brak logo

PIEKARNIA-CUKIERNIA PELLOWSKI

Gdańsk

Opinie o PIEKARNIA-CUKIERNIA PELLOWSKI

zuzia 2015-05-13 16:25
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko asystentki do biura (ul. Mostowa). Na spotkanie umówiła mnie 'jakaś' Pani i powiedziała że rozmowa będzie z "prezesem" od siedmiu boleści. Więc poszperałam żeby nie iść na żywca kto tam w ogóle jest prezesem i po wypowiedziach wideo tego pana od razu widać że to prostak i wieśniak.

Przebieg rozmowy: nie przywitał się nie podał ręki NIE przedstawił się (pierwszy raz taka sytuacja śmieszna.. a może żenująca) - kompletny brak kultury.
Pytania typu: gdzie pracowałaś (od razu na ty...) nie za bardzo obchodziło go co robiłam tam bo ciągle przerywał.. Strasznie ciężko się z nim rozmawia jak by nie rozumiał o czym mówię. Powtarza to co powiesz jak by chciał cię wyśmiać.
Powiedziałam że studiuję na takiej i takiej uczelni i dlatego miałam takie prace, a nie inne ( w zawodzie/kierunkowe) na co on: mnie nie obchodzi gdzie studiujesz, ludzie im mają wyższe wykształcenie tym są głupsi, on nie potrzebuje pracowników uczących się, bo to co jemu jest potrzebne to i tak jego firma musi mnie nauczyć. I walnął monolog że uczelnie nam młodym robią kisiel z mózgu, oczywiście powiedziałam że to pan tak uważa ja bez papierku nie znajdę dobrej pracy w polsce z której bd zadowolona.
Ogólnie powiedział że wdrażać się bd pół roku do roku na to stanowisko.. Przedstawił mniej więcej co trzeba tam robić bardziej mniej niż więcej.. a co do wynagrodzenia to powiedział że mam zaproponować więc powiedziałam wygórowaną stawkę po czym: my już nie mamy o czym rozmawiać bo mnie nie stać na tak drogiego pracownika. Powiedziałam że skoro nie stawia Pan na wykształcenie to proponuję zainwestować w ludzi żeby nie odchodzili do lepszej pracy. i jakie pan miał oczekiwania finansowe, bo ta kwota jest minimalna za odpowiedzialność na tym stanowisku. bez odp...
Reasumując straszny burak z "prezesa", a nawet to coś świadczy o nim, bo normalni ludzie mówią na swoich szefów p. pellowski a nie prezesie no żesz k...
22
zenon 2015-05-16 14:12
Buraki wielka firma od siedmiu bolesci .
14
Burak 2015-07-23 19:39
Byłem porozmawiać w biurze z pracownikami na temat ich umowy zlecenie. Ich umowa jest tak skonstruowana, że pożal się boże. Wciskają ludziom niekompletną umowę i do tego każą podpisać ją od razu jakby paliło im się wkoło 4 liter. Wykorzystują małoletnich nie wypłacając im wynagrodzeń. Pomagałem kilku znajomym w sprawie tego "przedsiębiorstwa" i zaskakująco u każdego brakowała jedna istotna strona dla nich na temat wynagrodzenia. Osobom pełnoletnim przeważnie wypłacają normalnie, ale małoletnich wodzą za nos
5
Kamila93 2015-07-24 16:18
miałam nieprzyjemność pracować u tych państwa, przez telefon podczas rozmowy wszystko super, rzeczywistość całkiem inna, kazano mi robić coś o czym w ogóle nie było mowy podczas rekrutacji, co chwilę dni wolne, stosunek Pellowskiego do pracowników okropny, tak jakbyśmy pracowali tam bo nigdzie indziej nas nie przyjęto i może z nas robić nieudaczników, idiotów, co chwilę straszenie, że będą zwolnienia....szkoda słów
11
Monia 2015-07-30 21:18
Byłam na rozmowie na stanowisko pracownika biurowego (Mostowa). Rozmowę przeprowadzał ze mną sam prezes.Siedzieliśmy na dworze gdzie strasznie wiało.Od samego początku mówił do mnie na ty nieustannie dopytując ,,Jak myślisz, dasz radę?!". W życiu na oczy nie widział mojego cv bo zadawał pytania typu:jakie masz wykształcenie? Po czym komentował odpowiedź mówiąc, iż i tak wykształcenie nie ma znaczenia bo wszystkiego nauczą mnie w firmie. Najlepsze pytanie, które wywołało u mnie szok...Czy znasz się na rurach i betonie? Tak, firma cukiernicza a pan wyskakuję z pytaniem o beton...Ogólnie miałam wrażenie, że rozmawiam z wariatem. Pan prezes niesutannie się śmiał i pytał czy dam radę podając przy tym niewiele szczegółów odnośnie samej pracy. Jednakże najbardziej zniechęcił mnie jego komentarz odnośnie osoby, która powoli kończy u niego pracę na podanym stanowisku. Pellowski nazwał ją ,,dziewczyną głupią, która nie ogarnia materiału". Wypłata jaką zaoferował to 1500 na rękę na początek w godzinach 7-15.
