Inflacja, wzrastające koszty prowadzenia działalności i ogromna konkurencja – posiadanie biznesu w handlu nie jest prostym zadaniem. Jak wynika z najnowszych danych, małe sklepy systematycznie znikają, by ustąpić miejsca placówkom działającym w sieci, które rosną w siłę.

Niepewny los sklepów

Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń – małe sklepy znikają, a swoją silną pozycję umacniają placówki działające w sieci. Raport Dun&Bradstreet Poland, który poddaje analizie serwis „Rzeczpospolita”, informuje, że w pierwszym półroczu 2024 roku zamknięto 1,6 tys. sklepów w Polsce, a 5,2 tys. zawiesiło działalność. Spadek liczby placówek odnotowano także w 21 z 28 monitorowanych sektorów handlu. Niekorzystna sytuacja na rynku nie dotyczy jednak wszystkich. Najsłabiej radzą sobie sklepy niezależne, niezsieciowane, które najbardziej miały skorzystać na ograniczeniu handlu w niedzielę.

Jakich sklepów ubywa, a których przybywa?

Według raportu najwidoczniej, bo o 500 punktów zmniejszyła się liczba sklepów w sektorze spożywczym oraz odzieżowym, gdzie trzeba było zamknąć około 200 placówek. Spadki odnotowano też w sklepach ogólnego przeznaczenia. Przed redukcją nie uchroniły się punkty sprzedaży z farbami, artykułami metalowymi oraz księgarnie.

Z drugiej strony widoczny jest rozwój sieciowych oddziałów, szczególnie jeśli chodzi o sektor spożywczy. Liczba placówek zwiększyła wśród sklepów motoryzacyjnych, sportowych i medycznych, a także piekarni, ciastkarni i kwiaciarni. Wzrostem popularności cieszą się wyspecjalizowane sklepy owocowo-warzywne.

Dlaczego sklepy sieciowe zwiększają swoją przewagę?

Powodu, dla którego mniejsze sklepy wymierają kosztem rozwoju sieciowych placówek, jest wiele. Chodzi przede wszystkim o wzrastające opłaty związane z prowadzeniem działalności. Wysokie ceny energii, a także podnoszona płaca minimalna sprawiły, że mniejsi przedsiębiorcy nie radzą sobie pod względem finansowym. 

Powodem tego stanu rzeczy jest też sukcesja. Młodzi ludzie, zamiast przejmować rodzinne, wymagające nakładów czasu i energii biznesy, wolą stawiać na własny rozwój zawodowy oraz balans między życiem prywatnym i zawodowym.

Kolejnym czynnikiem, który decyduje o trudnej sytuacji małych sklepów, jest ogromna konkurencja. Duże sieci prowadzą odważne praktyki cenowe, na które nie mogą sobie pozwolić przedsiębiorcy prowadzący niewielkie punkty.

Nie ulega wątpliwości, że współpraca z sieciami detalicznymi w formie franczyzy jest bardzo opłacalna. Gotowe rozwiązania, wsparcie marketingowe, łatwość promowania znanych już marek, czy lepsze warunki handlowe sprawiają, że taki plan rozwoju własnego biznesu wybiera coraz więcej również tych początkujących przedsiębiorców.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_26983764_zamkni%C4%99ty-sklep-z-szyldami.html