K.M.R. Pipes-Engineering Biuro Projektowe Instalacji Sanitarnych

Piaseczno

Opinie o K.M.R. Pipes-Engineering Biuro Projektowe Instalacji Sanitarnych

Tomi 2013-04-13 23:13:18
To chyba nie w tej pracowni pracowalas.
10
name 2013-04-16 16:14:11
Serdecznie polecam ta pracownie. Mili ludzie, ktos kto pisze o wyzysku to chyba nie wie co mowi. Ludzie rzeczowi i konkretni, projekty na czas, zero cisnienia. Chyba poprzedniczka nigdy nie pracowala skoro wyraza tego typu opinie.
6
Alicja 2015-05-26 19:02:26
Widzę, ze nie tylko ja mam takie doświadczenia (negatywne) z ta firma.
Ja nie polecam.
16
prawdziwe imie 2016-09-15 16:07:25
Jak ktoś lubi być wyzyskiwany, to polecam to biuro z całego serca! Szef ma tendencję do mijania się z prawdą, praktycznie cały czas. Opowiada przed zatrudnieniem o zarobkach, które w ogóle nie mają później wiele wspólnego z rzeczywistością. W momencie kiedy jest dużo projektów obiecuje wszystkim pracownikom złote góry, a później mówi, że w tej firmie nie istnieje coś takiego jak premia. Co jakiś czas zmusza ludzi do darmowej pracy po godzinach. Pogania ludzi, i kontroluje czy nie za często chodzisz do toalety i czy nie za dużo pijesz herbaty.
8
Łukasz B. 2016-10-18 21:40:25
Popieram kolegę/koleżankę "prawdziwe imie". Ja byłem u nich projektantem od instalacji elektrycznych i osobiście tego doświadczyłem.
Dodam od siebie, że właściciel ma swoją ulubioną ekipę w dziale sanitarnym i tylko oni się liczą. Jest ich około 10 osób (sympatyczni ludzie bądź , co bądź i dobrzy fachowcy), gdzie każdy w ramach jednego zadania (projektu) robi tylko jedną część (ktoś wentylację, ktoś c.o., kto inny wod-kan). Tak więc jedno zlecenie jest realizowane przez kilka osób. Natomiast w dziale elektrycznym tylko 3 osoby i kilka zleceń na jedną osobę jednocześnie. Dybowski ("właściciel") ustawiał terminy pod sanitarkę - nierealne dla elektryków, a potem miał do nich (do nas) pretensje, że mu terminy zawalają, co objawiało się czasem smsami o godz. 5,38 rano, wieczną presją czasu oraz przede wszystkim niewypłacaniu kasy. O obiecywanych (ustnie) ochoczo premiach też można zapomnieć, bo właściciel zawsze znajdzie pretekst, żeby nie płacić.
W K.M.R. jest taka oto zasada (ciut matematyki na poziomie podstawowym): masz wykonać zadanie X w czasie Y i zaczynasz to robić; następnie po upływie 2h dostajesz maila lub telefon, że masz robić zadanie Z oraz jak najszybciej zadanie W; następnego dnia (starając uporać się z zadaniami X, Z i W) otrzymujesz kolejnego maila lub telefon, że musisz natychmiast wykonać zadanie R. Pytając o priorytety słyszysz od właściciela, że wszystko jest tak samo ważne. Następnie przed upływem czasu Y zostajesz zawalony pretensjami, że którokolwiek z zadań nie zostało wykonane i za chwilę jeszcze dostajesz smsa, że zadanie S też trzeba wykonać. Paranoja.
Nie wiem jak ludzie z działu sanitarnego, ale każdemu elektrykowi (tym bardziej z uprawnieniami) stanowczo odradzam, bo firma jest zarządzana chaotycznie, kontrakty są łapane bez rozeznania na prawie zerowych marżach, presja jest nieznośna, priorytety zmieniają się klika razy dziennie, przez co nie można się skupić na jednej rzeczy. Efektem tego okaz
7
Łukasz B. 2016-10-18 21:42:22
okazuje się, że elektryk ma 2 tyg. na zrobienie pełnego projektu wykonawczego (instalacje, oświetlenie, SAP, DSO, CCTV, strukturalka, etc) dla hotelu 150 pokoi gdzie architekci mieszają jeszcze w architekturze, a sanitarni poprawiają klapy pożarowe. W tzw. międzyczasie musi zrobić jeszcze 3 inne mniejsze projekty i 10 mniejszych rzeczy.
Podsumowując - elektrycy są dla właściciela jedynym źródłem niepowodzeń i frustracji, ciągle są napiętnowani, a sanitarni głaskani. Są tylko piękne obietnice żebyś jeszcze bardziej zapieprzał, a potem i tak usłyszysz darcie gęby i niezadowolenie. Pod żadnym pozorem nie można dać naciągnąć się na umowę o dzieło, bo ręczę własną głową, że po 2-3 miesiącach kasy już nie zobaczycie. Premii też nie.
Poza tym zauważyłem, że właściciel tańczy jak mu zagrają zleceniodawcy, jest jak marionetka, którą "postawienie się" przeraża.
Niech moja osoba będzie przestrogą dla innych - pracowałem po 100 godzin tygodniowo (soboty i niedziele na porządku dziennym) i generalnie robiłem co mogłem, żeby to wszystko jakoś ogarnąć (nawet kosztem rodziny). Kiedy złożyłem wypowiedzenie uznając, że nie dam się zaje....ć za marne groszę (niewiele brakowało), dodatkowo słuchać nieuzasadnionych pretensji i dopominać się wiecznie o swoje pieniądze, zdrowie zaczęło szwankować i musiałem pójść na zwolnienie - właściciel wręczył mi ....... dyscyplinarkę.
I jeszcze jedno - firma jest w fatalnej sytuacji finansowej, co właściciel non stop podkreślał (teksty w stylu "przez elektrykę trzymają mi kasę, "przez elektrykę muszę kredyty brać na wynagrodzenia", "przez elektrykę tracę pieniądze", były na porządku dziennym).
ODRADZAM ODRADZAM ODRADZAM. I PRZESTRZEGAM, bo KMR z Piaseczna to zwykłe oszustwo.
7
Łukasz B. 2016-10-18 22:09:25
Koleżanko/kolego, w nawiązaniu do tych samych odczuć do pracy u Dybowskiego, mam prośbę o odezwanie się do mnie na priv na adres opinie.kmr@gmail.com
W kupie siła, a data postu wskazuje, że pracowaliśmy w tym samym okresie w KMR :-)
4
gość 2016-11-23 17:30:11
Z ciekawości zajrzałem na stronę, żeby sprawdzić czy coś się w KMR zmieniło i widzę, że nic a nic. Zakończyłem swoją współpracę z tym biurem i powyższe opinie tylko utwierdzają mnie w słuszności decyzji. Słowa, którymi można opisać KMR to chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Zarobki marne, dużo stresu i presji, ciągły brak czasu i gonienie z projektami, słowność szefa "zerowa". Nie polecam pracy w tej firmie, szkoda czasu.
4
Zostaw swoją opinię o K.M.R. Pipes-Engineering Biuro Projektowe Instalacji Sanitarnych - Piaseczno
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie K.M.R. Pipes-Engineering Biuro Projektowe Instalacji Sanitarnych