brak logo

UNITY-T Sp. z o. o.

Warszawa

Opinie o UNITY-T Sp. z o. o.

Wit 2010-04-22 21:41:17
UNITY-T Sp. z o. o. - Warszawa - omijać szerokim łukiem
2
DT 2010-06-21 18:24:40
Jakies powody aby omijac?
kunter strajk 2010-11-03 17:09:06
najwidoczniej jakies musza byc ale zbyt malo pracownikow by ci ktos powiedzial dokladnie jakie ;)
xyz 2013-05-17 08:01:40
Unity-T - Druga liga branży IT - nie polecam
2
anonim 2013-07-28 00:31:09
unity-t to tak na prawdę solid security, wystarczy poczytać opinie o spółce matce i wszystko będzie jasne
5
coder 2014-06-18 23:53:47
Generalnie jest ok, są czasem mankamenty jak w każdej firmie informatycznej z projektami na wczoraj. Zarobisz tyle ile wynegocjujesz... Co do atmosfery
3
pracownik 2014-06-24 14:07:42
Nie wiem skąd tyle negatywnych opinii. Zespół niewielki, ale zgrany. Co do stawek - tak jak napisał coder - dostaniesz tyle ile wynegocjujesz. Biuro w dobrej lokalizacji. Pracuję od 3 miesięcy i nie narzekam a przeszedłem tu z wielkiej korporacji.
1
Karolina 2014-09-02 17:11:06
Cały Solid to jeden wielki szajs..
anonim1 2014-09-26 12:19:44
Pracuję. Polecam. Większość negatywnych opinii wystawiają pracownicy, którzy nie dali sobie rady. Pozdrawiam.
5
rekrut 2014-10-25 01:29:15
podziękowałem jak tylko zobaczyłem jak zaczyna się rekrutacja. coś dla cofniętych intelektualnie. panowie anonim 1 i coder - gratuluje wypalenia części mózgu odpowiedzialnej za logiczne myślenie:) siedźcie sobie tam:) mniej zawalicie gdzie indziej..:)
4
anonim1 2014-11-07 10:29:43
Rekrut - to, że sobie nie poradziłeś nie jest moją winą. Nie mam wypranego mózgu, pracowałem w dwóch innych firmach i w Unity jest o wiele lepiej. Mam prawo do własnego zdania. A dla cofniętych intelektualnie jest twoja niekonkretna i nic nie wnosząca opinia, a nie rekrutacja do Unity.
3
solar 2015-02-23 23:54:38
Ja właśnie złożyłem cv i zostałem zaproszony na rozmowę. Dobre przygotowanie do rozmowy jest tym elementem, który znacznie podnosi naszą pewność siebie, pozwala czuć się bardziej komfortowo, lepiej wyrażać opinie i tym samym budować pozytywną atmosferę na spotkaniu z osobą rekrutującą dlatego prosiłbym o porady co do tego/ktoś z pracowników tej firmy może podzielić się swoimi doświadczeniami...
2
Anonim 02 2016-01-18 12:56:26
Cześć, dostałam propozycje pracy w Krakowie. Czy ktoś pracował/ pracuje w tym oddziale. Jakie opinie?
admin 2016-06-14 18:20:19
Praca jak każda inna. Jak się robi swoje to się nie czepiają, jest co robić. Po pracy nie wydzwaniają i weekendy wolne. Duża swoboda działania. Plus, że mogę przyjść na 12-13 jeśli chce, zarobki dla mnie ok.
admin 2016-06-28 14:40:32
java developer
Janusz 2016-07-08 15:56:33
Amatorka. Zatrudniają ludzi bez weryfikacji umiejętności a jak Warszawa się dowiaduje jaki jest [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w Krakowie to zwalniają ludzi jak leci.
Dobrze ktoś powyżej napisał - druga liga IT. SOLID Security, który tak naprawdę jest spółką matką, nie odróżnia zatrudniania programistów z wieloletnim doświadczeniem od pana Mietka pilnującego budki z hotdogami w nocy. (z całym szacunkiem dla pana Mietka). Brak merytorycznych przełożonych którzy dawaliby szansę rozwoju, elastyczne godziny są i to wielki atut, jednak to wszystko sprawia że jest totalny luz i nikt nie wie co się dzieje w zespołach programistycznych i kto naprawdę coś robi i ile. A wiadomo że ten stan nie mógł trwać wiecznie.
Brak komfortowej toalety i kuchni w której zmieści się więcej niż trzy osoby naraz (w biurze pracowało nawet 70, jak pozwalniali ludzi to zostało z 50) przez litość przemilczę.
Za całość bałaganu odpowiada złe zarządzanie, a personalnie - niejaki Jacek Dziwoki, szef oddziału krakowskiego, przy czym jak się Warszawa zezłości niemający nic do gadania. Za to że oddział krakowski rozpada się równie szybko co powstał odpowiada wyłącznie i osobiście pan Dziwoki - uosobienie braku kompetencji, okłamywania, zwodzenia pracowników, braku szacunku do podwładnych. Jacek Dziwoki musi mieć jakieś haki na SOLID, skoro ten utrzymuje go na stanowisku, mimo że to właśnie Jacek Dziwoki odpowiada za szereg błędnych decyzji, które kosztowały firmę setki tysięcy złotych. Nie polecam. (ale i tak to bez znaczenia, bo oddział się zwija i prędzej można się spodziewać dalszych zwolnień niż rekrutacji)
21
Jacek 2016-07-16 18:49:57
Do opisania sytuacji oddziału w Krakowie doskonale pasują słowa poniższej piosenki:

