„Gwiezdne Wojny” chociaż są epopeją science – fiction, mogą nas wiele nauczyć o realnym rynku pracy. Gdyby rozpatrywać Republikę i Imperium jako pracodawców, to wypadliby kiepsko…

Luke Skywalker – pracownik idealny?

Luke Skywalker w filmie „Nowa Nadzieja” pracuje na farmie wilgoci. Opuszcza jednak pustynną planetę Tatooine, co daje mu możliwość zrobienia kariery i poszerzenia kompetencji. Jak pisaliśmy w artykule „Opłaca się zmienić pracę?” warto co ok. 2 lata zmieniać miejsce zatrudnienia lub branżę, aby podnosić swoją wartość na rynku pracy. Jeżeli nie rozwijamy się i nie awansujemy to może dopaść nas wypalenie zawodowe. Przykład młodego Skywalkera pokazuje również, że pracownik powinien być elastyczny i dostosować się do bieżących potrzeb rynku pracy.

Kursy u Imperatora

Jednym z przewodnich motywów w „Gwiezdnych Wojnach” jest trening w celu osiągnięcia kolejnych szczebli kariery i zdobywanie doświadczenia. Przykładem może być szkolenie młodego Skywalkera na planecie Dagobah prowadzone przez mistrza Yodę. Dowodzi to jak w rozwoju kariery ważne są kursy i szkolenia. Istotna jest również firma, która takie szkolenia nam organizuje. Dzisiaj możemy zweryfikować jakość takowych usług w internecie np. na forach, czego absurdalnie mimo zaawansowanej technologii nie mógł zrobić Anakin Skywalker. Wybrał słabą ofertę szkoleń i kiepskiego prowadzącego, do skończyło się dla niego dość niefortunnie. Znacznie rozsądniejszy okazał się Luke Skywalker, który wybrał się na szkolenie z polecenia zaufanej osoby (Obi-Wan). Jednak sam trening na Dagobah, gdzie Luke zmuszony był podnosić olbrzymią maszynę, nie spodobałby się Państwowej Inspekcji Pracy. Zapewne kojarzycie przypadki wyzysku w pewnym supermarkecie…

Ciemna strona mobbingu

„Gwiezdne Wojny” to liczne przypadki mobbingu, a Imperator Palapatine jest wręcz archetypem złego szefa. Przykładowo, w komiksie „Darth Vader i jego wojna z rebelią” Palpatine inwigiluje Dartha Vadera oraz grozi mu zastąpieniem go nowymi „pracownikami”. Zmusza go do konfrontacji z nimi. Manipuluje też jego karierą poprzez ingerowanie jego życie prywatne.

To nie jedyny raz, gdy Palpatine napuszcza pracowników na siebie (m. in. Rozkaz 66). Nie staje również w obronie swoich podwładnych (klęska Hrabiego Dooku), a  doprowadzając do kolejnych konfliktów eliminuje ze struktur „firmy” doświadczone i wartościowe jednostki. Szeregowi Pracownicy Imperium są zastraszeni, nie mają przed sobą perspektywy awansu, co obniża ich morale i nie pozwala im się w pełni identyfikować z pracodawcą. Również rycerze Jedi nie święci – z powodu brak odpowiednich działań motywujących i braku dobrej komunikacji z pracownikiem, ignorowania potrzeb poszczególnych pracowników,  Anakin przechodzi do konkurencyjnego pracodawcy.

Rekrutacja spod ciemnej gwiazdy

Universum Georga Lucasa to liczne przykłady  niekonieczne etycznych sposobów rekrutacji. Przykładem może być przeciąganie Anakina Skywalkera na ciemną stronę mocy poprzez manipulację i dyskredytację konkurencyjnego pracodawcy.

Gdyby w tym uniwersum istniała dobra baza opinii o pracodawcach, udałoby się zapobiec takim przypadkom. Jednocześnie same rekrutacje są przeprowadzane nieumiejętnie i na konkretne stanowiska dobierani są nieodpowiedni ludzie. Nikt nie liczy oczywiście, że Imperator Palpatine będzie specjalistą ds. HR, ale Luke nie powinien przejść pomyślenie rekrutacji na wojownika Imperium. Sam wspominał, że nie chciałby takiego etatu. To również przestroga przed nepotyzmem, na który pozwalał Palpatine. Finalnie m. in. nepotyzm doprowadził  do upadku „przedsiębiorstwa” jakim było Imperium.

