brak logo

SCIENCEPHARMA Sp. ZO.O.

Warszawa

Opinie o SCIENCEPHARMA Sp. ZO.O.

Zainteresowana 2011-01-09 14:05:23
A mogę zapytać dlaczego pracowałeś tam tylko 3 miesiące?
3
anonim 2011-10-10 11:08:21
dziwnym trafem ciagle daja te same oferty pracy, czyzby brali i wywalali non stop?
2
ET 2011-10-17 20:14:17
szef jest bardzo wymagający, reszta zarządzających również Fajne w firmie jest to, że dają szansę dużej liczbie osób a później zostawiają najlepszych. Atmosfera w racy nie najlepsza. Szef nie lubi jak racownicy się przyjaźnią.
Pracy bardzo dużo, i każdy błąd zostanie wytknięty publicznym mailem. uczyć się na błędach można, ale trzeba być odpornym na krytykę.
anonim 2011-10-20 11:03:12
Niestety, ale tak. Zatrudniają na umowy smieciowe, na krótkie okresy czasu, a jak nie uruchomisz działalności gospodarczej, to rezygnuja z ciebie.
anonim 2011-11-04 22:23:43
A który szef lubi jak mu się kadra zajmuje przyjaźniami, a nie robotą :)
U mnie w firmie to nawet kawy nie można sobie razem robić, a i tak znajomości kwitły. Nawet dziecko z tego było:) no a szef to szef...
xxx 2012-04-20 15:53:39
Nie wiem jak się tam pracuje ale niestety rozmowa kwalifikacyjna na bardzo niskim poziomie.
Pan który przeprowadzał rozmowę nie wywarł na mnie dobrego wrażenia. Otrzymałam pytania na temat mojego życia prywatnego co nie powinno mieć miejsca na takiej rozmowie i ogólnie jest niezgodne z prawem.
Rekrutacja jest na stanowisko: specjalisty ds kadr i płac a przedstawili mi test do wypełnienia z zakresu księgowości, na 60 pytań tylko 10 było z zakresu kadr i płac.Pan gubił się kompletnie w prawie pracy wiec nie wiem jak działa firma w zakresie przestrzegania prawa pracy.
1
pharma 2012-04-27 20:14:38
Przekleję mój tekst z innego forum:
Wiecie co, śmieszy mnie ta Science Pharma, przez cały rok na okrągło prowadzą rekrutację... to o czymś świadczy, nieprawdaż? Że niby firma się rozrasta? To rozrasta się już od kilku lat? Bo tyle czasu prowadzą non stop rekrutacje ;) Ja byłam tam na rozmowie rok temu, ale znam 2 osoby, które były wcześniej niż ja i 1 później niż ja ;) Każda z tych osób podziela moje zdanie - firma wyżej s... niż (usunięte przez administratora) ma ;) Napuszona, poważna, onieśmielająca "komisja rekrutacyjna", zero uśmiechu, poza cynicznym (!), szczegółowe oglądanie indeksu, pytania o przedmioty na studiach (ulubione, nielubiane, w których się było dobrym, a w których słabym itd.), o temat pracy magisterskiej i prowadzone badania, pytania o znajomość ludzi "z branży" (niezależnie od stanowiska na jakie była rekrutacja), pytania merytoryczne dotyczące pracy na konkretnym stanowisku (przy ogłoszeniu adresowanym do osób bez doświadczenia), część rozmowy po angielsku (ale to akurat uważam za pozytyw :)), pytania osobiste (!). Ogólnie teraz jak sobie to przypomnę i po tym jak dowiedziałam się jak przebiegały inne rekrutacje w tej firmie, to śmiać mi się chce :) Zresztą już po tej rozmowie się śmiałam ;) Ale nie zniechęcam, to trzeba samemu przeżyć - niesamowita rekrutacja :)))
3
dawno temu... 2012-05-04 18:06:38
Mialam (nie)przyjemnosc pracowac w tej firmie jakis czas temu jako pracownik 'papierkowo-administracyjny', przez ok 9 tygodni. O ile sama rozmowa rekrutacyjna byla dosc przyjemna to juz sama praca tam to masakra Jeden wielki bajzel, gdyby nie asystentka dyrektorki zarzadzajacej to naprawde od strony sekretariatu i administracji nic by nie bylo zrobione (swoja droga zal dziewczyny). Tak naprawde nie ma tam zadnych zasad, moje propozycje rozwiazania chaosu spotykaly sie ze zdziwieniem innych pracownikow (bo po co cos zmieniac aby bylo lepiej ,skoro wygodniej jest kazdy sobie rzepke skrobie...). Pracownikom daje sie zadania do wykonania bez konkretnego ustalenia co ma byc osiagniete i o co tak naprawde w tym zadaniu chodzi (sami musiecie sie domyslec) a po jego wykonaniu pracownik uslyszy ;'jest ok , dobrze wykonane zadanie ale watpie abys to ty wykonala je sama' (serio, tekst Pani dyr ) . Niekiedy czulam sie ze musze przepraszac za to, ze jestem w czyms dobra!Juz pod koniec 2 tygodnia wiedzialam, ze to nie jest miejsce dla mnie, dalam sobie troche czasu aby sie w tym utwierdzic i poszukac czegos nowego i kiedy poszlam zlozyc swoje wymowienie z radoscia przyjelam wiadomosc ze wlasnie mieli zakonczyc ze mna wspolprace:-)
