Pracowałem jako tester w SoftSystemie Lublin przez jakiś czas i sposób zarządzania firmą oraz podejście do pracowników przypomina prywaciarskie zarządzanie z lat 90.
Plusy:
*Chyba przyjmują nadal ludzi bez doświadczenia – swego czasu każdy miał szansę się dostać, jednak od pewnego czasu zaczęto poszukiwać w już ludzi dłużej aktywnych zawodowo (precz z roszczeniowymi milenialsami) oraz doświadczonych w testowaniu. Podejrzewam jednak, że za takie zarobki nikt doświadczony się nie znajdzie.
*obycie z dokumentacją – cała praca polega na dokładnym zrozumieniu dokumentacji programu co uczy rzetelności, dobrego analizowania dokumentów oraz sumiennego wyszukiwania informacji.
*Szkolenia od zera– przez pierwszy miesiąc nowy pracownik uczestniczy w wielu szkoleniach wprowadzających go w działanie aplikacji, a osoby usadzane są tak aby obok siebie mieć kogoś doświadczonego do pomocy,
*Dofinansowania do obiadów – obiady tanie, ale też mocno tłuste,
*Elastyczne godziny pracy – biuro otwarte od 7 do 20 oraz swoista dowolność w przychodzeniu pozwala nie rezygnować dnia z pracy na potrzebę załatwiania jakichś spraw.
* Możliwość robienia nadgodzin – w firmie gdzie ciągle wszystko jest na przedwczoraj, nadgodziny są bardzo mile widziane i ekstra płatne.
Minusy
*monotonia przede wszystkim – projekt jest jeden od wielu lat dlatego, pomimo dużego skomplikowania, praca staje się niemal identyczna każdego dnia.
*Finanse i obowiązek zakładania działalności gospodarczej – firma korzysta z rozwiązania oferowaniu części etatu na UOP + reszta na działalności. Jest to rozwiązanie niekorzystne dla pracownika gdyż jego lata pracy naliczają się wolniej, a w przypadku zwolnienia chorobowego dostaje on 80% najniższej krajowej zamiast 80% zarobków. Kolejna sprawa to działalność gospodarcza – zakładając firmę przedsiębiorca korzysta z wielu ulg, które nie powiększają jego wypłaty tylko generują oszczędności firmie. Jest to szczególnie dotkliwe przy zmianie pracy, gdzie pracując na kontrakcie ma się świadomość ile miesięcy ulgowych (a więc podwyższonego zysku) poszło na marne. Całe to zamieszanie skutkuje możliwością zarobku 200-300zł więcej niż najniższa krajowa.
*Internet – mnóstwo stron jest poblokowanych co powoduje że ludzie często korzystają z telefonów. Internet sam w sobie też jest wolny – nawet do pobierania rzeczy związanych z praca.
*niejasny system ocen, premii i podwyżek – teoretycznie podwyżki związane są z wynikami w pracy, jednak tutaj premiuje się nie zdobywane doświadczenie, a bezkrytyczne zachwalanie firmy. Bywali ludzie którzy robili swoją pracę bez żadnych uwag i nie dostali podwyżki, a niektórzy pozoranci (trzymający się blisko z „górą”) je otrzymywali. Dlatego nawet pracując zgodnie z oczekiwaniami nie możesz być pewny gratyfikacji. Podwyżki najczęściej pozwalają zatankować bak małego samochodu do pełna.
*teamlederzy – w teamie testerów kluczowe stanowiska posiadają osoby, które najdłużej pracują w firmie i nie uległy pokusie corocznych odejść. Sprawia to, że nie mają oni żadnych umiejętności miękkich oraz zdolności zarządzania zasobami ludzkimi. Przez ich podejście atmosfera pracy jest stresująca i demotywująca.
*Służalczość niższych szczebli i domniemanie winy – w każdej firmie zdarzają się sytuacje konfliktowe, jednak tutaj nie jest to problem. Jeśli w firmie pojawiają się jakieś wątpliwości to na Tobie polega presja udowodnienia swojej niewinności. Nie raz zdarzały się sytuacje kiedy księgowe miały jakieś niejasności w dokumentach i zamiast zapytania od razu wysyłały „groźby” do pracowników. Sam byłem świadkiem sytuacji kiedy podrzędny jakiś pracownik był przymuszony do wystosowania mailowych przeprosin kiedy tak naprawdę on był stroną poszkodowaną, ale zbyt dobitnie im to wypunktował. Podobnie z menagerami i leaderami, którzy przytakują na każde pomysły firmy – także te na niekorzyść swoją i swoich podwładnych.
*niejasny tryb pracy – w środę dostaniesz zadanie z terminem realizacji do piątku? W czwartek możesz dostać opierdziel że jeszcze go nie zrobiłeś.
* integracja – poprzednio było z tym słabo, w tym roku pojawiła się jedna dodatkowa integracja gdzie w ankiecie wybieraliśmy jakie chcemy atrakcję. Ostatecznie zarząd… wszystkie je olał i załatwił temat po swojemu, po znajomości i najtańszym dla nich kosztem.
*Biuro niczym więzienie – dostęp do biura jest za pomocą karty, która rejestruje się wszystkie wyjścia (także te do toalety – która jest na wspólnym korytarzu). Powoduje to, że w przepisach możliwość opuszczenia go w czasie pracy nawet podczas przerwy. Każde wyjście na papierosa, rozprostowanie kości, po drożdżówkę do okolicznej budki powinno być odnotowane i odliczane z czasu pracy. Ponadto praca w rozgadanym 60 osobowym pomieszczeniu może być męcząca dla miłośników skupienia i spokoju.
Jeśli nie możesz znaleźć niczego w branży to idź, przemęcz się, posiedź trochę rozwijając się w domu i uciekaj. W innym wypadku aplikuj do firm gdzie człowiek jest wartością dodaną, a nie obciążeniem korporacji.