MAJ
19

Polacy chcą referendum w sprawie reformy edukacyjnej

Z sondażu CBOS wynika, że aż 62% badanych twierdzi, że w sprawie reformy edukacji powinno odbyć się referendum. Tymczasem wniosek w tej sprawie został skierowany do Sejmu niemal miesiąc temu i nie wydaje się, by miał on szansę na powodzenie.

Polacy chcą referendum

CBOS poinformowało, że pytanie nie dotyczyło konkretnego projektu referendalnego, który od 20 kwietnia leży w Sejmie, lecz ogólnego poparcia dla samego referendum związanego z reformą edukacji. Sondaż badał również poparcie dla samego projektu reformy, która likwiduje gimnazja i przywraca ośmioletnią naukę w podstawówkach oraz wydłuża kształcenie w liceach i technikach o rok. Spośród osób będących przeciwnikami reformy wprowadzanej przez minister Zalewską, aż 90 proc. badanych uważa, że referendum powinno się odbyć, a tylko 8 proc. odpowiedziało negatywnie. W drugiej grupie, skupiającej zwolenników zmian, 42 proc. popiera referendum, a 53 proc. ma odmienne zdanie.

Kto za, a kto przeciw?

Pod wspomnianym wcześniej projektem podpisało się ponad 910 tys. Polaków. Inicjatorem wniosku był Związek Nauczycielstwa Polskiego. Potrzebę przeprowadzenia referendum podkreślają również opozycyjne partie polityczne. Gdyby głosowanie ludowe miało miejsce, udział w nim zadeklarowało 78 proc. badanych. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że największą grupę przeciwników reformy, a zarazem zwolenników referendum, stanowią osoby młode z większych miejscowości, lepiej wykształceni oraz z najwyższym poziomem dochodów, będący zazwyczaj sympatykami centrum lub lewicy. CBOS przeprowadził badanie metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo. Sondaż przeprowadzono w dniach 5-14 maja 2017 roku na 1034 dorosłych mieszkańców Polski.

Wniosek bez szans na powodzenie

Wniosek dotyczący referendum wpłynął do sejmu 20 kwietnia. Nie ma on jednak szans na powodzenia – tak uważa premier Beata Szydło, która twierdzi, że wniosek wpłynął zbyt późno. Według niej reforma została już wdrożona, a wprowadzane zmiany przebiegają spokojnie. Szefowa Rady Ministrów uważa, że minister edukacji Anna Zalewska przez wiele miesięcy przeprowadzała konsultacje z samorządowcami, pedagogami i rodzicami, a w samej reformie nie ma żadnych niejasności. Według Beaty Szydło sam wniosek dotyczący poddania reformy pod głosowanie jest działaniem politycznym.

Autor: GoWork.pl


Dodaj komentarz

Nie będzie opublikowany na stronie.