oczywiście po mojej trasówce więc wychodzi ci 12h w pracy.A i módlmy się aby nikt się nie pochorował w regionie bo będziemy za niego rypać.Skoczek jest tylko od urlopów jak gdybyśmy my merchowie byli cudownie uodpornieni na choroby.Nie wiem ale w firmie ktoś zastanowił się nad tym kiedyś, że ludzie chorują chodzą do szpitali? Wiecznie będziemy się tak zastępować? Nasza praca jest naprawdę mocno fizyczna więc jest to dla nas duuuuże obciążenie.
Naprawdę mógłby ktoś bliżej się temu przyjrzeć bo tak naprawdę od nas wymaga się starannego pakowania produktów z promo zabawa z układaniem po numerach, robienia sobie magazynu w domu,przeliczania dostaw co do sztuki,wymaga się od nas lojalności wobec firmy ok.zgoda ale co mam w zamian ? Same schody z tymi urlopami i nerwówka.
8
zocha 2017-05-22 07:11
Mi osobiście podobają się takie sytuacje gdzie osoba A ma zaklepany urlop, osoba B daje zwolnienie lekarskie więc osoba A rezygnuje z urlopu aby normalnie pracować i zastępować dodatkowo osobę B (może dostanie stówkę premi za ten zapieprz).
Kiedyś wszyscy padniemy na ryj i niech te kierowniki i inne gady z w-wy same seobie jeżdżą.
2
a 2017-05-24 18:39
Osoba, która idzie na L4 powinna być pozbawiona w całośći premi. Premia ta powinna byc przekazana na rzecz osob ktore za nie jezdza. Druga rzecz jaka mi sie nie podoba to ze wszyscy zarabiaja tyle samo, wynagrodzenie powinno byc roznicowane ze wzgledu na jakosc pracy nawet kwestia 100-200zł. Jeden pracuje dobrze a 2 tyko po to aby odbebnic.
1
MALYNA 2017-05-24 18:50
Masz rację dlatego czy nie lepiej wysyłać ludzi na urlopy 3 tygodniowe a nie tylko 2 tygodnie mniej zamieszania z samochodem towarem. Pewnie to są koszta, ale dobrze byłoby jak taka osoba miałaby swoje auto nawet 1 na region, wtedy mogłaby zastępować w każdej nagłej sytuacji być mobilna i dostępna w przypadku L4 albo innych losowych. W wolnym czasie mogłaby sprzątać szafy wymieniać testery odwiedzać Hebe, Rossmany.
8
eee 2017-05-28 16:15
a jak praca w laboratorium?
Re 2017-06-01 17:02
Jestem osobą postronną, lecz wiem, co się dzieje w firmie Bell. Namawiam pracowników, by poszli do prezesa z napisaną na piśmie i podpisaną przez pracowników skargą na kierowniczkę, która nie może dalej pełnić tej funkcji. Możecie też spowodować kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy i ta pani kierowniczka odpowie naganą za swoje postępowanie względem pracowników, zaś prezesi zapłacą karę za to, że przymykają oko na postępowanie swojej kadry kierowniczej. Firma Bell jest najlepszych kandydatem w tej chwili do skandalu na całą Polskę (po Biedronce) za to, jak są traktowani pracownicy. Ludzie jak się nie nadają do pracy, to nie powinni być przyjmowani, zaś gdy się im podkłada świnie przed końcem umowy o pracę, to po to tylko, żeby nie przetrwali w firmie, to dlatego, że stanowią konkurencję dla niewykształconej i pozbawionej jakiejkolwiek kultury osobistej kierowniczki. Panowie Prezesi - czy wreszcie pójdziecie na produkcję i sprawdzicie, co się wyrabia z pracownikami?
4
uyta 2017-06-02 21:06
a przy okazji skontrolujcie inne działy, przyda się to, bo normalnych kierowników można policzyć na palcach jednej ręki, nie wiem jak można tak przymykać oczy na to co się tam wyrabia.. PIP powinien się wziąć już dawno za to wszystko.
3
urzędnik 2017-06-02 21:54
Zachęcam do zgłaszania spraw do PIP. Zgłoszenie nie może być anonimowe, bo nie zostanie rozpatrzone, z drugiej strony nie obawiałbym się podpisania ponieważ obowiązuje ochrona danych osobowych a PIP nie może ujawnić danych osoby przesyłającej zgłoszenie, co ważne list należy kierować do właściwej jednostki PIP pod względem terytorialnym adresy w internecie.
3
Ja Myszka :-) 2017-06-03 03:24
O jaki skandal chodzi? I to jest ta główna Kierowniczka czy jak? Idę na rozmowę o pracę w następnym tygodniu do Bell na produkcję kosmetyków proszę o odpowiedz czy wszyscy nowi pracownicy się na nią natkną? czy ona zatrudnia? i jak tam wygląda praca bo godziny otwarcia są 8-16 to raczej nie ma nadgodzin za bardzo a w weekend mają zamknięte to praca tylko 5 dni w tygodniu czy w weekendy są jakieś inwentaryzację czy szkolenia/ wyjazdy? I jak wygląda praca z orzeczeniem jeśli ktoś wie...
Re :) jak to :0 to wszyscy się boja kierowniczki i nic z tym nie robią ? Skarga zbiorowa coś da przecież
chyba że ma takie układy z prezesami hihi... nikt nie ma nad nią kontroli jak traktuje pracowników ? A co do Prezesów co oni tam dokładnie robią? Siedzą tylko nie zwracają na to uwagi?! powinni sprawdzać i kontrolować ...Proszę o opinie i odpowiedzi :)
