brak logo

Vobis S.A.

Warszawa

Opinie o Vobis S.A.

anonim 2008-10-21 20:27:53
Słowa kojarzące się z Vobis S.A. (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako .5.. .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są ..profesjonalni. .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
3000 netto
Najbardziej podobało mi się w Vobis S.A.: Atmosfera i ludzie
maciek 2009-01-21 12:37:03
jesli chodzi o place w vobis masz podstawe ok 1500 pln plus prowizje za sprzedaz, musisz zalozyc
dzialalnosc gospodarcza, wiec wlicz sobie w to skladki zus plus
podatek, a na rozmowe proponuje poduczyc sie tez co oznaczaja sktoty
[usunięte przez administratora] z zasad rachunkowosci i obrotu towarowego:)) chodzi o
przyjecia i wydania towarow itp
janek 2009-03-03 01:01:36
mój przyjaciel pracuje w vobisie na stanowisku sprzedawcy. z tego co wiem, to praca jest ok, miesieczne zarobki sa rozne- zalezą od sprzedaży ..ale na reke kumpel wyciaga minimum 2000- juz po odliczeniu zusu itd.
anonim 2009-06-11 18:35:37
Zależy gdzie trafisz. Orka po kilka dni w tygodniu - kiepsko z czasem wolnym. Zarobki adekwatne do wyników - ostatnio się pogarszają ze względu na recesje. Ogólnie im dalej od nich tym lepiej, no chyba że ktoś nie ma wyjścia
Pracownik VOIBIS 2009-10-14 02:17:08
Hej. Kiedyś nie było źle.
Ogółem Minusy:
- włąsna działalność gospodarcza -
- zwalnianie kobiet w ciązy
- kary finansowe, jak nie za brak wykonanych planów sprzedaży to za niepoprawne zrozumienie tego za co Ci płacą (robią test i każde kolejne podejście w przypadku nie zaliczenia to 50zł z kieszeni)
- brak chorobowego - ze zwolnieniem lekarskich chodzisz do pracy
- TOTALNY brak prawa pracy

- plusy : wypłata od 1400 do (nieograniczone) w praktyce w średnim sklepie to 1900-2200 po zapłaceniu zusu i vatu (bez pod. dochodowego)

