Pracowałem tam przez rok, na start usłyszałem 1700zł BRUTTO, umowa o pracę, 3 zmiany, weekendy wolne, dopłaty do posiłku i darmowy dojazd(jeśli ktoś ma transport własny i mieszka dalej niż 15km to dostaje dodatek 100zł NETTO), obuwie(BHP), szafka, saszetka nerka i karta zniżkowa(25% na wszystko) przerwa jedna 30minut na zmianie rannej i popołudniowej, na nockach 15minut. Praca zmianowa 6:00-14:15, 14:15,22:30, 22:00-6:00. Tak pracuje się 8godzin i 15 minut, te 15minut to połowa przerwy na 1 i 2 zmianie które trzeba odpracować.
Praca tam jest lekka i łatwa, nie można powiedzieć jednak o przyjemności, ludzie są podzieleni na grupy którymi kierują liderzy(niebieskie kamizelki), jedna grupa to ok 15-20osób, niekiedy na jednym dziale na zmianie jest kilka grup, na innym dziale jest tylko jedna. Jeśli jest taka potrzeba to pracownicy grupy w której jest w danym dniu nadmiar pracowników są wysyłani na inne działy do pomocy(wtedy muszą wyrobić chyba 80%normy działu do którego oddelegowano). Ja pracowałem na dziale Call Off na Skanie, praca na prawdę prosta jak konstrukcja cepa, przyjeżdża towar, trzeba go zeskanować, wydrukować etykiety i na każdy karton(5-15kg)przykleić etykiety, a następnie rozwieść na magazyn, norma jaka tam była gdy pracowałem wynosiła około 18kartonów na godzinę(skan, oklejenie, rozwiezienie), było to wykonalne jeśli się podzielić w grupie na zadania, jeden skanuje, reszta rozwozi. Jednak to jak Liderzy traktują niektórych pracowników przechodzi wszelkie oczekiwania, pretensje na każdym kroku, jeśli się nie wyrabiało normy, zjebka, jeśli się przystanęło na chwilę, zjebka. Ja dostałem burę za to że poszedłem do toalety. Liderzy patrzą jak na śmiecia, i udają tylko że tak nie jest. A jeśli powiesz swoje zdanie, albo staniesz się po prostu niewygodny, to powiedzą Ci, "jak się nie podoba, nikt Cię tu nie trzyma siłą"- ja takie coś usłyszałem. Pracownik jest jak pachołek, zawsze można go wymienić na inny który nie wie co i jak i będzie potulny jak baranek. Normy są bardzo wygórowane, i co jakiś czas zwiększane, niezależnie od tego czy zamówienie które się realizuje jest duże(im większe zamówienie tym lepszą normę się wyrabia, mniej trzeba chodzić i z reguły więcej rzeczy się bierze z jednej lokalizacji) czy zamówienie jest małe. Starsi pracownicy(wiekowo) robią większe normy chyba ze strachu, uganiają się jak by dostawali kokosy. Prawda jest taka że za 1300zł(NETTO) nie opłaca się tam pracować. Tym bardziej że praca w ogóle jest nie doceniana.
Dziwię się ludziom którzy tam pracują że starają się robić takty większe niż są wymagane. JEŚLI RAZ POKAZALIŚCIE ŻE DA SIĘ ZROBIĆ WIĘCEJ TO ZNACZY ŻE TAK MOŻE BYĆ ZAWSZE! ale jakim kosztem? Buty BHP, strasznie niewygodne(o wkładki nieraz można się prosić tygodniami), nogi się pocą niemiłosiernie, i ból, mniej więcej 20km dziennie się tam chodzi. Od pracowniczki ze stażem 5 lat dowiedziałem się, że ma mniejszą podstawę niż ja gdy się zatrudniałem, z kolei jeden kolega który zatrudnił się chyba 4 miesiące po mnie dostał 1750 BRUTTO na start. Podwyżki? Trzeba tak lizać tyłek żeby odgadnąć co lider jadł na obiad. Podwyżki przyznawane są raz w roku, w okresie wiosenno letnim, na zasadzie "Ciebie lubię, to dostaniesz podwyżkę" w ubiegłym roku było to od 2-5% jeśli się nie mylę, niestety trzeba mieć przepracowany co najmniej jeden pełen rok by ją dostać, ja się nie załapałem.
Ogólnie reasumując,
Praca nie jest warta pieniędzy które się tam otrzymuje, i gdyby do mnie znów zadzwonili to za mniej niż 1700NETTO bym tam nie wrócił. Jeśli na prawdę nie masz już co robić z czasem, albo umierasz z głodu to się tam zgłoś, rotacja ludzi jest tak duża że na pewno sie odezwą.