Trochę prawdy o firmie Securitas….
Zacytuję parę zdań z głównych stron internetowych tej firmy i pozwolę sobie na krótką polemikę, bez względu na to czy to ktoś czyta, czy nie…
1/„Securitas jest światowym liderem w branży ochrony. W ponad 40 krajach Północnej i Południowej Ameryki, Europy, Azji i Afryki koncern zatrudnia około 240 000 osób”
Niesamowicie dumnie brzmi to pierwsze zdanie…Po części zgadzam się, bo w wymienionych krajach nietrudno o murzynów. Natomiast trochę mierzi mnie to określenie „światowy lider”, bo można to różnie interpretować… Uważam to za przechwalanie się, bo lider – to przodownik. Zastanawiam się więc, czy tracący klientelę Securitas powinien mianować się liderem…Zwłaszcza, że konkurencja w tej branży rośnie w siłę?! Zaznaczam, że tylko zastanawiam się…
2/ „Naszym celem jest dostosowanie rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa do indywidualnych potrzeb Klientów. Podstawowym czynnikiem sukcesu oraz kamieniem węgielnym naszej filozofii jest wiedza”.
No, można zgodzić się z tym stwierdzeniem. A zwłaszcza z tym dostosowaniem się do klienta, bo jak dobrze płaci, to warto pisać go z dużej litery. Chociaż w ten sposób można go pogłaskać, aby go nie stracić, albo żeby nie „zjechał” z ceny…Gorzej wygląda ten „kamień węgielny”…Jak wynika z tego sformułowania, chodzi raczej o wiedzę… I tu zaczyna się dopiero cała filozofia?! Bo podkład tej filozofii – przynajmniej ja – widzę w czarnych barwach… Nie wiem kto jest autorem tego filozoficznego wywodu, ale najważniejsze, że posiada jakąś tam wiedzę i potrafi filozofować. Co prawda kiepsko, bo nie każdemu można zrobić z mózgu wodę sodową, ale jeśli mu się to udaje, to składam najszczersze wyrazy… współczucia oczywiście.
3/ „Securitas to miejsce pracy dla osób zainteresowanych dynamicznym rozwojem kariery zawodowej w sektorze branży ochrony”.
Zainteresowanych jest moc, ale do pracy chętnych brakuje, bo dynamiczny rozwój kariery zawodowej kończy się zarówno dynamicznie już po przepracowaniu jednego dnia jak i po otrzymaniu pierwszego wynagrodzenia. W tej firmie dynamicznie wyrzuca się tylko puste słowa. W dodatku na wiatr. Dynamicznie firma traci obiekty. Dynamicznie traci pracowników. Dynamika rozpiera jedynie prezesów firmy, którzy w każdym wydaniu magazynu Patrol publikują same pochwalne hymny dotyczące sukcesów, osiągnięć etc. A dzięki komu? Ta dynamiczna dynamika aż mi dech zapiera…
4/ „Naszym potencjałem są ludzie, wiedza oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne. Pracownikom Securitas oferujemy szeroką ofertę szkoleniową i edukacyjną, tak aby każdy mógł rozwijać swoje umiejętności i predyspozycje w wybranym przez siebie obszarze”
Brrr…Znowu filozoficzna wykładnia. Można być potencjalnym muzykiem, biologiem, matematykiem czy też pracownikiem ochrony itp. Ale stwierdzenie cyt.: „naszym potencjałem są ludzie” wzbudza we mnie pewien bezwarunkowy odruch… Bo czy ludzie mogą być potencjałem? Albo inaczej: czy człowiek jako jednostka może być potencjałem? Dochodzę do wniosku, że autor tych słów jest potencjalnym kretynem. Przepraszam za słownictwo, ale nie ma delikatniejszego odpowiednika…Sorka filozof. Mam nadzieję, że już więcej nie będziesz rąbał, jak „chory w kubeł”, chociaż te słowa pewnie na zawsze pozostaną na głównej stronie internetowej firmy. Ale nie martw się, bo nikt z czytających nie analizuje treści… U mnie to takie zawodowe zboczenie, stąd słowa krytyki. No i nadszedł czas na edukację. Szerokie oferty szkoleniowe w celu rozwijania umiejętności. Z nadmiaru tych ofert nie wiadomo, która wybrać? Poza tym, kto w tej firmie bierze pod uwagę predyspozycje? Osobiście znam takich, którzy mają ogromne predyspozycje, ukończyli wszystkie możliwe szkolenia związane z ochroną, posiadają odpowiednie wykształcenie i co? Pracują jako tzw. „stacze” lub „spacerowicze” za całe OSIEM złotych…
A teraz tak na marginesie zadam jedno pytanie: Czy „głowy” firmy rzekomo wiodącej prym na całym świecie wiedzą, że większość pracowników haruje po 300, a nawet 400 godzin, by zapewnić utrzymanie swoim rodzinom? Że ich bolączką są dramatycznie niskie płace? Że sprzedają urlopy wypoczynkowe, by pokryć luki w domowym budżecie? Że ze zmęczenia zasypiają na swoich stanowiskach pracy na stojąco? A za jaka cenę? Za 1200 - 1500 zł miesięcznie. No może i zarabiają 2.000, 00 zł, ale kosztem czego? Zdrowia ! A zasiłki chorobowe wyliczane są ze średniej z trzech miesięcy! Paranoja!
Na jakimś forum ktoś napisał takie oto zdania cyt:
1/„Ochroniarze sami są sobie winni bo się godzą na pracę za takie marne grosze”.
Godzą się, bo zmusza ich do tego demokratyczny ustrój, w którym króluje bezrobocie, wyzysk pracodawców i brak poparcia, które mieli zapewnione w poprzednim ustroju. Dzisiejsze związki zawodowe pobierają jedynie składki i na tym kończy się ich działalność… W dzisiejszych czasach trzeba mieć jedynie układy. Najlepiej rodzinne lub poparcie znajomych. W przeciwnym wypadku pozostaje