Ja zjechałam do Polski w niedzielę. Opiszę prace, które wykonywałam. Byłam tam przez trzy miesiące.
Plusy: - wypłata zawsze na czas.
Domki: zależy jak trafisz, są domki z sauną, zmywarką, z pięknymi salonami a są takie, które znajdują się na wsiach, koło wysypiska (Barneveld, Voorthuizen) w których to śmierdzi końmi i świniami a wokół biegają owce. Wszystko zależy od tego na jakich ludzi trafisz, domki są 8-13 osobowe. Niestety niezamykane na klucz, nie polecam brać do Holandii drogich rzeczy, bo zdarzają się kradzieże. Pamiętajcie o jednym na 10 osób tam 3-4 to patologia, która ćpa i pije, nie sprząta i robi imprezy, czasami na domkach jest straszny syf, dlatego radzę wziąć środki czystości. Oczywiście możesz zwrócić się z problemem syfu i patologii do koordynatora, zależnie od koordynatora albo coś z tym zrobi, albo będzie mieć to w dupie, jak patologia dobrze pracuje za dwóch (po amfetaminie), to ich za syf i uprzykrzanie życia nie wyrzucą.
Koordynatorzy: w rejonie Nijkerk są fajnie, pomocni, wkurzające jest czasami wysyłanie SMS'ów po 22.00 z propozycjami pracy na godzinę 6.00. Praktycznie wszystko załatwiają przez telefon.
Praca: nie we wszystkich zakładach byłam, ale miałam znajomych.
Denka International, Barneveld - tragedia, produkcja środków owadobójczych, smród, ból głowy i płuc gwarantowany. Produkują proszki na mrówki i osy, spray'e i środki do opryskiwaczy. Atmosfera na zakładzie to tragedia, koordynatorem hali produkcyjnej jest hinduska, która wyzywa Polaków, rzuca kartonami, ciągle się drze, jest bardzo niemiła, na pewno ma zaburzenia psychiczne ;). Najlepsza robota: naklejanie naklejek, dokręcanie nakrętek. Najgorsza: pakowanie spray'ów, pakowanie płynów do kartonów (są cholernie ciężkie). Dojazd rowerem z Voorthuizen lub Barneveld. Trzeba znać angielski, bo praca jest głównie z Holendrami.
Sery Barneveld - biorą tylko pary, praca czasami lekka, czasami ciężka, zależnie od maszyny: szlifowanie serów, krojenie, pakowanie ich do pudełek, trzeba się nadźwigać, bolą ręce, atmosfera dość fajna, są młodzi idioci Holendrzy, ale da się znieść. Dojazd rowerem z Barneveld'u lub Voorthuizen.
Hardewijk - produkcja mrożonek, zależnie na jaki dział trafisz różna będzie robota. Najlżejsza na produkcji, pakowanie, przepakowywanie mrożonek - maliny, mieszkanki warzywne, dość fajna robota, tylko zimno.
Najgorsza i najcięższa robota w całym okręgu Nijkerk to rozładowywanie i ładowanie tirów z mrożonkami, robota ciężka fizycznie, bardzo zimno, mają jakiś dodatek za chłodnie. Nie polecam, tak jak wcześniej "załamany" pisał fizycznie trudno tam dać radę.
Kurczaki Nijkerk, Putten - praca różna, ważenie piersi, doprawianie ich, pakowanie. Przyprawa wżera się w skórę, człowiek cały śmierdzi. Z godzinami różnie, raz są raz nie. Szybkie tempo pracują głównie Polacy.
Driessen Food, Bunnik - praca marzenie, produkcja towarów mięsnych i rybnych, tempo normalne, praca bardzo lekka (poza dźwiganiem ciężkiej wołowiny). Holendrzy bardzo mili, Polacy również. Jest to najlepszy zakład w jakim byłam, a przeszłam ich trochę. Oprócz starego dziada Holendra wszyscy są spoko i bardzo pomocni. Produkcja parówek, hamburgerów, szaszłyków. W zakładzie rybnym - obieranie ryb z łusek za pomocą maszynki, pakowanie ich do pudełek, trochę śmierdzi, ale jest ok. Polecam zabrać jakieś bawełniane rękawiczki, bo zimno w ręce. Jednym słowem: jak chcesz normalnie pracować, to polecam tą firmę.
Jajka w Ede - pakowanie jajek, sortowanie ich, bolą plecy bardzo od schylania się i pakowania jajek do kartonów.
Kurczaki Doppenberg - bardzo szybkie tempo - 1 pierś na sekundę, ja nie dałam rady, dużo osób wylatuje, bo ma za wolne tempo, trauma, nie polecam.
Co wkurza w tym biurze ?
- nie licz na wypłaty pow. 1100 euro - przy przepracowanych 40h/tydz., dużo nie zarobisz przez biuro, stawka po 23 r.ż to 8,50 - inne biura maja wyższą stawkę
- za korzystanie z auta Covebo płacisz 70 euro na mies, dodatkowo zrzucacie się co tydzień na paliwo, żałosne to jest, straty pieniędzy są duże. Bardziej opłaca się wziąć swoje auto i dojeżdżać zabierając przy tym inne osoby, które płacą Ci za paliwo.