Ja Myszka 2017-06-03 04:47
OOO super za wypowiedzenie pozytywne w końcu ktoś napisał jak to naprawdę wygląda i za Prawdę bo inni piszą i odradzają a Ty opisałaś jak to mniej więcej jest i o to mi chodziło :)
Idę na rozmowę niedługo i zobaczymy czy mnie przyjmą :) myślę że pozytywnie będzie na pewno nie pożałuję pojadę i się dowiem wszystkiego :) Na pewno to jest dobra praca w końcu to są zajebist* kosmetyki naprawdę dobre i nie drogie można je kupić w hurtowniach i sklepach to oni są poj..... że piszą takie opinie trzeba spróbować nic nie zaszkodzi pojechać na taką rozmowę i w tedy można się wypowiadać jak się popracuję :) i na bank są dobre godziny jak Bell jest otwarte od 8-16 to świetnie a weekendy zamknięte :-) Dokładnie Bell,owa o wypowiedz o warunkach najlepsza :)
Pozdrowionka
bebe 2017-06-03 23:05
Beznadziejna firma mało płacą zero podwyżek.Wstyd się przyznać gdzie się pracuje bo bell ma kiepską opinię jako pracodawca.Kosmetyki to tani chłam dla Biedronek.Tyle w temacie.
4
aleksandra 2017-06-04 10:16
Dla ludzi z takim słownictwem jak ty to ta praca jest idealna.Pozdrawiam :-).Tak wszyscy kłamią ha ha ....
duch 2017-06-05 22:24
Szczerze, to nasza praca ma co raz mniej wspólnego z Merchandisingiem. Szorując półki w punktach sieciowych czuję się raczej jako sprzątaczka niż jako Merch… Obsługa sklepów do tej pory średnio przejmowała się tym, co dzieje się na naszych szafach. Teraz, kiedy my zaczęliśmy je odwiedzać, w ogóle mają na nie wyrypane…
Jak ma się płaca, co do zmian- punkty Sieciowe jakie teraz wprowadziła nam firma bez wcześniejszych konsultacji z nami… A mianowicie nijak, ponieważ zmniejszyli nam częstotliwość wizyt w Biedronkach!!! ... i co z tego. Na Biedronkach, które teraz rzadziej odwiedzam spędzam więcej czasu przy normalnych wizytach, ponieważ jest tam syf i dokładam dużo towaru… Na sieci po raz pierwszy spędza się ok. 4-6 godzin, później ok. 2-3, więc jak ma się to w porównaniu do zabrania 1 lub 2 punktów z trasy, na które przeznaczylibyśmy max ok. 1-2 godzin? Jak ma się to do wynagrodzeń pomiędzy Merchami, którzy po pierwsze nie mają takiej samej ilości Biedronek ze zmniejszoną częstotliwością wizyt, po drugie nie mają takiej samej ilości punktów sieciowych…
Ciekawe gdzie się podziały osoby, które wcześniej zajmowały się szafami w sieciach, bo takowe były…
Po wcześniejszych zmianach też zero podwyżki: zabieranie PROMO do domu, segregowanie kolorami, pakowanie i odsyłanie do firmy, przecież wcześniej tego nie robiliśmy… Odciążyli magazyn, dociążyli Merchy… oczywiście za free…
Robienie z naszych mieszkań czy domów magazynu przed i po PROMO, to też ciekawy temat, ale kto by się tym przejmował czy masz to gdzie pomieścić, raptem 12-15 kartonów…albo wysyłanie 4-5 kartonów towaru na samo PROMO… Jeszcze trochę i przyczepkę nam do aut dokupią, bo się nie pomieścimy…
No i stały temat Skoczków… będą na zastępstwa mówili, dostaniecie urlopy mówili… Ale tego, że ledwo zaległe wybieramy i na zastępstwa też jeździmy, to jakoś nikt nie mówi teraz, a o jakimkolwiek dniu wolnym w tygodniu też nie ma mowy…
Na pocieszenie dla tych, którzy wierzą że dostaniemy tylko kilka punktów sieciowych mam informację, NA TYM NIE KONIEC…. Będziemy obsługiwać szafy w każdym punkcie sieciowym, w którym się ona znajduje…
5
xxx 2017-06-06 16:27
W sprawie zastępstw, skoczka, planowania urlopów, czy spóźnionego wynagrodzenia napisałem skargę do PIP. Zachęcam również inne osoby do napisania do PIP, jedno zgłoszenie można zignorować jeżeli pojawi się kilka wtedy, myślę że będzie konieczne zajęcie jakiegoś stanowiska, jak nasi przełożeni nie chcą z nami rozmawiać w końcu może ktoś zwróci na to uwagę.
2
Nina 2017-06-06 17:47
PIP musi odpowiedzieć na każdą skargę. Ostatnio wszystkie wynagrodzenia są terminowe zobaczymy jak będzie teraz powinno być najpóźniej w piątek 9 na koncie.
2
NINA 2017-06-06 17:49
Teraz jest lepiej ze zwrotami niż kiedyś, lepiej to segregować w domu niż pakować w kartony na sklepie
2
Pracownik 2017-06-07 17:13
A jak oceniacie sytuację na dziale wtryskarek?
Gość 2017-06-09 18:02
Ale lecą w **uja z tą wypłata, porażka po prostu, w każdej firmie jest wypłata do 10, jeśli 10 wypada w weekend to zawsze jest wcześniej ale widocznie nie wszędzie...
8
Nina 2017-06-09 19:39
Jednym z podstawowych obowiązku pracodawcy jest terminowe i prawidłowe wypłacanie wynagrodzenia.