3
asia 2012-06-25 11:34:31
a na jakie stanowisko to była rekrutacja i czego dotyczyła angielska część tej rozmowy?
1
JR 2013-06-06 03:40:28
Rzeczywiście praca w tej firmie przypomina coś w rodzaju sekty, brak przerw - jakichkolwiek, pełne podporządkowanie, pracownicy zestresowani - cały czas w napięciu (w ciągu kilku miesięcy pracy poznałam może 3-ech którzy czuli się w miarę pewnie), praca wykonywana biegiem (dosłownie), na każdym kroku krytyka - Panie Dyrektorki mają potrzebę podreperowania własnego ego, polecenia wydawane niejasno bez wytłumaczenia nawet nowym pracownikom, polecenia służbowe wydawane często po godzinach pracy, normy czasu pracy absolutnie nieprzestrzegane ( 24/6 ) - nawet w czasie urlopu, który wydawany jest pracownikom bardzo rzadko, oczywiście brak płatności ani wybierania godzin nadliczbowych choć 70% załogi notorycznie pracuje na 1,5 etatu. Jedyny plus w tej firmie, że płacą na czas ;-) Jeśli nie macie nic innego do roboty i umieracie z głodu to polecam.
2
JR 2013-07-16 16:10:31
Oczywiście, że możesz wyjść do WC - czasami jest kolejka, bo po jednym koedukacyjnym stanowisku na piętro ;-) , ale za to pachnie bo Pani dobrze i codziennie sprząta. Temperatura w pokojach sięga 24 - 28st.C latem, choć są przenośne klimatyzatory, lecz nikt nie włącza bo huczą jak stare odkurzacze, więc pracownicy pracujący na piętrze często schodzą na niższe piętro harować pędem. Stołóweczkiki dwie malutkie na dwie osoby, jedna z nich na przeciwko gabinetu Pani v-prezes. Herbata i pobudzająca do roboty kawa dla pracowników do oporu (niektórzy spijają po 3-4 kawki dziennie, chyba w domu nie mają…). Oczywiście nikt nie je w stołóweczkach (czasem się zdarzy jakiś / jakaś odważna). Ludzie jedzą w pośpiechu nad laptopami plując w klawiatury. Laptopy wiadomo po co, prawda ? 80% "bardzo chętnych i nigdy nie dających rady" wykonać zadań na czas pracowników bierze je do domu (oczywiście w weekendy też). Jako, że kierownictwu niestety także codziennie się zdarza brać laptopiki do domciu, w którym rodzin chyba nie mają, więc polecenia służbowe wysyłane są także w godzinach 18.00 - 21.30. Naturalną rzeczą w Sciencepharma jest fakt, że owymi zadaniami należy się zająć już następnego dnia z samego rana lub najlepiej tego samego dnia wieczorem / w nocy (mimo iż wydane zostały po godzinach pracy, teoretycznie 8.00 - 16.00). Papierosy, są oczywiście niezdrowe, więc w biurze farmaceutycznym, nikt nie pali, a na zewnątrz jeśli tak, to naprawdę bardzo rzadko. Jeśli rozpoczniesz tam pracę, to jasno poinformują Cię pracownicy oraz kierownictwo, że tu nie ma lekko…. W tej kwestii akurat nie ściemniają … ;-)
3
JR 2013-09-11 10:42:56
Chyba sobie żartujesz... ? Wyjść z SciencePharmy lub spółek zależnych na obiad do baru/pizzerni w czasie pracy ? To dobre dla tych, którzy chcą wylecieć z roboty.... Przeczytaj dokładnie to co napisałam wcześniej. Przywożą obiady z zewnętrznych restauracji, trzeba oczywiście w pełni za to zapłacić, ale nie to jest problemem, musisz to zjeść w pokoju pracy, jednocześnie cały czas pracując przy komputerze w którym co jakiś czas włącza się kamera.... Nie ma systemu premiowania, chyba że dla (usunięte przez administratora)
4
LUNA 2013-12-27 17:42:23
BYŁAM TAM NA ROZMOWIE, PROWADZĄCY ROzMOWĘ SIWY STARUSZEK W OKULARACH PRZEGLĄDAŁ MÓJ INDEKS PO CZYM STWIERDZIŁ, ŻE MAM MARNE OCENY BO SAME TRÓJKI, TYLE TYLKO ŻE JA KOŃCZYŁAM MEDYCYNĘ A NIE WYŻSZĄ SZKOŁĘ KUBUSIA PUCHATKA! Ponadto padały pytania z życia prywatnego które nie miały prawa paść.