9
anonimowa 2015-08-17 12:21
MOSTOWA.....Praca w tej firmie to jest porażka. Osoby o stalowych nerwach nie wytrzymałyby wiecznego poniżania i traktowania z góry. Praca na stałe w miłym zespole ?? W jakim miłym jak każdy chodzi przestraszony i zestresowany... Pellowski to zwykły prostak, burak i prymityw. Uważa się za nie wiadomo kogo, że kasy ma jak lodu, a tak naprawdę to jest zwykły burak, który patrzy na pieniądze i mówi jak Ci się nie podoba to możesz iść ja na Twoje miejsce mam 10 innych chętnych. Co to za szef jak z jego ust nie ma innych słów jak: jesteś głupia, idiotka, do niczego się nie nadajesz..... MASAKRA. Uwielbia poniżać ludi mówić: jesteś głupia i w tedy trzeba mu odpowiedzieć: tak szefie ma szef rację, poprawię się, przepraszam.. Co za idiota. Szkoda nerwów na pracę u niego. ODRADZAM Z CAŁEGO SERCA. Ale to jak oni traktują ludzi, nie znaczy, że jest cos z pracownikami. To oni mają problem z samym sobą i wyżywają się na niewinnych ludziach. Najgorszy syf w jakim byłam..... Każdy przestraszony... atmosfera tragedia.... Nie ma do kogo się odezwać.... OBÓZ PRZETRWANIA !!!! A czemu ludzie tego nie zgłoszą ?? Każdy się go boi a poza tym on ma większe plecy niż zwykły szary człowiek z ulicy szukający pracy, który myśli oooo Pellowski dobra praca. Syf totalny. Każdy mi mówił gdzie Ty idziesz przecież to głupek.... Brak słów.... Traktuje ludzi z perspektywy pieniędzy... Praca u nich to męczarnia.... gorzej ni [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] przetrwania.... ODRADZAM.... można się wykończyć, albo wylądować na sreberku....
15
anonimowa 558 2015-09-06 18:34
PORAŻKA!!! wole roznosić ulotki czy nawet siedzieć na bezrobociu niż pracować tam.Na początku nie wierzyłam w opinie czytane na różnych forach, ale po przepracowanych tam kilkunastu godzinach szczerze moge się pod nimi podpisać. Wszystkie kubeczki, łyżki, słomki i inne rzeczy jednorazowego użytku są myte i używane ponownie.Mleko do kawy jest wyliczane, a kiedy klient nie wykorzysta jest zlewane i dodawane do innych kaw. Ścierki do wycierania stolików brudne i obleśne. Praktycznie nie przestrzega sie tam podstawowych zasad higieny. Kiedy myje ręce jako kelnerka zwracano mi uwagę że myję je za często i za dużo wody używam. Najciekawsze jest to ze koleżanka z pracy kelnerka odradzala mi tą prace. Kiedy uczciwie poszłam do biura poinformować że to praca nie dla mnie i chcę się rozliczyć, pani tak na mnie ,,wsiadła`` że płakać mi się chciało. Mówiła,że powinnam podziękować za naukę a nie prosić o wynagrodzenie( na które uczciwie i ciężko zapracowałam) . Po krótkiej wymianie zdań pani stwierdziła, że jestem bezczelna i mam wracać do domu wypisywać głupoty w internecie jak poprzedni pracownicy. Swoja drogą to zastanawiające, że pracowała tam masa ludzi, tylko kilka dni i żadna nie ma nic dobrego do powiedzenia na ten temat. W pracy nie masz czasu żeby nawet odetchnąć. Wiadomo że w pracy sie nie odpoczywa, ale nawet kiedy nie ma klientów musisz machać ścierą po czystych stolikach żeby przypadkiem nikt nie widział że stanęłaś na chwilkę żeby złapać oddech.Ponad to jesteś tam od wszstkiego. Obsługujesz klientów, sprzątasz, przygotowujesz jedzenie... dosłownie robisz wszystko. Ta opinia nie ma na celu oczerniać pracodawców tylko przestrzec potencjalnych pracowników. Jeśli chcesz tam pracować, naprawdę zastanów sie kilka razy.