Przede wszystkim zaniedbanie podstawowego obowiązku przez pracodawcę, jakim jest terminowe wypłacenie wynagrodzenia stanowi wykroczenie. Zgodnie z art. 282 § 1 pkt. 1 jeżeli pracodawca nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi albo uprawnionemu do tego świadczenia członkowi rodziny pracownika, wysokość tego wynagrodzenia lub świadczenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje potrąceń, podlega karze grzywny od 1 do 30 tys. złotych.

Grzywna w takiej sytuacji nakładana jest przez sąd, zaś postępowanie jest prowadzone z wniosku inspektora pracy. Dla pracownika ma to o tyle istotne znaczenie, że w przypadku opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia powinien on zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy, która winna wszcząć postępowanie kontrolne (zgodnie z przepisami ustawy z 13 kwietnia 2007 roku o Państwowej Inspekcji Pracy).

Termin wypłaty wynagrodzenia powinien być określony w regulaminie pracy lub regulaminie wynagradzania, ewentualnie w układzie zbiorowym pracy, a w ich braku w umowie o pracę. Wynagrodzenie za pracę płatne raz w miesiącu wypłaca się niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego. Wynagrodzenie wypłaca się „z dołu" a zatem po wykonaniu pracy. Jeśli termin ustalony jako dzień wypłaty wynagrodzenia jest dniem wolnym od pracy, wynagrodzenie powinno być wypłacone w dniu poprzedzającym.

Co do zasady od wszelkich należności, jakie pracodawca ma obowiązek wypłacić, a nie robi tego w terminie, pracownikowi przysługują odsetki ustawowe. Stanowią one formę odszkodowania za zwłokę w spełnieniu świadczeń pieniężnych. Ich wysokość ustalana jest przez Radę Ministrów i od 15 grudnia 2005 r. do dziś obowiązują w wysokości 13% w stosunku rocznym. Strony w umowie mogą ustalić wyższą wysokość odsetek. W takiej sytuacji od każdej zwłoki pracodawcy należy naliczać odsetki ustalone w umowie.

Należne odsetki nalicza się od dnia uchybienia terminowi płatności. Podstawą obliczania odsetek jest wynagrodzenie brutto.



