brak logo

Przedsiębiorstwo Zagraniczne CORMAY

Lublin

Opinie o Przedsiębiorstwo Zagraniczne CORMAY

Nowy? 2010-08-30 00:25:38
Witam. Dostałem ofertę pracy w tej firmie, ale na "wschodzie", konkretnie w Rosji.
Proszę o krótką informację - jak jest?
4
anonim 2011-05-17 20:59:54
podzielam ostatnią wypowiedź!
aga 2011-05-26 12:21:42
hej a ja wlasnie zastanawiam sie, czy nie zlozyc tam CV. Piszesz, ze nie polecasz(usunięte przez moderatora) ale jesli mozesz, napisz bardziej szczegolowo o co chodzi. Nie ma takiej pracy, w ktorej wszystko byloby idealnie. Wyplacaja pieniadze na czas? Spać po nocach mozna, nie myslac caly czas o pracy? Jak atmosfera wsrod wspolpracownikow? Mozna sie czegos nauczyc? Odpowiedz prosze na te pytania:) Z gory dzieki
Angelo 2012-01-28 00:48:03
Pieniadze sa wypłacane na czas ale to jedyny plus jaki jest w tej firmie! Płace na najnizszym poziomie a do tego wymagaja od pracowników żeby odrazu na wszystkim sie znali juz na starcie !!! Pracy tyle ze czasami zasuwa sie za 3-4 osoby i to w dużym stresie. Firma zarabia rocznie kilka mln zł i zysk cały czas rośnie, wykupuja inne firmy bo maja tyle pieniedzy ze nie wiedza co z nimi robic, a jeśli wspomni sie o podwyzce 100-200zł po kilku latach pracy to juz jest wielki problem ! (usunięte przez moderatora) Jesli któs liczy na kariere w tej firmie lub że tez czegos przydatnego sie nauczy to strata czasu !!!

2
anonimek 2012-03-08 18:09:16
Rownież nie polecem. Sam doświadczyłem bardzo nie profesjonalnego zachowania prezesostwa. Brak klasy i tyle.Nie uwazam zeby było to cenne i przyszłosciowe miejsce pracy
ines 2013-06-06 16:15:01
anonim - 2013-05-26 20:14:07

Witam, zastanawiam się nad złożeniem CV do firmy CORMAY. Może ktoś mi napisac czy opłaca się iść tam pracować? Chodzi mi o zarobki ale także o atmosferę w pracy i możliwość ewentaualnego awansu, rozwoju zawodowego.
witam, ja również zastanawiam się nad złożeniem CV ? czy warto ?
jaka jest atmosfera w pracy?
anulka334 2013-06-28 23:04:08
Witam,
Jak sie pracuje w tej firmie jako przedstawiciel medyczny?Mam możliwoś podjęcia tam pracy, ale te opinie nie zachęcają:(
1
anonim 2013-07-01 15:40:19
A jak jest w firmie w Lublinie ?
3
Atos 2013-07-07 18:21:04
No właśnie jak jest z Lublinem?I w ogóle jak tam jest?
Chodzi mi o pracę nie w biurze a w terenie jako przedstawiciel?