Jak chcesz żeby mieli cię za nic ale stać w garniturze w markecie i udawać że wszystko jest OK to zapraszam.
m4rek 2009-12-12 10:59:38
Rekrutacja kpina umawiaja cie 3 razy nikt do ciebie nie oddzwania na 1 etap czyli rozmowe o niczym przez telefon... potem dostajesz maila ze nie mozemy zaprosic na rozmowe dzial HR DNO..
pro 2010-01-04 11:03:39
Potwierdzam. DNO
Szpak 2010-01-14 15:05:43
Zgadzam sie kiedys szlo zarobic w Vobisie na dzien dzisiejszy za wszystko probuja Cie ukarac i odebrac ciezko zarobiona premie. W salonie ktory utrzymuje sie na srodku rankingu zarobisz moze te 2000tys na reke ale... licz sie z tym, ze: o 160 godz. wymiarze pracy mozesz zapomniec, jedynie swieta sa wolne ( wprowadzone ustawowo od jakiegos czasu), calkowita odpowiedzialnosc finansowa za towar, rewelacyjne techniki (testowane na pracowniku) przez nacisk psychiczny na zwiekszanie Twoich wynikow sprzedazowych kosztem wolnego czasu, kar finansowych, czy to tez zmuszania do wrecz upodlajacej rywalizacji miedzy pracownikami. Firma Vobis od jakiegos czasu zmienila swoje nastawienie na pracownika, kiedys byl on wazny teraz jest traktowany niczym krolik doswiadczalny. Kiedys przychodziles do pracy z usmiechem na twarzy teraz sie zastanawiam co sprzedawac klientowi zeby dorobic troche do premii z ktorej i tak Ci cos zabiora. Nic tylko pora aby zaczac sie rozgladac za nowa praca... :( z bardziej ludzkimi warunkami. I dobrze, ze ludzie zaczynaja o tym pisac na zewnatrz moze sie ktos tym wreszcie zacznie przejmowac i zacznie cos robic w tym kierunku aby znowu pracowalo sie normalnie.
zbuntowany77 2010-01-31 02:30:44
Pierwsze ( i ostatnie) spotkanie rekrutacyjne polegało na standardowym wypytywaniu przez walne zgromadzenie składające się z 3 osób na temat sposobu handlowania, jakości obsługi klienta itp...Należało wczuć się w rolę sprzedawcy z salonu Vobis i upozorować sprzedaż notebooka dla niezbyt ogarniętej klientki. Czas trwania rozmowy wstępnej to ok 1h. Wrażenia pozytywne jednakże po spotkaniu dostałem informację że z przyczyn związanych ze zmianami w firmie ktoś odezwie się pod koniec stycznia a wcześniej zostanę zaproszony do jednego z salonów by zobaczyć pracę od wewnątrz. Do dziś nikt się nie odezwał. Ważna uwaga - by zacząć współpracę z firmą Vobis jako handlowiec-sprzedawca , należy mieć ZAREJESTROWANĄ WŁASNĄ DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ
heh 2010-04-01 01:35:26
No cóż Vobis zmienił swoje oblicze................
Praca w Vobisie to dno.... żenada ..... wymęczenie psychiczne i fizyczne.... o ile kiedyś nie było takiego nasiadu na psyche a kasa rekompensowała braki wolnego czasu tak teraz nie ma kasy a amluks pomyka i czepia się wszystkiego. Vobis się skończył.... brak pomysłu co dalej.... więc najlepiej przy ^&%$^ć się do pracownika. Marketing leży. Właściwie gdyby nie pracownicy to Vobis by padł. A pomysły hm... normalnie czads i ubaw po pachy tyle ze trzeba się w tym gównie babrać.
vobisiak 2010-04-01 01:41:11
normalnie.... łza się kręci na myśl o Vobis Sp. Z o.o.
tam to było..... życie odkąd jest Vobis S.A. liczy się wynik firmy a ludzie.... ogólnie ma się ich w dupie.
kicha 2010-04-06 19:41:24
Tak zgadzam się z moim przedmówcą Vobis się kończy niestety .... Szkoda kiedyś była to świetna firma ludzie ci na dole czyli sprzedawcy bardzo się liczyli a teraz tylko .... no cóż czas na zmiany w życiu zawodowym i juz tyle na temat firmy
zdegustowany 2010-04-13 23:31:31