7
wpieniona zocha 2017-06-09 22:54
Mnie najbardziej śmieszą te ich wymagania odnośnie szaf ,a to cenówki nie tak a to podstaki przykurzone ludzie Biedronki to nie Douglas to dzicz !!!!!
Panie Hubercie proponuje zamiast gmerć bezsensownie w tych ankietach zrobić sobie samodzielnie przez tydzień trasóweczki jakie my robimy,nabędzie Pan mnóstwo rzeczowej wiedzy - nie wydumanej zza biureczka ba nawet może trochę szacunku dla naszej pracy.
2
gość 2017-06-10 07:23
Kompletnie się nie zgadzam!!!!! Na tym polega merchandising aby towar był wyeksponowany a szafy zachęcały klienta a nie odrzucały! To że Polski klient nie szanuje pracy innych to już inna sprawa. Bardzo dobrze, że szafy mają być czyste i piękne dlatego odwiedzamy je co 3 dni bo marka ma się pozytywnie klientowi kojarzyć. Zobacz co się dzieje na innych ekspozytorach, których nikt nie obsługuje. Towar porozrzucany powkładany byle jak. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczysz klient w Polsce jest specyficzny zapatrzony na swój koniuszek nosa nie szanujący pracy innych - wydaje mu się że wszystko mu się należy. W Niemczech czy Austrii nawet produktu by krzywo nikt nie odłożył. A co do cen nic tak nie denerwuje ludzi jak brak czytelnej komunikach odnośnie ceny, jej brak często powoduje , że produktu nie zakupi dlatego musimy tego pilnować!!!
2
antygość 2017-06-11 10:10
Na początek zalecam soczyste uderzenie głową najlepiej w metalową ościeżnicę to może pomóc. Po kolei do rzeczy: o jakim pozytywnym kojarzeniu marki piszesz???Sama obecność produktów w dyskoncie jakim jest Biedronka nie buduje prestiżu i pozytywnego kojarzenia marki. Do porównań polskich warunków z Niemcami czy Austrią sięgają tylko ludzie ociężali umysłowo wystarczy porównanie samych wynagrodzeń i cała argumentacja pada. Czy w twojej opinii za 2,2 tyś/msc(bo tyle tu się zarabia) człowiek jest w stanie żyć, wynająć, kupić mieszkanie, założyć rodzinę, wychować dzieci, zapewnić im start w przyszłość, posiadać samochód, hobby i psa(gdzie ceny w większości są takie same jak na zachodzie)?????dlatego profil szeregowego pracownika tej firmy to ludzie albo bardzo młodzi na utrzymaniu rodziców(mieszkający na „kupie”) albo na życiowym zakręcie, co więcej każdy traktuje tą pracę jako chwilowe zajęcie. Jak pozytywnie kojarzona jest marka wśród pracowników???którzy kolejny raz nie dostali wynagrodzenia na czas???pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. O sposobie zarządzania tą firmą można by pisać dużo każdy kto miał okazję pracować wie co mam na myśli. Poziom zarządzania, planowania, rozwiązywania problemów to poziom ludzi czerpiących nauki w maglu bądź u szewca a nie w szkole czy w poważnym biznesie.
3
gość 2017-06-11 10:22
Bzdury piszesz czyli wszystkie marki wystawione w dyskontach sa do bani? Coca-Cola, Carlsberg, Żywiec? I proszę cie nie obrażaj pracowników Bell bo właśnie to zrobiłeś/łaś. Po wypowiedzi wnioskuje, że już w firmie nie pracujesz. Odnośnie wynagrodzenia to inna sprawa tutaj powinien ktoś za to odpowiedzieć!
1
Gosc 2017-06-11 13:33
Jeżeli ktoś rozważa odejście z Firmy to tutaj myślę ważna informacja: niewypłacania w terminie wynagrodzeni lub w ogóle nie płacenie pracownikom pensji stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy. Pracownik w związku z tym może rozwiązać z pracodawca umowę bez zachowania terminu wypowiedzenia, czyli w trybie natychmiastowym. Dzieje się tak, ponieważ niewypłacania terminowo wynagrodzenia za pracę stanowi wystarczającą przyczynę rozwiązania przez pracownika umowy o pracę. Pracownika nie interesują przyczyny, które powodują, że pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia. Nie ma też znaczenia, że pracodawca nie ponosi winy za swoją złą sytuację finansową i z tego powodu nie płaci pracownikom pensji.
2
NINA 2017-06-11 15:32
Gdy pracodawca nie wypłaca należnego pracownikowi wynagrodzenia, dopuszcza się także ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. Zgodnie z brzmieniem art. 55 par.11 k.p. przesłanką rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskania odszkodowania jest wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Natomiast zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2000 r. (I PKN 516/99, OSNP 2001/16/516,) pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia. Pracodawca nie może zatem tłumaczyć się, że opóźnienia lub brak wypłaty wynagrodzenia jest spowodowane np. nieterminową zapłatą od kontrahentów lub utratą płynności finansowej.

Myślę , że tutaj jest rażące niedbalstwo!!!!
7
wpieniona zocha 2017-06-12 07:12
napisałam że cenówki nie tak a nie że jej brak, pilnuję aby były wszystkie bo też uważam że muszą tam być.Nie tak ,czyli - ktoś nawrzuca byle gdzie promocyjne a potem dowalają się do mie.Sama piszesz że klient nie szanuje naszej pracy - czyli potwierdzasz moje słowa - dzicz!!!
No i jeszcze jedna sprawa piszesz że fatalnie wyglądają szafy których nikt nie obsługuje no właśnie nasze to perły do tamtych a jednak zawsze coś jest nie tak.Dziwne nie?
2
kierowniczka 2017-06-12 14:16
Witam,

Dlaczego zakładacie, że poszukiwanie nowych pracowników jest związane z rotacją a nie z większa liczba miejsc pracy?