Dzisiaj wiem, że ten Pan m problemy z niską samooceną samego siebie dlatego tak się zachowuje na tych rozmowach! Tydzień pozniej byłam na rozmowie w normalnej firmie gdzie dostałam pracę a na dzień dzisiejszy jestem szanowanym pracownikiem który daje spore dochody swojej firmie.


Odradzam składania tam CV osobom po studiach medycznych
6
jopek 2014-04-26 16:12:10
czego to ludzie nie wymyślą :) kazali Wam przynieść indeksy na rozmowę? to chyba byłoby od początku dziwne...
Eryk 2014-05-05 17:38:50
Czy jest ktoś na forum, kto rzetelnie może streścić waruki pracy w poszczególnych działach SF(zarobki, perspektywy, charakter pracy, atmosfera itd.)
On 2014-06-19 11:52:01
Czy wszyscy zgadzają się z opiniami jakie tutaj panują? nikt nie ma nic pozytywnego do powiedzenia o tej firmie. Ja jestem w trakcie rekrutacji, może szkoda energii na tą firmę? proszę o konkretną argumentację,a nie bezsensowną krytykę.
on 2014-06-29 17:22:59
Rekrutacja nadal trwa.
1
elemel 2014-07-16 10:40:04
Na stanowisko specjalisty ds funduszy unijnych szukają FRAJERÓW ktorzy będą dłubać w tej fabryce za psi grosz wykazując sie kreatywnością i zaangazowoaniem. PRaca bez limitu (the sky is the limit) za ryczałt!!! Nie warto rezygnowac ze swojej dotychczasowej pracy bo i tak cie wyżmą jak szmatę a potem wyrzucą jak im nie będziesz potrzebny/a
3
Jam 2014-07-16 13:22:25
Co oznacza stwierdznie za psi grosz?
ona 2014-07-24 20:48:29
skąd to wiesz? kandydatowi chyba nie zdradzili, chyba żeś wygrał rekrutację... ale w takim razie co znaczy "za ryczałt" i ile to jest "psi grosz"? mówili o nadgodzinach? thx
ja 2014-12-06 09:06:44
Ja tam pracuje od niedawna i nie mogę potwierdzić tych negatywnych opinii. Tak to jest w pracy sie pracuje a nie obija.
2
Magda 2014-12-07 21:15:20
Czy jest/bywa na forum ktokolwiek, kto pracował w tej firmie? Chciałabym się skontaktować (może być nawet poza forum), chcę zmienić pracę, ale potrzebuje uzyskać jakieś rzetelne informacje, zanim tam złożę aplikację. Na firmę, w której obecnie pracuję też są same fatalne opinie,bluzgania i nawet dużo gorsze wypowiedzi, i gdybym tu nie pracowała, to może i dałabym się wkręcić. Ale wiadomo, takie są fora... Potrzebuję zmienić pracę, bo już za długo jestem w jednej firmie, czy może mi ktoś pomóc?
elf 2014-12-18 18:45:51
Z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno - wielkie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Maile wysyłane o każdej porze dnia i nocy, czy to dzień pracujący czy wolny (już ktoś powyżej o tym wspominał i jest to szczera prawda). Ludzie pracują w weekendy i podczas urlopów, połowa zabiera codziennie laptopy do domu - wiadomo po co, harować po godzinach, za co nie zobaczą nawet złamanego centa. A żeby było śmieszniej w firmie jest system, w którym należy rozpisywać swój dzień pracy - co 15 min.. komedia, bo w sumie wyrobnicy (zwani pracownikami) zasuwają po kilkanaście godzin dziennie, ale o darmowych nadgodzinach się głośno nie mówi. Inspekcja Pracy zdecydowanie miałaby tam co robić... W ogłoszeniach o pracę powinni w wymaganiach dla kandydatów pisać wprost: brak życia rodzinnego (i w ogóle pozapracowego), żelazna odporność na stres i niechęć do posiadania czasu wolnego.
