Projekt uchwały dotyczącej zmian w Krajowym Planie Odbudowy nie trafił jeszcze pod obrady rządu. Jak zapowiedział rzecznik gabinetu, Adam Szłapka, dokument wymaga dopracowania i zostanie rozpatrzony w najbliższych dniach. Stawką jest nie tylko zmniejszenie części pożyczkowej o 5,1 mld euro, lecz także uporządkowanie rozliczeń z Komisją Europejską, które w kolejnych latach będą coraz bardziej obciążające dla budżetu państwa.

Ostatnia rewizja przed końcem programu

Minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, w porozumieniu z innymi resortami, poprosiła o dodatkowy czas na dopracowanie dokumentu. Rząd chce mieć pewność, że rewizja KPO będzie nie tylko formalnością, ale realnym wsparciem dla rozliczeń, które muszą zostać zakończone do III kwartału 2026 r. To ostatnia zmiana planu, dlatego każdy szczegół ma znaczenie. W ramach przeglądu przesunięte zostaną środki, które dotąd nie znalazły wykorzystania, w kierunku inwestycji możliwych do zrealizowania i rozliczenia w przewidzianym terminie.

Resort podkreśla, że wcześniejsze rozliczenie zakończonych już projektów pozwoli zwiększyć kolejne wypłaty z Komisji Europejskiej, co wprost przełoży się na mniejsze obciążenie krajowych finansów w 2026 r. Taki ruch ma też zminimalizować ryzyko niepełnych refundacji, które w ostatniej fazie mogłyby zaburzyć całą strukturę finansowania.

Kwoty, umowy i napięty kalendarz

Polska od początku miała do dyspozycji 59,8 mld euro, z czego 25,27 mld euro w formie dotacji oraz 34,54 mld euro w postaci pożyczek. Po sierpniowej decyzji rządu część pożyczkowa zostanie jednak zmniejszona. Jak wynika z danych resortu, na dzień 18 sierpnia 2025 r. podpisane umowy opiewały na ponad 75 mld zł w części dotacyjnej oraz 66 mld zł w części pożyczkowej. To pokazuje skalę inwestycji, ale także ogromne tempo, w jakim państwo musi je rozliczyć.

We wrześniu rząd chce uzyskać mandat do formalnej rewizji i rozpocząć proces w październiku. W tym samym miesiącu z Brukseli ma też popłynąć wypłata około 28 mld zł z wcześniej złożonego wniosku. W tle pozostaje fakt, że KPO zmieniano już trzy razy – w 2023, 2024 i 2025 roku – a obecna rewizja ma być tą ostateczną. Czy uda się zamknąć wszystkie inwestycje na czas, okaże się dopiero w kolejnych kwartałach, gdy kalendarz wypłat i rozliczeń zacznie przyspieszać.

Źródło: biznes.pap.pl