Kierowniczka
abcde 2017-06-12 22:52
Dziwne, zaiste dziwne rzeczy czytam :)
Po co informacje o tym, że można zerwać umowę z dnia na dzień? Ktoś u nas kogoś trzyma na siłę? Chcesz odejść to odejdź. Kładź wypowiedzenie jak zachorujesz, albo zachoruj po złożeniu wypowiedzenia. Lepie teraz niż przy promo :)
Płace to sprawa indywidualna, dla Ciebie pensje są głodowe a inni zarabiają o połowę więcej niż w poprzedniej pracy. Nie osądzaj. Każdy z nas ma inne predyspozycje. Jak masz aspiracje i możliwości na dyrektora czy coś podobnego, to leć do innej firmy i zarabiaj 10 tysiaczków... ale nas nie obrażaj.
Ja już trochę tu pracuję, są rzeczy które mnie denerwują ale zawsze wychodzę z założenia, że jak denerwowałby mnie tak bardzo... to trzeba zmienić robotę.
Widzę tu też różnice chyba pomiędzy regionami, ktoś marudzi że musi prosić kolegów o urlop a inny pisze że dostaje od kierownika czy tam kierowniczki punkty do zrobienia za kogoś.
Nie wiem tez czemu ktoś się czepia że musi jako merchandiser robić to za co odpowiada praca na tym stanowisku :)? Merchandiser to osoba odpowiedzialna za wygląd i ekspozycję... Nie da się tego zrobić bez zachowania czystości... i nie wyzywaj od sprzątaczek bo dbanie o czystość to tylko część naszej pracy.
1
adelajda 2017-06-13 17:43
Inni zarabiają 2 razy więcej niż w poprzedniej pracy a to ciekawe? Wiesz jaka jest srawka na dzień dzisiejszy płacy minimalnej ? Ktoś tu nie umie liczyć a zabiera głos.
2
1 2017-06-19 21:07
Spoko firma
1
233 2017-06-19 21:09
NINA 2017-06-11 15:32 @Gosc - 2017-06-11 13:33 Gdy pracodawca nie wypłaca należnego pracownikowi wynagrodzenia, dopuszcza się także ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. Zgodnie z brzmieniem art. 55 par.11 k.p. przesłanką rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskania odszkodowania jest wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Natomiast zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2000 r. (I PKN 516/99, OSNP 2001/16/516,) pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia. Pracodawca nie może zatem tłumaczyć się, że opóźnienia lub brak wypłaty wynagrodzenia jest spowodowane np. nieterminową zapłatą od kontrahentów lub utratą płynności finansowej.

Myślę , że tutaj jest rażące niedbalstwo!!!!
1
96 2017-06-19 21:14
ednym z podstawowych obowiązku pracodawcy jest terminowe i prawidłowe wypłacanie wynagrodzenia.

Przede wszystkim zaniedbanie podstawowego obowiązku przez pracodawcę, jakim jest terminowe wypłacenie wynagrodzenia stanowi wykroczenie. Zgodnie z art. 282 § 1 pkt. 1 jeżeli pracodawca nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi albo uprawnionemu do tego świadczenia członkowi rodziny pracownika, wysokość tego wynagrodzenia lub świadczenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje potrąceń, podlega karze grzywny od 1 do 30 tys. złotych.

Grzywna w takiej sytuacji nakładana jest przez sąd, zaś postępowanie jest prowadzone z wniosku inspektora pracy. Dla pracownika ma to o tyle istotne znaczenie, że w przypadku opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia powinien on zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy, która winna wszcząć postępowanie kontrolne (zgodnie z przepisami ustawy z 13 kwietnia 2007 roku o Państwowej Inspekcji Pracy).

Termin wypłaty wynagrodzenia powinien być określony w regulaminie pracy lub regulaminie wynagradzania, ewentualnie w układzie zbiorowym pracy, a w ich braku w umowie o pracę. Wynagrodzenie za pracę płatne raz w miesiącu wypłaca się niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego. Wynagrodzenie wypłaca się „z dołu" a zatem po wykonaniu pracy. Jeśli termin ustalony jako dzień wypłaty wynagrodzenia jest dniem wolnym od pracy, wynagrodzenie powinno być wypłacone w dniu poprzedzającym.

Co do zasady od wszelkich należności, jakie pracodawca ma obowiązek wypłacić, a nie robi tego w terminie, pracownikowi przysługują odsetki ustawowe. Stanowią one formę odszkodowania za zwłokę w spełnieniu świadczeń pieniężnych. Ich wysokość ustalana jest przez Radę Ministrów i od 15 grudnia 2005 r. do dziś obowiązują w wysokości 13% w stosunku rocznym. Strony w umowie mogą ustalić wyższą wysokość odsetek. W takiej sytuacji od każdej zwłoki pracodawcy należy naliczać odsetki ustalone w umowie.