11
Ich 2015-01-26 14:06:35
Podpisuję się pod zdecydowaną większością negatywnych opinii. Pracownicy wszystkich działów zatrudnieni na stanowisku Specjalisty ds. rejestracji, pracują teoretycznie "do 3,5 godziny dziennie przed komputerem", więc w praktyce siedząc po kilkanaście godzin przed laptopami nie mają podstaw by ubiegać się nawet o dofinansowanie do szkieł korekcyjnych, co dopiero o zapłatę za wypracowane nadgodziny. W końcu każdy pracownik ma dostęp do świetnych materiałów szkoleniowych i szkoleń prowadzonych regularnie "na żywo" (szkoda, że w warunkach, w których po kwadransie pojawiają się problemy z koncentracją, z uwagi na nieprzystosowanie pomieszczenia do przeprowadzania wystąpień z udziałem tak licznej grupy słuchaczy). Więc to na pewno wina pracowników i ich kompetencji (starannie weryfikowanych podczas kilkuetapowego procesu rekrutacji), że zdecydowana większość z nich nie "wyrabia się" w 8 godzinnym dniu pracy, poświęcając nawet przerwę na posiłek. Tak, PIP powinien się zainteresować tą firmą. Mnie osobiście raził brak profesjonalizmu dostrzegany niemal przy każdej okazji.
14
Rojek 2015-01-30 14:53:57
Eksperci z Science Pharma to teoretycy, bez odpowiedniego doświadczenia i wiedzy. Popisują się wątpliwymi osiągnięciami, a swoją wiedzę czerpią z dokumentacji rejestracyjnej, do której mają dostęp w ramach świadczonych usług. UWAGA!!! Dane z różnych dokumentacji już wędrują po firmach!!! Sam dostałem pomyłkowo raporty napisane dla konkurencji!
8
Ich 2015-02-03 13:18:46
Zgadzam się - w dużej części to experci od Excela, Worda i PowerPoint'a. Większość nie ma praktycznego doświadczenia. A pomyłki zapewne wynikają z przepracowania i nadmiaru obowiązków - w tym bezsensownych obowiązków, zajmujących masę czasu.
3
pracownik 2015-02-12 20:20:14
W zakresie przestrzegania prawa firma jest moim zdaniem do kitu. Balansuje na granicy prawa. Na papierze wszystko niby wygląda dobrze, ale od pracowników PIP mógłby się dużo dowiedzieć...
2
ele 2015-03-01 21:49:59
czy jesteś może z zarządu firmy?? ze tak piszesz?????
2
Maniek 2015-07-30 13:06:25
Nieciekawa firma.
INR 2015-09-13 07:36:01
Dopiero przechodząc do normalnej firmy człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę w jak wielkim bagnie tkwił i ile czasu niepotrzebnie zmarnował. Ktoś może powiedzieć szansa na zdobycie cennego doświadczenia...standardy pracy w Sciencepharma odbiegają (w zasadzie nie ma tam wyklarowanych standardów)od tych prezentowanych przez poważne firmy, zatem całe zdobyte doświadczenie nic nie wnosi do pracy w środowisku wyspecjalizowanych komórek firm farmaceutycznych. Powtórzę więc dobrą radę któregoś z przedmówców-NIE WARTO, no chyba że przymierasz głodem.
4
Egefege 2015-09-16 19:37:21
Szkolenia owszem są. Dzielenie się wiedzą to plus, szkoda tylko, że w takiej formie. Jako nowy pracownik dostaniesz listę ok 80-100 szkoleń do przyswojenia (prezentacje i nagrania do słuchania), które - uwaga, uwaga! - musisz zaliczyć, tj. napisać test (poczujesz się jak w szkole). Jeśli oblejesz, powtarzasz.