"Zostawcie Titanica!
Nie wyciągajcie go!
Tam ciągle gra muzyka"

A oceniając firmę z punktu merytorycznego, to trudno nie zgodzić się tutaj z @Janusz. Dodałbym od siebie ponadto:

1. Rekrutacja robiona "na kolanie", równie dobrze można byłoby wziąć stos CV rzucić i zatrudnić osoby których CV zatrzymały się na progu lub napisać jakąś funkcję randomową
2. Jest kilka osób w firmie, które pracują "po znajomości"
3. Obiecują podwyżki, po czym później na pytanie co z moją podwyżką otrzymuje się od scrummasterów przeróżne odpowiedzi: "prezes chory", "już zaraz bedzie", "musielismy wyplacic odprawy, wiec nie ma na podwyżki", sam stek kłamstw, a prawda taka, że firma dostała zakaz zatrudniania i przyznawania podwyżek z powodu zawalenia wdrożenia, za co odpowiedzialność powinien wziąć kierownik oddziału Krakowskiego, a nie wszyscy pracownicy ze wszystkich zespołów
4. Są zatrudnieni scrummasterzy do każdego zespołu - wielkie marnotrawstwo zasobów, osoby te bardzo często nie wiedzą co mają robić. Ich obowiązkiem jest, przeprowadzanie stand-upów, cotygodniowych retrospekcji i "dbanie o to aby zespół nie miał przeszkód", przy czym w rzeczywistości było tak (w moim zespole, moze w innych bylo inaczej), ze scrummaster nawet nie wiedzial na jakim etapie jest zespol i jakie ma problemy, jedyne co widzial to nieaktualne statusy historyjek w agilfancie
5. Jakość kodu żenująco niska, generalnie wszystkie projektu można byłoby nazwać projektami studenckimi ocenianymi na co najwyżej 3. Częste zmiany wymagań (co akurat normalne), a po zmian wymagań brak czasu na przeoranie projektu, wiec mamy "przerobić" to co sie juz zrobiło, przez co projekty wyglądają jak frainkestain'y, których w dłuższej perspektywie nie będzie dało się utrzymać.
6. W firmie brak Seniorów, a nawet prawdziwych regularów. Tytuł Seniora otrzymuja studenci po rocznym doswiadczeniu, sami zdziwieni, ze taki tytul otrzymali
7. W toaletach bardzo czesto nie bylo muszli klozetowej, bo sie rozwalila, nie bylo jej tak dlugo, ze jeden z pracownikow musial sam kupic, bo kierownik oddzialu nie zauwazyl tego przez pol roku
8. Jest ekspres do kawy z biedronki, ale kawe musisz sobie kupic sam
9. Czajnik sobie tez musieli pracownicy kupic
10. Przez 2 lata funkcjonowania firma wdrozyla na produkcje AZ 1 projekt

