Smutne to, chociaż prawdziwe. Nikt nas nie docenia, i jak tu wyjść do ludzi z uśmiechem ? Rozumiem, to jest moja praca, taką sobie wybrałam, ale po przeszło 3 latach ciągłego pracowania, ( zero dni spedzonych na L4 ) oczekiwałabym czegoś więcej od firmy w której się zatrudniłam.Która rzekomo dawała możliwosć awansu i atrakcyjnego wynagrodzenia. Uważam ze nie jestem złym pracownikiem i zasługuje na coś lepszego. A jedyne co uslyszałam to : " .. Niepodoba sie to sie zwolnij."
Nie zwolnie sie bo mam kredyt, rodzine itd.. Ale uwierzcie mi że w tej pracy absolutnie nic mnie juz nie trzyma, moze jedynie ludzie ( gdy mamy jakies problemy to my sie integrujemy i wspolnymi silami je rozwiązujemy, nie liczymy na " pomoc " siedzących wyżej, bo tak naprawdę nigdy jej nie dostaniemy ciągłe tylko ochrzany, tak właściwie to o nic !! Chciałabym aby firma Martes Sport, zmieniła polityke i zaczęła dbać o ludzi którzy przecież pracują na wasze zyski !! Nie rozumiem dlaczego nie dostajemy bonów świątecznych - przecież w każdej normalnej pracy takie bony sie otrzymuje aby kupić chociażby karpia na wigilie !! Nie dość że nie dostajemy to jeszcze tuż przed Swiętami odbieracie nam premie !! Za kradzieże, a czy my jesteśmy temu winni ?! Wstydzę sie przyznać rodzinie że znów nic nie dostane na Święta.. czy to jest jakaś kara ?? Firma Martes Sport rozwija sie w bardzo dużym tempie, wszystko chce mieć na jak najwyższym poziomie, szkoda ze pracowników ma na najniższym....