Ogromne zmiany na radomskim rynku pracy spowodowane poprawą koniunktury i stworzeniem klimatu przyjaznego przedsiębiorcom zaowocowały znaczącym spadkiem bezrobocia – z 29 proc. w 2003 r. do 16 proc. w listopadzie 2016 r. Tak duży skok to niewątpliwie ogromny sukces, niemniej nie jest on niestety równoznaczny z wyeliminowaniem paru poważnych problemów.

Kandydaci bez odpowiednich kwalifikacji

W grudniu 2016 r. w Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 26627 osób, z czego 14708 przypadło na miasto Radom. Spora część spośród nich nie posiada kwalifikacji niezbędnych do podjęcia zatrudnienia – w mieście jest ich ok. 4000, zaś powiecie ponad 4500. Pracodawcy wystawiający oferty pracy w Radomiu narzekają, iż bardzo często umiejętności posiadane przez kandydatów są zdecydowanie za małe. Tymczasem w najbardziej poszukiwanych profesjach takich jak m.in. dekarz, blacharz, kucharz, inżynier mechanik, spawacz, technik elektryk i w wielu innych kwalifikacje na odpowiednio wysokim poziomie odgrywają niebagatelną rolę.

Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu organizuje różnego rodzaju darmowe kursy, np. na operatora koparko-ładowarki z napędem silnikowym czy kierowcę wózka jezdniowego z napędem silnikowym, ale zainteresowanie nimi nie jest tak duże, jak by oczekiwano.

Długotrwałe bezrobocie

Tu pojawia się następny problem, a mianowicie długotrwałe bezrobocie – zjawisko występujące we wszystkich regionach kraju, najbardziej charakterystyczną jego cechą jest pozostawanie bez zatrudnienia przez minimum 12 miesięcy. Radomski PUP odnotował, iż na koniec czerwca 2016 r. liczba zarejestrowanych osób długotrwale bezrobotnych wyniosła 10384. Pomimo tego, iż pojawiają się rozmaite oferty pracy w Radomiu, większość przedstawicieli omawianej grupy nie kwapi się do szukania posady.

Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi kilka czynników, np.:

  • zbyt niskie płace proponowane przez pracodawców,
  • wygórowane wymagania stawiane kandydatom,
  • świadczenia z programu Rodzina 500 plus,
  • niechęć do podejmowania pracy będąca zwykle rezultatem dziedziczonego bezrobocia i przekonania, że bardziej opłaca się pobierać zasiłki socjalne, a także inne patologie występujące w rodzinach jak alkoholizm etc.

Kobiety mają pod górę

Nie sposób również pominąć tak istotnego zagadnienia jak trudna sytuacja kobiet na rynku pracy w Radomiu. W I połowie 2016 r. w PUP w Radomiu zarejestrowanych było 15799 bezrobotnych, z czego niemalże połowę – bo aż 7693 – stanowiły właśnie kobiety. Obowiązki związane z rodzicielstwem utrudniają im rozwój zawodowy, zaś oferty pracy w Radomiu adresowane do nich wiążą się często z koniecznością posiadania wyższych kwalifikacji.