brak logo

Stowarzyszenie im. Sue Ryder

Bydgoszcz

Opinie o Stowarzyszenie im. Sue Ryder

byly_pracownik 2014-07-26 04:48:59
Witam,
chciałem podzielić się opinia na temat pracy w Stowarzyszeniu i zrobić to bardzo krótko, bo szkoda słów. Oczywiście na początku było ok, wręcz cukierkowo. Jednak po tym jak opadły pierwsze "pozorne uprzejmości" ukazało się prawdziwe oblicze pracy dla Stowarzyszenia im. Sue Ryder.
Mobing mobing mobing, to główne narzędzie stosowane przez Panią prezes Burchacką oraz jej dyrektora. Wszyscy boją się tam o posadę, a elementem dnia codziennego jest wydzieranie się na swoich podwładnych niezależnie od efektu pracy, bo miernikiem jest humor Pani prezes.
Generalnie zdawałoby się organizacja pożytku publicznego winna krzewić najlepsze wartości dobra również na płaszczyźnie relacji ze swoimi pracownikami, jednak w Stowarzyszeniu pracownik jest przedmiotem i jest pomiatany.
Cieszę się że już tam nie pracuję.
19
byla pracownica 2014-09-06 22:08:41
Ja rowniez nie polecam pracy w tym miejscu, jak poprzednik - mobbing i jeszcze raz mobbing. Pani Prezes jeszcze do wytrzymania, ale dyrektorka pani Romana Konieczna to osoba nieodpowiednia na to stanowisko. Kultury u niej zero, klamie na zawolanie, oskarza niewinnych ludzi zeby zatuszowac swoje bledy, wyzywa pracownikow tak ze w calym stowarzyszeniu slychac nie przebierajac w slowach. Jesli chodzi o sama prace to gdyby nie prezes i dyrektor to bylo by supet bo ludzie ok,ale ze te dwie sa to nie da sie tam pracowac, zreszta ludzie nie wytrzymuja tego braku szacunku i zmieniaja sie jak w kalejdoskopie co 2-3 miesiace.
Po prostu nie polecam - nawet wrogowi.
23
już szczęśliwa 2014-09-14 09:51:33
Cieszę się że już tam nie pracuję i jednocześnie bardzo współczuję wszystkim którzy jeszcze się tam męczą.
Info do Zarządu i Członkow Stowarzyszenia - otwórzcie oczy i zmieńcie kadre zarządzającą a wtedy stowarzyszenie bedzie prawdziwym stowarzyszeniem pomagajacym ludzią a nie niszczącym ich.
15
worker 2015-04-13 19:34:45
Niestety, potwierdzam wyżej opisane sytuacje. Nazywacie się Stowarzyszeniem? Chcecie pomagać ludziom? Może zacznijcie najpierw szanować swoich pracowników?!
Pani "Dyrektor" Romana Konieczna - to osoba, która kompletnie nie nadaje się na to stanowisko. Zero pojęcia o jakimkolwiek delegowaniu obowiązków i kierowaniu zespołem. Nie wspominając już o jej kulturze osobistej. Krzyki, wmawianie nieprawdy, oskarżanie niewinnych osób, żeby tylko zatuszować SWOJE błędy i dobrze wypaść przed Panią Prezes ! Częste, bezpodstawne zostawanie po godzinach -to norma i widzimisie Pani ''Dyrektor''. Rotacja pracowników ogromna! Coś strasznego! Nie wiem co jeszcze musi się stać , żeby ZARZĄD otworzył oczy..
7
lepiej jest teraz 2015-04-30 15:36:10
Romana Konieczna - absolutnie nie właściwa osoba na stanowisko dyrektora tak rozpoznawalnej organizacji charytatywnej. Najlepiej żeby nie pracowała z ludźmi, których nie szanuje i poniża, o zarządzaniu już absolutnie nie wspominając. Niestety obecnie tylko zniechęca i irytuje.
Może media zainteresują się tym, co dzieje się w Stowarzyszeniu Sue Ryder...
Nie mniej...ZARZĄDZIE OCKNIJ SIĘ!!!
5
Idą zmiany 2015-07-21 16:49:29
No właśnie może media zainteresują się biznesami pana Stachowiaka prezesa Domu Sue Ryder, który w praktyce włada również Stowarzyszeniem. Temet byłby bardzo ciekawy, głośny na cały kraj. Wypływające miliony złotych z NFZ, prywatna fortuna, mobbing, buta i etyczne [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] kierownictwa, z drugiej strony duch hospicjum absolutne sacrum, tajemnica godnej śmierci i sensu zycia człowieka, prawdziwa definicja człowieczeństwa.
5
w stowarzyszeniu rownież 2015-07-21 16:59:24