dzieki za opinie! dzwonili z zaproszeniem na rozmowe. potwierdzilem swoja obecnosc, ale raczej zrezygnuje. rok temu bylem u konkurencji- w karen notebook- na rozmowie. chcieli mnie przyjac, ale warunki podobne co tu (chyba 1200 netto + prowizja od codziennego skakania wyżej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i oszukiwania ludzi, ups... przepraszam - dostosowywania oferty do potrzeb klienta).
obuchem w glowe 2010-04-21 18:34:24
Witam wszystkich .
W dniu dzisiejszym bylem pierwszy dzien w firmie VOBIS celem pokazania mojej osoby w roli sprzedawcy. Spotkanie mialo się zaczac o g.10:00 . Ze wzgledu na fakt iz jestem osoba nad wyraz punktualna ,stawilem się o umowionej porze na miejsce .W salonie lad czystosc i porzadek :) za lada dwoch smutnych panow , czekajacych na klientow w miedzy czasie robiacych cokolwiek ,zeby tylko robic-to akurat nieistotne. Po chwili informacja ,że kierownik spozni sie kilka minut(5 minut) - o.k. zdarza sie... mijaja minuty 10 . 20 40.70.95 minut wchodzi Pani dyrektor-kierownika w dalszym ciagu nie ma... po kolejnym kwadransie zjawia sie....laal z : zona i dwojka dzieci ...kreci się pomiedzy salonem a zapleczem jak pileczka w maszynie do losowania po czym sie dowiaduje ,ze mam odegrac scenke rodzajowa - jasne no problem w koncu po to tam przyszedlem...Nie ukrywam ,ze stojac tam ponad 1 , 5 h nikt ,ale to nikt nie zaproponował mi nawet powieszenia gdzies kurtki czy powieszenia gdziez torby z dokumentami no alee ... już nie bede wymagac w koncu pracownicy sa tak zapracowani....Powracajac do historii-kierownik w celu obiektywnej oceny mojej sprzedazy zaczyna szukac kogos obcego kto ma mnie sprawdzic ( jakas nowatorska technika ) i jeest Pan obcy-co sie okazuje kolega kierownika pyta mnie o aparat fotograficzny ...zaczynam wiec mu sprzedawac wraz z akcesoriami +pakietem ubezpieczeniowym o ktorym dowiedzialem się czekajac na Pana kierownika studjujac informacje w gablotach ze sprzetem) po moim -uwazam krotkim zaprezentowaniu oferty po 40 sekundach Pan kierownik , ktory nawet nie był przez chwile przy mojej prezentacji poinformował mnie ,ze moje metody sprzedazy są nazbyt cyt. PRL- owskie .Mam 31 lat na przełomie lat 89-90 chodziłem do podstawowki i z tego co pamietam nie mielismy takiego przedmiotu jak ekonomia . No ale coz. Chcialem zaznaczyc bo to jest wazne: W handlu pracuje ponad 10 lat :bylem min. Sprzedawca ,kierownikiem salonu ,koordynatorem sprzedazy , a Pan kierownik , ktory nie ma więcej niz 26 lat ,a raptem kilkuletnie doswiadczenie , w obecnosci Pani dyrektor zaczyna mnie uswiadamiac o moim skromnej ,niedoswiadczonej technice sprzedazy...Boze slyszysz i nie grzmisz...Pani dyrektor nawet słowem się nie odezwała no ale nic . Konkluzja jest taka : albo kierownik nie lubi miec starszych pracownikow od siebie majacych bogate doswiadczenie albo miejsca pracy zostaly dawno zabukowane wsrod osob bez doswiadczenia nie mogacych zagrozic w jakikolwiek sposob wiedza ,doswiadczeniem Panu kierownikowi..
Panie kierowniku w Sarnim Stoku z Bielska Białej jesli Pan to czyta to wie Pan kto pisze-niech Pan pamieta ,ze nie rozmawia Pan z abiturientami szkoły sredniej ,ktorzy szukaja pierwszej pracy i mozna im wmowic wszystko .Sposob Pana podejscia do rozmowy kwalifikacyjnej jest wysoce amatorski i ma sie nijak do praktyki ,nie szanuje Pan czasu innych i chyba tez swojego ,na miejscu dyrektora oddziału przyjrzalbym się bardziej Pana praktyce jako kierownika takiego sklepu i Pana podejsciu do potencjalnych przyszlych pracownikow. W moim odczuciu w przypadku Pana postawy ,zajechalo z gory na doł amatorszczyzna bo watpie ,zeby tak wygladala polityka rekrutacji w tak znanej firmie ...