i wiele, wiele wiecej o czym nie chce mi sie juz pisac, goroaco odradzam firme
16
Jacek 2016-07-18 10:30:59
Dzięki za wpis, gdyby to jeszcze była prawda... W dodatku nie ma i nie było Jacka w zespołach...

Rekrutacja - nie ma potrzeby robić kilkudziesięciu testów, aby ocenić potencjalnego pracownika wystarczy kilka zadań i już wiadomo jaki będzie efekt.
Nikt tu nie pracuje po znajomości tylko ze względu na swoje kompetencje, a to że kanały rekrutacji są rożne to można mieć nieprecyzyjne informacje.
Zasady podwyżek jak w każdej firmie obowiązują procedury i ustalenia, zawsze może coś utknąć w procesie i to się zdarza w każdej firmie.
No cóż nie każdy zdaje sobie sprawę z roli członka zespołu i tego, że nie jest to sprawa SM tylko całego zespołu.
Agile to zmiany, zatem zmiany wymagań w projektach to rzecz normalna, po to aby programy faktycznie realizowały zapotrzebowanie klientów, a nie były tworem zupełnie nieprzydatnym.
Opis braku muszli klozetowej jest wyjątkowo poetycki. Tym bardziej, że awaria dotyczyła deski klozetowej i była usunięta zdecydowanie szybciej.
Ekspres nie jest z Biedronki :-) co więcej robi kawę.
Anonim bardzo dużo nie wie na temat projektów ponieważ tych zostało wdrożonych ponad 20 i kilka oczekuje...

Zatem dziękujemy jeszcze raz za opinię, która nie ma jednak zbyt dużo wspólnego ze stanem faktycznym.
2
AMożeBySięTakWKońcuZwolnić? 2016-08-26 19:09:02
Firma dość niskich lotów.

Zarobki: co kto ustali tyle dostanie, za to z podwyżkami różnie - w tym samym okresie jedna osoba da wniosek i dostanie, inna da wniosek i jedyne co dostanie to odpowiedź że nie ma absolutnie żadnej kasy na podwyżki.
Jedyne co mnie trochę zdziwiło to w momencie przyjścia zaproponowanie całkiem przyzwoitej stawki ale na umowę mieszaną (umowa o pracę na minimum i dopełnienie do umówionej kwoty przez umowę zlecenie)

Projekty: chaotyczne, chaotycznie zarządzane (żeby nie powiedzieć że centralnie sterowane przez kierownika - PO czy lider zespołu nie ma absolutnie nic do gadania jeżeli kierownik wpadnie i zarządzi ZMIANY -> ZMIANY należy wykonać bez żadnych pytań). Głównie utrzymanie istniejących projektów, czasem zmiany w nich, o tworzeniu nowych projektów raczej nie ma mowy.
Dość powszechną praktykę z tego co widziałem są odgórnie narzucane terminy - co z tego że projekt potrwa ze 2 tygodnie, ma być na jutro... a jak się nie dotrzyma nierealnych terminów to opieprz spada na zespół.

Godziny pracy: elastyczne, olbrzymi plus dla firmy. Biuro w teorii otwarte 6:00-23:00 pozwala przyjść po południu i dalej można wyrobić 8 godzinną dniówkę! Nie ma problemu jeżeli w ciągu dnia trzeba wyjść i załatwić jakieś sprawy poza biurem, np. urzędowe.