7
pindzia 2015-09-07 20:44
Popieram jedna. To normalnie niektorym w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wchodzi na podwalu dramat i to w takim wieku. Ale bladynki tak maja
1
nowaqqqq 2015-09-12 21:04
Dramatem to jest punkt na rajskiej to co tan sie dzieje to dramat pan ktory tam obsluguje to dramat zero estetyki
była kandydatka 2015-09-16 14:32
W zupełności podpisuję się pod tą opinią.Nic dodać, nic ująć.Moja rozmowa wyglądała identycznie.Panie "PREZESIE" od siedmiu boleści, naucz się pan szacunku do ludzi bo niedługo sam będziesz musiał swoje rękawki zakasać i zapie... Firmę tworzą LUDZIE ale po 10 min rozmowy z waćpanem widzę, że nie masz o tym bladego pojęcia!!! W swoim życiu miałam styczność z wieloma osobami ale takiego buraka chyba nigdy nie widziałam!!!
8
o9 2015-09-25 20:46
Szukaj gdzie indziej, jeśli chcesz spokojnej pracy w miłej atmosferze. Naprawdę nie warto się tam pchać.
6
Bety 2015-11-05 19:10
Ludzie opanujcie się i nie próbujcie podjemować pracy z ta firma. Stara wredna pellowska to najwieksza żenująca starucha jaka kiedykolwiek widziałam.Tak wrednej, prostej i niechlujnej baby nie ma nigdzie.Tak to jest jak bydło dorobi się majątku.Ta kobieta nie ma wogole szacunku do pracownika, traktuje ludzi jak [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i nic więcej a sama nie lepiej wygląda.ODRADZAM każdemu.
7
YZY 2015-12-03 21:04
Ta strona dotyczy Pellowskiego w Gdańsku a nie tego z Wejherowa, który sprzedaje w nadmorskich kurortach. Są to dwie różne firmy, które nic nie mają ze sobą wspólnego oprócz nazwy Piekarnia Cukiernia Pellowski.
3
Xyz 2016-01-07 20:56
Ta strona dotyczy Pellowskiego w Gdańsku a nie tego z Wejherowa, który sprzedaje w nadmorskich kurortach. Są to dwie różne firmy, które nic nie mają ze sobą wspólnego oprócz nazwy Piekarnia Cukiernia Pellowski.
1
była 2016-01-09 22:25
Jeśli masz stalowe nerwy, lubisz być poniewierany jak sz***a to ta praca jest w sam raz dla ciebie. A tak na serio to nie jest miejsce dla normalnych ludzi, to bardzie przypomina obóz pracy, tylko że nikt nie wiem o co chodzi ale DYKTATOR jest. najgorsza jest "szefowa" i jej zadufana w sobie córunia. Ale te "starsze"(stażem) Panie co to koczują na zapleczu też są niczego sobie. ODRADZAM.
5
lala 2016-01-13 08:05
NOSI SIE UTARGI NA PODWALE DO SIEDZIBY BO NIE MA KOMU PPRZYJECHAC PO NIE Z SZEFOSTWA
3
Wilk 2016-01-22 00:18
@Mirelka obsługa jest tam uśmiechnięta, bo kiedy masz złą minę przestajesz tam pracować, są kobiety które sobie to wyrobiły i potrafią tak żyć i uśmiechać się do każdego, ale większość nie daje rady. Swoją drogą nie chciałabyś wiedzieć co tam jesz.. Niby taka marka, a produkty z najtańszego sortu i odświeżane to wszystko nie raz. Chemia nadaje smaku.