Brak slow.....
p.s. niech moja dzisiejsza wizyta bedzie przestroga dla wszystkich , którzy beda się starali o prace
w Salonie VOBIS w Bielsku Białej w C.h. Sarni Stok
Luthor 2010-04-27 08:31:18
obuchem w glowe - 2010-04-21 18:34:24

Witam wszystkich .
W dniu dzisiejszym bylem pierwszy dzien w firmie VOBIS celem pokazania mojej osoby w roli sprzedawcy. Spotkanie mialo się zaczac o g.10:00 . Ze wzgledu na fakt iz jestem osoba nad wyraz punktualna ,stawilem się o umowionej porze na miejsce .W salonie lad czystosc i porzadek :) za lada dwoch smutnych panow , czekajacych na klientow w miedzy czasie robiacych cokolwiek ,zeby tylko robic-to akurat nieistotne. Po chwili informacja ,że kierownik spozni sie kilka minut(5 minut) - o.k. zdarza sie... mijaja minuty 10 . 20 40.70.95 minut wchodzi Pani dyrektor-kierownika w dalszym ciagu nie ma... po kolejnym kwadransie zjawia sie....laal z : zona i dwojka dzieci ...kreci się pomiedzy salonem a zapleczem jak pileczka w maszynie do losowania po czym sie dowiaduje ,ze mam odegrac scenke rodzajowa - jasne no problem w koncu po to tam przyszedlem...Nie ukrywam ,ze stojac tam ponad 1 , 5 h nikt ,ale to nikt nie zaproponował mi nawet powieszenia gdzies kurtki czy powieszenia gdziez torby z dokumentami no alee ... już nie bede wymagac w koncu pracownicy sa tak zapracowani....Powracajac do historii-kierownik w celu obiektywnej oceny mojej sprzedazy zaczyna szukac kogos obcego kto ma mnie sprawdzic ( jakas nowatorska technika ) i jeest Pan obcy-co sie okazuje kolega kierownika pyta mnie o aparat fotograficzny ...zaczynam wiec mu sprzedawac wraz z akcesoriami +pakietem ubezpieczeniowym o ktorym dowiedzialem się czekajac na Pana kierownika studjujac informacje w gablotach ze sprzetem) po moim -uwazam krotkim zaprezentowaniu oferty po 40 sekundach Pan kierownik , ktory nawet nie był przez chwile przy mojej prezentacji poinformował mnie ,ze moje metody sprzedazy są nazbyt cyt. PRL- owskie .Mam 31 lat na przełomie lat 89-90 chodziłem do podstawowki i z tego co pamietam nie mielismy takiego przedmiotu jak ekonomia . No ale coz. Chcialem zaznaczyc bo to jest wazne: W handlu pracuje ponad 10 lat :bylem min. Sprzedawca ,kierownikiem salonu ,koordynatorem sprzedazy , a Pan kierownik , ktory nie ma więcej niz 26 lat ,a raptem kilkuletnie doswiadczenie , w obecnosci Pani dyrektor zaczyna mnie uswiadamiac o moim skromnej ,niedoswiadczonej technice sprzedazy...Boze slyszysz i nie grzmisz...Pani dyrektor nawet słowem się nie odezwała no ale nic . Konkluzja jest taka : albo kierownik nie lubi miec starszych pracownikow od siebie majacych bogate doswiadczenie albo miejsca pracy zostaly dawno zabukowane wsrod osob bez doswiadczenia nie mogacych zagrozic w jakikolwiek sposob wiedza ,doswiadczeniem Panu kierownikowi..
Panie kierowniku w Sarnim Stoku z Bielska Białej jesli Pan to czyta to wie Pan kto pisze-niech Pan pamieta ,ze nie rozmawia Pan z abiturientami szkoły sredniej ,ktorzy szukaja pierwszej pracy i mozna im wmowic wszystko .Sposob Pana podejscia do rozmowy kwalifikacyjnej jest wysoce amatorski i ma sie nijak do praktyki ,nie szanuje Pan czasu innych i chyba tez swojego ,na miejscu dyrektora oddziału przyjrzalbym się bardziej Pana praktyce jako kierownika takiego sklepu i Pana podejsciu do potencjalnych przyszlych pracownikow. W moim odczuciu w przypadku Pana postawy ,zajechalo z gory na doł amatorszczyzna bo watpie ,zeby tak wygladala polityka rekrutacji w tak znanej firmie ...

Brak slow.....
p.s. niech moja dzisiejsza wizyta bedzie przestroga dla wszystkich , którzy beda się starali o prace
w Salonie VOBIS w Bielsku Białej w C.h. Sarni Stok


Witam.

Szanowny Pan ma rację :) Byłem na takim spotkaniu i oczywiście jak Pan nie lubię się spóźniać. I okazało się, że musiałem czekać jeszcze 60 min na szefa. Sam początek był dla mnie zerową kompetencjią. Oczywiście najpierw wykonałem test przez e-mail, który był banalny. Na spotkaniu zadawano mi pytana typu: jakie były moje obowiązki w poprzedniej firmie. Jakie znam dystrybucje jak radze sobie ze stresem. Jak wyglądał mój raport na koniec dnia, czy był do tego wykres. Widać pracownicy w "vobisie" liczą klientów u nas był odpowiedni licznik :) na tej podstawie mogą sobie zrobić wykres. Zadano mi jeszcze kilka pytań i w pewnym momencie miałem już dość czułem się obdarty z godności. Jak by mogli to zrobili by mi prześwietlenie. Odnośnie "abiturientów" tak się poczułem bo co ja mam a co ma taki gość który zarabia 5 razy więcej niż ja, który pracował jako mała mysz. I jadą po tobie a ten wzrok, widać trafiłem na zły dzień. Mam 26 lat i znam 3 języki mam skończoną odpowiednią wyższą szkołę i kursy znam produkty wiem co się dzieje na rynku. Jestem na bieżąco co jaka firma oferuje i w jakich cenach i widać to jeszcze za mało. Mam za małą wiedzę widać :)) ale to nic. Jak chcesz być bezrobotny to idź na STUDIA ;D

