Choć wybory parlamentarne 2023 nie przebiegły dla Konfederacji pomyślnie, to posłowie najmniejszego z sejmowych ugrupowań ani myślą o próżnowaniu. Zgodnie ze swoimi obietnicami wyborczymi, Konfederacja złożyła w Sejmie dwa niezmiernie ważne dla Polaków projekty ustaw. Jeden dotyczy znacznego podniesienia kwoty wolnej od podatku – drugim jest dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców.

Do jakiej wysokości wzrośnie kwota wolna od podatku 2024? Czym jest dobrowolny ZUS według Konfederacji i kogo ma dotyczyć? Czy wskazane projekty mogą rzeczywiście wejść w życie? Co będzie miał na ten temat do powiedzenia Donald Tusk i Szymon Hołownia, którzy popierali rzeczone zmiany? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym materiale.
Kwota wolna od podatku – 60 000 złotych w 2024 roku?
Pierwszy z projektów Konfederacji zorientowany jest na wsparcie zwykłych, ciężko pracujących Polaków i zmniejszenie ucisku fiskalnego, jaki ci doświadczają. Chodzi o podniesienie kwoty wolnej od podatku. Przypomnijmy, że na chwilę obecną wynosi ona 30 000 złotych. Zgodnie z projektem ustawy złożonym przez Konfederację, kwota wolna od podatku w 2024 roku ma wynieść aż 60 000 złotych.
Warto w tym miejscu podkreślić, że choć Konfederacja postulowała wprowadzenie rzeczonych zmian już wiele lat temu, to na czas wyborów projekt adoptowała również Koalicja Obywatelska, umieszczając go w swoim programie „100 Konkretów”. Czy Donald Tusk dotrzyma słowa i poprze Konfederację? Na to pytanie niestety nie znamy jeszcze odpowiedzi.
Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców – na czym ma polegać?
Drugim z projektów ustaw jakie złożyła Konfederacja jest dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców. Projekt niemal natychmiast został okrzyknięty „kontrowersyjnym”, choć w istocie nie ma w nim nic zdrożnego. Dobrowolny ZUS ma objąć wyłącznie mikroprzedsiębiorstwa (w dalszej perspektywie również małe przedsiębiorstwa) i nie będzie miał żadnego wpływu na pracowników – pracodawca, jeżeli jakichkolwiek pracowników zatrudnia, nadal będzie musiał płacić za nich składki ZUS. Nie będzie musiał jednak opłacać ich za siebie.
Takie rozwiązanie ułatwi założenie i prowadzenie działalności gospodarczej milionom Polaków i znacznie zmniejszy szarą strefę. Wielu przedsiębiorców będzie miało szansę spróbowania swoich sił na rynku, nie obawiając się tego, że ich rozwijający skrzydła biznes upadnie pod naporem stale rosnących składek ZUS. Emerytury z kolei będą dalej wypłacane w tym samym systemie, jaki mamy obecnie. Ten pomysł przed wyborami poparł Szymon Hołownia i jego Trzecia Droga – czy teraz się z niego wycofa? Miejmy nadzieję, że nie.