Kuchnia i zaopatrzenie: Jak na firmę informatyczną brak podstawowego zaopatrzenia dla pracowników w kuchni, takich jak kawa, herbata czy cukier. Wszystko na własną rękę trzeba załatwiać (czasem zdarzały się opóźnienia zamówień artykułów jak papierowe ręczniki, mydło czy płynów do naczyń - wtedy nie pozostawało nic jak zakupić we własnym zakresie). Dodatkowo kierownik się chełpił tym że jest na stanie ekspres do kawy, tylko że jest na kapsułki.. (ekspresem bym tego ostatecznie nie nazwał... bardziej maszynką do robienia pieniędzy dla producenta kapsułek, za którą jeszcze dodatkowo trzeba zapłacić), więc normalnej kawy w nim nie idzie zrobić. Brak też normalnej kuchenki - tylko mikrofalowa, zaś lodówka - Ohh.. - niska lodówka na szczytowe 70 osób powodowała że każdorazowe otwarcie coś się z niej wysypywało, zaś o wsadzeniu czegoś nowego (pojemnik z jedzeniem, mleko, malutki jogurcik...) zapomnij.

Stosunek do rozwoju i utrzymania pracownika jest również dość niskich lotów - brak szkoleń, mało świadczeń.

Sprawy usterek są rozwiązywane niezwykle wolno: urwana deska klozetowa została w końcu naprawiona przez pracowników bo się doczekać nie szło, wymiana spalonej żarówki - czasem można liczyć w tygodniach.

Aktualnie, mniej więcej od marca 2016, firma się non stop kurczy zamiast rozwijać, i raczej nie widać na horyzoncie zmian czy nawet chęci by ten stan odwrócić i ponownie się rozwijać. Firma moim zdaniem ma i mieć będzie problem z obsadą - coraz więcej osób odchodzi i coraz więcej roboty spada na tych co zostali - jednakże oni nie mają nawet co myśleć o możliwości zmiany umów na korzystniejsze lub o podwyżki (kierownik mówi ABSOLUTNE NIE), albo że zostaną zatrudnione nowe osoby do pomocy, pozostaje im tylko wypowiedzieć umowę i koło się zamyka.
Powtarzające się przez poprzednie pół roku kłamstwa i machlojki kierownika oddziału w Krakowie dodatkowo zniechęcają już pracujących do dalszego utrzymywania współpracy. Całkowicie co innego mówi kierownik i całkowicie co innego się dzieje w firmie.

Zarządzanie: Po niektórych sprawach które przechodzą w krakowskim oddziale i decyzjach, w normalnej firmie już dawno by wylano osobę odpowiedzialną za taki stan rzeczy. Tutaj jednakże Pan Jacek Dziwoki (ww. KIEROWNIK), całkiem nieźle się urządził - tak jakby ta zasada nie obowiązywała w Unity-t (nie wiem co odpowiada za taki stan rzeczy, ale to tylko naraża firmę na straty i hamuje jej rozwój).
Dodatkowo bulwersuje awersja kierownika do jakichkolwiek potwierdzeń trwałych (papier, mail) - daj mu informację że chcesz jego rozkaz potwierdzony czarno na białym, a stwierdzi że nic tego nie zrobi, bo powiedział co ma być zrobione i jak... I JUŻ, to musi Ci wystarczyć (gorzej jak później wypełznie że to co zostało przezeń powiedziane doprowadziło do opóźnień albo jakichś innych "fuckupów" - bez podkładki że tak było zlecone cała odpowiedzialność spada na najniższy szczebel).

