Wyniki nowych badań serwisu Live Career Polska szokują – blisko 40% polskich pracowników miało do czynienia z łamaniem praw pracowniczych. W czasie pandemii zjawisko przybiera na sile, prowadząc do opóźnień lub braku wypłat, nielegalnych zwolnień z pracy, a nawet zmuszania do pracy podczas zwolnień lekarskich. 

Prawa pracownicze łamane w czasach COVID-19 coraz częściej

Pisaliśmy ostatnio o tym, co Polacy naprawdę robią w czasie pracy zdalnej. Zakupy w trakcie godzin pracy, wyłączone kamerki laptopów podczas spotkań i szkoleń online, a nawet fałszowanie wyników własnej pracy mają prowadzić do coraz większego spadku zaufania pracodawców do swoich pracowników. Czy jednak istnieje także druga strona medalu?

Jak się niestety okazuje, nie tylko pracownicy mają na sumieniu grzeszki związane z nowymi warunkami pracy podczas pandemii. Jak wynika ze wstrząsających badań serwisu Live Career Polska, w ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do łamania praw pracowniczych w czasie pandemii. Blisko 40% ankietowanych przyznało, że chociaż raz podczas swojej kariery miało do czynienia z łamaniem praw pracowniczych, podobnie jak 28% zwierzyło się, że zdarzyło im się nigdy nie otrzymać wynagrodzenia za swoją pracę. Jak duża jest skala niepokojącego zjawiska?

30% badanych przyznaje, że nic nie zrobiło z łamaniem praw pracowniczych w czasie pandemii

Opóźnienia lub wręcz brak wypłaty, zwolnienia pomimo objęcia przepisami ochronnymi, dyskryminacja ze względu na płeć czy „śmieciówki” podpisywane w miejsce należnej umowy o pracę – przykładów łamania praw pracowniczych podczas pandemii nie brakuje. Jak twierdzą uczestnicy nowego badania, liczba tego typu przypadków tylko rośnie. Spowodowany pandemią kryzys na rynku pracy dla wielu oznacza konieczność kurczowego trzymania się swojej posady.

Strach przed bezrobociem i perspektywą szukania nowego zajęcia paraliżują pracowników do tego stopnia, że przymykają oni oko i pozwalają na coraz więcej. Taką postawę skrzętnie wykorzystują przedsiębiorcy. 

Jak dodają autorzy badań, zjawisko największą skalę przybiera nie w dużych korporacjach, gdzie pracownicy mają możliwość szukania pomocy w dziale HR czy przełożonych wyższego szczebla. Najgorzej jest w małych i średnich firmach, gdzie zgłoszenie sprawy szefowi oznacza najczęściej… rozmowę z samym właścicielem firmy. To właśnie z tego powodu wielu poszkodowanych woli nie robić ze swoją sytuacją nic. Ponad 30% ankietowanych przyznało, że nie widziało żadnego dobrego rozwiązania swoich problemów.


DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Za co można zwolnić dyscyplinarnie?


Ilu Polaków doświadczyło łamania praw pracownika podczas pandemii? Liczby szokują

Przypadków mobbingu w pracy, dyskryminacji i innych tego typu praktyk najwięcej zgłaszają pracownicy administracji publicznej (50%). Jednak na łamanie praw pracownika podczas pandemii narzekają również pracownicy branży budowlanej oraz przemysłowej (41%), a także zatrudnieni w handlu (38%). 

Do jakich przypadków łamania praw pracowniczych podczas pandemii dochodzi najczęściej? Są to: 

  • brak należnej wypłaty za pracę – 28%
  • opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia – 29%
  • zawieranie umowy „śmieciowej” w miejsce umowy o pracę – 29%
  • dyskryminacja ze względu na płeć – 21%
  • bezpłatne nadgodziny – 66%

Aż 13% z tych pracowników, którzy w ankiecie zgłosili liczne nadgodziny, nie otrzymało za nie nigdy żadnej formy rekompensaty. Oburzające? Potrafi być jeszcze gorzej. Jak przyznaje jedna na pięć ankietowanych osób, zdarzyło jej się zostać zmuszoną do pracy pomimo przebywania na zwolnieniu lekarskim. Częste są także problemy z uzyskaniem urlopu, jak i ustaleniem jego terminu w dogodnym dla pracownika, a nie pracodawcy, momencie. 


Szukasz pracy we Wrocławiu? Sprawdź najlepsze oferty na GoWork.pl!


Jak walczyć z łamaniem praw pracowniczych w czasach COVID-19? Pracownicy boją się mówić

Badanie ujawniło też, jak niewielki procent przypadków łamania praw pracownika podczas pandemii jest zgłaszany. Jedynie 28% ankietowanych zdecydowało się na rozmowę z przełożonym o łamaniu swoich praw. Jeszcze mniej, bo tylko 8% zgłosiło sprawę do działu HR lub przełożonych wyższego szczebla. 


SPRAWDŹ TEŻ:


Najmniej chętnie szukamy za to pomocy u przeznaczonych do tego celu organów. Zaledwie 12% ankietowanych zdecydowało się na taki krok. Przekonanie o niskiej skuteczności instytucji takich, jak PIP, czy zbyt niskie kary dla przedsiębiorców sprawiają, że Ci ostatni czują się bezkarni. Wielu pracowników podkreśla także, że służby niewiele mogą zrobić dla osób, pracujących w oparciu o „śmieciową” umowę cywilno-prawną. A to całkiem spora grupa…

Jak wyjść z tego błędnego koła? Zdaniem ekspertów przypadki łamania praw pracowniczych podczas pandemii powinniśmy jednak próbować zgłaszać. Jeśli trzeba, do skutku. Jak jednak dodają, nie będzie to możliwe bez stopniowej edukacji społecznej o prawach pracowniczych, zwłaszcza wśród pracowników niższego szczebla.

Łamanie praw pracowniczych w czasie pandemii: jakie kroki można podjąć w obronie swoich praw?

W dobie pandemii wiele osób doświadcza łamania swoich praw pracowniczych, co może prowadzić do stresu i niepewności. Ważne jest, aby pracownicy byli świadomi swoich praw i mieli dostęp do informacji na temat możliwości zgłaszania nieprawidłowości. Zrozumienie kodeksu pracy oraz regulacji dotyczących ochrony zdrowia i bezpieczeństwa jest kluczowe. Warto również korzystać z pomocy związków zawodowych oraz organizacji broniących praw pracowników. Dobre praktyki obejmują dokumentowanie wszelkich nieprawidłowości, co może pomóc w przyszłych działaniach prawnych. Pracownicy powinni czuć się uprawnieni do zgłaszania swoich obaw bez obawy o reperkusje, co wymaga stworzenia odpowiedniej atmosfery w miejscu pracy. Edukacja na temat praw pracowniczych powinna być priorytetem zarówno dla pracodawców, jak i pracowników, aby zapewnić zdrowe i sprawiedliwe warunki zatrudnienia.