Do tego ze 2 razy w tygodniu będziesz miał szansę uczestniczyć w szkoleniu prowadzonym przez kolegę z twego/innego działu - pomysł fajny, ale jeśli masz masę pracy (a masz, w sciencepharma gwarantują ci to) to spędzenie tych 4-5 godzin w tygodniu na siedzeniu w dusznej sali szkoleniowej wyda ci się marnotrawstwem czasu. Na koniec oczywiście test.
A pewnego dnia sam zostaniesz wyznaczony na prelegenta takowego szkolenia (pewnie akurat przed końcem okresu próbnego), z tematyki o której nie masz pojęcia. Nowe wyzwania, nowe doświadczenia.

Są plusy, są minusy. Sam pomysł szkoleń niezły, ale realizacja pozostawia trochę do życzenia.

PS. Nie wierz ofertom pracy. Nawet kupę można zawinąć w sreberko, ale czekoladą nie będzie.
3
INR 2015-10-08 19:27:11
Analityk? Tam nawet sprzątaczka to Specjalista ds. Rejestracji...
7
no name 2016-01-11 21:40:53
"(..)Paranoicy, podli sadyści (...) a na gębach fałszywy uśmiech(...)". Krótko mówiąc wspomniane wyżej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] dobrze oddaje realia pracy w SciencePharma, tudzież innych "zaprzyjaźnionych" spółkach z uroczego zakątka na Chełmskiej. Pod względem standardów pracy, znaczna większość zachowań nieoficjalnego jaki i oficjalnego zarządu kwalifikuje się o mobbing. Potwierdzam, że "standardy" wyniesione z tej firmy będą nieprzydatne w żądnej innej strukturze - chyba, że ktoś dobrze czuje się w atmosferze paranoi, wszechobecnych spisków, donoszenia i leczenie kompleksów wg przepisu jak pracownika zgnoje i zdepcze tzn.że jestem od niego kilka razy mądrzejsza(y). Z plusów - płacą na czas.
3
ihavename 2016-05-07 19:47:35
A jakieś przykłady @no name bo takie rzeczy to i konkurencja może wypisywać
Zostaw swoją opinię o SCIENCEPHARMA Sp. ZO.O. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie SCIENCEPHARMA Sp. ZO.O.