Ogólnie nie polecam, co nie ma większego znaczenia bo oddział już dobre kilka miesięcy nikogo nie zatrudnił (mimo obietnic kierownika że to się lada dzień zmieni). Większość pracowników ma wrażenie że firma po prostu zwija się... Dodatkowo należy się liczyć z tym że firma będzie przeprowadzać regularne "obrabianie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] quot; (inaczej się tego nie da nazwać) po tym jak się odchodzi z firmy - pracując dłużej niż rok można poznać dużo sensowych ludzi, którzy jak odejdą są opisywani jako CI którzy WSZYSTKO co mieli zrobić psuli, albo że za jakiś stan rzeczy odpowiada tylko TA jedna osoba.
6
SzukajcieInnejPracy 2016-08-27 00:24:53
Ta firma z it nie ma zbyt wiele wspólnego. Każdy bardziej ogarnięty pracownik tej firmy szuka nowych ofert pracy. Podejście kierownictwa do pracownika jest bardzo słabe, bo co z tego że pracownik się stara, trzeba go zgnoić. Zdarzały się również takie sytuację, gdzie starzy pracownicy, najbardziej wartościowi, z największym doświadczeniem (ok 2 letnim) podczas składania wypowiedzenia nawet nie usłyszeli głupiego dziękuję za współpracę, tylko "spodziewałem się" od kierownika Jacka Dziwokiego.
W momencie gdy w projekt danego zespołu angażuje się w/w kierownik, powstaje jeden wielki chaos, bo on ma inną wizję niż biznes (co jest już wielkim absurdem). Jego podejście do fuckupów w firmie jest śmieszne. Gdy zespół z oddziału krakowskiego coś zawali, to wina spada tylko i wyłącznie na oddział krakowski, a gdy fizycznie winny jest zespół warszawski, to nagle "jesteśmy jedną firmą, nie możemy tak rozdzielać że to zepsół kraków a to warszawa" i winny na końcu i tak jest zespól krakowski. Sama znajomość projektów realizowanych przez zespoły czy technologii używanych przy realizacji projektów jest dyskwalifikująca dla pana Dziwokiego jako kierownika oddziału.

Jedyna osoba która miała szanse na zaprowadzenie normalności w firmie, zwolniła się na wskutek awantury i samowolki kierownika, który chce wprowadzać swoje reformy w nierealnym czasie i pozbawiony sensu sposób.

Jeśli chodzi o samych programistów, to owszem, poziom jest niski, ale nie u każdego. Są osoby na prawdę wartościowe, które zarabiają na prawdę śmieszne pieniądze, ale też były/są osoby które zarabiały jak na tą firmę bardzo dużo, a cały czas wołały o pomoc, bo nic sami zrobić nie potrafili.

Jeśli chodzi o proces podwyżkowy, to jest on stworzony w taki sposób, żeby tej podwyżki nie dać. Z tego powodu w zespołach pojawiają się deklaracje o tym, że jeżeli obiecana podwyżka się nie pojawi, na stole kierownika wylądują wypowiedzenia, bo tak na prawdę kierownictwo ma w głębokim poważaniu swoich podwładnych. A solidarność wśród zespołów istnieje. W kilku zespołach wystarczy że odejdzie jedna osoba, a za nią upadnie cały zespół, o czym kierownictwo najwyraźniej nie ma świadomości.

Ogólnie firma nie jest godna polecenia, no chyba że ktoś chce złapać podstawy realizacji projektów
6
bug 2016-08-28 00:23:41
A oferty pracy cały czas są, więc po co skoro nikogo nie zatrudniają od wielu miesięcy?
NOWY 2016-08-28 19:28:45
@erty myślę że gdyby chcieli zatrudniać to postarali by się o znalezienie odpowiedniego pracownika
w 2016-08-29 08:59:28
@kubaaa Benefitów socjalnych brak - chcesz coś więcej to musisz pokryć to z pensji :|
Paweł 2016-08-29 09:17:43
Świetna firma, polecam. Oczywiście żartuje. Omijać szerokim łukiem, chyba ze potrzebujesz jakikolwiek doświadczenie w firmie IT do CV.
2
w 2016-08-29 09:59:07
Muszę się nie zgodzić - idąc do innej firmy osoby odpowiedzialne za rekrutację pytają się w jakich firmach się pracowało i zdarzyło mi się że wymieniając Unity-t nie musiałem podawać nawet powodu zmiany pracy... bo osoba rekrutująca miała już styczność z kilkoma osobami z przeszłością w tej firmie i miała już wyrobione zdanie (o samej firmie na pewno nie było pozytywne).

