Donald Trump zapowiedział nałożenie 25-procentowych ceł na kraje kupujące ropę od Iranu, a Chiny — największy importer irańskiego surowca — natychmiast zareagowały. Pekin nie tylko odrzuca groźby Waszyngtonu, ale także deklaruje gotowość do obrony własnych interesów i wpływów na Bliskim Wschodzie.

Pekin kontra Waszyngton: dyplomacja czy konfrontacja?

Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych nie czekało z odpowiedzią. Rzeczniczka Mao Ning oświadczyła, że „Chiny będą stanowczo bronić swoich uzasadnionych praw i interesów”, podkreślając jednocześnie, że wojna celna nie przynosi zwycięzców. Jednocześnie odniosła się do rosnącego napięcia wokół Iranu, apelując o zachowanie pokoju i stabilności w regionie oraz odrzucając groźby użycia siły. Te dyplomatyczne deklaracje wpisują się w konsekwentną politykę Pekinu, który próbuje przejąć część wpływów amerykańskich na Bliskim Wschodzie, nie rezygnując przy tym z twardej ochrony własnych interesów energetycznych.

Cła i groźby militarne w tle irańskich protestów

Trump ogłosił decyzję w nocy, korzystając z portalu Truth Social. Nowe taryfy mają objąć nieokreśloną grupę państw współpracujących gospodarczo z Iranem, a ich wprowadzenie następuje w reakcji na brutalne represje wobec protestujących. Prezydent USA nie wykluczył również użycia siły militarnej. Tymczasem irańskie tankowce zapełniają się rekordową ilością ropy – odpowiadającą aż 50 dniom produkcji – co może świadczyć o trudności w jej sprzedaży, jak również o niepewności związanej z możliwymi atakami.

Ropa jako narzędzie wpływu

Chińska Republika Ludowa odbiera około 43 milionów baryłek irańskiej ropy miesięcznie, co stanowi blisko 90 proc. eksportu Iranu i ponad 13 proc. całkowitego importu surowca przez Chiny. Większość tego transportu odbywa się przez strategiczną Cieśninę Ormuz. Taki poziom zależności energetycznej nie pozostawia złudzeń – cła uderzające w ten obieg nie są tylko gestem symbolicznym, lecz ruchem o znaczeniu strategicznym. W tej grze presji i kontrpresji nie chodzi wyłącznie o ropę, lecz o układ sił, w którym każda beczka ma znaczenie polityczne.

Źródło: money.pl