Niestety praca w biurze to cały czas porażka. Ja jeszcze pracuję w jednym z oddziałów znajdujących się w galerii w dużym mieście na północy kraju ale już od dłuższego czasu szukam nowej pracy. Zatrudniona zostałam trzy lata temu za najniższą krajową (wtedy 1680zł brutto). Wyobraźcie sobie, że do dzisiaj obowiązuje mnie ta podstawa, ponieważ pracodawca wychodzi z założenia, że jak chcesz więcej zarobić to masz więcej sprzedawać. OK ale sama klientów do biura na siłę nie wciągnę i czasami nie ma szans na lepszą sprzedaż. W turystyce jest sezonowość i koniec kropka. Nie da się robić wielkiego obrotu co miesiąc. Są starsze panie w biurach, które pracują po nawet 1400zł brutto podstawy bo np nie potrafią się upomnieć o podwyżkę. Wiadomo, że jak by była sytuacja, że nie ma premii to pracodawca wyrównałby do najniższej krajowej ale premia zawsze jest, mniejsza lub większa więc czasem takie osoby zarobią 1600zł netto z premią i już firma nie musi nic wyrównać, bo ogólna wypłata jest wyższa niż najniższa krajowa. Po drodze przewinęły się nowe osoby w oddziale i zatrudnione były na aktualnie obowiązujących warunkach czyli np. w zeszłym roku 1750zł brutto a w tym roku 1850zł brutto. Zatem kiedy taki pracownik dostaje już wypłatę z premią to zarabia więcej niż ja z kilkuletnim doświadczeniem(każdy pracownik w oddziale dostaje tyle samo premii). Kolejna sprawa to zatrudnianie pracowników. Niestety rotacja w firmie coraz większa i się nie dziwię. Jak się zwolni jeden pracownik to we dwie musimy ogarnąć biuro w galerii czyli albo przychodzimy do pracy codziennie albo co drugi dzień po 12h. Osoby z centrali odpowiedzialne za rekrutację czasami ponad miesiąc zatrudniają nowe osoby. Taką osobę trzeba przeszkolić więc co najmniej 2 miesiące pracujesz jak wół bez odrobiny życia rodzinnego. Nie ma nawet kiedy odebrać nadgodzin.
Benefity dla pracowników: brak. Na święta żadnej paczki, bonu nic po prostu zero. Centrala firmy urządza sobie przyjęcia, imprezy, wyjazdy itp. a zwykły szary pracownik nie ma nic. Są wyjazdy na darmowe tzw study toury w obrębie Europy(poza Europą i na niektórych kierunkach europejskich płatne) ALE... trzeba podpisać umowę lojalnościową, że przez 6 miesięcy się nie zwolnisz, musisz zrobić sprawozdanie i jedziesz na swoim urlopie wypoczynkowym! MASAKRA!. Oferta na wczasy indywidualne? Jest ale nie wychodzi korzystnie- też trzeba podpisać lojalkę i jeszcze to co m dopłacą to dorzucą do dochodu jako inny w PIT na koniec koku. Spora część pracowników wyszukuje oferty u konkurencji lub u nas po lepszej cenie jak to śmieszne dofinansowanie.
Jedyne co tak na prawdę jest ok to atmosfera w oddziale pod warunkiem, że się trafi na fajną osobę. Ale to też ma swój pewien rodzaju minus bo powiedzmy, że się źle czuję i normalnie poszłabym na L4 to nie pójdę bo wiem, że inna osoba z biura będzie musiała przyjść za mnie w swój wolny dzień więc nie chcę robić nikomu pod górkę bo ja tez jak bym musiał przyjść do pracy w wolny dzień to bym się wkurzyła.
Polecam tę pracę jako powiedzmy pierwsza na rozpoczęcie kariery bo porównywalnie z jakimiś call center czy innymi firmami nastawionymi na sprzedaż można lepiej zarobić a przy tym czasem jest trochę luzu i się siedzi nie mając nic do roboty.
Powiem wam jednak, że tendencja jest taka, że spora część osób odchodzi a zostają tylko starsi pracownicy, którzy się zasiedzieli lub nie mają już innego wyjścia jak praca w biurze. Dochodzi do tego, ze firma zatrudnia pracowników nie posiadających kwalifikacji do pracy w turystyce i stąd też duża rotacja. Przeważnie jak taka osoba zobaczy jak się tu pracuje to sama się zwalnia a młodzi ludzie nie mają jakiś problemów ze znalezieniem nowej pracy. Jeżeli już nie macie innej opcji albo nie chcecie pracować fizycznie to dobra opcja na początek ale maksymalnie na dwa trzy lata i nie ma się co przejmować, że w ofercie są jakieś niby wygórowane wymagania bo przyjmują praktycznie jak leci byle mieć licencjat i zabajerować że się kocha podróże.