Chcesz się zatrudnić w DOLMEBie?
Podzielę się z Tobą moją obiektywną opinią. To, co cieszy się największym zainteresowaniem - zarobki. Zarobki są śmieszne, ale to jak w całej Polsce na podobnych stanowiskach, także żadne zaskoczenie, jeśli zadowala Cię pensja w okolicach 1200zł-1300zł to nie ma się nad czym zastanawiać. To, co jest pozytywne - na ogół nie ma wielkiego problemu by dorobić sobie w soboty, czy udać się na nocki (na których obowiązuje skromny dodatek, mniej niż 100zł tygodniowo), a w zależności od wykonywanej pracy można czasami załapać się na nadgodziny. Nie można zarabiać więcej? Oczywiście, że można! Prawdziwe pensje otrzymują znajomi tych, którzy mają coś do powiedzenia w tej firmie oraz typowe pupolizy oraz donosiciele, co sam zauważyłem gdy przedłużali umowy innym pracownikom. Praca na ogół jest w syfie, jak nie pył z drewna, to znowu farby, no i ogólnie wszystkiemu towarzyszy ogromny hałas. Z mojego punktu widzenia, najgorszą rzeczą w tej firmie jest sam klimat. Znaczna część pracowników z długim stażem nastawia się na nowych, z reguły młodych ludzi, jak na wrogów. Pracuje tam masa fałszywych i dwulicowych ludzi, a wielu z nich z ogromną chęcią będą mieli na Ciebie oko, tylko po to, by zauważyć Twój błąd, powiedzieć o tym przełożonemu i zabłysnąć. Straszne donosicielstwo, utworzone grupki i wieczne obgadywanie. Z reguły zepsute tym osoby najczęściej zarabiają najwięcej, tacy mają nawet 15zł na godzinę, podczas gdy zwykły pracownik ma około 8zł, tak samo przy przedłużaniu umowy zwykły pracownik nie otrzymuje podwyżki wcale (nawet po przejściu okresu próbnego, co jest śmieszne i oczywiście tłumaczy się wyimaginowanym kryzysem) lub otrzymuje 30gr, a maskotki, które są innymi słowy pupolizami otrzymują nawet o 1zł więcej z perspektywą na kolejną podwyżkę w przyszłości. Kierownik na ogól wydaje się być odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku, majster (usunięte przez administratora) to osoba o której można napisać wiele złego, ale najgorsze jest (w moim odczuciu) to, że nie ma on szacunku do ludzi. Wyobraź sytuację w której Twój przełożony zwyczajnie, wprost, przy ludziach ubliża Ci, mówi Ci, że śmierdzisz lub zwyczajnie Cię wyzwie - wybór tego człowieka na takie stanowisko to poważny błąd. (usunięte przez administratora) to z kolei luzak, na ogół w porządku, chociaż też ma swoje halo i bywa maksymalnie nieogarnięty, jakby kompletnie nie wiedział co się dzieje w zakładzie. (usunięte przez administratora) na ogół jest w porządku, czasami bywa złośliwy i denerwujący, ale to przykład dobrego człowieka, którego nie zniszczyła posada. (usunięte przez administratora) to też bardzo dobry majster, bywa nerwowy i stara się trzymać wszystko twardą ręką, ale jedno jest pewne - stara się być sprawiedliwy i wiem, że zależy mu na ludziach. Ogólnie śmieszne są sytuacje, w których podczas jednego tygodnia straszy się ludzi zwolnieniami, mówi się, że nie ma pracy i wysyła wszystkich na wolne w piątek, gdy tydzień później wznawia się nocki, nadgodziny, a nawet soboty. Wszystko tłumaczy się kryzysem, ciągle jest źle, cały czas są straty i takie inne bajki, nie będzie podwyżek bo to, bo tamto, bo płace wcale nie są takie niskie i tak dalej. Kilku ludzi w ogóle wydaje się być urwanych z choinki, są ludzie na pewnych stanowiskach w firmie, którzy chodzą po całym zakładzie bez celu, tułają się i sami nie wiedzą co w ogóle mają robić, tak samo zbędne jest ich zatrudnienie, jak pani (usunięte przez administratora)i kilku innych osób, które są w DOLMEBie chyba dla ozdoby. W firmie pojawią się też chore zakazy i nakazy. Nie można jeść na palarni. Dlaczego? Nie wiadomo, nie wolno i już. Jeśli lubię się truć i nie przeszkadza mi to, że podczas gdy jem kanapkę, trzydzieści osób wokół mnie pali, to chyba to jest moja sprawa i moje zdrowie, prawda? Nie można słuchać muzyki na słuchawkach, bo można nie usłyszeć awarii maszyny czy nadjeżdżającego wózka widłowego. Głupota! Czy ma się słuchawki w uszach, czy ma się zatyczki, które powinno się nosić - efekt jest podobny - niewiele słychać, poza tym przy wielu stanowiskach pracy nie ma czego usłyszeć, bo raz, że gdy nie odchodzi się od miejsca pracy, wózek nam nie zagraża, a dwa, że nie trzeba nasłuchiwać czy maszyna działa prawidłowo. Kolejna śmieszna sprawa - ubrania robocze, w których należy przepracować cały tydzień i dopiero można oddać je do prania, NIE WCZEŚNIEJ! O ile jeszcze ogrodniczki jestem w stanie zrozumieć, to nie rozumiem, jak można zmuszać ludzi do pracowania w jednym podkoszulku przez cały tydzień, minimalnie przez 40 godzin w jednym T-shircie! Można by tak było wymieniać w nieskończoność, ogólnie należy pamiętać o tym, że w DOLMEBie pracuje masa głupków, ludzi zawistnych, złośliwych i dwulicowych, być może dlatego, że zakład nie wymaga zaświadczenia o niekaralności. Zarobki wysokie nie są, chcąc zarabiać więcej trzeba się poniżać i donosić na innych pracowników lub podlizywać się przełożonym. Hałas jest naprawdę spory, a do tego wszędzie pełno