Należne odsetki nalicza się od dnia uchybienia terminowi płatności. Podstawą obliczania odsetek jest wynagrodzenie brutto.
1
Kolekcjonerka 2017-06-19 21:15
LUBIĘ KOSMETYKI Z TEJ FIRMY
2
Halina 2017-06-19 21:17
Ciekawe oferty pracy, wydaje mi się że firma w porządku.
1
Pracownik 2017-06-19 21:20
@bell'owa - 2014-10-25 10:26 OOO super za wypowiedzenie pozytywne w końcu ktoś napisał jak to naprawdę wygląda i za Prawdę bo inni piszą i odradzają a Ty opisałaś jak to mniej więcej jest i o to mi chodziło :)
Idę na rozmowę niedługo i zobaczymy czy mnie przyjmą :) myślę że pozytywnie będzie na pewno nie pożałuję pojadę i się dowiem wszystkiego :) Na pewno to jest dobra praca w końcu to są zajebist* kosmetyki naprawdę dobre i nie drogie można je kupić w hurtowniach i sklepach to oni są poj..... że piszą takie opinie trzeba spróbować nic nie zaszkodzi pojechać na taką rozmowę i w tedy można się wypowiadać jak się popracuję :) i na bank są dobre godziny jak Bell jest otwarte od 8-16 to świetnie a weekendy zamknięte :-) Dokładnie Bell,owa o wypowiedz o warunkach najlepsza :)
Pozdrowionka
1
Jola 2017-06-19 21:22
Dokładnie zgadzam się z Tobą
1
Jednak fajne 2017-06-19 21:29
Firma BELL jest uznanym producentem i dystrybutorem kosmetyków kolorowych. Możemy poszczycić się produktami na najwyższym poziomie światowych standardów. Od 30 lat jesteśmy liderem wśród polskich marek pod względem popularności oraz sprzedaży na rynku. Nasze produkty są z sukcesem sprzedawane na rynkach kilkudziesięciu krajów, zarówno Europy Środkowo – Wschodniej jak i Europy Zachodniej. Jesteśmy obecni między innymi na tak wymagających i konkurencyjnych rynkach jak: Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja, Rosja, Ukraina, Litwa, Łotwa, Białoruś, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Islandia, Pakistan, Azerbejdżan, RPA oraz Bliski Wschód. Ostatnio, do grona odbiorców kosmetyków marki Bell dołączyły: Singapur, Hong Kong oraz Estonia, a także Maroko, Iran oraz Tajwan. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań technicznych i technologicznych możemy nieustannie udoskonalać nasze kosmetyki. Posiadamy własne laboratorium R&D , w którym nasi specjaliści dbają o to, aby kosmetyki nie tylko upiększały, ale także pielęgnowały. Laboratorium mikrobiologiczne sprawuje kontrolę nad jakością produktów trafiających do naszych konsumentek. Na uwagę zasługuje również fakt, iż sami projektujemy i wykonujemy opakowania produktowe. Wysoka jakość naszych produktów połączona z przystępną ceną sprawia, że możemy konkurować z producentami marek zagranicznych. Jesteśmy przekonani, że dynamicznie zmieniająca się oferta firmy Bell zyska uznanie w oczach nawet najbardziej wymagających klientek.
1
Historyczna 2017-06-19 21:38
Bell to kolejna rodzima firma z branży kosmetycznej, która rusza na podbój Azji

To konsekwencja naszej obecności na targach kosmetycznych w Dubaju, z których właśnie wróciliśmy – wyjaśnia Krzysztof Pałyska, prezes i założyciel firmy Bell. Nie ukrywa, że poszukiwanie nowych rynków zbytu to jeden z priorytetów przedsiębiorstwa. Powodów tego jest wiele, m.in. kłopoty, z jakimi borykają się odbiorcy polskich kosmetyków na wschodzie Europy. Tak dzieje się na przykład w Rosji, choć była rynkiem, od którego rozpoczęła się ekspansja zagraniczna marki.

psav zdjęcie główne

– Już od kilku lat staramy się uniezależnić od odbiorców z tego kierunku. W tym roku szczególnie, obserwując problemy z terminowym płaceniem za towar przez naszych wschodnich partnerów – tłumaczy prezes Pałyska. Dodaje, że jeszcze kilka lat temu udział klientów z Rosji w przychodach firmy wynosił 50 proc. Dziś jest to już tylko około 15 proc.

Kosmetyki Bell można już kupić w 40 krajach świata. Ostatnio do grona odbiorców dołączyły firmy z Singapuru, Hongkongu, Estonii, a także Maroka, Iranu oraz Tajwanu. Producent prowadzi rozmowy m.in. z partnerami w Iraku, Katarze, Tunezji, Egipcie i Bahrajnie, poszukuje też nowych rynków na zachodzie Europy.

Zawalczyć o Polskę

Eksport to jednak nie wszystko. Firma stara się umocnić swoją pozycję również na krajowym rynku. Zwłaszcza w tym roku jest on w kręgu jej zainteresowań – jako odpowiedź na kłopoty na światowych rynkach.

– Eksport ciągle jeszcze przewyższa sprzedaż w Polsce. To jednak powoli się zmienia. Jeszcze kilka lat temu za granicą sprzedawaliśmy 80 proc. naszej produkcji. Dziś jest to około 70 proc. W ubiegłym roku obroty wyniosły 80 mln zł – wylicza Krzysztof Pałyska.

Zapytany jednak, dlaczego mimo tak znaczących sukcesów słychać w mediach przede wszystkim o innej polskiej marce – Inglot, bez wahania odpowiada, że to kwestia salonów własnych, w które inwestuje ta marka, przez co jej rozwój jest bardziej spektakularny.

– My kosmetyki sprzedajemy w sklepach multibrandowych. Na razie nie zamierzamy zmieniać strategii działania. Nasze produkty są zbyt tanie, by obroniły się we własnych sklepach. Inwestowanie w sieć sprzedaży wydaje się więc na razie nieopłacalne – komentuje prezes.