1
anonim2 2013-09-18 19:49:33
anonim - 2013-08-19 20:07:35

Tak sobie myślę, że Cormay to jest bardzo duża firma i nie che mi się wierzyć, że jest tak aż tak fatalnie jak to opisujecie. Przecież ta firma by nie funkcjonowała ;)
a jednak funkcjonuje, jak ktoś napisał powyżej "ludzie przychodza do firmy posiedzą kilka miesiecy, zobaczą co i jak i odchodzą , a że na rynku jest wielu bezrobotnych to jakoś to wszystko się kreci!". Można? a i owszem
1
MootPoint 2014-03-21 23:30:08
Chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami na temat tej firmy. Interesuję się brand management i pisze na ten temat pracę na The University of Westminster. Porównuję to co firma pokazuje na zewnątrz (media) z tym co jest wewnątrz firmy. Oceniam firmy z Europy Środkowo-Wschodniej (na przykładzie Polski-z oczywistych wegędów..jestem Polka) działające przede wszystkim w handlu . Udało mi sie ostatnio odwiedzić 3 firmy działające w branży medycznej. Jedną z nich była firma Cormay. Zaaplikowałam tam do pracy na stanowisko asystentki managera ds. exportu. Odpowiedział mi mailowo ten otórz manager ds. exportu. I jak tylko otrzymałam wiadomość wiedziałam, że coś jest nie tak. Choć z tego co czytałam online byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tej firmy. Pan manager ds. exportu na rynki całego Pacyfiku (nie wymieniam nazwiska bo celem jest ocena image’u i brandu tejże firmy a nie obraza czyjejś osoby) napisał mianowicie w tejże wiadmości takie słowa – cytuje „Witam, Czy istnieje możliwość przeprowadzenia rozmowy z panią w naszym biurze w Łomiankach w tym tygodniu? Best regards". Proszę zwrócić uwagę na to, że Pan ten zwrócił sie do mnie”pani” pisząc to z małej litery, do tego pomieszał język polski z angielskim. Są to szczegóły...ale niestety to szczegóły decydują o brandzie. Po czymś takim od razu wiemy, że osoba na danym stanowisku nie podchodzi profesjonalnie do swojej pracy i nie traktuje z szacunkiem osoby do której pisze taka wiadomość. Odpowiedziałam na mail i kolejnego dnia ów Pan zadzwonił i zaprosił mnie na rozmowę. Ustaliliśmy czas rozmowy i Pan sie pożegnał. Z wcześniejszych maili domyśliłam się, że rozmowa będzie w biurze w Łomiankach i odszukałam sobie adres online. Oczywiście nie dostałam żadnego maila potwierdzającego nasze spotkanie ( jak to ma miejsce przy normalnych rekrutacjach). Thanks God istnieje internet. Mały reserach sprawił ze dotarłam do owego biura. Na miejscu okazało się, że siedziba firmy, która jest spółką akcyjną mieści się w budynku-byłym domu(ciągle na ścianach są jeszcze boazerie i wykładziny dywanowe na posadzkach). Oczywiście wiadomo jak działa na klienta czy kogokolwiek widok budynku w tym headquarters. Ale nie jest to najważniejsze. Z doświadczenia wiem że liczą sie najbardziej wyniki firmy w biznesie a nie wygląd budynku. Choć niezaprzeczalnie ma to znaczenie....stąd firmy wynajmują piekne biura w Londynie na Canary Wharf tylko po to żeby mieć w adresie odpowiedni kod pocztowy i biuro w niesamowitym budynku( bo oznacza to prestiż, ale przede wszytkim zaufanie, którego dana firma potrzebuje gdy szuka klientów). Zadzwoniłam do bramki...otworzyła sie Wchodzę.....drzwi są otwarte. Oczywiście nikt na mnie nie czeka, nikt nie wychodzi, żeby się mna zająć. Rozglądam się, zaglądam do poków. I bingo  Znalazłam pokój z dwiema paniami. Pytam o Pana z którym mam mieć rozmowę. Pani idzie ze mna na piętro. I jest też pan manager ds. exportu. Pan macha do mnie żebym sobie usiadła i poczekała. Siedzę i czekam może 2 minuty. Pan manager wychodzi i zaprasza do swojego biura, jednoczesnie jakis jeden pan wychodzi z tego biura. W środku okazuje się, że jest tam jeszcze jakis jeden pracownik, ale nie jest to ktoś kto będzie ze mna przeprowadzał rozmowę, tylko ktoś kto tam