Nie wystarczyły zwolnienia przeprowadzone w maju tego roku ani wzrost przychodów w ostatnich miesiącach – w serwisie zrzeszających profesjonalistów kolejna grupa osób straci pracę. LinkedIn planuje zmniejszyć swoją załogę o ponad 668 pracowników zatrudnionych w dziale inżynieryjnym, produktowym, rekrutacyjnym oraz finansowym.

Kolejne zwolnienia w gigancie społecznościowym

LinkedIn to serwis działający od 2003 roku, a od 2012 roku również w Polsce. Z kolei w czerwcu 2016 roku podjęto decyzję o jego sprzedaży firmie Microsoft za kwotę ponad 26,2 miliarda dolarów.

Ponad 668 osób straci pracę w LinkedIn

Plan zwolnienia prawie 700 osób zatrudnionych w serwisie LinkedIn jest tłumaczony przez firmę potrzebą restrukturyzacji i upraszczania procesu podejmowania decyzji. Wpływ na realizację planu związanego ze zmniejszeniem zatrudnienia miała znaczna redukcja liczby prowadzonych rekrutacji, a tym samym ograniczenie zainteresowania firm i podejmowanych przez nich wydatków na reklamę. Zarobki serwisu generują bowiem głównie płatne oferty pracy oraz subskrypcje w wersji premium.

Co ciekawe, firma zdecydowała się na kolejne zwolnienia, mimo że jej przychody wzrosły w drugim kwartale 2023 roku o 5%. Ponadto w końcówce roku 2022 roku w LinkedIn uzyskano liczbę ponad 875 milionów użytkowników, a zysk firmy w roku bieżącym po raz pierwszy przekroczył 15 miliardów dolarów.

Kolejna tura zwolnień w LinkedIn

Już nie pierwszy raz w ciągu ostatnich kilku miesięcy, kiedy to w LinkedIn podjęto się zwolnienia większej grupy pracowników. W maju 2023 roku firma zlikwidowała bowiem 716 miejsc pracy w dziale sprzedaży, działalności operacyjnej oraz w pomocy technicznej. Kilka miesięcy później, a dokładnie w sierpniu tego roku LinkedIn zamknęło platformę rekrutacyjną (bez funkcji społecznościowej), która działała wyłącznie w Chinach. Ten proces również tłumaczono usprawnieniem działalności serwisu, podkreślając zarazem wpływ mocnej konkurencji na rynek i potrzebę przystosowania się do wymagającego klimatu makroekonomicznego.

Zwolnienia a sztuczna inteligencja

Część zwolnień przeprowadzonych w sektorze technologicznym tu skutek rozwoju sztucznej inteligencji. Nie inaczej może być w przypadku serwisu LinkedIn. Firma podkreślała, że artykuły tworzone we współpracy z AI są najmocniejszym motorem napędowym ruchu w serwisie. LinkedIn mocno inwestuje w takie nowoczesne technologie. Przykładem jest tu wprowadzenie wyszukiwania kandydatów za pomocą sztucznej inteligencji, które jest przeznaczone dla rekruterów działających na portalu.

LinkedIn to kolejne przedsiębiorstwo o zasięgu globalnym, które wprowadza mocne ograniczenia kadrowe. Masowe zwolnienia przeprowadzono już w Meta, Google, Amazonie i Twitterze. Sam Microsoft, który jest właścicielem serwisu LinkedIn, zredukował zatrudnienie pod koniec 2022 roku i na początku 2023 roku. Jak zauważa serwis BBC, wszystkie te firmy przekazują spore fundusze na rozwój technologii opartych na sztucznej inteligencji. Można więc wysnuć wniosek, że zwolnienia m.in. w LinkedIn mimo dobrych wyników finansowych są wynikiem zastąpienia człowieka narzędziami AI.