Powiem tak, praca jak każda inna bo wszędzie ROBOL jest śmieciem do tyrania a nie do gadania.
Problem w tym ze w Rabenie robol nie ma prawa wyjść z piachu na powietrze i dlatego właśnie wymyślają hasła typu "JAKOŚĆ i DBAŁOŚĆ O KLIENTA"
Dzięki tym hasełkom robią potem akcje w stylu zabieranie ludziom premii za to ze źle policzyli towar na palecie. Gdyby źle policzyli z 10razy to ok ale tu premie straci się przy np. 4 błędnych liczeniach i tu troszkę statystyk:
Norma na dzień to 26mix = 520mix w 20 dniowym miesiącu pracy po 8h.
W jednym mixie jest statystycznie około 7 pozycji wiec 7 liczeń pobranego towaru (są mixy z 1 pozycji ale i z 50 pozycji).
Czyli 520 mixów razy 7 liczeń = 3640 miesięcznie a przy np. 6 błędach w liczeniu nie masz już na bank premii a weź się tu człowieku nie pomyl w 3640 liczeniach np. gdy masz po prostu słabszy dzień, pizgasz 6 nockę z rzędu albo robisz 4dni w tygodniu po 12h.
Ale jak to stwierdził Pan [usunięte przez moderatora]: " Macie być jak Pani w aptece bo ona tez się nie myli wiec dlaczego wy macie? "
Otóż drogi Panie, człowiek żeby się nie mylić itp. musi pracować w spokoju i bez stresu o to ze mu za chwilkę ktoś po całym miesiącu zapieprzania zabierze premie bo na nadgodzinach nie został albo policzył zamiast 20 kartoników 19 bo 1 spadł gdzieś za paletę!!!
Zatem wniosek jeden: WYMAGACIE? TO STWÓRZCIE DO TEGO WARUNKI i sprawa rozwiązana ale wam nie chodzi o JAKOŚĆ, wam chodzi o jak największa wydajność jak najmniejszym kosztem.
Wniosek nr 2 ?
W Rabenie nie ma związków zawodowych bo wtedy chociaż ktoś by się za nami wstawił. A gadania roboli nikt nie słyszy. . .
Dziękuje wygadałem się już. POZDRO hala od 1 do 9!!!