pracuje. Pan manager mowi dzien dobry i pokazuje mi krzesło. Ja już jestem totalnie zdezorientowana tym wszystkim do tego Pan manager nie podał mi nawet biznesowo ręki jak to ma miejsce na całym świecie na takich rozmowach. Ja nie chce Pana managera zawstydzić i cofam moją rękę, której Pan manager chyba i tak nie zauważył. Wkoncu szefem powinien być Pan manager. Kiedy już usiadłam na krześle które Pan manager mi pokazł byłam totalnie zdezorientowana. Okazuje się, że rozmowę przeprowadza sam Pan manager, nie ma nikogo z HR, kogoś kto jakolwiek znałby sie na rekrutacji. Pan manager zaczał coś mówić ale nic nie zrozumiałam...choć mówił po polsku Chyba za coś przepraszał. Jesteśmy w biurze Pana managera, zamknięte drzwi, a za moimi plecami jakis pan który w oddali pracuje. Rozmowa się rozpoczyna i Pan manager zadał mi pierwsze pytanie „dlaczego zaaplikowałam do tej firmy?” . Pada kolejne pytanie „prosze mi powiedzieć co pani wie o firmie po angielsku”. I pierwszy raz w życiu w całym tym stresie z trudem wydusiłam z siebie kilka zdań. Na nic moje studia jezykowe na universytecie. Pan manager rozłożył mnie na łopatki To 54 firma, która oceniam, której profil przedstwie w mojej pracy i mimo że wiem prawie wszystko o brand management , przy takim braku profesjonalizmu poprostu polegam Pada pytanie trzecie „czy ma pani jakies pytania?”. Dziwne bo takie pytanie jest zadawane na samym końcu. No więc coś wymyślam, kombinuję, żartuję, bo wręcz nie mogę uwierzyć że to jest rozmowa kwalifikacyjna i że oprócz opisu stanowiska i tych 2 pytań to już koniec. Na szczęscie mam dużo emapatii do ludzi. Jestem bardzo kontaktowa, więc uśmiecham się i żartuję. Pytam też o możliwość rozwoju w firmie. Pan manager mówi, że nie ma ta
8
MootPoint 2014-03-21 23:33:04
Pan manager mówi, że nie ma takiej możliwości, bo musiałby on sam odejść. Do innego działu też nie można sie przenieść. Hmmm obiecująco. Widzę, że Pan manager wogóle nie pyta co robiłam, co potrafię, co umiem, z góry wie, że się maksymalnie nadaję do administracji. OK więcej już nie wymyślę, rozmowa dobiegła końca. Pan mówi, że odezwie się do piątku. Żegnam się, ale zmieszana totalnie, zniesmaczona nie wiem czy mam pierwsza podać rekę, daruję już to sobie Oczywiście nikt mnie nie odprowadza do wyjścia i nie pyta czy trafię do wyjścia. Na szczęscie mam dobrą orientację w terenie Pan manager oczywiscie nie daje znaku życia do piątku. OK thanks god nie dostałam tam pracy.
Ok podsumowanie. Najgorsze i najbardziej nieprofesjonalne interview na jakim byłam. Nie będę oceniąć kultury osobistej Pana managera...fakty mówią za siebie. Złe negatywne doświadczenie dotyczące firmy dociera do około 80 osób. Oznacza to, że ja po tym interview opowiem to tylu znajomym i nieznajomym, że dotrze to do około 80 osób. Biorąc pod uwagę to, że jestem osobą bardzo przyjazną kontaktową, bardzo przeżywającą złe doświadczenia o tym doświadczeniu dowie sie zdecydowanie wiecej niż 80 osób. I tutaj mamy brand management a na jakim poziomie ....mówi o tym moje opowiadanie Cóż online można znalźć wiele o tej firmie....cudowna, zarządzana przez geniusza, podupadła zamieniona w żyłę złota. Tyle tylko ze mamy XXI wiek i każdy kto coś wie o zarządzaniu wie jak bardzo zwieksza wartość dodana brand management. To własnie ten brand management decyduje o powodzeniu firmy w dłuższym okresie czasu( to dziedzina wraz z marketingiem która bedzie przeżywać najwiekszy rozwój w ciągu najbliższym 20 lat). Nawet największe firmy upadają bez dorego brand management. Z sentymentu do Polskich firm.... życze temu medycznemu geniuszowi aby sie obudził i pomyślał też o brand management. Bo na razie kojarzy mi sie to z takim start-upem, gdzie walczy się o rozwój i finanse a zapomina o bardzo ważnych kwestiach.