5
marek 2016-01-25 09:46
Pracowalem tam to co tam sie dzieje przechodzi ludzkie pojecie I az sie skora jezy.Cale szefostwo jest jakies chore psychicznie .Wyzywaja cie od durni ,pajacow .glupich [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] itp.Szefowa I jej corunia zawsze zle I naburmuszone jakby to odemnie zalezalo ze ich badziewy towar nieschodzi.A towar jest naprawde taniej jakosci I z niesamowita iloscia chemi.Pozatym Pellowska placi pracownika dodatkowa kase za kablowanie chory system.Mozna tam zwariowac I wyladowac na sreberku.Masakra .Naprawde nie polecam .Pozatym rygor problem z przerwami wszystko w pospiechu.Sniadanie je sie pod lada I szybko szybko .System pracy dzien na dzien czyli 12 godzin jestes w pracy I bardzo czesto nie jesz nic bo tylko praca I tylko szybciej I szybciej .To tyle w temacie .
5
czarna 2016-01-25 14:25
Ja rowniez nie polecam tej pracy zostalam wykorzystana i tyle.
7
czarna 2016-02-02 09:45
Pracowalam u Pellasia w brutalny sposob traktuja pracownika .To jest masakra jak sie odzywaja do pracownikow .Ludzie nie idzcie tam do pracy
6
Sylwia 2016-02-07 14:57
Czy ktoś mi powie ile się zarabia na rękę jako sprzedawca na umowie o pracę?
2
magda 2016-03-29 09:54
Byłam na rozmowie na stanowisko handlowca. Pierwsze wrażenie po rozmowie z PANEM PREZESEM (tak go określiła pracownica w rozmowie telefonicznej)- tra-ged-ia. Wypacykowany cham w pantoflach. Od razu zaczął zwracać się do mnie na Ty ( nigdy nie pozwoliłam na to żadnemu pracodawcy, nie jesteśmy kolegami), nie miał pojęcia kim jestem, nie wiedział o mnie nic, nawet nie miał mojego CV. Non stop mi przerywał, śmiał się w twarz, nie dał dojść do słowa i traktował bardzo z góry. A, przez całą rozmowę wzrok utkwiony na wysokości moich piersi (nie miałam dekoltu ;) ), potem jakieś seksistowskie teksty o hardcorze. Dało się na kilometr wyczuć, że pieniądze zrobiły mu sieczkę z mózgu. Pracownik się dla niego nie liczy, widać, że traktuje ludzi przedmiotowo. Na stanowisku handlowca nie było możliwości otrzymania nawet swojego krzesełka, żeby jakoś przygotować się do pracy. Kończę kurs prawa jazdy, dla Pana Prezesa nie byłoby problemem żebym jeździła do klientów rowerem- w eleganckich ubraniach oczywiście :) Miałam przyjść do pracy natychmiast na następny dzień (oczywiście się zgodziłam) i niezwłocznie podpisać umowę o pracę! Dopiero po powrocie do domu ochłonęłam od tych pocisków pana prezesunia, przeczytałam poniższe opinie i stwierdziłam, że nigdy moja noga tam nie postanie. Nie polecam nikomu, uważajcie na tego człowieka i jego firemkę.
12
Max 2016-04-18 17:39
Ciekawe co teraz się wydarzyła za hekatomba, pełno ogłoszeń na sprzedawców, cukiernika, pomoc, sprzątaczki a nawet elektryk xD
2
anna 2016-05-02 19:56
teraz to się zapierdziela za dziesięciu, bo nie ma komu.