Niech szef będzie z tobą

Wielokrotnie w „Gwiezdnych Wojnach” mamy do czynienia z pracownikami, którzy obracają się przeciwko własnym pracodawcom. Plotkują, knują i kombinują, a finalnie cierpią na tym obie strony. Dochodzi nawet do upadku „firmy” jaką jest Republika i zakon Jedi. Finalnie taki los spotkał również Imperium, głownie z powodu błędnych decyzji kadrowych oraz pracowników buntującym się przeciw pracodawcy. Brak odpowiedniego kontaktu z pracownikami oraz profesjonalnego działu HR, tudzież menadżera ds. komunikacji w firmie, doprowadził do wielu katastrof.

Han Solo – kariera freelancera

Jak pisaliśmy w artykule „Freelancer – niewolnik wolnego czasu”, bycie wolnym strzelcem na rynku pracy ma niemal same korzyści. Nie musimy dzielić zysków, sami decydujemy o naszym czasie pracy. Praca freelancera otworzyła przed Hanem Solo wiele nowych możliwości, a do tego chwali mu się naukę języków obcych na własną rękę, co znacznie ułatwiło mu znajdywanie zleceń na rynku pracy. Był też wyjątkowo elastyczny zawodowo i nie bał się różnych profesji. Jednak freelancer ponosi samodzielnie odpowiedzialność za własne porażki, czego przykładem jest utracenia ładunku Jabby przez Hana Solo. To również przestroga do czego prowadzi praca na czarno u pracodawców o szemranej reputacji.

Imperium – ciemna strona korporacji

Imperium znane z „Gwiednych Wojen” przypomina współczesną bezduszną korporację. Mamy tutaj zbytnio scentralizowaną władzą  i kiepskiego executive managera jakim był Darth Sidious. Może udawało mu się rządzić galaktyką, lecz miał mierne kompetencje z zakresu HR. Nie budował  więzi z podwładnymi, rzadko spotykał się z nimi osobiście (najczęściej były to„wideokonferencje”).

Jego armia to doskonały przykład pracowników korporacji –  zastraszonych, pozbawionych motywacji do działania, podatnych na korupcję. Być może z tego powodu przegrywali kolejne bitwy. Jednocześnie mamy tutaj przykład przestrzegania przez pracowników dress code’u oraz typowej korporacyjnej hierarchizacji, włącznie z  używaniem oficjalnej tytulatury. Nie dziwi więc, że w ramach sprzeciwu powstał Sojusz dla przywrócenia Republiki, który w naszych realiach byłby silnym związkiem zawodowy. Finalnie, Imperator został pokonany przez własne złe decyzje i zbuntowanych pracowników.

Kosmiczna tolerancja

Jak się okazuje, Republika i Imperium jako „zakłady pracy” mają też swoje dobre strony. Panuje w nich wzorowa tolerancja. Co rusz spotykamy różne rasy kosmicznych istot, a niemal każda o innym kolorze skóry. Jednak jakiekolwiek konflikty na tle rasowym wydają się między nimi nie występować. Obie „firmy” są też otwarte na pracowników niepełnosprawnych, co widać chociażby na przykładzie obu Skywalkerów. I takie osoby robią bez problemu galaktyczną karierę na równi z pełnosprawnymi bohaterami. Co więcej, mają znaczący wpływ na rozwój swoich „firm”. A one odpłacają się zapewnieniem znakomitymi benefitami w postaci świetnego pakietu medycznego.

Rozwój kariery zawodowej – jak sięgać gwiazd?

W dzisiejszych czasach rozwój kariery zawodowej stanowi niezmiernie istotny element życia każdego z nas. Co jednak możemy zrobić, żeby rzeczywiście sięgnąć gwiazd, wspinając się po drabinie kariery zawodowej? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – wszak wiele zależy od docelowego sektora.

Niemniej, nieco paradoksalnie pamiętać należy o tym, by w dążeniu do jak najlepszych wyników zawodowych nie zapominać o filozofii „work-life balance”, czyli znajdywaniu równowagi pomiędzy pracą, a odpoczynkiem i rozwojem swoich pasji i zainteresowań. Właśnie w ten sposób zapewnimy sobie moc potrzebną do swobodnej nawigacji w przestrzeni zawodowej.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_27068108_gwiazdy-planety-i-galaktyki-w-wolnej-przestrzeni.html