A Pan managerowi życze trochę pokory i więcej ogłady w kontaktach z ludzmi Bo jest miłym człowiekiem tyle, że manager exportu to nie IBM Ceo, i może niech lepiej robi to na czym sie zna a nie zajmuje HR i rekrutacja Może to i moot point Pan manager stwierdzi , ale tym razem mam racjęTo jest jego wyjatkowo słabe ogniwo A ja wracam do mojego life coacha z Nebula Partners, specjalisty w dziedzinie HR.
Wracam do mojej pracy...trzeba teraz to opisać i uśrednić na tle polskich firm
Wnioski proszę wyciagnijcie sami





6
Maryska 2014-03-24 22:48:25
Kurcze chyba mialam okazje poznac tego pana. Wogole czytajac ten twoj opis czuje sie jakbym znow byla na rozmowie w tej firmie. czad. Taki w okularach czarne wlosy? Faktycznie musza pomyslec o HR. Moze im na tym nie zalezy, licza tylko na to co w mediach. A do szkolen pracownikow jeszcze pewnie nie doszli, albo im to bardzo kiepsko wychodzi. O co chodzi z tymi twoimi badaniami? Pozdrawiam!
5
były pracownik 2014-04-24 22:31:53
Cormay to żenada. Odradzam podejmowania tam pracy chyba, że ktoś się chce przekonać jak może być tragicznie. Pracując tam miałem wrażenie, że szefostwo ma problem z odróżnieniem człowieka od szmaty do podłogi... Pieniądze fakt na czas, ale atmosfera pracy jak w obozie koncentracyjnym. Patrzą człowiekowi na ręce tak, że strach się czegokolwiek dotknąć...
4
xxx 2014-05-26 21:28:27
A może napisze ktoś jak się pracuje jako przedstawiciel w tej firmie?
2
Czarodziejka z Księżyca 2014-08-01 16:58:13
Witam,
Pieniądze są na czas ale to jedyna zaleta, ludzie są mili ale szefostwo nastawione na trzepanie kasy i oszczędzania na czym się da. Płace nieadekwatne do wysiłku wkładanego w pracę. Zdecydowanie nie polecam.
2
Aplikant 2014-08-12 12:04:44
zgadzam się z opiniami dot. nieprofesjonalnych rekrutacji.
yy 2014-08-12 19:28:39
Szefostwo Cormaya nie dostrzega faktu, że firmę tworzą ludzie. Fatalne traktowanie, warunki pracy pozostające wiele do życzenia... Cormay jest więc niezłą instytucją szkoleniową dla obecnych i przyszłych specjalistów w tej branży. Luki po długoletnich pracownikach są wypełniane przez absolwentów bez doświadczenia, kolejny sposób na cięcie kosztów. Na dłuższą metę taka polityka kadrowa rozwala firmę od środka. Atmosfera nie sprzyja współpracy, a postawa prezesa skutecznie demotywuje. Obowiązków tyle, że można rozdzielić na 2-3 osoby, nie dostając w zamian nic poza przywilejem umowy o pracę w jakże prestiżowej firmie. Istnieje też różnica wynagrodzeń pracowników z Lublina i Łomianek, bez względu na ich zakres odpowiedzialności. Utarło się, że koszty życia w stolicy są nieporównanie większe niż w każdym innym rejonie kraju - i mamy kolejny pretekst do cięcia kosztów na pracownikach;) pytanie tylko jak długo to wytrzyma
1
alien84 2014-09-03 11:23:32
Istnieje też różnica wynagrodzeń pracowników z Lublina i Łomianek.
Czy to oznacza, że lepiej płacą w Lublinie, czy w Łomiankach?

Pozdrawiam
2
adammick 2014-10-21 11:03:08
Ogłoszenie jest stałe od kilku lat, a firma ma ostatnio problemy: http://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Nielegalne-przejecie-wladzy-w-PZ-Cormay-Jest-pozew,145065,2.html
Byłem na dwóch rozmowach - pierwsza z prezesem, druga z Export managerem. Firma jest ciekawa, nietypowa.
