Zastanawiacie się, jak będą wyglądać biura przyszłości po koronawirusie? Pandemia z pewnością zmieniła wiele aspektów naszego życia i praca nie jest tu wyjątkiem. Eksperci z Harvardu przewidują, że właśnie tak zmienią się biura, jakie znamy!

Biuro przyszłości: co się zmieni?

Jak będzie wyglądał powrót do biura po pandemii? Według ekspertów z Harvardu wszystko wskazuje na to, że wygląd i rozkład biur po koronawirusie ulegną sporym zmianom. Pandemia z pewnością mocno wpłynie na sposób, w jaki projektowane będą biura przyszłości. Nie oznacza to jednak, że nie odnajdziecie w nich żadnych znajomych elementów! Według prognoz badaczy obecny kształt pracowniczych przestrzeni zostanie po prostu przystosowany do nowych obostrzeń tak, aby jak najlepiej chronić nasze zdrowie i zapewnić pracownikom maksymalne bezpieczeństwo podczas pracy.

Do jednej z największych zmian należy ta systemu pracy na zdalny. Zdaniem ekspertów nieprędko (o ile w ogóle!) wrócimy do w pełni stacjonarnego trybu pracy. Do pracy zdalnej po pandemii będą musiały przekonać się nawet firmy, które do tej pory preferowały fizyczną obecność swoich pracowników w biurze. Są i takie, które nie mogąc pozwolić sobie na w pełni zdalny tryb pracy umiejętnie podzieliły grafik tak, aby pracownicy spędzali w biurze chociaż jeden dzień w tygodniu, lub pracowali w systemie zmianowym: tydzień w domu, tydzień w biurze przyszłości. Pozwala to również na rotację liczby osób, które aktualnie w biurze przebywają, co ułatwia zapewnienie im bezpieczeństwa i przestrzegania najwyższych standardów higieny. 

Praca po pandemii – nie tylko zdalna

Dlatego ci, którzy przewidywali, że firmy zupełnie zrezygnują ze stacjonarnych biur i zamienią adresy na wirtualne, trochę pośpieszyli się ze swoimi zapowiedziami. Zdaniem ekspertów z Harvardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego, biura jak najbardziej z nami zostaną, tyle, że w zmienionej formie. Do jednej z największych zmian mają zaliczać się pleksiglasowe szyby, oddzielające stanowiska pracy. – Choć to może wydawać się dosyć staroświeckim rozwiązaniem, pleksiglasowe szyby zapewniają zachowanie odpowiedniego dystansu i zwyczajnie działają, chroniąc przed wirusem – tłumaczył Jack Dennerlein, naukowiec. Niektóre firmy już wprowadzają takie rozwiązanie w swoich biurach przyszłości.

Nie wszystkie, jak Twitter, czy Facebook, mogą pozwolić sobie na to, aby ich pracownicy mogli pracować wyłącznie zdalnie bezterminowo, lub przynajmniej do lipca 2021 roku. A jednak z pracą zdalną po pandemii będą musieli oswoić się pracownicy zupełnie innych branży, niż dotychczas. – Większość biznesów będzie musiało wymyślić sposób, w jaki mogą pracować wydajnie ale w systemie zdalnym. Nie chodzi jedynie o wyniki, ale również sposób budowania więzi w zespole i podtrzymywania zaangażowania w pracę członków zespołu, którzy nie widują siebie nawzajem w przestrzeni biurowej. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie zasady, według której pracownicy musieliby spędzać stacjonarnie w biurze przyszłości przynajmniej 4 tygodnie w roku – wyjaśniał Bruce Daisley, były wiceprezydent Twittera na Europę.

Praca po pandemii a open space

To oznacza, że przestrzenie open space, do jakich zdążyliśmy przyzwyczaić się w ostatnich latach, mogą całkowicie zniknąć z biur przyszłości. Podczas naszych dni stacjonarnych w biurach przyszłości i tak nie spotkamy w nich wystarczającej ilości współpracowników, aby takie rozwiązanie miało sens. Nie oznacza to jednak, że praca po pandemii powita nas brakiem jakichkolwiek znanych nam już elementów. Według harvardzkich ekspertów jednym z tych, który na pewno z nami pozostanie, są sale konferencyjne.

 – Jedną z charakterystycznych dla biur przyszłości rzeczy będzie to, że w firmach konieczne staną się otwarte i szczere konwersacje o tym, czego w nich brakuje. Nie unikniemy problemów z motywacją pracowników czy podtrzymaniem więzi w zespole, nie rozmawiając o nich. Szczególnie duże korporacje wciąż będą bardzo potrzebować przestrzeni, w których można by było spotkać się przynajmniej raz na jakiś czas, dlatego spokojnie możemy spodziewać się tego, że sale konferencyjne nadal pozostaną z nami – komentował Dennerlein. Powrót do biura po pandemii może więc nie być łatwy, ale na szczęście niektóre rzeczy pozostaną jednak “po staremu”. 

Nowe technologie i innowacyjne rozwiązania w biurach przyszłości

Rok 2024 to czas dynamicznych zmian technologicznych, które rewolucjonizują sposób, w jaki pracujemy. Biura przyszłości są coraz bardziej elastyczne, a technologia odgrywa kluczową rolę w codziennej pracy. Nowoczesne rozwiązania, takie jak systemy zarządzania przestrzenią biurową czy interaktywne ekrany, pozwalają na lepsze wykorzystanie przestrzeni i zasobów.

Wprowadzenie narzędzi takich jak sztuczna inteligencja czy wirtualna rzeczywistość zmienia również sposób, w jaki organizujemy spotkania czy szkolenia. Współczesne biura to miejsca, które łączą elastyczność z technologią, zapewniając komfort pracy zarówno stacjonarnej, jak i zdalnej.

Jak zmieniają się biura po pandemii: elastyczność, zdrowie i komfort

Pandemia COVID-19 wywarła trwały wpływ na sposób, w jaki funkcjonują biura, a rok 2024 to kontynuacja tego trendu. Współczesne biura stawiają na elastyczność – możliwość pracy hybrydowej, zdalnej lub rotacyjnej stała się standardem. Firmy inwestują w przestrzenie dostosowane do różnych stylów pracy, z naciskiem na zdrowie i komfort pracowników.

Nowoczesne biura stawiają również na ekologiczne rozwiązania, poprawiające jakość powietrza i oświetlenie, co wpływa pozytywnie na samopoczucie i efektywność pracy. Zwiększony nacisk kładzie się na ergonomię i przestrzenie wspierające współpracę zespołów