A płacą mniej niż Ci co na ulicy zarabiają
5
pracownik 2016-06-18 15:27
pracuje u syna pana pellowskiego, i powiem wam, ze mamy spokoj, jest spokojnie, glowie kierownik zarzadza punktami i zona lukasza jest spoko, ale to co sie dzieje u rodzicow u pana grzzegorza , na podwalu itp wola o pomste do nieba, ludzie, nie idzcie tam pracowac, tam se takiw cuda dzieja na piekarni ze masakra, a wlasciciele to wredne, chytre osoby. wszyscy stamtad spie.... a zostaly same stare wyzeraczki
18
mareckis 2016-08-15 18:53
A wie ktoś jaka stawka na magazyniera ??? i w jakim miejscu praca i w jakich godzinach ? bo mnóstwo ogłoszeń na magazyniera i szukam jak najbliżej .
ff 2016-08-15 22:01
ale eraz nie maja ofert przecież wiec ciężko stwierdzic
L 2016-11-01 17:03
Czemu nikt tego nie nagra , jestem za tym że by takich pseudo pracodawców udupić .
3
Ed 2016-11-01 18:37
Wczoraj moja żona kupiła ciasto ,dokładnie w punkcie medison , pytając się czy jest dzisiejsze ekspedientka potwierdziła że tak , a w domu okazało się że jest przynajmniej z przed dwóch dni . Nie ładnie tak oszukiwać :(
9
Pracownik 2016-12-31 00:33
Dość że pakuje ciastka a jestem sprzedawcą. Oskarżają o kradzieże. Wyzywają. Naprawdę ludzie uciekajcie stąd. Masakra co się dzieje w tej firmie
8
pracownik 2017-01-29 21:11
Pracuje u Syna pana (usunięte przez administratora)jako ekspedientka , mam wolną rękę do grafiku , jego żona jest bardzo wyrozumiałą i pomocną osobą , On sam rzadko odwiedza punkt , jest osoba która odpowiada za nadzór , czasem są nieporozumienia ale gdzie ich nie ma. Młodzi i przedsiębiorczy miło się z Nimi współpracuje jeśli oczywiście ktoś chce pracować a nie ściemniać . Na święta są prezenty jest spotkanie wigilijne , raz do roku jest impreza integracyjna , są upominki i zabawa .
5
Qna27uav8262sg 2017-02-01 20:10
A mi się na Podwalach pracuje bardzo dobrze!! choc niedawno zaczęłam. Zamiast narzekać wzieliby sie państwo do pracy. Dla mnie zrozumiałe jest że Szefostwo jest wymagające, chcą jak najlepiej dla firmy za którą odpowiadają swoim nazwiskiem i wkładają w to cale serce - tak czuję. Trzeba dobrze słuchać i myśleć logicznie, nie popełniać tych samych błędów jesli ktos zwrócił nam juz raz na nie uwage, chciec pracować i przede wszystkim wymagać od samego siebie a wówczas można byc naprawdę docenionym. Poznalam tam wiele fajnych i milych osób, każdy jest pomocny i mam szacunek do tego miejsca. Nie jest to łatwa praca (ale przyjemna) moje stanowisko wymaga skupienia i uśmiechu przez caly czas ale sądzę tez że tej firmie nie potrzeba osób którym wiecznie coś nie pasuje. Jest tyle rzeczy do zrobienia, że nie ma na to czasu!
Zastanawiam się czy bylibyscie tacy krytyczni, gdybyście sami mieli na głowie tyle obowiązków i spraw, a rozmowa kwalifikacyjna nie jest wcale (wg mnie) dobrym źródłem informacji o tym jakim czlowiekiem jest przyszły pracownik. Można powiedzieć o sobie wiele a tak naprawdę czas i zaangazowanie to zweryfikuje.
Kola 2017-02-21 17:46
Hmm skądś znam tę głupią gadkę ;) Szefowo, czy to pani podszywa się pod młodą pracownicę? Żałosna próba, ludzie nie są aż tak głupi jakby pani sobie życzyła
PS. Jeśli ktoś jest tak zajęty i zabiegany, to nie ma czasu żeby latać "jak kot z pęcherzem" i wygrażać na każdym kroku swoim pracownikom, psuć im krew i mieszać szyki bo zwyczajnie jest zajęty pracą. Polecam wpierw przyjrzeć się sobie, bo zarządzaniem ciężko to nazwać.Ze wszystkimi negatywnymi komentarzami na temat tej firmy absolutnie się zgadzam i popieram, to jest czysty mobbing co tam się dzieje i to już od wielu lat
9
besos 2017-06-29 16:22
Chyba najgorsze miejsce pracy w Gdańsku.. po rozmowie kwalifikacyjnej- rzeczywiście, super, szefowa miła, obiecała duże stawki, później niestety wyszło jak zwykle.. pracowałam tam 4 miesiące i sama nie wiem, co mną kierowało, że nie zwolniłam się wcześniej..