Jak każda firma ma swoje plusy i minusy - ale w Unity-t niestety minusów jest tak dużo że odechciewa się szukać tylko kilku plusów
3
Dr. X 2016-08-29 11:29:02
Podczas ostatnich zwolnień polecieli testerzy, którzy lubili swoją pracę, byli dobrzy w tym co robili, co więcej - byli potrzebni i znali systemy które testowali. Jednak ktoś zadecydował, że będą zwolnieni a na ich miejsce zostali reaktywowani Ci których zwolniono "chwilę" wcześniej. Gdzie tu logika???

Dlatego "goldi be" nie zgodzę się z Twoją opinią.
W 2016-09-03 16:44:28
Dokładnie tak to się tam toczy - mało co ma większy powód :(
Uśmiechnięty 2016-09-07 18:41:02
To grosze dla specjalisty
pokroj 2016-09-08 13:02:59
Płaca jest taka na jaką się ugadasz - oczywiście jeżeli szef szuka kogoś taniego to przyjmie pierwszego który zaśpiewa odpowiednią kwotę - a tych którzy mają oczekiwania finansowe na wyższym poziomie zbędzie "skontaktujemy się". Doświadczenie i umiejętności nie grają tutaj roli jeżeli przez testy się jakoś przepełzło
pokroj 2016-09-08 13:10:16
Oczywiście że firmie nie zależy na zwalnianiu (z tego co kojarzę w oddziale Krakowskim był tylko jeden mniejszy incydent prowadzący do wypowiedzenia komuś umowy i jedno większe zwolnienie) - to ludzie sami się zwalniają po pewnym okresie gdy mają już zwyczajnie dość.

Zarobki testera z tego co wiem, tak samo jak cała reszta, wynoszą tyle ile umówili się podczas przyjmowania plus niezwykle rzadkie podwyżki
pokroj 2016-09-21 22:56:35
Masz rację - nie trzymają na siłę. A ludzie odchodzą kiedy mają już dość szefa, dość obietnic o podwyżkach których nigdy nie ma, dość zapewnień że będzie lepiej... więc masz rację, ludziom się przestaje podobać podejście do firmy i odchodzą. Ale równocześnie w krakowskim oddziale NIE przybywa żadnych nowych pracowników, praca spada na tych co jeszcze są, i koło się zamyka
pokroj 2016-09-21 23:42:01
Wiem że są oferty, chwilę już wiszą - ale nikogo na rozmowie kwalifikacyjnej już dawno nie widziałem. Szukać nowych a przyjąć to dwie różne rzeczy.
A ten przykład to tylko jedno stanowisko - z tego co widać to ludzie odchodzą w pełnym przekroju stanowisk - od programistów przez wdrożenie po zarządzanie
xxx 2016-09-22 12:32:47
Kiedyś było fajnie, tak mówiły osoby które może jeszcze pracują i pracowały.
Niestety tego nie doświadczyłam, nie było okazji. Dziwie się, że "góra" nie reaguje na zachowania kierownika krakowskiego oddziału.
Chyba, że potrafi tak mydlić oczy swoim przełożonym jak pracownikom.
Mam nadzieje, że oddział zostanie zamknięty bo to chyba jedyny sposób na uratowanie moich kolegów, prace znajdą szybko bo jest tam sporo bardzo wartościowych osób.
xxx 2016-09-22 13:23:37
@Ja - Agata/Jacek? Wysokie!? ... to dlaczego ponad pół firmy chodzi na rozmowy?
10
Mniszek 2016-09-22 13:42:03
Ale kto chodzi na rozmowy, bo tutaj chyba nastąpiła jakoaś zmiana tematu, bo powiedzieć "pół firmy" to jest łatwo, ale gdyby chodzili to kto by pracował? Daj spokój, może jedna, dwie, ale nie zaraz pół
Jurek 2016-11-24 07:59:28
"@Jacek - 2016-07-16 18:49:57 Dzięki za wpis, gdyby to jeszcze była prawda... W dodatku nie ma i nie było Jacka w zespołach...

