O planach zamknięcia fabryki Scania w Słupsku mówiono już od kilku miesięcy. W październiku rozpoczną się procedury zwalniania pracowników. Do końca pierwszego kwartału 2024 roku fabryka ma zostać całkowicie zamknięta. To trudne wydarzenie dla lokalnego rynku pracy, ponieważ ponad 800 osób straci zatrudnienie.

Rozpoczął się proces zamykania fabryki Scania

Problemy fabryki Scania

Powodów, dla których zdecydowano się na zamknięcie fabryki prowadzonej przez Spółkę Scania Production Słupsk, jest wiele. Aby utrzymać rentowność i konkurencyjność, firma musiała podjąć się restrukturyzacji działalności oraz na nowo przygotować plan rozwoju. Istotnym problemem okazała się zmiana globalnej strategii, która dotyczy procesu produkcji autobusów. Wymogi stają się coraz bardziej restrykcyjne, dlatego należałoby zwiększyć nakłady na inwestycje w nowe technologie.

Właściciele fabryki zwracają również uwagę na pandemię, która przysporzyła firmie wielu problemów, zmniejszając zamówienia i ograniczając moce produkcyjne. Do tej pory fabryka nie poradziła sobie z nadrabianiem strat z tego okresu. Nie bez znaczenia był też spadek liczby zamówień, a tym samym utrata rentowności segmentu.

Co dalej z pracownikami fabryki Scania?

Działająca od roku 2003 roku fabryka stanowiła duże, europejskie centrum produkcji autobusów miejskich. Zakład zatrudniał aż 847 pracowników. Niestety zamknięcie fabryki Scania oznacza utratę zatrudnienia dla wszystkich tych osób.

Aby rozłożyć skalę zwolnień w czasie, będzie to odbywało się etapami aż do końca pierwszego kwartału 2024 roku. Już na przełomie października 85 pracowników otrzyma pierwsze wypowiedzenia. Kolejny etap zwolnień w styczniu ma dotyczyć już 130 zatrudnionych. Dalsze zwolnienia grupowe będą przeprowadzane w późniejszych miesiącach.

Firma przeprowadzi odpowiednie procedury dotyczące pracowników. Otrzymają oni odpowiednie odprawy, a także pakiet socjalny. Scania, współpracując z lokalnymi instytucjami m.in. ZUS-em, Powiatowym Urzędem Pracy oraz z Urzędem Marszałkowskim, stara się zapewnić zwolnionym również dodatkowe wsparcie w postaci dofinansowania kursów, szkoleń, czy relokacji, a także z zakresu doradztwa zawodowego. Mają one pomóc w znalezieniu nowego zatrudnienia.

Serwis portalsamorzadowy.pl zacytował wypowiedź marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka, który wskazał, że stworzył grupę roboczą, której zadaniem jest stworzenie programu pomocy w znalezieniu nowego zatrudnienia. Co więcej, 21 października zaplanowano specjalne targi pracy, które zorganizowane są tylko dla zwalnianych pracowników fabryki Scania. Na razie chęć uczestnictwa w tym wydarzeniu zgłosiło ponad 40 firm z całego obszaru pomorskiego. Obecnie trwają prace nad ofertą inwestycyjną dla nieruchomości, z której korzystała Scania. Miasto będzie starało się w miarę szybko pozyskać nowego inwestora.

Zamknięcie fabryki Scania a rynek pracy w Słupsku

Mimo zamknięcia fabryki Scania w Słupsku, w niedalekiej okolicy nadal działa drugi zakład spółki, w której produkowane są podwozia dla autobusów. Tam zatrudnienie znajduje ponad 200 osób. Nie zmienia to jednak faktu, że pojawienie się na rynku pracy 800 nowych bezrobotnych w ciągu kilku miesięcy może wywołać niemałe zamieszanie. Obecnie jak wskazuje GUS, stopa bezrobocia w Słupsku utrzymuje się na poziomie 3,4%. Jest to jeden z najniższych wskaźników w regionie. Jeśli miasto nie znajdzie dość szybko nowego inwestora, który wypełni lukę po firmie Scania, lokalny rynek pracy może dopaść kryzys.