100% prawdy o Hanexie:
MINUSY:
1.) Przyjęcia niemal tylko w sezonie (chyba, że masz grupę inwalidzką).
2.) Po sezonie zwolnienia, z 10 przyjętych jeden zostaje na dłużej.
3.) Praca jest ciężka, poważnie nieprzestrzegane są przepisy BHP, dosyć często zdarzają się groźne wypadki przy pracy, mogące doprowadzić nawet do kalectwa.
4.) Na tym zakładzie nie ma przerw. Kanapkę jesz w biegu, papierosa wypalasz w biegu, do ubikacji idziesz w biegu, a w tym czasie inny pracownik pilnuje Twojej roboty. Potem Ty za niego to samo.
5.) Grafik często się zmienia. Liczba pracowników jest na styk, więc gdy ktoś pójdzie na L4 lub urlop, grafik wywraca się do góry nogami. Czasami pracuje się np. w osiem osób, podczas gdy na zmianie powinno być osób dziesięć. Wtedy to zapomnij o jedzeniu i przerwie na ubikacje.
6.) Komunikacja szeregowego pracownika z przełożonymi jest zerowa. Nikt z góry nie przejmuje się problemami pracowników i nie ma na to czasu. Co więcej, kierownictwo nie ma pojęcia na czym polega praca w ich własnym zakładzie i z jakimi problemami borykają się codziennie pracownicy.
7.) Oszczędza się na wszystkim ponad miarę, nawet gdy odbywa się to kosztem jakości produktu końcowego. Wszędzie widoczne jest ogromne skąpstwo. Oszczędza się nawet na kartonach w które pakuje się gotowy produkt.
8.) Wszelkie nowości które są wprowadzane do procesu produkcyjnego mają za zadanie ułatwić pracę tylko ludziom "z góry". szeregowemu pracownikowi dokłada się tylko obowiązków i nie próbuje ułatwić pracy. Oczekuje się tylko zwiększania wydajności bez jakichkolwiek inwestycji.
9.) Jeżeli nie masz grupy inwalidzkiej, będziesz zatrudniony w Hanexie przez agencję pracy tymczasowej. Oznacza to, że umowę będziesz miał przedłużaną co miesiąc. Gdy pójdziesz na L4 Twoja wypłata drastycznie zostanie pomniejszona, gdyż obetną ci premię.
10.) Nie ma sensu robić w tym zakładzie nadgodzin. Dniówka robiona w nadgodzinach czasami jest tylko o parę złotych lepiej płatna niż normalna dniówka. O tzw. "setkach" możesz zapomnieć. Tutaj nie ma czegoś takiego. Nie ma szans więc dorobić do pensji nawet gdy ktoś ma siłę i samozaparcie Terminatora.
11.) Praca odbywa się w sporym hałasie, nogi musisz mieć ze stali, aby wytrzymać 8 godzin stanie przy maszynie, dźwignąć coś ciężkiego trzeba umieć, więc mocny kręgosłup wskazany, że nie wspomnę o silnych rękach i szarpaniu się z paleciakami. I to są realia zakładu pracy chronionej.
PLUSY:
1.) Wypłata zawsze jest na koncie na czas, z tym, że osoby zatrudnione przez APT wypłatę dostają w dwóch transzach: oddzielnie podstawę, oddzielnie premię co jest pewną niedogodnością.
2.) Pensja jak na polskie warunki jest niezła, ale gdyby była niższa nikt by tam po prostu nie pracował.
3.) Jak już się przyzwyczaisz do pracy, jesteś naprawdę dobry i Twój organizm wytrzyma warunki Hanexowskie, to możesz liczyć na to, że nie zostaniesz zwolniony. Najczęściej zwalnia się ludzi z trzech powodów: pijaństwa, nieobecności i niewyparzonego ryja. Jeżeli jesteś abstynentem, podchodzisz do obowiązku pracy sumiennie, na nic się nie skarżysz i nie pyskujesz to masz szansę popracować tak długo jak zdrowie pozwoli.