Cieśla, stolarz, elektryk czy murarz to zawody poszukiwane w wielu regionach w całej Polsce. Oferty pracy dla fachowców w Gdyni bardzo często pozostają bez odpowiedzi. Pracodawcy narzekają, że pomimo bardzo dobrych warunków pracy i płacy, brakuje chętnych do podejmowania zatrudnienia, zwłaszcza w branży budowlanej. W jakich zawodach występuje deficyt pracowników? Kogo do pracy poszukują pracodawcy w Gdyni?

Bezrobocie w Gdyni jest minimalne

Problem braku pracowników, głównie fachowców do pracy w Gdyni będzie się pogłębiał. Wszystko dlatego, że w mieście tym panuje bardzo niska stopa bezrobocia rejestrowanego. Pod koniec roku wynosiła ona zaledwie 3,9 proc., podczas gdy średnia dla całej Polski to 8,2 proc. Przy takiej skali mamy do czynienia w Gdyni z rynkiem pracownika, a nie pracodawcy. Firmy składają oferty pracy w Gdyni w urzędach pracy, publikują je w różnych środkach przekazu, a i tak mają problem z uzupełnianiem braków kadrowych. W województwie pomorskim, a już zwłaszcza w Gdyni, nie pracuje coraz częściej ten, kto tego nie chce. Pracodawcy uzyskują na swoje ogłoszenia niewielką liczbę aplikacji, a wśród nich brakuje często osób, spełniających podstawowe warunki dotyczące wykształcenia, kwalifikacji czy doświadczenia w pracy na danym stanowisku.

Fachowcy poszukiwani

Oferty pracy w Gdyni najczęściej dotyczą stanowisk dla fachowców. Pracodawcy są skłonni do zatrudniania takich osób jak:

  • spawacze,
  • piaskarze,
  • monterzy rurociągów,
  • menadżerowie i projektanci ze specyficzną specjalizacją.

Pracownicy reprezentujący takie zawody, którzy mogą udokumentować kilkuletnie doświadczenie, nie będą mieli zgoła żadnych problemów ze znalezieniem pracy w Gdyni i w najbliższych okolicach miasta.

Pracodawcy są skłonni zatrudniać u siebie także zagranicznych pracowników. Skoro przez wiele tygodni, a nawet miesięcy nie mają możliwości znalezienia pracownika w Polsce, a już na pewno nie w samej Gdyni, składają w urzędach oświadczenia o zamiarze zatrudnienia obcokrajowców. W styczniu 2016 roku przykładowo firmy oferujące pracę w Gdyni złożyły ponad 3 tys. takich oświadczeń, podczas gdy w całym 2015 roku było ich zaledwie niecałe 25 tys. Na pracowników np. z Ukrainy trzeba jednak poczekać nawet do kilku miesięcy, ponieważ właśnie tyle trwają wszelkie formalności związane z ich sprowadzeniem do Polski i zatrudnieniem. Jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni, także i w Gdyni praca na budowach, czy w przedsiębiorstwach produkcyjnych będzie wykonywana w dużej mierze przez cudzoziemców.