Czym jest prawo do bycia offline i dlaczego jest nam potrzebne? Okazuje się, że praca zdalna i wymuszona przez pandemię konieczność pozostawania w domu nie gwarantują pracownikom możliwości odcięcia się od obowiązków służbowych. Na wieczorne maile z pracy odpowiadasz odruchowo i natychmiast? Prawo pracowników do bycia offline ma to zmienić.

Prawo do bycia offline wejdzie w życie? Zadecyduje Komisja Europejska

Jeszcze nic nie jest przesądzone – choć Parlament Europejski przyjął sprawozdanie dotyczące prawa pracowników do bycia offline, nie ma on mocy ustawodawczej. Jeśli więc nowe przepisy mają wejść w życie, dyrektywę o prawie do bycia offline musi przyjąć Komisja Europejska.

O co chodzi z potrzebą legislacyjnego rozgraniczenia, kiedy jesteśmy w pracy, a kiedy poza nią i jedynie opcjonalnie odpisujemy na wiadomości? Zdaniem wielu europosłów możliwość „wyłączenia się” z wirtualnej rzeczywistości stała się podczas pandemii wyjątkowo mało dostępna.

Szukasz pracy w Gdyni? Sprawdź najlepsze oferty na GoWork.pl!

Prawo pracowników do bycia offline – co na to polscy europosłowie?

Polscy europosłowie nie zapałali entuzjazmem do wprowadzenia w życie prawa do bycia offline. Jak tłumaczą, polskie przepisy gwarantują już pracownikom prawo do odpoczynku. To całkiem słuszna uwaga, choć w polskim Kodeksie pracy nic o byciu offline lub online nie znajdziemy. 

SPRAWDŹ TEŻ: Zmęczenie w pracy – jak sobie z nim radzić? Fizjoterapeuta podpowiada!

Beata Szydło, europosłanka z ramienia Prawa i Sprawiedliwości podkreślała, że proponowane nowe przepisy to przypadek nadregulacji i że nasz kraj nie potrzebuje wprowadzać żadnych nowych zmian w tym zakresie.

Dyrektywa o prawie do bycia offline zwiększy koszty pracodawcy?

Prawo pracownika do bycia offline nie zostało też ciepło przyjęte przez jednego z niemieckich europosłów. Ekonomista Gunther Schnabl dowodził, że wprowadzenie nowych przepisów może spowodować wzrost kosztów pracodawcy a tym samym doprowadzić do zmniejszenia liczby miejsc pracy.

Czy tak czarny scenariusz może się sprawdzić? Zdaniem Schnabla prawo do bycia offline oznaczałoby w praktyce tyle, że pracownik wręcz nie mógłby odpowiedzieć na maile lub telefony od pracodawcy poza godzinami pracy. A to miałoby już generować dodatkowe koszty. 

Innego zdania jest za to Alex Saliba z grupy socjaldemokratów, który twierdzi, że nowe przepisy uwolniłyby europejskich pracowników od „nieznośnej presji” odbierania telefonów i natychmiastowego odpowiadania na maile z pracy – nawet, kiedy mają wolne. Ciągłe przebywanie w zamkniętych przestrzeniach ze smartfonem pod ręką zdaniem europosła sprzyja poczuciu, że mamy obowiązek być na bieżąco niezależnie od sytuacji i utrudnia zachowanie prawidłowego work – life balance.

Rozwiązanie to ma więc zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. To jednak, jakie przyniesie ostateczne skutki, zależy od różnych ustaleń i ostatecznej wersji przepisów. Wypracowane rozwiązanie będzie musiało wziąć pod uwagę pewne kompromisy, aby jedna ze stron nie czuła się w pełni poszkodowana.

Czy więc prawo do bycia offline jest nam naprawdę potrzebne? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach!

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_83991433_flagi-ue-machaj%C4%85-przed-budynkiem-parlamentu-europejskiego-bruksela-belgia.html