szefowa jest psychiczna..
pracowałam w większości na Podwalu, czasem mnie wysyłali w inne miejsca i to były chyba najlepsze zmiany (kiedy byłam w madisonie, czy na Długiej). Szefowa tylko chodzi i krzyczy, potrafi zwrócić chamsko uwagę przy klientach, zwyzywać, aż strach..a za chwilę mówi "jestem dumna, że mam takiego pracownika, jak tu wytrzymasz do wakacji to będziesz miała swój punkt w Gdańsku".. wyszkolona na terrorystkę, szefową, która gardzi ludźmi, traktuje wszystkich jak g...wno, szczególnie tych na Podwalu... kiedy jej nie ma to wszyscy szczęśliwi, kiedy jest za drzwiami w biurze, to ilekroć otworzą się drzwi, w powietrzu da się wyczuć przerażenie.. dziewczyny wracają do domu i płaczą, a nadal tam pracują, bo uważają, że nic lepszego nie znajdą.
również się zgadzam ze wszystkimi negatywnymi opiniami.
Obóz pracy i brak szacunku do człowieka, tyle.
Każą pracować w dni wolne od pracy, czyt. 11.11, 06.01 - a pracownicy mają to wpisane jako nadgodziny na które się zgadzają, chociaż mają to narzucone..Pracownicy są ściągani z urlopów, jeśli chcą mieć wolne, to tylko zwolnienie lekarskie daje im taką możliwość..pracują po 12, a w sezonie nawet po 15 godzin dziennie.
Swoją drogą, dziwię się, że nikt z pracowników nie zgłosił tej firmy do PiPu albo do sanepidu, bo higieny to się tam nie przestrzega. Tak jak ktoś już wspomniał - szmatki do wycierania stołów są obrzydliwe, jednorazowe rzeczy się myje i zostawia, mleko zlewa i potem dolewa dla nowych klientów, nie mówiąc o cieście i deserach, daty są zmieniane, jeśli nie ma jeszcze pleśni na deserze... ciasta są okrajane, żeby wyglądały na świeże, zapiekanki czasami leżą kilka dni, ser spleśniały... Produkty pakowane na zapleczu, bez rękawiczek. Ogólnie rzecz biorąc- patologia. Odradzam każdemu. Nikomu nie życzę takiej nienormalnej szefowej.
P.S. zwolniłam się i usłyszałam, że "wyszkolili mnie i teraz idę sobie w inne miejsce wykorzystać to, czego się nauczyłam" a to była najlepsza decyzja w moim życiu.
5
Amadix 2017-07-02 10:38
Zapisałem się na prace sezonową i pracuje od ponad tygodnia i mam już dosyć. Warunki i godziny okropne. Jak masz mały utarg to cię wywalają, co z tego że nie z twojej winy. Pieczywo dają nawet z wczoraj. Masakra. Czekam na 24 lipca i stąd wykurwiam.
3
NicCiekawego 2017-07-02 10:41
Według mnie ta piekarnia to jedna wielka pomyłka,zero profesjonalizmu,warunki w budkach jak w( usunięte przez administratora )
3
Zdegustowana 2017-07-05 20:36
Jakas tragedia. Falsz i obluda, coraz to nowi pracownicy sie tam przewijają bo wszyscy od nich uciekają - o czymś to już świadczy. Trzeba się szanować. Gdyby nie ci biedni pracownicy to firma by przecież nie istniała - czy tak trudno to pojąć?
3
Kathy 2017-07-15 17:15
NIE POLECAM!!!
Pracowałam kilka dni... Zrezygnowałam...
Dwóch kierowników. Jeden miły, który bardzo pomagał i tłumaczył spokojnie... Drugi tylko krzyczał i przeklinał... Już nie mam ochoty na pracę sezonową jako sprzedawca pieczywa...
