Gdyby się dało, to dałbym gwiazdki na minusie.
Na rozmowie kwalifikacyjnej albo bardziej zapoznawczej kwiatki, bratki i inne brokaty - jeździmy wszędzie po UE, nie jeździmy w nocy, zjeżdżamy w piątki do 13/15, opieka spedytora 24h…
I teraz tak, od początku jak to faktycznie wygląda - paki mają minimum 10 lat. Żadna nie jest odpowiednio konserwowana, opony nie są wymieniane chyba, że zaczynają druty wystawać, choć wymiana wtedy też jest wątpliwa bo szef ma to absolutnie gdzieś. Dachy w pakach są do wymiany, bo żaden normalnie nie chodzi, plandeka jest pourywana w niektórych miejscach i to też oczywiście jest olewane. Auta jako tako są serwisowane, ale żeby się o to doprosić, to minimum 2tyg trzeba pisać codziennie kilka razy żeby w ogóle cokolwiek się zadziało 😉
Przechodzimy dalej - spedytor, bo to najlepszy i największy żart. Gość ma ledwo 30 lat i zachowuje się jak zakompleksione dziecko, które szef ubóstwia🤣 chłop w siedzi na kanapie w domu, ponieważ pracuje zdalnie oczywiście. W poniedziałek nabierze zlecenia na cały tydzień a później to totalnie nic nie obchodzi. Wyznacza trasy, bo kierowca nie ma prawa jechać po swojemu w tej firmie bo uwaga - paliwo i kilometry muszą się zgadzać. Trasy idą przez zakazy, góry nieprzejezdne, ścieżki rowerowe, mosty 3,5m itd itd i teraz najlepsze - jak nie pojedziesz w taki sposób mimo, ze mowisz, że jest zakaz, że most, to jest do Ciebie problem i lecą groźby, że jak nadrobisz kilometrów to jeszcze Cię kosztami obciążą🤣 hit absolutny.
Lecimy dalej - zero kontaktu a tym bardziej napewno nie 24h, jak chłop pracuje od 8/9 do 15🤣 nie możesz go o nic zapytać, bo się obrazi, że musi w ogóle dać odpowiedź albo co lepsze, pomóc drugiemu człowiekowi🤣 tragedia.
Na koniec - jeżdżą wszędzie owszem, ale po Niemczech i Czechach 😉 nigdzie indziej nie pojedziesz, bo nie ma zleceń, bo transport jest taki biedny i nie ma pracy, więc trzeba (usunięte przez administratora) na Niemcy, gdzie zarzekają się, że Włochy, Hiszpania i inne fajne kierunki też robią… tak, robią - palcem po mapie.
I na koniec - rotacja w firmie jest ogromna, bo nikt nie chce tutaj pracować. Szef jest zupełnie nie w porządku. Olewa wiadomości, olewa to co się do niego mówi, prosi… nawet wyłącza telefon, żeby nikt nie dzwonił przypadkiem. Wiadomości odczytuje bez odpisywania, stosuje bardzo często techniki manipulacji w rozmowie, a drugi szef jest w biurze tylko na doczepkę jak pierwszy szef nie jest w stanie sobie poradzić w rozmowie z pracownikiem🤣 albo ewentualnie się go boi, wtedy też jest „jako świadek”🤣
Zatrudnijcie się, CHOĆ ODRADZAM, to sami sobie zobaczycie, że to co napisałem, to w 100% prawda.
I najważniejsze - płatność jest pod stołem 😉 umowa jest na zasadzie najniższej krajowej (umowa o pracę, choć zachęca gorąco do umowy zlecenie cały czas;) ) bez totalnie żadnych „benefitów”, które obowiązują w pakiecie mobilności i zachęca do PÓJŚCIA NA STUDIA aby mieć status ucznia, żeby SZEF jak najmniej musiał za Ciebie płacić ;) a jeśli osiągniesz ten status, to nic z tego nie dostaniesz. Będzie ci wmawiane, że dzięki temu masz najwyższą dniówkę a na koniec się okazuje, że jednak najniższa i szef sobie z ciebie jaja zrobił.
A no i, robiąc rozładunek koniecznie MUSI być włączone „lozko”, bo jak włączycie młotki, to szef będzie mieć obiekcje, bo wiecej kasy do ZUSU oddać🤣🤣
Żart pogania żartem, ale chcecie, spróbujcie tylko nie piszcie w opiniach, że nie ostrzegałem ;)