Historia marki swoje początki ma 30 lat temu, czyli w czasach, w których kosmetyki kolorowe pochodziły głównie z importu i były do kupienia za dolary w Peweksie. Wtedy właśnie Krzysztof Pałyska dostrzega w tej niszy szansę dla siebie. Jak się okazuje, nie jest jedyny. To czas, kiedy powstają inne znane polskie marki, jak m.in. Dr Irena Eris, Dax Cosmetics czy Vipera. Początki są skromne. Zaczyna od produkcji opakowań plastikowych do kosmetyków i dezodorantów w małym zakładzie w Opaczy na Mazowszu. Minifabryka zatrudnia wówczas cztery osoby.

Produkcję dezodorantów podpowiada Pałysce bratowa, z wykształcenia chemik. Okazuje się to strzał w dziesiątkę. Bell w tamtych czasach staje się jedną z pierwszych polskich firm, która inwestuje w ten produkt.

Produkty w barterze zaczynają trafiać na rynki wschodnie, głównie do Rosji. Przychodzą jednak lata 90. – i wymiana z przyczyn politycznych się kończy. Firma jest zmuszona szybko znaleźć alternatywę dla dezodorantów, która zapewni jej przebicie na innych rynkach. Wybór pada na kosmetyki kolorowe.

– Nie była to przypadkowa decyzja. W latach 90. dystrybucję trzeba było prowadzić na własną rękę. Trzeba było w związku z tym mieć produkt, który w dużych ilościach można zmieścić we własnym samochodzie – wspomina Pałyska.

Dopasowane opakowanie

Firma buduje nowy zakład do produkcji kosmetyków i opakowań w Józefowie, bo na rynku tych ostatnich wciąż pozostaje. Jak tłumaczy prezes, to świadoma strategia, według której produkt będzie dobry, gdy będzie dopasowany pod każdym względem, a więc wsad musi idealnie współgrać z opakowaniem. Kolejnym etapem jest inwestycja we własne laboratorium R&D, w którym specjaliści dbają, by kosmetyki nie tylko upiększały klientki, ale też dbały o ich cerę. Efektem ich prac jest podkład, który wyrównuje koloryt, kryje niedoskonałości, dbając przy tym o skórę, czy kolekcja hypoalergicznych kremowych cieni do powiek skierowana do osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe.

Firma stawia przy tym na współpracę z ekspertami z polskich uczelni – Politechniki Warszawskiej czy Uniwersytetu w Białymstoku. Bell ma też własne laboratorium mikrobiologiczne, które sprawuje kontrolę nad jakością produktów. Oprócz tego współpracuje pod tym względem z zewnętrznymi placówkami, by mieć pewność, że wyroby spełniają wszystkie standardy. Podejście Bell do produkcji zostaje docenione przez zachodnie koncerny. Wiele z nich zleca zakładom polskiej firmy produkcję kosmetyków pod swoimi markami. Jakie to są firmy? Tego prezes nie chce ujawni
1
Pod wrażeniem 2017-06-19 21:43
Oto pierwszy post cyklu “Dobre bo polskie”. Będęzie poświęcony testom polskich marek kosmetycznych. Sprawdzę co jest warte zachodu, a obok których produktów lepiej przejść obojętnie. Jako pierwsza do tablicy została wywołana firma Bell.



