H&M to totalna masakra, pracowałam w sklepie we Wrocławiu. Nie da się opisać. Przyjmują młodych (korporacja), im da się wyprać mózg na rannym albo popołudniowym meetingu. [usunięte przez moderatora] bzdury o misji i kasie. Płacą mało, bardzo mało. Nikomu nie życzę tego Lidla. Traktują cię jak mięso w masarni, masz robić kasę i tyle. Gwiazdy z centrali przyjadą, zrobią zadymę i jadą dalej a przecież to byłe pracownice, które na początku działalności firmy zostały i niszczą wszystko do teraz. Ludzie nie są ważni, ważne są pieniądze jak najmniejszym zużyciem godzin i tak, to prawda ciągle dzwonią do domu, ciągle zmieniają grafik. Wytrzymują tylko wydry albo cyborgi. I nie dlatego, że praca ciężka. Każda jest ciężka. Ale tam niszczą cię od środka, powoli stajesz się jednym z tych ciuchów na wieszaku. A najlepsze są rozmowy na piśmie, za byle co wzywają cię przez mikrofon do biura, wyciągają kartkę i jadą za to, że mówiłeś na głos, że coś ci się nie podoba a ty jak debil musisz odpowiedzieć do kiedy się poprawisz.
NIGDY w życiu, nikomu!!!! H&M to najgorsze miejsce w jakim pracowałam, H&M sie nie zarabia, w H&M nie ma życia prywatnego tylko takt.