Do Pawła i normalnego...chociaż mam wątpliwości, czy jesteś normalny. Jako były już pracownik OMF-owskiego syfu, stwierdzam, że jesteście bardzo nie w porządku wobec swoich byłych kolegów, z którymi pracowaliście, każdego dnia podawaliście sobie rękę i niekiedy żartowaliście. Paweł, jesteś sympatyczny gość. Lubiłem Ciebie. Co masz do braci??? Że mimo wszystko, każdy z nich samodzielnie radzi sobie na swojej zmianie? Przecież oni nie mają, z tego co wiem, żadnych kursów w tym kierunku, a jednak każdy problem potrafią rozwiązać i już od dawna ta spaghetti firma, kręci się tylko dzięki nim. Gdyby ich obu teraz zabrakło, cała produkcja staje, a Ferdek waliłby w kalesony. Paweł, dlaczego ich opluwasz? Czy dlatego, że jeden z nich, przysłużył się Tobie, że teraz jesteś już poza??? Pamiętam Twoje ostatnie dni pracy za mojej kadencji i sam zasadziłbym Ci kopa za Twoje przygrywanie w przysłowiowego ciula. Chodziłeś kiedy chciałeś do pracy. W tej chwili oni obaj są najstarszymi pracownikami i nie dlatego, że kapują, ale dlatego, że są pracowici i znają swoją pracę i niejednokrotnie obrywają niesłusznie od makarona za takich cymbałów jak wy dwaj. Ty...niby normalny, a co ma motorynka wspólnego z pracą ustawiacza? Obejrzałeś sobie komedię na DVD i teraz chciałeś rozśmieszyć całe forum? Jak myślisz, udało Ci się? Jasne, że Ci się udało, bo pieprzysz nie jak ten głupi, ale jak ten głupszy. Śmiejemy się z Ciebie ośle. Opisujcie ofermy jedne, tego pracodawcę z Bożej Łaski, za to jak traktuje pracowników...w tym i Was i tą szpileczkową paniusię od czyszczenia kibli, która każdego dnia Was gnębiła. Mam prawo wypowiadać się na forum, po to by przestrzec osoby, które mają zamiar podjąć pracę w tej pseudo firemce, jako, że sam zacząłem być gnębiony przez pańcię. Ponieważ się na to nie zgadzałem, z honorem odszedłem i opisałem warunki oraz atmosferę panującą w OMF, a nie wyładowuję się na niczemu winnych ustawiaczach, jak Wy to robicie. To podłe. Nie byliście godni pracować z tymi chłopakami. Wystarczy, że bracia odejdą, a Ferdek będzie musiał spakować plecak i wrócić do Italii kręcić makaron. A co wtedy ta bidno pańcia pocznie bez jego kasiorki? Oj marny twój koniec będzie pańciu...bardzo marny. Tak Ferdziu, wraz pańcią, poprzez nienawiść i brak szacunku do pracowników i wasze zlasowane krótkowzroczne mózgi, zniszczyłeś sobie firmę. Jeśli teraz z kobiet próbujesz zrobić sobie ustawiaczy, to sam wydajesz sobie najlepszą notę. Obciach Ferdek. Kto Ci pozostał? Już prawie nikt. Straciłeś nawet tych najbardziej zaufanych.
A wiesz, że szpileczkowej pańci ufać nie można. Nigdy nie ufaj żadnej szpileczkowej panci.
Robert - Rafał, szacunek dla Was. Nie przejmujecie się debilami, którzy swoją frustrację wylewają na Was. To słabi ludzie, zawsze za swoje niepowodzenia obwiniają innych...tych lepszych od siebie. Szkoda tylko, że Spaghetti nie docenia Waszego zaangażowania w pracę. Zasługujecie na lepszego pracodawcę...pomyślcie o tym.