Od pewnego czasu tropię polskie firmy kosmetyczne. Może nie dosłownie. Nie chodzę niczym Sherlock Holmes z lupą, szukając śladów zbrodni. Ale w sumie byłaby to dosyć ciekawa alegoria ????
Przyjęłam hipotezę, że wiele polskich kosmetyków, chociaż ma duży potencjał, jest niedocenianych. Prawdopodobnie wynika to wielokrotnego szufladkowania polskich firm. Nasi rodzice za szczyt luksusu uważali zakupy w Pewexie, a rodzime produkty np. do makijażu często za przymus, bądź jedyne rozwiązanie, jakie mogli wybrać.
Tamte czasy poszły w zapomnienie, ale opinia pozostała jedna: polskie kosmetyki nie są równoznaczne z wysoką jakością, no chyba że kosztują “milion pieniędzy”. Fakt, jest wiele firm , których produkty nie są warte złamanego grosza (nazw nie będę przytaczała, bo po co robić im czarny PR, nie o to chodzi). Ale w gąszczu drogeryjnych bubli, znajdziemy także perełki, w które warto zainwestować. Co więcej, marki, które kiedyś były uważane za słabej jakości, przez lata ulepszały swe receptury, by teraz móc zawalczyć o podium z kosmetycznymi gigantami.To m.in firma Bell z Józefowa. Marka istnieje na rynku już ponad 20 lat, a ja niedawno odkryłam ją na nowo.
Kilka tygodni temu zrobiłam zakupu na stoisku Bell w rodzinnym mieście. Kupiłam m.in. zachwalany w kolorowej prasie błyszczyk Permanent Make-up lip tint, bronzer Sun Power, korektor Multi Mineral Anti Age Concealer (numer koloru: 1), tusz Lash Explosion, a gratis za zakupy powyżej 40 zł dostałam cień do powiek w musie, niedostępny w regularnej sprzedaży. Uwielbiam takie niespodzianki ????
Błyszczyk zrobił na mnie największe wrażenie. Kosztował raptem 10 zł, a jego jakość i trwałość bije na głowę produkty z konkurencyjnych zagranicznych firm. Ale po kolei. Zobaczmy, co mówi o nim producent:
Formuła kosmetyku typu „long lasting” sprawia, że kolor trzyma się niezwykle długo od momentu aplikacji. Specjalne składniki barwią naskórek ust, co gwarantuje efekt przypominający makijaż permanentny. Wybrany kolor po prostu „wtapia się” w usta po aplikacji, zapewniając długotrwały makijaż. Kosmetyk nie ściera się z ust, dzięki czemu nie pozostawia nieestetycznych śladów np. na szklance czy kieliszku. Innowacyjna, lekka formuła, pozbawiona olejków i wosków, gwarantuje też całkowicie nowy, satynowy efekt. Usta wyglądają niezwykle świeżo, naturalnie i kusząco. Dodatkowym atutem jest specjalnie dopasowany aplikator, który umożliwia precyzyjne rozprowadzenie formuły produktu na ustach.
1
Skryta 2017-06-19 21:55
Czy to prawda że wypłata potrafi być opuźniona?
1
Nieznajoma 2017-06-19 21:59
Podobno nawet o tydzień....
1
ZaInteresowana 2017-06-20 04:41
Dlaczego takie opóźnienie występuje w przelewie wynagrodzenia?
Nowy Pracownik 2017-06-20 04:43
Właśnie? Bo ja też o tym słyszałem, a chciałbym się zatrudnić w tej firmie.
Pracowniczka z wieloletnim stażem.... 2017-06-20 14:11
Drogi Panie XXX... proszę zdefiniować, jak to Pan wcześniej napisał "małe co nieco"... znaczy się 3/4 na trzech, czy jak???
1
belll 2017-06-21 17:44
Dobra reklama eksportu. Szkoda, że w poście nie pojawiła się informacja, że niedługo nie będzie miał kto sprzedawać na te wszystkie rynki, bo nowe ogłoszenia i ciągły nabór nie jest związany z rozwojem firmy tylko z rezygnacji z pracy pracowników. Otóż to, w ciągu roku dział opuściło bodajże 7 osób a może i 8, wieści się szybko rozchodzą, zarówno starszych stażem jak i młodszych, jak i powracających po macierzyńskim (tak, trzeba się liczyć, że już się nie wróci, taka to przyjazna firma). Lepiej nie marnować czasu i iść chociażby do konkurencji, w której zarobisz 2 razy więcej, a i nie trzeba się użalać z niekompetentnymi osobami. Zastanawia mnie jedno, ile to jeszcze będzie trwało i czy nikt nie widzi co a może kto za tym stoi? Jak widać zmianom podlega tylko personel, a nie kierownictwo.
4
zodiak 2017-06-22 20:04
Nie pojmuje dlaczego kolejne umowy dają ciągle tylko na rok? Rozumiem jak ktoś w kółko łazi na L 4 czy coś ale jeżeli ktoś od lat pracuje sumiennie nie chodzi ciągle na L4 czy jakieś opieki na dzieciaki.Nie rozumiem czemu firma nie docenia dobrych pracowników.Przepraszam może to nie firma tylko konkretne osoby do których jeszcze nie dotarło że najcenniejsi w firmie są ludzie nie reklama.Najlepszą reklamą jest zadowolony pracownik.
2
NINA 2017-06-23 20:37
a co to za różnica czy na rok czy na 2 lata umowe na czas okreslony mozna wypowiedziec bez podania przyczyny. A umowy na czas okreslony mozesz miec lacznie 3, gdzie 4 musi byc na czas nieoznaczony. Albo laczny czas umow 33 miesiace po okresie probnym i umowa zmienia sie na nieokreslony
1
zodiak 2017-06-26 08:38
A co jeśli np. pare dni przed zakończeniem umowy złamię sobie noge? Będąc na zwolnieniu firma musi mi przedłużyć umowe?
NINA 2017-06-26 17:19
Nie musi, ale przez 182 dni mozesz otrzymywac zasilek chorobowy od ZUSu
NINA 2017-06-26 17:37
Więc jak pisałam nie ma znaczenia czy otrzymasz umowę na rok czy dwa. Jedynie umowa na czas nieokreślony zmienia postać rzeczy bo aby ją wypowiedzieć musi być powód. Ale to też nic trudnego wystarczy, że nie wykonujesz poleceń przełożonych, nie dokładasz towaru i wszystkiego nie robisz co do nas należy. Wtedy na piśmie wypisuje się że umowa jest wypowiadana i wypracowanie dlaczego. Dlatego zawsze trzeba pracować jak należy i wywiązywać się ze swoich obowiązków!
Zostaw swoją opinię o Bell - Józefów
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bell