tabby 2015-02-19 18:20:16
hej, intWIT czy dostałęś może pracę w Przedsiębiorstwo Zagraniczne CORMAY ? Jak możesz to napisz czy praca na tym stanowisku wiąże się z dużą samodzielnością w działaniu, jakie obowiązują godziny pracy na tym bądź podobnym stanowisku w tej firmie, jakie możliwości rozwoju zawodowego oferuje firma swoim pracownikom
Anaelle 2015-02-25 09:27:13
Witam, dziwne wrażenia mam po przeczytaniu Twojej wiadomosci. Na samym poczatku narzekasz ze email był mikem polskiego i angielskiego a póxniej co chwila sama wrzucasz słowa po ang. Jest to tak zwany fatalizm- lubisz krytykować , bez konstruktywnego komentarza PLUS sama to robisz na koniec. To w koncu wrażenia dobre czy złe? bo kompletny miszmasz emocji, krytyka po bandzie a za chwile "ale jestem empatyczna , wyrozumiała". Za takie głupoty się czepiasz: do drzwi nie odporowadził, nikt sie nie zapytał czy sie odnjadziesz. ale zaraz dodajesz : że jaka to jestes wyurozumiała, żartobliwa. Sama zrozum: nie dostałas tej pracy, więc mimo swojej zarozumiałości że wiesz o co chodzi w tym fachu, nie wiesz jak wypaść żeby dostac prace.
1
adammick 2015-02-25 14:09:11
Anaelle - pomieszały Ci się wpisy dwóch różnych osób - sprawdź. Na tej stronie zamieszcza się opinie o pracodawcach, a nie o osobach zamieszczających opinie. Idź hejtować gdzie indziej - proszę administratora o usunięcie tego wpisu i mojego też.
maciek 2015-04-01 10:16:40
Dramatyczny spadek sprzedaży spowodowany debilnymi decyzjami zarządu spowodował, że prowizje dla nas handlowców spadły strasznie. tym samym praca w cormayu jest kompletnie nieopłacalna, a dodatkowo atmosfera w tym momencie jest strasznie ciezkawa. fajna byla to firma, ale teraz dawne atuty poszly w niepamec
Marcin 2015-04-03 10:05:51
Prezes zarządu ma rocznie 1 melon, wiceprezes pół melona, a pozostali 3 nowi 700 tysięcy. Przecież to skandal i komedia... w kontekście bardzo niskich płac pozostałych pracowników... dramat!!!!! Czeszą firme, a my na niższych szczeblach mamy totalną lipe
Adam 2015-04-03 13:44:08
Boże, fatalne te opinie, naprawde... no ale jak ktos sie interesuje tym co sie dzieje teraz w spolce od strony zarzadzania to nie powinno go to dziwic. No i warto spojrzec na kurs ich akcji, zarzad chyba dazy do zera ;/
pracownik 2015-04-06 18:56:56
widzę, że i tutaj pojawiła się ekipa TT od czarnego piaru, prawda jest taka że w firmie w końcu zaczyna się robić normalniej
3
Rob 2015-04-08 15:01:08
Zaczyna się robić normalniej. Co nie zmienia faktu, że opinie są prawdziwe, bo normalnie nie było. A czy się zrobi...? To się okaże.
1
JoAsia 2015-04-08 16:01:04
Kase moze dostaniecie, ale jak dlugo jeszcze to nie wiem. Chyba ze jestescie w zarzadzie, tam dostaniecie tyle, ze nie udzwigniecie.
wirt12 2015-04-08 17:18:35
Ciagle sie czyta o jakis problemach w firmie, nie wyglada to za dobrze, opinie na forum slabe... raczej nic nie przemawia za.
Marta 2015-04-09 09:43:49
Byłam jakiś czas temu na rozmowie w Cormayu, po tym jak zobaczyłam jak prezes Płocica zachowuje się względem podległych mu pracowników, powiem jedno - HAŃBA! Ludziom należy się szacunek, a nie uwagi na poziomie szamba.
1
pracownik 2015-04-10 20:13:53
Mój komentarz dotyczył wpisów Marcina i Adama - 2015-04-03, które ewidentnie mają na celu przedstawienie w złym świetle obecnego zarządu, a wybielenie poprzedniego - zagrywki z forum giełdowego przeniosły się na gowork. W kwestii pozostałych opinii o pracy w firmie jak najbardziej się zgadzam, taki stan rzeczy jest jednak w dużej mierze "zasługą" TT.

