Tak czytam sobie opinie i widać, że są dwa obozy. Może przytoczę ze swojego punktu widzenia, jak jest i jak ja to odczuwam.
Obie strony mają trochę racji, ale widać, że któryś z Panów Łukaszów zwyczajnie został poproszony o wystawienie tęczowej laurki. Tak, zarobki na Twoim stanowisku być może są dobre, nie wiem, ile zarabiasz i w sumie mnie to nie obchodzi, ważne, że Ty jesteś zadowolony - o tym często się zapomina. Kamery są i są zapewne w większości podobnych firm, ale ich przeglądanie przez kierownictwo to szczyt żenady. Nagrywają, wzywają, puszczają i mają pretensje, że kiwałeś sobie nogą w biurze, albo krzywo siedziałeś (autentyk!). To już nie jest monitoring dla kwestii bezpieczeństwa, ale dla zwykłego represjonowania. Co do Twojego podsumowania, owszem, musisz być ambitny, nastawiony na cel itp. bo po to się pracuje, ale dodatkowo musisz mieć trochę wywalone na fanaberie, nieustanne zmiany, które jeszcze nie zostały do końca wprowadzone, a już są zmienione. Też groziłeś zwolnieniem się (!), więc nie maluj świata na różowo.
Kolega "aktualny pracownik" pisze, że "atmosferę i warunki pracy w dużej mierze kreujemy sami własnym nastawieniem" - owszem zgadza się i w załodze jest wzajemna motywacja i chyba w większości się lubimy, to jest ogromnym plusem. Ale tę atmosferę potrafią zepsuć w półtorej minuty dwie osoby w firmie. I tak, każdy powinien robić swoje, ale dodatkowo nie powinno mu się w tym przeszkadzać, a to opanowano do perfekcji.
I jeszcze kolega od "znaków na Słowacji". Przypuszczam, kto to napisał :) Sprawa wygląda tak, że rzeczywiście myjesz samochody i chwała Ci za to, że wykonujesz swoją robotę dobrze (bez ironii, całkiem serio). Ale nie możesz porównywać wszystkich stanowisk w firmie w stosunku do swojego. Ja przy swojej robocie mogę urwać sporo czasu i wykonać nawet 150% założonej normy, a i tak będzie to mało i i tak nie będę sobie mógł zapalić. A co do korzystania z telefonu, są sytuacje, że musisz odebrać np. rejestracja u lekarza - pierwszy lepszy przykład.
Są plusy i minusy.
OK:
- dobre wynagrodzenie (nie super, ale dobre)
- jest parking dla pracowników (płatny, ale jest)
- nowoczesny budynek
- fajni ludzie
- dobre zaplecze sanitarne (kuchnia, lodówka itp.)
Nie OK:
- ciągłe szukanie dziury w całym
- psucie dobrych rozwiązań i zastępowanie ich gorszymi "bo tak"
- szukanie oszczędności w miejscach, gdzie nie da się ich znaleźć
- owijanie opierniczu (czasem niesłusznego) w słowa, po których usłyszeniu masz czuć się zadowolony
- zapewnianie, że "dzięki temu i temu będzie lepiej, więcej zarobisz, będzie porządek mir i ład" a koniec końców metoda nie działa, jest chaotyczna, tracisz na niej i ogólnie masz dość
Do poprawy:
- dajcie ludziom pracować; są osoby, które muszą zamienić kilka słów na inny temat niż praca, żeby mieć naładowane akumulatory.
- nie wprowadzajcie chaosu zmianami i nie zastępujcie tych zmian kolejnymi nietrafionymi pomysłami
- prowadźcie kontrolę, ale nie terror; więcej luzu, bo ludzie w tej firmie są wspaniali
- nie mierzcie wydajności wszystkich pracowników jedną miarą, słupkami, grafami i innymi statystycznymi metodami na siłę, bo statystyka bywa złudna
Mam nadzieję, że pomogłem niezdecydowanym. Sami wybierzcie, co Wam pasuje, a co nie. Jeśli potraficie przejść obojętnie obok dziwnych decyzji, to aplikujcie. Jeśli takie sytuacje Was irytują, dajcie sobie spokój. Na zebraniach wskazane są skłonności do narkolepsji.