Potwierdzam mobbing i podłość prezes Stowarzyszania Romany K. i dyrektora Hospicjum Dom Sue Ryder w Bydgoszcz. Jak można tak żyć, być szczurem przez tyle lat pod brudnym butem hospicyjnego biznesmena. Jak wam niewstyd, hańbić imię Polki znanej na całym świecie. Niedługo nastaną dogodne warunki, aby prawda wyszła na jaw, społeczeństwo dokona oceny, żaden prawnik was nie uratuje.
7
gazela 2015-10-07 17:11:16
kochany romku
Nie samym chlebem żyje człowiek...
Zwracamy uwagę nie na kasę tylko na brak "ludzi" w Pallmedzie -brak człowieczeństwa. Jak już nowo zatrudniony na rok wejdzie w łaski p.Prezesa to nie widzi wokół siebie kolegów..Stopień zezwierzęcenia władz jest odwrotnie proporcjonalny do tej śmiesznej kasy o której mówisz. Robimy tu za minimalną- pewnie jesteś kierownikiem i masz więcej :).
Polecam piosenkę 12 groszy....
I to na tyle żartów. Chłopie Czy Ty nie widzisz jak dyrekcja traktuje ludzi, jak p.dyrektor Aleksandra Burchacka potrafi "zrównać" z ziemią wszystkich co Jej podpadną, a nawet posunąć się dalej. Znam pracownika , którego potrafiła uderzyć notatnikiem w głowę ,bo źle określił( zwrócił się do Niej ) Jej stanowisko. Człowieku to jest wszystko karygodne !!!!!!!!!!!!!!! Praca tutaj to wyzysk człowieka przez człowieka. Wydawałoby si, że człowiek , który kieruje tą firmą z racji wykształcenia ( doktor nauk medycznych) jest osobą inteligentną. Napewno jest, ale p. Aleksandra Burchacka robi z tego Pana tzw. wiatraka.
3
nicolaus 2015-10-07 17:15:41
Pamiętaj Romku o ciemnej stronie mocy - zawsze dwóch ich jest.... Księciunio i tołdi. Byle do emerytury papasiu
3
Żyro 2015-10-07 18:00:05
Cześć Romku,nie zgadzam się z Twoją opinią. usłyszałeś kiedyś hasło: jak chcesz pracować w Pallmmedzie ( dawniej RZOP Sue Ryder) musi pracować 24/h?
bo ja nie jednorotnie. A pamiętasz p. Sarę ( człowiek Wielkiego Serca),myślę,że chyba nie.Została skopoana (dosłownie, mie było uszanowania wieku Pani Sary) przez p.Aleksandrę Burchacką, która przez wiele lat była( jest nadal nikim) a pokazywała swoją wielkość( co ja nie mogę) dzięki swojej Mamie.
Człowieku (p. Doktorze) zobacz kim się otaczasz. Ta Pani powinna zrobić wypad już dawno. Pozdraawim Pana Prezesie i proszę o wyciągnięcie wniosków. Nadal pracuję i widzę co się dzieje. Pracownicy Pan szanują. Ktoś kiedyś powiedział .....:czy Pan Jej ufa"...?
7
Podatnik 2016-05-07 21:22:57
Co roku w kwietniu oddawałem 1 % swojego podatku na Stowarzyszenie im. Sue Ryder jednak jak się dowiedziałem jaka "Wspaniała Para" kieruje Stowarzyszeniem to jest Pan Prezes
i Pani Położna, jak szanują pracowników, którzy z poświęceniem
i wielkim szacunkiem pomagają ciężko chorym to powiedziałem sobie dość. Więcej nie będę wspierał placówki w, której jest tyle zła. Szczególnie mistrzostwem chamstwa popisuje się Pani położna "
a właściwie "Cruella"
11
Gość 2016-09-29 17:14:06
Okropna fima, nie polecam. Zarobki są na bardzo niskim poziomie. Pacjenta na domówce dają tylko jednego. Jest tam wielka presja. Gorzej traktują nowych pracowników z dyplomem niż bez. Wogóle tam nawet dnia nie można przeżyć, tylko szału dostaniesz, bo to jest wykonczalnia ludzi, którzy chcą na prawdę pracować. I niech później pracodawcy się nie dziwią, czytając ten komentarz, że żałują tego. Jeśli podejmiesz pracę w tej płacówce to nie licz na to, że będzie tam fajnie. Sue Ryder, mam gdzieś, ja tam osobiście już nigdy nie wróce, bo wiem, że tam mnie bardzo źle potraktowali.
7
kris 2016-10-01 18:00:07
@Gość przyznam szczerze, że jestem zaskoczony taką negatywną opinią, bo osobiście słyszałem dużo lepsze komentarze na temat pracy w Stowarzyszeniu im. Sue Ryder. W sumie też brak ofert pracy świadczy raczej o braku rotacji, niż o tym, co napisałeś...
1
Ewa 2016-10-24 23:18:58
Jeśli szczerze to co to za Hospicjum? Jaka ogólnie panuje atmosfera w pracy? Da się normalnie pracować czy silny mobbing?
1
Zostaw swoją opinię o Stowarzyszenie im. Sue Ryder - Bydgoszcz
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Stowarzyszenie im. Sue Ryder