Witam
Pracowałem w TTS'e równo rok.Mam więc trochę do powiedzenia.
1. Początek umowa zlecenie na tydzień ( podczas tych 5 dni uczysz się co to laminat, szkolący daje kilka rad, laminujesz sobie jakiś element i kończy się tydzień pracy). Moim zdaniem bardzo fajny pomysł. Nie każdy ma o tym pojęcie, a trochę do przyswojenia jest. Ludzie pracujący tam od kilku lat GARDZĄ tym i mówią, że to oni powinni szkolić Żółwia ( szkolący nowych pracowników, spoko gość).
2. Na koniec żółw rozdysponuje ludzi po działach. Tak w teorii jest. Z góry wiadomo kto gdzie pójdzie, majstrowie działów już sobie wybrali kogoś z nowych lub po znajomości na co lepszy dział. Ja poszedłem po znajomości na najmniej trujący dział.
3. Po umowie zlecenie dają Ci umowę na 3 miesiące. Idziesz zadowolony do kadr i słyszysz, że jak się wykażesz to dostaniesz podwyżkę, coraz więcej zamówień więc się staraj i takie tam. PO TEJ UMOWIE NIE MA PODWYŻKI. Tak od razu napiszę.
4. Pod koniec umowy trzymiesięcznej czeka egzamin teoretyczny i praktyczny. 4 strony A4 i chyba 31 pytań ( nie dam sobie nic uciąć jeżeli się mylę w ilościach pytań). Dobrze zagadasz to chłopaki z działu powiedzą 70% pytań i masz do przodu. Pytania na temat firmy, łodzi, narzędzi, żywic. Część praktyczna to albo coś laminujesz, malujesz, szlifujesz lub wstawiasz jedną z grodzi ( prawa na 385 jak dobrze pamiętam). Ja wstawiałem gródź. Kolejny bardzo dobry pomysł tylko wykonanie złe. Większość tych praktycznych egzaminów jest ustawiona. Jeżeli jesteś funfell to zdajesz, jezeli nie to dostajesz kilka lekcji i pracujesz dalej.
5. Po 3 mc umowy idziesz podpisać roczną. Jak juz pisałem nie dostajesz podwyżki, mimo, że wiesz już co nieco i trochę prac już jesteś w stanie zrobić. Przyjmują zielonych na ten temat pracowników, a Ty masz ich przyuczać, pilnować i pokazywać ( po prostu robić za nich) za tę samą stawkę bo brygadzista na zebraniu lub piszę sms'a za filarem.
6. Czas letni to czas podwyżek. Fama głosi, że będzie po 1,5zł bo ładne zamówienia są. Kierownik zbiera ludzi na weekend, odmawiasz i słyszysz: Podwyżki idą, nie zapomne tego. To jest kurna motywacja do pracy ? Nie ważne. Wracam do tematu. Przychodzi ten dzień i słyszysz, że 90% pracowników dostała 0,5zl podwyżki, 5% nie dostało, a pozostałe 5%to funfle i nie powiedzą ile dostali. Myślisz sobie: spoko, 0,5zł to ładnie. [usunięte przez administratora] nie ładnie. To podwyżka inflacyjna, po polsku kolejny przyszły rok zasuwasz za te same pieniądze bo i tak wszystko zdrożeje.
Tyle z przebiegu mojej historii. Wyłuszczyłem to co mnie denerwowało, ale też i spodobało. Teraz trochę ogólników.
Smród, styren i bark mydła w łazience.
Tam po prostu śmierdzi. Zapach specyficzny, zostaje na ubraniach i na skórze. Jezeli się nie podoba to masz ten tydzień zlecenia aby zdecydować.[usunięte przez administratora]
Okulary, przepisy BHP, nadgodziny
Obowiązek noszenia przez cały czas pracy okularów plastikowych na nosie. Niszczą wzrok, wkurzają bo niektóre są niedopasowane, a jak porysujesz to noś je dalej bo brygadzista nie wymieni. Tak można się pochlapać utwardzaczem [usunięte przez administratora]