Spadające stopy procentowe miały ostudzić wyniki sektora bankowego. Tymczasem 2025 rok przyniósł rezultat, który trudno zignorować – 49 mld zł zysku netto, o ponad jedną piątą więcej niż rok wcześniej. W czasie, gdy koszt pieniądza zjechał z 5,75 do 4 proc., banki poprawiły wyniki. To nie przypadek, lecz efekt kilku równoległych zjawisk.
Skąd wziął się rekord?
Na pierwszy rzut oka logika wydaje się prosta: niższe stopy to niższe marże odsetkowe. Rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Wynik odsetkowy w 2025 r. wzrósł do 109 mld zł, choć przychody odsetkowe zwiększyły się jedynie symbolicznie, a koszty odsetkowe nawet lekko spadły. Sektor skorzystał też na niższych rezerwach – ich saldo obniżyło się o 21 proc., do 16,2 mld zł. To właśnie ta pozycja wyraźnie wsparła wynik końcowy.
Nie bez znaczenia pozostają prowizje i opłaty, które przyniosły ok. 29 mld zł. To mniej niż odsetki, lecz więcej, niż oczekiwano. W efekcie banki poprawiły wyniki mimo rosnących kosztów operacyjnych i mimo presji politycznej, która zakończyła się decyzją o podwyższeniu CIT dla sektora.
Rosnący bilans jako tarcza
Klucz tkwi jednak w skali działalności. Suma bilansowa banków zwiększyła się o 9,6 proc., kredyty dla sektora niefinansowego wzrosły o 6,1 proc., a depozyty – o 9,6 proc. W praktyce oznacza to, że mniejsza marża została rozłożona na większy portfel aktywów. Mechanizm jest prosty: niższa stopa procentowa boli mniej, gdy rośnie wolumen kredytów.
Dodatkowym buforem pozostaje nadpłynność sektora i brak ostrej rywalizacji o depozyty. Część portfela kredytowego oraz obligacji skarbowych ma okresowo stałe oprocentowanie, co stabilizuje przychody. Widać jednak pierwsze symptomy schłodzenia – wskaźnik NIM spadł do 3,55 proc., a w największych bankach marże kwartalne wyraźnie się obniżyły.
Co przyniesie 2026 rok
Prognozy mówią o dalszym spadku stóp nawet w okolice 3,25–3,5 proc. To oznacza presję na marże. Z drugiej strony rynek oczekuje ożywienia akcji kredytowej i wzrostu portfela o ok. 10 proc. Wzrost gospodarki i dochodów gospodarstw domowych może podtrzymać napływ depozytów.
Największym wyzwaniem stanie się jednak podatek. CIT dla banków wzrośnie do 30 proc., co według szacunków obniży zysk sektora o blisko 6,8 mld zł. Banki nie są odporne na zmiany otoczenia, lecz wciąż potrafią adaptować model biznesowy do nowych warunków. Wynik w okolicach 50 mld zł w 2026 r. pozostaje ambitnym, choć wciąż realnym scenariuszem.
Źródło: rp.pl