Rekrutacja - nie ma potrzeby robić kilkudziesięciu testów, aby ocenić potencjalnego pracownika wystarczy kilka zadań i już wiadomo jaki będzie efekt.
Nikt tu nie pracuje po znajomości tylko ze względu na swoje kompetencje, a to że kanały rekrutacji są rożne to można mieć nieprecyzyjne informacje.
Zasady podwyżek jak w każdej firmie obowiązują procedury i ustalenia, zawsze może coś utknąć w procesie i to się zdarza w każdej firmie.
No cóż nie każdy zdaje sobie sprawę z roli członka zespołu i tego, że nie jest to sprawa SM tylko całego zespołu.
Agile to zmiany, zatem zmiany wymagań w projektach to rzecz normalna, po to aby programy faktycznie realizowały zapotrzebowanie klientów, a nie były tworem zupełnie nieprzydatnym.
Opis braku muszli klozetowej jest wyjątkowo poetycki. Tym bardziej, że awaria dotyczyła deski klozetowej i była usunięta zdecydowanie szybciej.
Ekspres nie jest z Biedronki :-) co więcej robi kawę.
Anonim bardzo dużo nie wie na temat projektów ponieważ tych zostało wdrożonych ponad 20 i kilka oczekuje...

Zatem dziękujemy jeszcze raz za opinię, która nie ma jednak zbyt dużo wspólnego ze stanem faktycznym."

Ja natomiast nigdy nie pracowałem w tej firmie, pojawiły się ogłoszenia o pracy więc czytam co tam się dzieje.

Odnosząc się do wpisu powyżej
- czym się różni z logicznego punktu widzenie wpisanie anonim od Jacek ? Jak bym napisał krowa to odpowiedz byłaby taka że Krowa u nas nie pracuje ?

- Rekrutacja jest bardzo ważnym elementem powinna eliminować niekompetencje już na początku kariery pracownika. Nie chodzi tutaj oczywiście o tysiące testów jak to zostało napisane. Widziałem od strony pracodawcy przykładowo rekrutację z jednym testem od zaplecza można było zauważyć brak kompetencji, a pracownik był rekrutowany na zasadzie intuicji , pytania z testu najczęściej nie pasowały do stanowiska, a jedynym ważnym kryterium były pieniądze i dobry wygląd.
Przeprowadzanie rekrutacji też wymaga kompetencji a ich brak działa na szkodę firmy.

- Podwyżki nie powinny utykać w w tej kwestii pracownik powinien mieć jasno przedstawione zasady a jeżeli chodzi o pieniężni jest coś takiego jak budżety.

"No cóż nie każdy zdaje sobie sprawę z roli członka zespołu i tego, że nie jest to sprawa SM tylko całego zespołu." - ryba psuje się od głowy.

Agile - tak prosto bym tego nie definiował , odróżnić w tym wypadku trzeba zmiany ich ilość od chaosu. Prowadzenie projektu przez niekompetencje może pracowników de motywować do pracy.

Jeżeli deska jest uszkodzona to powinno to być zgłoszone do administracji która powinna to naprawić na drugi dzień jeżeli tak nie było to "poetycko" płynie przez ciebie niekompetencja.

20 projektów - pracowałem w firmie w której było 200 projektów otwartych i żaden z nich się nigdy nie kończył.

Dziś na pracuje.pl pojawiło się ogłoszenie dla seniora linux jednak takie wpisy jak wyżej odzwierciedlają chaos jaki panuje w tej firmie , wpis ukazuje głęboką niekompetencje autora, brak wyobraźni ale też chyba doświadczenia w innych lepiej zarządzanych firmach. Nie, rezygnuje z wysłania CV.

To że ktoś w warszawie się może złościć i zwalniać ludzi - jest w tym wszystkim bardzo niepokojące ponieważ najpierw powinno się przeprowadzić profesjonalną rekrutację, później kompetentne osoby powinny zarządzać zespołem, a następnie jak się nie uda to jeżeli już ktoś miałby wylecieć z firmy to osoba zarządzająca.

Nie mam na imię Jurek.
5
Zostaw swoją opinię o UNITY-T Sp. z o. o. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie UNITY-T Sp. z o. o.