Dla Wszystkich którzy myślą o aplikowaniu na różne stanowiska w „zakładzie” bulten.
Ten „zakład” obieca Ci wszystko tylko po to żebyś przyszedł na rozmowę i JAKIMŚ cudem się zatrudnił a później ograbi Cię z godności, upodli, i doprowadzi na skraj załamania nerwowego w późniejszym opisie wszystko wyjaśnię.
Ogłoszenie o pracy.
W nim napiszą wszystko to co chcesz usłyszeć od stołówki, ubezpieczenia itp. po zarobki na poziomie 5000 tys brutto( jako fizyczny) TYLKO nie napiszą że te 5000 dostaniesz jako młody do 26 roku bo nie płacisz podatku, nie napiszą że szkolący Cię operator ma nie wiele więcej jak Ty(nawet z dodatkiem za szkolenie) i w finale jest ryzyko że nie powie Ci wszystkiego albo będzie Cię traktował jak potencjalne zagrożenie na maszynie( co jest TYLKO i wyłącznie winą zakładu i rządzących) bo jest ryzyko że po zdanym egzaminie zostaniesz na tej maszynie a On pójdzie na inna gdzie jest mało ludzi ( bo Operatorów nie ma WOGULE !!!!!) i tam będzie miał sajgon albo Ty pójdziez na lepszą maszynę bo też zdażają się takie przypadki że młokosy dostają awanse na lepsze maszyny .. Co jest UWŁĄCZAJĄCE dla Dobrych Operatorów.
Rozmowa kwalifikacyjna
To może pominę bo w tym „zakładzie” to jest Kabaret. Na pokazie procesu produkcyjnego pokażą Ci tylko naładniejsze, najlepsze i najcichsze maszyny i słynny tekst „... No widzisz tu wchodzą podkładki tu półfabrykat i wychodzi śrubka...” i tak 8 godzin. Tylko nie wspomną żeby to ustawić to stracisz nie raz 8 godzin, nie będziesz miał czasu się nie raz zjeść ani się wylać a już nie wspomnę o innych potrzebach ..
Jakimś cudem się zdecydowałeś zatrudnic.
Trafiasz raczej na maszyne na której jest najbardziej przesrane bo ktoś się zwolnił bo po prostu był zmęczony tym „zakładem” zależy wszystko od osoby szkolącej, ale ogulnie to nie chcą szkolić bo mieć „młodego” to niestety są same minusy. Częste wizyty kierownika zapytania co i jak i oczywiście presja ze po trzech miasiącach ma podjeść do egzaminu teorytycznego a po miesiącu najlepiej praktyczny i na głęboką wode, ma to plusy i minusy ale ogulnie to ktoś komuś natłukł młotkiem do głowy jakiś pierdół i z doswiadczenia KAŻDY Operator Ci to powie że to jest NIEWYKONALNE!!!!!! I żeby pojąc tą robotę musisz tyrać jak (usunięte przez administratora) kilka ładnych lat żeby zrozumieć co i jak !!!!
Zostałeś sam na maszynie In nomine Patris, et Filii et Spiritus Sancti JUŻ PO TOBIE!!!
Trafi Ci się setup i masz jakiś problem z narzędziami ( bo najczęściej to jest przyczyna) idziesz na „ kompletację” ten dział to jest tylko nazwa nie będe tu się za bardzo rozpisywał bo naprawdę braknie miejsca.
Dział techniczny.
To jest też tylko nazwa bo on nie ma nic wspolnego z działem technicznym. Było dwóch Naprawde Dobrych technologów został jeden (drugi wykoszystał mozliwość i uciekł do innego działu NAPRAWDE BRAWO!!!!)
Co ten biedny Chop zrobi sam ??
Przed nim kilka lat odkręcania całego bajzlu jaki zrobiła słynna pani „K” która ma paten na racje i słynne „... co mi tu Pan (usunięte przez administratora) Jeszcze zostaje pan słynny JL który gdyby nie pani K to by dawno przepadł jak ciotka w Czechach. Wyroby jakie ten pan daje lub konstrułuje to jest zemsta. Nie potrafi nic wymyślić tylko działa na zasadzie kopiuj- wklej a nie daj bóg jak coś trzeba poprawić to nie wiem czy zdażyło się żeby zmiany naniósł na rysunek a już nie wspomnę że jak zmienią materiał i zaczną się różne problemy (nie z winy operatora) to słynne powiedzenie „ przecież wam to szło..” Jak już jesteśmy przy „przecież wam to szło” To nie da się wspomnieć o TO czyli nowe uruchomienie. Jakimś cudem wytłoczyli raczej udupcy... idzie na walcarkę jakiś cudem udupcy...znowu słynne „ to idzie jednorazowo ..” po drodze oczywiście nie nanieśli zmian jakie dokonali, zapomnieli o tym wszyscy po drodze i temat trafia na dno szuflady, nagle klient się obudził i potrzebuje 200 tys śrub i się zaczyna CYRK!!! I tu znowu na KAŻDYM kroku słychać słynne „.. przecież wam to szło..” O najczęściej odpowiedzialny technolog zrobi karpika i wielkie oczy, a nie daj bóg jak przeniosią wyrób na inna maszyne to już po ptokach i Operator zostaje sam jak palec, spychologia na każdym kroku i MUSISZ liczyć na siebie ale śmietankę będzie kto spijał ..??? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie to Ty raczej nie masz na co liczyć …
Kierownicy
A raczej Bączki jak są nazywani. Główny młody kierownik zwany „Morus” to jest najlepszy przykład osoby która nie powinna mieć opieki nad nikim ani niczym. Wiecznie wszystko nie pasuje rozdarty jak gacie w kroku, ważny jak kocie (usunięte przez administratora) na ściernisku. Nawet nie potrafią powiedzieć człowiekowi w prost że nie przedłużają umowy tylko jakieś podchody, przyjdz na pierwsza zmianę, musisz iść do działu kadr coś tam załatwić, zamiast powiedzieć otwarcie nie przedłużamy z panem umowy i tyle. Miał byś czas coś sobie poszukać a nie z dnia na dzień zostajesz sam na lodzie. O reszcie „kierowniczków” możecie poczytać w innych opiniach ( i WSZYSTKO jest prawdą !!!) CDN !!!