Sajfer - 2013-01-12 01:08:51
Nie mogé klepac wszystkich zmiékczen, ponieważ siedze na Unixie, wiec zdala od mojej ort.
Zaklad to faktycznie pożoga... Osoby zatrudniające sie przez agencje cierpia najgorzej od strony finansowej. Pracujac w CNH zarobi sie troche wiecej, ale ciezka praca poplaca, nabywasz umiejetnosci, masz duzą szanse żeby Cie ktos zauważył i wynagdodził. Osoby wypowiadające sie krytycznie o malarniach maja przeważnie racje, istny kamieniołom jeden popedza drugiego... max obrotów..., ale cóż trzeba robic, jeden z drugim powie, nie przychodz nie pracuj, a ja Ci powiem, mam rodzine i musze. Problem nie leży w nas, pracownikach liderach, kierownikach zmianowych, kierownikach itp.. tylko w związkach bo oni na to pozwalają z usmieszkiem patrzą sie jak nas cisną do ziemi, a my ledwo już co chodzimy, a oni siedzą na tyłkach i zarabiają kase nie pomagajac ludziom. WCM wymysla bzdetne sugestie, człowiek pózniej sié meczy w ich realizacji. Co do przyjec, to tak jak wszedzie praktycznie, znajomi znajomych, rodzina rodzine. Ci którzy bliżej tych na krzesełkach, mają umowe na stałe po paru miesiącach na lekkich stanowiskach, ale prawde mówiąc ja gdybym siedział wysoko też nie chciałbym aby ktos z mojej rodziny pracował cieżko fizycznie. Chociaż cieżka praca uszlachetnia, jest w tym sens (tak mysle). Co do Blondynki, która spaceruje, to tak na prawde nie mam nic do niej, chociaż słyszałem co nieco, ale nie opiniuje ponieważ nie znam, nie mniej jednak jest atrakcyjna, a w każdym kłamstwie jest ziarno prawdy. Co do spacerowiczów z zeszycikami, miałem niejedno krotnie stycznosc i faktycznie nie posiadali oni żadnej wiedzy na temat detalu, który szukali, ponieważ rysunek techniczny nie jest ich domeną, a czytanie ze zrozumieniem, tym bardziej. Własnie oni, powodują że inni ludzie są ganiani, ponieważ taka osoba nie zrobi dobrego zapotrzebowania co w konsekwencji kończy sié stoperami detali na montażach, wizytami majstrów po kierowników kończąc i wtedy sié zaczyna meksyk. Tak, jestem z lakierni, widze prace innych ludzi, którzy harują... dzwigają cieżary, narażając sié na urazy żebyscie mogli krecic swój biznes, a wy w ostatecznosci powiecie " i tak zle nie zarabiacie".. Hańba!!... Każdy z pracowników powinien godnie życ i spokojnie pracowac, wiem że nie zmienie nic, lecz dam niektórym do myslenia. Kierownicy, zatrudniajcie ludzi, którzy potrafią cokolwiek, ponieważ obecny stan ludzi znających podpisac sie pod umową nie wystarcza!!, to również leży w waszym mniemaniu, bo to oni pracują na wasze pensje i wystawiaja wam opinie w oczach "manager-ów", ah te zapozyczenia z obcych jezyków(a zyjemy w polsce). Sluchalem niejednokrotnie opowiadania starych pracowników, jak dobrze smakowały obiady, oczywiscie skladajacy sie z 2 dania, o możnosci pracy w BIZONIE, nie mysle tu o piciu, bo wiadomo jak było można to pili, ale... o pracy. Nie było tylu ograniczec swobody ru (usunięte przez administratora) . Człowiek szedł do pracy nie tylko spotkac sie z znajomymi, ale wlasnie pracowac i byc dumny, ze to własnie oni tworzą Polske. Wiec jak tak dalej to bd sie toczyc po ukladach, znajomosciach, gdzie ludzie nie potrafiacy nic beda miec wladze, padnie wszystko na ryj, a my razem wszyscy z nimi.Zakład du py daje i tyle. Orać i nic więcej.