Opinie na forach giełdowych niech oceniają znawcy tematu, gowork czytają jednak ludzie zainteresowani pracą. Nie znam w cormayu osoby, która mogłaby napisać coś takiego:
"no ale jak ktos sie interesuje tym co sie dzieje teraz w spolce od strony zarzadzania to nie powinno go to dziwic. No i warto spojrzec na kurs ich akcji, zarzad chyba dazy do zera ;/ "
i takiego:
"po tym jak zobaczyłam jak prezes Płocica zachowuje się względem podległych mu pracowników, powiem jedno - HAŃBA! Ludziom należy się szacunek, a nie uwagi na poziomie szamba."
3
tarura 2015-04-12 15:27:02
Hańba to była za tarurów jak potrafili drzeć się na pracownika z powodu błachostki. Z Płocicą pracuję od sierpnia i złego słowa nie powiem na nowy zarząd. Nikt nikogo nie poniża, nie krzyczy, nie wierzcie w te brednie.
7
kolegium 2015-04-24 10:32:18
Skoro firma ma ciagle straty za nowego prezesa to i atmosfera nie moze byc dobra, to chyba logiczne. nie ma wynikow, nie ma kasy, ale praca super, taaaa
zdziw 2015-04-24 10:40:04
starty i prognozy strat. jak szukacie pracy w spolce na gieldzie, to dobrze sprawdzic jakie maja wyniki, bo to sie odbija na tym co sie dzieje w srodku. a potem zdziwienie.
1
Mattie 2015-04-28 09:10:22
To przypomnij sobie lepiej akcję z Płocicą i tą sekretarką...
Tuora okey - był ostry, ale nigdy nie poniżał i uczciwie rozliczał. Tyle.
SylwiaM 2015-05-07 10:32:44
Prezes Tuora zdecydowanie lepiej rzadzil ta firma. Widac to prawie w kazdym aspekcie. No ale go nielegalnie wygryzli.
Ankaa 2015-05-07 11:14:55
Zgodze sie z Sylwiam, ale troche za duze slowa, bo sprawa jest w toku i sie kloca, wiec jeszcze nie mozna tak tego nazwac. Co do atmosfery w firmie, to niestety slabiutko.
pandora 2015-05-07 14:11:35
Cormay to firma moich marzeń!
5
yhy 2015-10-31 14:31:45
Witam, miałam przez dłuższy do czynienia z Tą firmą i zgadzam się z każdym słowem.
Najniższe zarobki, umowy śmieciowe. Z tego co słyszałam ostatnia podwyżka w cormay miała miejsce w 2005 czy 2006 roku. Miałam również nie przyjemność poznania dyr. d/s produkcji człowiek z obłędem w oczach. Bardzo nie miła atmosfera pracy. To wszystko przypomina bardziej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] a nie prestiżową firmę. Najlepszym przykładem tego chyba będzie zakład produkcyjny w Maryninie k/Lublina, który przypomina bardziej walący się garaż zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Jeżeli ktoś chce tylko wpis do cv, że pracował w cormay to jak najbardziej tj: zatrudnić się, przepracować pół roku za najniższą krajową lub śmieciówkę i szybko spadać. I proszę się nie łudzić, że po paru latach dostanie się podwyżkę. Podwyżka w tej firmie jest tylko wynikiem, że co roku podnosi się najniższą krajową:) I tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć moją wypowiedź.
thunder 2016-08-27 15:56:21
Bardzo trafna ocena firmy, (usunięte przez administratora) Mam jednak wrażenie, że zamiast wspierania rozwoju firmy i pracowników największym jej osiągnięciem jest jak dotąd rozwijanie firmowego fejsbuka. O(usunięte przez administratora) Ogólnie strata czasu, bo Cormay nie ma nic interesującego do zaoferowania pracownikom. (usunięte przez administratora) rzucanie na głęboką wodę ludzi niedoświadczonych i niekompetentnych, prowizorka na każdym kroku... To wszystko pod dużą presją czasu i przy wypłacie przypominającej bardziej datek dla ubogich niż pensję, która pozwala żyć na jakimkolwiek poziomie.