4
Anka Pomorzanka 2017-07-15 23:46
Bravo!!!!!!Polacy niech się OBUDZĄ!!!!
3
Iza 2017-07-20 15:17
A dlaczego zrezygnowałaś @Kathy? Humor jednego z kierowników raczej nie jest żadnym konkretnym powodem. Jak warunki pracy?
123 2017-07-25 13:46
Co za patola. Szefowa psychiczna, szef idiota. Nie wypłacają całej pensji. Godziny pracy skandaliczne- gorzej niż w stoczni. Każą sprzedawać stary towar, a Ty od klientów musisz wysłuchiwać. Niestety w tej firmie idą na ilość a nie na jakość. Dlatego się wcale nie dziwie że coraz mniejsze utargi są.... Jednym słowem nie polecam...
1
Markachanel 2017-08-10 02:58
NAJLEPSZA PRACA NA ŚWIECIE LUDZIE CO WY W OGÓLE ZA BZDURY PISZECIE JAKA SZEFOWA W UPALNE DNI OFERUJE COŚ DAJE LEKI JEDZENIE I POMAGA TAK JAK PANI PELLOWSKA JAK JESTEŚ CHORY I NIE DASZ RADY PRZYJŚĆ TO ODSYŁAJĄ Z ZDRÓWKA ŻYCZYMY I Z PEWNOŚCIĄ ZE JUTRO TEZ BĘDZIE PRACA I ZE NAS POTRZEBUJĄ
1
Iza 2017-08-13 10:26
@123 w takim razie możesz konkretnie napisać jakie są godziny pracy i kiedy szefowa nie wypłaciła całej pensji? Dla pracowników Cukierni Pellowski to istotne informacje, które mogą wpłynąć na ich dalszą pracę.
Eda 2017-08-13 20:34
Jestem wręcz zmuszona wydać złą opinię lokalowi w okolicy Dworca Głównego, a dotyczy beznadziejnych, napuszonych budyniem naleśników, które miały być z serem oraz polane polewą z truskawek, która była sztucznym kisielem z butelki. Przecież obok stały desery ze świeżo zmiksowanych truskawek !!!! W dodatku w tym pseudo serze znalazłam muchę ! To było najgorsze śniadanie-rozczarowanie w całym Gdańsku. Wstyd :(
Iza 2017-08-23 06:47
@Eda czy zgłosiłaś zainstniałą sytuacje personelowi tego lokalu? W jakiś sposób zostało Ci to zrekompensowane? Wszystkie opinie na forum - i pracowników i klientów - są ważne, bo pozwalają na poznanie firmy bliżej.
marek 2017-09-11 07:53
To co dzieje się na nocnych zmianach w piekarni to szok. Wytrzymałem dwa tygodnie. Najgorzej po wypłatach, przynoszą w siatkach browary, nie mówiąc o innych uzywkach i impreza na całego, jeden czy dwóch pracuje a reszta bawi się w najlepsze. Może warto by było wpaść niespodziewanie z kontrolą taka uwaga dla szefostwa.
2
Iza 2017-09-11 08:54
@marek czyli w takim razie w PIEKARNIA-CUKIERNIA PELLOWSKI nie ma monitoringu? A na zmianie nocnej nie ma żadnej osoby nadzorującej, która kontroluje pracę zespołu? Zazwyczaj w firmach jest ktoś odpowiedzialny za przebieg pracy na zmianie (nawet nocnej).
1
marek 2017-09-11 21:09
monitoringu brak, brygadzisty czy jak tam sie zwie na nocce nie ma,samowolka naprawde przykro
2
Piekarz 2017-09-13 12:25
A po co kontrola i nadzór skoro nie ma ludzi do pracy w tym miejscu. Lepiej niektorych rzeczy nie widziec???? i wszystkim to pasuje.
666 2017-09-20 22:42
Skoro wytrzymałe tylko 2 tygodnie to byłeś słaby
2
Zostaw swoją opinię o PIEKARNIA-CUKIERNIA PELLOWSKI - Gdańsk
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PIEKARNIA-CUKIERNIA PELLOWSKI