Pragnę rozpocząć moją opinię od stwierdzenia, iż polecam pracę w ME każdej osobie, która jest wystarczająco sprytna oraz bezwzględna wobec innych ludzi. Proszę nie zrozumieć mnie źle - handel wymaga poświęceń. W tej firmie poświęcać będziecie wasze własne sumienie. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Krótko o samej pracy:
Będzie wiele obowiązków oraz wiele tabelek. Będziecie musieli uśmiechać się, stwarzać pozory profesjonalisty, który nawet do kupowanego kabla USB-C wepchnie klientowi baterie AA. Będziecie jednak premiowani za waszą ciężką pracę lub pomimo ciężkiej pracy(usunięte przez administratora) Praca nie jest ciężka. Nie musicie znać się na sprzęcie - wystarczy, że będziecie sprzedawać gwarancje, akcesoria i usługi. Klient nie musi wiedzieć, że nie wiecie nawet jak działa prostownica lub szybkowar. Klient musi chcieć mieć je ubezpieczone. I to jest wasze zadanie! Oprócz tego będziecie sprzątać, przyjmować towar, może robić reklamacje i kredyty, prawdopodobnie chronić towar przed (usunięte przez administratora) czasami pracować nadprogramowo długie godziny (usunięte przez administratora) zmieniać wystrój, aktualizować wystawki i wiele, wiele więcej.
Ale pamiętajcie, zawsze na końcu zgadzać się wam będzie kasa. A przecież po to chcecie się tam zatrudnić, prawda?
Moje doświadczenie:
Trafiłam do ME w tzw. czwartym kwartale - okresie, który jest uważany za najistotniejszy pod względem uzyskiwanego obrotu - i z miejsca zostałam rzucona na głęboką wodę. Kierownik pomimo wiedzy, iż nie miałam wcześniej do czynienia ze sprzedażą, już pierwszego dnia wymagał od mojej osoby spektakularnych wyników. Początkowo miałam pracować na pozycji POK (Punkt Obsługi Klienta), jednak zmieniono plan mojego rozwoju i przerzucono mnie na dział z elektroniką. Kierownikowi nie zależało na tym, aby mnie wyszkolić. Nie zapewnił mi odpowiednich szkoleń, nie poświęcał swojego czasu. Ciągle zmieniał zdanie co do mojej roli w sklepie. Z działu z elektroniką, przerzucił mnie po kolejnym czasie na dział z małym AGD, później stwierdził, że będę w dwóch miejscach na raz, a gdy będzie trzeba to będę pisać kredyty oraz obsługiwać klientów przy kasie. Zasadniczo byłam uśmiechniętą marionetką od wszystkiego i niczego. Idealnym materiałem na zapełnienie luk po innych pracownikach.
Z perspektywy czasu dostrzegam, jak bardzo toksyczne środowisko tworzył mój kierownik, jak również kierownik regionalny. Wysyłanie maili mówiących o słabych wynikach sprzedaży, ciągłe porównywania wszystkich pracowników, (usunięte przez administratora)kolesiostwo (awansowanie pracowników na stanowisko kierownika, pomimo braku odpowiednich kwalifikacji), kombinatorstwo, zwalanie obowiązków na innych pracowników, przychylność wobec najbardziej toksycznych pracownic w sklepie (kobiety były istnym dramatem, ciągłe kłótnie, narzekanie, kablowanie na innych współpracowników, pretensje o to kto komu zjadł czekoladę lub kto dłużej siedzi na przerwie oraz notoryczne grożenie, że któraś z nich nie przyjdzie do pracy), a także brak odpowiedniej reakcji w trakcie poważnych problemów na salonie. (usunięte przez administratora)
Jeśli natomiast chodzi o samą pracę, cóż. Była ciężka, ale opłacalna. Nie mniej jednak, nie powtórzyłabym jeszcze raz tego etapu w moim życiu. Głównie dlatego, że poświęciłam sporo czasu i energii, a zostałam z niczym. Pomimo obietnic, iż osoby które zrezygnowały z urlopu lub L4 (w trakcie pierwszej fali, obecnie trwającej pandemii) będą miały zapewnioną pracę, zostałam skreślona z listy pracowników. Przyszłam do pracy na obcym salonie (ściągali pracowników z regionu, aby zapchać dziury po pracownikach, którzy byli na L4 lub nie chciały wrócić do pracy z powodu covid'a) i w połowie dnia dostałam wypowiedzenie. Wiecie - redukcja etatów z powodu pandemii.
Konkluzja:
Spędziłam sporo czasu na sprzedawaniu głupot, a pomimo to sprzedawałam je zawsze z uśmiechem na twarzy. Gdybym nie lubiła sprzedaży, na pewno rzuciłabym ten (usunięte przez administratora) samodzielnie. Lubiłam samych klientów, jak również moich współpracowników (nie licząc kierownictwa oraz wspomnianych wyżej kobiet z obsługi klienta). Czasami tęsknię za gonieniem odpowiedniego wyniku w tabelce i poczucie, że z każdym dniem staję się lepszym sprzedawcą. Wiem, że moje ogólne nastawienie jest wynikiem kontaktu z nieodpowiednią osobą na stanowisku kierowniczym. Pracując w ME mogłam poznać innych pracowników z innych salonów i byłam zaskoczona, jak ciepło i miło wypowiadają się na temat swoich przełożonych (coś, co nie miało miejsca na moim salonie).
Ps: Sieć ma problem z zapewnieniem odpowiednich ubrań roboczych (tj. żółtej koszulki) w odpowiednim rozmiarze. Zaznaczasz S-kę damską, a dostajesz L-kę męską. ¯\_(ツ)_/¯