1
NIck 2016-09-21 09:46:43
Widzę że sporo osób zgadza się z moją wcześniejszą wypowiedzią odnośnie obłudy w firmie Cormay.
Myślę że należy w przypadku tej firmy zwrócić uwagę na kilka istotnych faktów. Wg tego co można o nich się doczytać zaczynali w 1985 roku jako "Przedsiębiorstwo Zagraniczne Cormay" czyli za czasów głębokiego PRL-u. Z tego co mi wiadomo to za PRL-u firmę prywatną było bardzo ciężko założyć i nie mogła ona zatrudniać więcej niż ileś osób, ale pod koniec lat 70-tych zezwolono na zakładanie w Polsce oddziałów zagranicznych firm, które nie miały już tych ograniczeń (wielkość zatrudnienia i obroty). Wyglądało to tak, że członkowie rodzin mieszkający za granicą rejestrowali tam firmę i otwierała ona swój oddział w Polsce. Faktycznie była ona prowadzone przez polskiego biznesmana. Dodatkowo takie firmy polonijne były nadzorowane przez jakąś tam instytucje. W każdym razie ta instytucja jak i ludzie prowadzący tego rodzaju firmy polonijne byli mocno powiązani z SB. Tacy biznesmani dodatkowo mieli paszporty na stałe (wtedy paszport było cudem uzyskać a po powrocie z kraju trzeba było go oddać - nie jak dzisiaj). Generalnie za granice nie można było ponoć wtedy wyjechać bez podpisania zobowiązania do współpracy z SB. A tutaj taki Pan Tuora sobie otwiera z tego co by wynikało firmę polonijną (gdzie to SB-ecja prowadziła wtedy takie firmy). Tak więc tenże założyciel firmy to:
a) albo był SB-ekiem i był mocno powiązany z aparatem PRL-owskim
b) albo miał taką charyzmę która wywołała tak ogromne wrażenie na SB-ekach że on jako chyba nawet jeden jedyny nie musiał podpisywać zobowiązania do współpracy SB :) Co musieli robic wszyscy pozostali. Tak więc ten wasz tuora to musi być cholernie charyzmatyczna osobowość :)
2
piotrek 2016-09-21 22:19:49
Widzę, że frustratów pokroju czytelników typu stron plotkarskich i tutaj wiatr przywiał ;-)
5
xyz 2016-10-07 07:34:07
Drogi Prezesie, Dyrektorze HR czy ktokolwiek inny. My byli pracownicy firmy nie zgadzamy się z usuwaniem negatywnych komentarzy na Goworku. Wiem że pewnie wypiliście abonament i sami moderujecie stronę więc domyślam się że znowu nie staczy pieniędzy na danie 100 zł pracownikom na święta. Z drugiej strony fajna manipulacja z Waszej strony. Pracownicy odeszli. nowi nie chcą przychodzić bo czytają opinie tutaj, więc co tam kupmy i usuńmy.
8
jeszcze aktualny pracownik 2016-10-08 14:40:10
To najprawdziwsza prawda, że pieniędzy na święta dla pracowników nie ma; za to są pieniądze na wyjazdowe imprezy integracyjne dla kierownictwa przynajmniej 2x w roku. Nie masz prawa oczekiwać niczego od firmy, bo zawsze jest gadka o trudnej sytuacji finansowej, w drugą stronę to działa zupełnie inaczej - firma ma święte prawo oczekiwać od pracownika wszystkiego i to bez słowa sprzeciwu. W ofertach pracy chwalą się możliwością skorzystania z różnych benefitow socjalnych- owszem jeśli pracownik sam je sobie opłaci. Jak dotąd wszyscy którzy odeszli z firmy nie narzekają, znaczy że jednak można traktować pracownika po ludzku i z adekwatną do zakresu obowiazkow pensją...
1
komo 2016-10-09 22:21:17
Wiecie jednak czy wypłata jest u nich terminowa? Na tym mi w sumie zalezy najbardziej. Dzięki za odpowiedź
Zostaw swoją opinię o Przedsiębiorstwo Zagraniczne CORMAY - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Przedsiębiorstwo Zagraniczne CORMAY