xyz 2010-05-31 18:04:12
Hej. Pracowałem w tej firmie prawie 4 lata i była to jazda po równi pochyłej. Jeśli miałbym to powtórzyć... Nie, nie ma takiej możliwości. Pracownik z każdym miesiącem liczył się coraz mniej. I mimo kilku krotnych buntów załóg salonów - nic się nie nauczyli (raz, to nawet odeszły im w jednym czasie obsady z 2 sklepów). Niedawno zatrudnili nowych MR z jakże wspaniałej firmy "Nełonet" - a ci z kolei swoich kolesi. Niektórzy z nich nie mają pojęcia, co to jest dysk twardy :)
Niestety jest to firma dla młodych chłopców mieszkających z mamusiami i tatusiami, nie dająca żadnej stabilizacji.
Myśliciel 2010-07-11 14:06:53
To smutne, ale w naszym jakże pięknym i krótkim życiu liczy się tylko FORSA :)
Michał 2010-10-07 16:06:05
Pracowałem w Vobis w Warszawie 3,5 roku i powiem krótko: w wielu miejscach pracowałem i żałuję że odszedłem z Vobisu. Nigdzie nie było takiej atmosfery. Jedyna wada to forma zatrudnienia, ale ma ona też swoje plusy.
amor 2010-10-29 19:16:05
Atmosfera w sklepie bardzo miła. Jedyne co to mało realne plany do wykonania = mniejsze możliwości zdobycia prowizji albo wcale jej nie otrzymasz. Moja najwyższa pensja w mieście ok 50000 zł to było 4800 zł netto jak sprzedawcy, teraz jest lipa zostaje 1500 zł netto. Możliwości rozwoju wysokie.
nos 2010-12-24 21:32:30
Jak raz zaczniesz jako sprzedawca, to jest duża szansa, że tak skończysz. I nie pomoże Ci nawet marka Vobis.
Dżej 2013-05-22 13:54:20
Da się wyżyć od 1-go do 15-go.
Dużym minusem jest to że musisz sam prowadzić działalność, odprowadzać ZUS, rozliczać się z US. Jeśli nie potrafisz się rozliczyć sam to dochodzą koszta biura podatkowego (min. 100,-/m-c).
Socjal < 0 no i kwestia urlopów jest niejasna bo nikt nie jest w stanie Ci powiedzieć jak to jest rozliczane.
excelent 2013-07-04 00:22:44
Kiedyś Vobis to była marka , ludzie którzy tam pracowali byli profesjonalistami - do czasu kiedy nad nimi nie pojawili się amatorzy excelowskich cyferek oderwanych od rzeczywistości . Pamiętam to zaangażowanie ogromną wiedzę i umiejętności tych ludzi oraz setki udanych transakcji na duże pieniądze .
jan 2014-04-03 23:02:12
Z jednej strony to dobrze, że tak mało ludzi narzeka na warunki w vobis, ale mogliby napisac chociaż krótkie ok.
dolar 2014-04-08 12:57:55
czemu @jan, nastawiasz się od razu na to, że pracownicy Vobisa mieliby tylko narzekać. Spokojnie są jeszcze dobrzy pracodawcy na świecie
kris30 2014-04-22 08:51:01
Bo zostało zaledwie 18 salonów z obsadą 4 osobową. Czyli garstka ludzi
Kriss 2014-08-06 11:48:53
Na stronie www jest tylko 14 :-( To chyba już koniec .....
Kriss 2014-08-16 21:59:56
Niestety 14 czerwca nastąpił koniec stacjonarnej sieci firmy Vobis. Wszystkie sklepy zostały zamknięte :-(
cty23 2015-01-24 00:54:17
Ja właśnie tak zrobiłem- złożyłem cv i zostałem zaproszony na rozmowę. Dobre przygotowanie do rozmowy jest tym elementem, który znacznie podnosi naszą pewność siebie,jak wykorzystać swoją szansę i zrobić dobre wrażenie na pracodawcy? o czym pamiętać, jakich pytań się spodziewać, miękkie i twarde kryteria sa w tej firmie..
kalos 2015-03-26 06:33:03
@Cty23, jutro trochę czasu minęło odkąd pytałeś, wiec pewnie już rozmowa kwalifikacyjna się odbyła. Możesz opowiedzieć jak było i czy Ci się udało dostać pracę w Vobis? pytam z czystej ciekawości oczywiście. Kupowałem kiedyś w komputerowym sklepie internetowym Vobis i jestem bardzo zadowolony z ich usług, szybko i sprawnie złatwiona sprawa, polecam!
Młody 2016-05-11 22:40:36
Witam, szukam pracy na stanowisku Doradca Klienta, wiem, że kiedyś poszukiwali ludzi na to stanowisko i jestem ciekawy czy prowadzą obecnie rekrutację?
Zostaw swoją opinię o Vobis S.A. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Vobis S.A.