1. Brak komunikacji pomiędzy przełożonymi co później przenosi się na masę niedomówień w kierunku pracownika.
2. Normy może nie na każdym projekcie są wygórowane ale są również wyssane z palca, jak ktoś jest nowy to na bank ich nie wyrobi przez najbliższe pół roku albo i dłużej.
3. Nie ma opcji porozumienia się co do warunków bo powiesz me i niby ok ale koniec końców oni i tak powiedzą be i tyle masz z dogadywania się.
4. Socjalu nie ma, socjal to pieniądze przekazane na pracownika... tu zostaje tylko doinwestowana wigilia, z której nic się nie ma oprócz typowej firmowej propagandy na zasadzie : "w tym roku firma zarobiła XXXXX milionów euro" ale jak się podejdzie o podwyżkę to krzyż na drogę.
5. Góra czyli dyrektor, projektanci i konstruktorzy nie wiedzą co robią tylko się motają po hali i potrafią tylko odpowiedzieć na podstawowe pytania albo w ogóle nie odpowiedzieć i obrócić się na pięcie i pójść w drugą stronę.
6. Zamontowane tyle kamer, że można sprawdzić co pracownik ma między zębami i czy ma brudne paznokcie co przekłada się na ogromny dyskomfort pracy pod presją.
7. Wieczny bałagan z materiałem... niby jest kontrola nad tym ale wiecznie te same problemy typu nie przyjechał albo nie to co miało przyjechać lub przyjechało ale bez oznaczeń więc tego tutaj nie ma...
8. Przestoje... są ale wtedy spawacz/monter bo nie ma spawaczy żeby szkodliwego nie płacić zamienia się sprzątaczkę na pełny etat i zamiata halę albo przekłada palety z jednej strony na druga byle się poruszać bo jak się stoi nie ze swojej winy to kłuje w oczy.
9. Wypłata... jest i na czas... ale bez możliwości zmian, ile dostaniesz tyle zarabiasz do samego końca, no może dostanie się podwyżkę 100zł netto raz na dwa lata na zachętę.
10. Ludzie to medal, który ma dwie strony. Może 10% osób jest ok i można z nimi pogadać ale pozostałe 90% to albo regularnie donosi albo chorągiewka czyli jak z tobą rozmawia to jest ok ale jak się tylko obrócisz to już lecą pociski w twoją stronę i kozaki co to nie oni.
11. Inwestycje i inwestycje... wszystko wygląda ładnie i schludnie, ale jak człowiek zacznie pracować to na sprzęcie rodem ze stoczni, który albo nie pasuje i niezależnie od umiejętności masz sobie z tym poradzić albo zniszczony tak, że nie wiadomo do czego służy. Generalnie jest problem żeby na niby bogato wyposażonej hali znaleźć sprawny śrubokręt lub niezniszczony młotek.
12. Nie ważne jak bardzo się dusisz czy oczy Cię bolą, dopiero jak coś się stanie dostaniesz odpowiedni sprzęt.
13. Nie można pić napojów, palić czy opuszczać na zbyt długi czas stanowiska ale łażący za tobą przełożony, który dzwoni do Ciebie kiedy siedzisz w toalecie z pytaniem gdzie Ty jesteś i co się z tobą dzieje to już lekka przesada.
14. Nierówny podział pracowników, niby te same stanowisko ale jakoś Ci co są zatrudniani po znajomości nie muszą się do końca trzymać normy i jakoś nikt do nich o to nie ma pretensji.
15. Czy pracujesz rok czy 5 lat to nie ma różnicy, jesteś dalej takim samym burakiem i nikt Cię nie traktuje poważnie.
16. Doszło do tego, że zaczęto przyjmować ludzi z pierwszej łapanki, bez kwitów, bez niczego i dają takich od razu na pełny ogień i oczekują cudów i oczywiście nici z normy i same wypadki przy pracy ale pensja podobna....
Jak chcesz pracować w tej firmie to chcesz i się pewnie tam zatrudnisz ale pamiętaj, możesz uratować wiele akcji i sytuacji w wielu projektach, a i tak dostaniesz po czterech literach za to, że w ogóle jesteś.